Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka - Chrysler 300C

Udostępnij
  • Auta luksusowe

    2005-01-24, Marcin Zasada
  • O tym samochodzie mówi się, że jest najszybszym prostopadłościanem świata. Przepraszam, najszybszym i najpiękniejszym, a do tego jeszcze pewnie najdroższym.
  • Z jednej strony, najnowsza limuzyna Chryslera to naturalna kontynuacja słynnej tzw. linii literowej, która święciła triumfy w Stanach Zjednoczonych w latach 50. i na początku lat 60. Jej poprzednikiem jest model 300M – zwiastun odrodzenia legendarnej serii. Trudno jednak doszukiwać podobieństw pomiędzy nim, a 300C. Praktycznie kończą się one na nazwie. Stylistycznie to dwa zupełnie różne samochody.

    Klasyka ponad wszystko

    Po dość kapryśnym przyjęciu, jaki spotkał 300M, szefowie Chryslera poszli po rozum do głowy. Przede wszystkim zadbali, by ich okręt flagowy zawierał się w definicji amerykańskiej limuzyny. Co to oznacza w praktyce?

    Chrysler 300C Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka Chrysler 300C Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka Chrysler 300C Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka

    Amerykańska limuzyna musi emanować klasyką, bowiem przede wszystkim dzięki temu kojarzy się z luksusem i elegancją. 300M próbował złamać tę zasadę, ale tylko na próbach się skończyło. Model ten miał dwie niewybaczalne cechy – krótką maskę (tzw. cab forward) i napęd na przednie koła. Coś takiego nie przystoi limuzynom Zza Oceanu. I nie ważne, że auto było ładne, wygodne oraz znakomicie się prowadziło – potencjalni nabywcy samochodów w tym segmencie po raz kolejny pokazali, że są nie tylko diabelnie wybredni, ale i wyczuleni na punkcie umiłowania tradycji.

    Pierwsze co można powiedzieć o modelu 300C (oprócz tego, że jest on efektowny, potężnie zbudowany i szykowny) to to, że jest on klasyczny do bólu. Można zaryzykować stwierdzenie, że właśnie dzięki temu samochód ten sprzedaje się w Stanach lepiej od swojego poprzednika.

    Alfabet Chryslera

    Zanim dowiemy się o innych sekretach niezwykłej popularności 300C, cofnijmy się do początków słynnej „serii literowej” Chryslera. W 1955 roku na rynku pojawił się jej prekursor – model C-300. Auto wyróżniało się 300-konnym silnikiem V8 Hemi (nazwa pochodzi od hemisferycznych, czyli półokrągłych komór spalania), który stał się elementem charakterystycznym wielu późniejszych członków dynastii Chryslera.

    Chrysler 300C Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka Chrysler 300C Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka Chrysler 300C Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka

    Zaledwie rok po debiucie C-300 gotowy był już jego następca – model 300 B, natomiast w roku 1957 rozpoczęła się produkcja trzeciej generacji samochodu oznaczonej symbolem 300 C. Właśnie ona zapoczątkowała gruntowne zmiany stylistyki całej serii. Samochód wyglądał znacznie agresywniej, wyposażono go również w stylową, owalną kratę chłodnicy. Najważniejszym atutem 300 C był jednak silnik o pojemności 6,4 litra i mocy 375 KM.

    Dynastia limuzyn Chryslera wygasła w 1965 roku. Do tego czasu wyprodukowano jeszcze aż osiem modeli z „serii literowej”, od 300 E do 300 M. Zwiastunem jej odrodzenia był nowy 300M, który powstał w roku 1999. Cztery lata później, podczas targów motoryzacyjnych w Nowym Jorku zaprezentowano prototyp jego następcy – model 300C. Już pół roku później gotowa była jego wersja produkcyjna.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 

galeria galeria auta: Chrysler 300C

 
 
 
 
 

Opony letnie w najlepszych cenach!

Limuzyna klasycznie amerykańska. Do tego potężna i elegancka - Chrysler 300C

Podpis:

Dodaj