Niech żyje klasyka
-
Auta luksusowe
2006-02-09, Marcin Zasada - Przód jakby z Mercedesa, tył ma w sobie coś z BMW - tworząc nowego Lexusa LS460 konstruktorzy japońskiej marki korzystali z naprawdę dobrych wzorców. A efekt końcowy? Czwarta generacja flagowego modelu luksusowego wcielenia Toyoty to kunsztowne rękodzieło.
Bój się Mercedesie
Zaraz po debiucie tego auta podczas corocznej imprezy Detroit Motor Show organizowanej dokładnie w stolicy amerykańskiej motoryzacji, dziennikarze i samochodowi eksperci okrzyknęli LS460 nowym, groźnym rywalem Mercedesa klasy S. A co z tradycją? – niejeden pewnie zechce zapytać. Fakt, na pewnych szczeblach, przywiązanie do klasyki jest święte. Jednak choć historia Lexusa nie jest tak bogata i ciekawa jak ta niemieckiej marki (liczy sobie zaledwie siedemnaście lat), w dążeniu do czterokołowej perfekcji japońska marka w niczym nie ustępuje germańskiemu potentatowi.






Co ma być zatem głównym orężem Lexusa w wyścigu nie tylko z Mercedesami, ale i Audi, Jaugarami, czy BMW? Przede wszystkim, nienaganna jakość i komfort (już sama nazwa przywodzi w naszym kraju bardzo pozytywne konotacje...), a także warte uwagi osiągi. Jak zaręcza japońska marka, „inżynierowie tworzący LS460 osiągnęli najwyższy poziom dokładności, precyzji, wykwintności, kunsztu, jakiego jeszczeście nie widzieli". Cóż, mocne słowa...
Jak w prywatnym odrzutowcu
Patrząc na nadwozie tego auta, można dojść do wniosku, że Lexus to najbardziej konserwatywna marka na świecie. Niewiele tu zaskakujących, ekstrawaganckich, szokujących (sic!) rozwiązań stylistycznych. Niewiele? Ba, nie ma ich praktycznie w ogóle! LS460 jest nobliwy. I dobrze mu tak – niech żyje klasyka. W ramach uzupełnienia dodajmy, że nowa limuzyna Lexusa została oparta na prototypie LF-Sh, którą zaprezentowano podczas zeszłorocznej wystawy w Tokio.






Samochód ten w wielu elementach nawiązuje do wcześniejszych, mniejszych modeli Lexusa – GS i IS. LS460 jest długi dokładnie na 5 metrów i 29 milimetrów, szeroki na metr i 87,5 centymetra, a wysoki – na metr i 476 milimetrów. Uzupełniając wymiary dodajmy, że rozkład osi wynosi niemal dokładnie trzy metry (bez trzech centymetrów). Po raz pierwszy w historii marki, w ofercie Lexusa pojawiła się również przedłużona (do 5,151 metra; rozstaw osi powiększony o 122 milimetry) wersja tego modelu oznaczona, rzecz jasna, symbolem „L". Konstruktorzy tego ultrakomfortowego pojazdu zaaranżowali jego wnętrze w taki sposób, by jazda również na tylnych siedzeniach (dwa indywidualne fotele) była jak najbardziej zbliżona do luksusów, jakie zapewnia podróżowanie... prywatnym odrzutowcem.
- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Niech żyje klasyka
Podpis:
DodajPolecamy!
To jest fascynujące - przeciętna marka w ciągu kilku lat zdobyła popularność Coca Coli. To oznacza, że...


Ocena:
Newsletter - zapisz się!

galeria auta:




dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera





