Nasz serwis internetowy oraz podmioty z nim współpracujące takie jak reklamodawcy, firmy badające rynek, dostawcy usług oraz treści, korzystają z plików Cookies zapisywanych na Twoim urządzeniu w celach identyfikacyjnych, reklamowych oraz statystycznych. Dzięki temu możemy między innymi dostosować wygląd strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące Cookies. Instrukcje zmiany ustawień dla najpopularniejszych przeglądarek znajdziesz tutaj: Chrome, Firefox, Internet Explorer, Opera i Safari. Jeżeli nie wyrażasz zgody na wykorzystywanie przez nas mechanizmu Cookies, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej informacji możesz znaleźć w Polityka prywatności.
Kliknij aby zamknąć
Gorące tematy:

Auto w Firmie

Floty rosną, rynek się kurczy

dodano: jakiś czas temu
W roku 2012 przedsiębiorcy okazali się jedynym w Polsce pewnym klientem dla importerów samochodów. Kupili oni więcej pojazdów niż rok wcześniej, rekompensując straty wynikające z załamania zamówień wśród nabywców prywatnych. Szczególne powody do zadowolenia mieli sprzedawcy najtańszych i najdroższych samochodów w rynkowej ofercie.
W roku 2012 przedsiębiorcy okazali się jedynym w Polsce pewnym klientem dla importerów samochodów. Kupili oni więcej pojazdów niż rok wcześniej, rekompensując straty wynikające z załamania zamówień wśród nabywców prywatnych. Szczególne powody do zadowolenia mieli sprzedawcy najtańszych i najdroższych samochodów w rynkowej ofercie.

W zeszłym roku polscy przedsiębiorcy odebrali kluczyki do 153 905 nowych samochodów osobowych i spośród 273 589 aut w ogóle zarejestrowanych w kraju, co było wynikiem o 6,3% lepszym niż w 2011 roku. Z takich wyników nie jest zadowolony Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego: – Poziom sprzedaży patrząc przez wielkość polskiego rynku, ciągły jego rozwój oraz to, że nasza gospodarka na tle innych europejskich gospodarek ma się nieźle, jest bardzo niski. Z powodzeniem można by sprzedawać w Polsce nawet pół miliona nowych samochodów rocznie. W zeszłym roku osiągnięto wynik na poziomie 2011 roku, ale tamten z kolei był gorszy od roku 2010 o około 40 tysięcy egzemplarzy. Wzrost rejestracji dotyczył wyłącznie przedsiębiorców. Rejestracje wśród klientów indywidualnych skurczyły się w ciągu roku do poziomu 119 684 szt. (-9,8%). Łączny rynkowy wynik rejestracji na firmy i na klientów indywidualnych był więc gorszy o 1,4% niż w 2011 roku. Musimy pamiętać, że oficjalne dane rejestracji są obarczone błędem ze względu na zjawisko nieakceptowanego przez importerów reeksportu pojazdów. Zdarzały się przypadki rejestracji dużych partii samochodów w Polsce, a potem ich odsprzedaży za granicą. Ocenia się, że za granicę trafiło w ten sposób ok. 35 tys. samochodów, a więc faktyczna liczba rejestracji nowych aut osobowych nad Wisłą jest bliższa 240 tysięcy pojazdów. Nasilenie procederu reeksportu jest ściśle zależne od wartości złotówki.

Firmy biorą dwie trzecie
Dla coraz większej liczby importerów przedsiębiorcy są najważniejszym klientami, którzy nie dość, że kupują więcej pojazdów, to również zamawiają zwykle droższe i lepiej wyposażone samochody. Średnia ważona cena pojazdu rejestrowanego na regon jest przeciętnie ponad 20 tys. zł wyższa niż tego nabywanego przez klientów indywidualnych. W 2012 roku utrwaliła się tendencja wzrostu udziału pojazdów kupowanych na firmy w rynku samochodów osobowych. Udział rejestracji samochodów firmowych osiągnął 56,2% w całym rynku. To kolejny rekord. Przypomnijmy, że w 2011 roku na regon zarejestrowano nad Wisłą 52% wszystkich nowych samochodów, a dwa lata wcześniej ok. 45%. Udział rejestracji na firmę jest z pewnością jeszcze większy i może sięgać 70%, ponieważ osoby fizyczne prowadzące działalność i spółki cywilne nie są w tych statystykach uwzględniane. – Udział klienta instytucjonalnego w rejestracjach rośnie od paru lat – twierdzi Wojciech Drzewiecki z Samaru. – Jest to efekt nie zubożenia społeczeństwa, bo przecież zarabiamy coraz więcej, ale tego, że nasze pensje nie nadążają za inflacją, a ceny aut też już nie są takie, jak były kiedyś. Po drugie, mamy do czynienia z bardzo silną konkurencją w postaci aut używanych. Wielu ludzi preferuje kilkuletnie pojazdy, których koszt zakupu jest 30–40% niższy niż pojazdu nowego.

Wśród marek popularnych w 2012 roku najwięcej samochodów osobowych sprzedały firmom Peugeot (75,1% łącznej sprzedaży do końca sierpnia br.), Ford (67,4%) oraz Volkswagen (62,2%) i Citroën (62%). Wyjątkowy progres w tym zakresie notuje Dacia. Jeszcze w 2007 roku na firmy rejestrowano ledwie 29,6% wszystkich Dacii, w 2010 roku było to 37,7%, a w zeszłym roku już 58,3%. Na drugim biegunie są m.in. Chevrolet, Kia i Honda, których zarejestrowano na firmy odpowiednio 29,1%, 36,3% oraz 37% łącznej sprzedaży. Od kilku lat rośnie jednak udział przedsiębiorców wśród klientów każdej z tych marek.

Liderem jest Škoda
Dziesięciu największych graczy polskiego rynku opanowało 69% rynku dostaw aut osobowych dla firm. Pozycję dominującą umocniła Škoda, której sprzedaż w 2012 roku zwiększyła się o 0,6% do 19 098 pojazdów, co stanowi 13,1% wszystkich aut dostarczonych firmom. Czeska marka jest również liderem sprzedaży wśród klientów indywidualnych, do których trafiło 13 115 (40,7% łącznej sprzedaży) jej samochodów, czyli 2,3% mniej niż w 2011 roku. Dużymi sukcesami sprzedażowymi może się pochwalić wicelider rynku Volkswagen, który przekazał przedsiębiorcom 14 554 samochody (+13,4%). Na trzecie miejsce spadł Ford z liczbą 11 404 dostarczonymi pojazdami. Marka ta odnotowała rekordowy spadek sprzedaży rok do roku (o 29,2%, do poziomu 11 404 szt.). Zeszły rok nie był udany również dla Fiata. Fiat w ciągu kilku lat z pozycji jednego z liderów rynku obecnie załapał się jedynie na pozycję dziesiątą w ogólnym rankingu najpopularniejszych marek (12 937 szt., ze spadkiem o 27,2% w stosunku do 2011 roku) i jedenastą w rankingu firm najpopularniejszych we flotach, tuż za Citroënem a przed Dacią. Co ciekawe Fiat zwiększył sprzedaż aut w firmach o 2,9%, do 6219 szt. Mniejsze spadki zanotowały również firmy Opel oraz Renault, odpowiednio o 12,8% i 9,9%. Koncerny General Motors i Renault rekompensują sobie z nawiązką słabsze wyniki tych marek coraz lepszą sprzedażą swoich bardziej budżetowych marek, czyli Chevroleta i Dacii.

W 2012 roku zarejestrowano na REGON ponad 235% więcej aut rumuńskiej Dacii (łącznie 5579 szt.) niż rok wcześniej. Nawet jeśli weźmiemy poprawkę na fakt, że część z nich trafiła po rejestracji za granicę, to i tak wynik jest imponujący. Według Wojciecha Drzewieckiego, prezesa IBRM Samar: – Dacia to czarny koń na polskim rynku, rozwija się bardzo dynamicznie, zainteresowanie tą marką rośnie zarówno wśród nabywców indywidualnych jak i firm. Auta tej firmy są proste, w miarę niezawodne, a przy okazji cena jest wysoce atrakcyjna. Ludzie, dla których najważniejszą cechą auta jest zapewnienie mobilności, oceniają te produkty jako dobrą alternatywę. Chevrolet zwiększył liczbę rejestracji na firmy o 69% (do 3048 szt.). To zasługa m.in. poszerzenia oferty o nowe wersje kompaktowego Cruze'a i Aveo z silnikiem Diesla. Istotne wzrosty rejestracji w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych marek odnotowały również Hyundai (+46,1%), głównie za sprawą wzrostu zainteresowania modelem ix35, Nissan (+29,6%), dzięki wyjątkowemu wzrostowi sprzedaży Qashqai'a, Peugeot (+16,5%) oraz Toyota (+12,8%).

Sumując wyniki poszczególnych marek funkcjonujących w ramach większych koncernów, okaże się, że bezapelacyjnym liderem polskiego rynku jest koncern Volkswagen z prawie 25% udziału w sprzedaży do firm, wiceliderem jest Renault-Nissan (13,6% rynkowego tortu), a pierwszą trójkę zamknie PSA (10,9%). Tuż za podium jest General Motors, z udziałem 9,1%, a na piątym miejscu znalazł się koncern Hyundai-Kia (7,9%).

Modele na topie
Lista najpopularniejszych modeli w polskich firmach od lat wygląda podobnie. W 2012 roku dziesięć najpopularniejszych z nich stanowiło ponad 30% łącznych dostaw do firm. Liderem rejestracji na regon jest ŠkodaOctavia (9622 szt.), przed Fordem Focusem (5395 szt.) oraz Oplem Astra (5113 szt.). Została więc zachowana ta sama kolejność co w 2011 roku. Najpopularniejszymi modelami dla managerów średniego szczebla są Volkswageny Passaty, których dostarczono do końca roku 3433 szt., oraz Fordy Mondeo (2943 szt.) i Ople Insignia (2717 szt.). Wszystkie te modele zanotowały jednak wyraźne spadki sprzedaży.

Najbardziej błyskotliwą karierę w zeszłym roku w firmach przeżywała Dacia Duster, której rejestracje wzrosły trzyipółkrotnie do poziomu 3039 szt., dzięki czemu model awansował o 30 miejsc na 9. pozycję w rankingu! Jak wyjaśnia Grzegorz Paszta z Renault: – Powodem tak gwałtownego wzrostu sprzedaży Dacii Duster w Polsce w tym roku jest uruchomienie drugiej i trzeciej zmiany w fabryce, w której jest on wytwarzany. Dzięki temu zwiększyła się dostępność tych samochodów dla klientów i skrócił czas oczekiwania na nie z pięciu–sześciu miesięcy do półtora miesiąca. Dłuższy okres oczekiwania sprawiał, że wielu potencjalnych nabywców rezygnowało z zakupu. Wysokim wzrostem rejestracji na regon mógł się pochwalić piąty w rankingu Nissan Qashqai (+63%). Według Iwony Bartosik, fleetsales managera z Nissana: – Qashqai jest w coraz większym stopniu rozpoznawalny jako samochód flotowy. Jednym z większych odbiorców tego modelu były firmy najmu krótkoterminowego, które zintensyfikowały zakupy przed Euro 2012. Od 2011 roku jako Nissan poprawiliśmy oferty do firm wynajmu długoterminowego, a z sześcioma największymi firmami została podpisana umowa o współpracy. Zmiana modelu wyraźnie przyczyniła się do wzrostu zainteresowania Toyotą Yaris, której rejestracje na firmy rok do roku wzrosły o 33,2%, zapewniając szóstą pozycję w rankingu. Oczko niżej znalazł się Volkswagen Golf, którego sprzedaż, mimo oferowania odchodzącego modelu, wzrosła o 9,3%.

Rośnie segment premium
Po raz kolejny wzrosła sprzedaż pojazdów segmentu premium, choć zmienili się diametralnie liderzy rankingu. W ciągu 2012 roku rejestracje czterech czołowych marek tej grupy (Audi, BMW, Mercedesa i Volvo) wzrosły o 15% (do 16 593 szt.) w porównaniu z 2011 rokiem, co dało im łącznie 10,8% udziału w dostawach pojazdów do firm. Volvo jako jedyna marka z czwórki liderów zanotowała spadek rejestracji (-4%), a tym samym spadła z pozycji rynkowego lidera na czwarte miejsce w tej grupie. O jedną czwartą wzrosło za to zainteresowanie w firmach samochodami BMW i Audi. Tym samym bawarska marka wysunęła się na pozycję rynkowego lidera segmentu premium. Duża w tym zasługa wyraźnego wzrostu rejestracji nowej generacji modelu X3 (1148 szt.), który o włos wyprzedził BMW serii 5 (1120 szt.). Nadal jednak najpopularniejszym modelem w grupie aut premium jest Volvo XC60 (1317 szt.). Zazwyczaj cztery na pięć pojazdów luksusowych w Polsce jest rejestrowanych na regon. Rekordzistą jest Porsche, ok. 88% pojazdów w tym roku zarejestrowano na firmy, a na kolejnych miejscach plasują się BMW (84%) i Volvo (83%). Najmniej spośród marek luksusowych na regon rejestrowanych jest aut Lexusa – 70%. Przez około rok sprzedaż dealerom nakręcały również bankowozy typu C, przy których zakupie możliwe było pełne odliczenie VAT. W grudniu 2012 r. wprowadzono jednak szereg nowych wymogów w przepisach, które zamknęły drogę do rejestracji samochodów osobowych jako bankowozy. Wcześniej jednak zarejestrowano w ten sposób 456 samochodów, najwięcej było Volvo (159 szt.), Infiniti (51 szt.) i BMW (41 szt.).

Prognozy
Analizując zeszłoroczne wyniki sprzedaży, szczególnie w końcówce roku, trudno o optymizm. – Biorąc pod uwagę spodziewane osłabienie gospodarcze i rosnące obawy przedsiębiorców co do kondycji ich firm w najbliższym roku możemy zakładać, że tegoroczna sprzedaż będzie co najwyżej zbliżona do zeszłorocznej – twierdzi Jakub Faryś z PZPM. – Pod koniec 2012 roku obserwowaliśmy drastycznie malejącą liczbę rejestracji, zwłaszcza pojazdów dostawczych, co jest sporym powodem do niepokoju. Co prawda w styczniu sprzedaż wzrosła, ale zazwyczaj miesiąc ten nie jest miarodajny i nie odzwierciedla tendencji na cały rok.

Prognozowany tegoroczny poziom sprzedaży na zeszłorocznym poziomie to zła informacja również dla dealerów, wielu już dziś funkcjonuje na granicy opłacalności. Tylko zwiększenie zysków i przychodów może uchronić niektórych z nich przed bankructwem.

Zachowawczość zakupową i gorszą kondycję przedsiębiorców potwierdzają badania Instytutu Badań i Rozwiązań B2B KerallaResearch. Według nich, pod koniec zeszłego roku 37,8% ankietowanych przedsiębiorców źle oceniało sytuację ekonomiczną swojej firmy. Rok wcześniej to samo zdanie miało tylko 27,7% przedsiębiorców. Aż 84,3% firm MŚP pod koniec 2012 roku uważało, że rząd nie wspiera ich aktywnie i nie pomaga w prowadzeniu biznesu. Ponadto 57,3% z nich wskazało na pogarszającą się kondycję polskiej gospodarki i nie liczą oni na poprawę sytuacji w tym roku. Zaledwie 10,2% uważa, że w 2013 roku gospodarka Polski i Europy wyjdzie z kryzysu, ale aż 72% widzi koniec kryzysu dopiero w roku 2014.

Jak podkreśla Wojciech Drzewiecki: – Przede wszystkim niezbędne są zmiany prawnopodatkowe, dotyczące podatku VAT, akcyzy oraz poprawa funkcjonowania systemu kontroli technicznej pojazdów. W przypadku VAT-u, obecna rządowa propozycja mówiąca o 50-proc. odpisach od zakupu aut, paliwa i kosztów serwisowania pojazdów, nie do końca jest dobrym rozwiązaniem. Z pewnością sprzyja budżetowi państwa, ale już przedsiębiorcom niespecjalnie. O wiele lepszym pomysłem byłoby zapewnienie im pełnego odpisu VAT. Zdynamizowałoby to sprzedaż i, wbrew obawom resortu finansów, zwiększyłoby wpływy do budżetu państwa. Jakub Faryś z PZPM dodaje: –Na razie po stronie Ministerstwa Finansów nie ma żadnej deklaracji zmian. Zadziwiający jest z jego strony brak chęci poprawienia rynkowych wyników a tym samym wpływów do budżetu państwa. A bez zmian w przepisach podatkowych rynek sprzedaży nowych samochodów w Polsce nie drgnie.

Dostawczaki przyhamowały...
Mniej optymizmu panuje w segmencie pojazdów dostawczych, których sprzedaż powszechnie uważa się za miernik kondycji polskiej gospodarki. W zeszłym roku zarejestrowano nad Wisłą 38 507 aut dostawczych, czyli aż o 9,8% mniej aut niż rok wcześniej. W całym roku większość czołowych graczy odnotowała spadki sprzedaży. Szczególnie końcówka roku, w której tradycyjnie sprzedaż wzrasta, była daleka od oczekiwań importerów. Spadek rejestracji w grudniu, porównując z grudniem 2011 roku, zanotowali wszyscy najwięksi dostawcy, w szczególności Peugeot (-55,9%) i Fiat (-46,7%).

Rejestracje aut dostawczych lidera rynku – Fiata – w ciągu całego roku spadły minimalnie (o 0,6% do poziomu 9222 szt.), a tym samym włoska marka umocniła swoją rynkową pozycję (do poziomu niemal 24%). Wiceliderem w tym segmencie jest Renault z liczbą rejestracji 4585 szt. i 11,9% udziału. Pierwszą trójkę najchętniej nabywanych dostawczaków zamyka Peugeot (4173 szt. i 10,8% udziału w rynku), który jednak zanotował wyraźny spadek w porównaniu z 2011 rokiem (-17,6%). Największy spadek rejestracji zanotował w zeszłym roku Citroën (o 38,3%, do 3094 szt.). W dużej mierze jest to wynikiem zakończenia rok wcześniej dużych dostaw samochodów dla Poczty Polskiej. Wyraźny wzrost rejestracji aut dostawczych zanotowały Škoda (+55,7%) oraz Dacia (+11,8%). W grupie małych pojazdów dostawczych i kombivanów zdecydowany prym wiodą bliźniacze konstrukcje Peugeot Partner i CitroënBerlingo, których łączna liczba rejestracji (wersji osobowych i dostawczych) wyniosła 6196 szt. Ponad 13% w ogóle zarejestrowanych dostawczaków w Polsce w 2012 roku stanowiły Fiaty Ducato (5072 szt.), który tym samym został liderem krajowego rynku. W pierwszej trójce znalazły się jeszcze Renault Master (3330 szt) i Ford Transit (2406 szt.). Warto zaznaczyć, że w 2012 roku zarejestrowano w Polsce 100 szt. (w 2011 – 3 szt.) samochodów dostawczych DZT Pasagon, oferowanych kilka lat temu pod nazwą Lublin.

W ciągu roku rankingi sprzedaży w tym segmencie dostawczaków mogą czekać duże przetasowania ze względu na znaczną liczbę nowości rynkowych. Ford zaproponuje klientom aż trzy nowe modele dostawcze, Mercedes poszerzył gamę modeli o Citana, najmniejszy dotychczas oferowany pojazd użytkowy, a Dacia rozkręca sprzedaż taniego modelu Dokker.

...pikapy również
Wraz z zakończeniem realizacji wielu projektów budowlanych w Polsce, związanych m.in. z Euro 2012, zmniejszyło się wyraźnie zapotrzebowanie na typowo użytkowe pojazdy wykorzystywane na placach budów, w tym pikapy. Po wyraźnym wzroście rejestracji przed dwoma laty w zeszłym roku segment ten skurczył się o 16,5% do poziomu ok. 2,6 tys. pojazdów. W zeszłym roku na pozycję rynkowego lidera wskoczyła Toyota Hilux, która wyprzedziła dotychczasowych hegemonów, czyli Nissana Navarę i Mitsubishi L200. Wyniki Toyoty nie wynikały jednak ze wzrostu jej sprzedaży, ale wyraźnie mniejszego spadku dostaw (-3,1%) niż u rywali. Rejestracje pozostałych wspomnianych modeli skurczyły się o jedną trzecią w 2012 roku. Na tym tle bardzo dobrymi wynikami może się pochwalić Volkswagen, którego pikap Amarok znalazł się w trójce najchętniej zamawianych aut tego typu (446 szt., +31,2%). Jego popularność może jeszcze wzrosnąć za sprawą uruchomienia produkcji w Niemczech, dzięki czemu wyraźnie skróci się czas dostawy tych pojazdów.

Ciągle jeszcze przed rozpędem
Liczba zarejestrowanych w Polsce nowych samochodów ciężarowych o DMC powyżej 3,5 t osiągnęła w 2012 roku poziom 16 436 szt., co oznacza spadek o około 4% w stosunku do roku poprzedniego.

W grupie tej zawiera się 14 045 szt. najcięższych pojazdów ciężarowych o DMC 16 ton i powyżej, co jednocześnie stanowi mniejszą o 510 liczbę w stosunku do zarejestrowanych w roku poprzednim. To dowodzi zdecydowanej i wciąż utrzymującej się dominacji transportu międzynarodowego nad krajowym. Na tym tle zwalnia wciąż rynek ciężarowych pojazdów specjalistycznych.

Największą popularnością w całym segmencie nowych pojazdów o DMC 16 ton i powyżej cieszyły się samochody ciężarowe marki DAF (3545 szt.), następnie: Mercedes-Benz (2781), MAN (2712), Volvo (2221), Scania (2141), Iveco (1578) i zamykające stawkę Renault (1327). Ciekawostką jest to, że marka DAF odnotowała wzrost sprzedaży w Polsce w stosunku do roku 2011 o 21%, a Scania i Iveco odpowiednio – o 6,4% i 11,6%.

W segmencie lżejszych pojazdów ciężarowych zaliczanych do przedziału DMC pomiędzy 3,5 a 16 ton prym wiodło Iveco z ogólną liczbą zarejestrowanych po raz pierwszy pojazdów rzędu 845, a następnie MAN (624), Mercedes-Benz (516), Renault (123), DAF (99), Volvo (29), Mitsubishi Fuso (28) oraz inne (57). Tutaj również lider – firma Iveco – odnotował jako jedyny z tego segmentu wzrost sprzedaży w stosunku do roku poprzedniego o prawie 28%.