BMW Seria 5
„Princess Stephanie”

  • rocznik 1983
  • silnik 525 e 2.7
  • moc 125 KM
  • kupione używane w 2005
  • przebieg 120 194 km
74,06

6 lat i 16 dni online
auto obejrzano 2603 razy
wszystkich ocen 906

O moim aucie

Wyglądała obiecująco z dobrym pochodzeniem geograficznym, pełną dokumentacją, książką serwisową, nieoficjalną teczką właściciela pt. "Reparacje wozu" (pisownia oryg.), trzema kompletami kluczyków i niewielkim przebiegiem.



Jeden jedyny właściciel od nowości – polski dyplomata mieszkający w Monako, niejaki Edmund Milewczyk, rocznik 1925. Kupił ją sztukę-nówkę, 11 stycznia 1984 r. (data produkcji 04.10.1983) w salonie BMW w Monte Carlo. Na jego życzenie dealer dołożył autoalarm, reflektory przeciwmgielne, wypasiony radioodtwarzacz stereo z głośnikami i elektrycznie wysuwaną anteną.



W 2004 r. Milewczyk wrócił do PL. Zabrał wóz ze sobą jako mienie przesiedleńcze. Popsuło mu się zdrowie, przestał jeździć.

Przez półtora roku dojrzewał do decyzji o sprzedaży.

Wtedy nie docenił wartości swojego wozu, albo chciał go szybko sprzedać :/ Skorzystał z tego pośrednik...



Moje pierwsze przymiarki potwierdziły ładny stan.

Co prawda, wóz nosił ślady paru drobnych "przygód", ale w 98 % był fabryczny, jak opuścił Dingolfing.



Parę kluczowych znaków na ziemi i niebie potwierdzało 118 tys. km przebiegu. Opony Pirelli z 1997 r. wyglądające jak nowe (!) i ozdobne kliny uszczelek szyb nie wyprażone przez słońce świadczyły, że wóz spędził większość swego życia w ciemnym garażu.



Niestety, na zewnątrz pozostało sporo "pamiątek" po nonszalackim, francuskim stylu parkowania (a może po "testach" młodego wiekiem pośrednika?) Zadrapania na błotnikach, krzywy przedni zderzak, zdefasonowany pas pod zderzakiem. Lekko wgięty lewy próg i zarysowane tylne drzwi nad nim, dość opornie zamykające się wskutek tych „obrażeń”. W jednym miejscu głębokie rysy powłoki antykorozyjnej na brzuchu i leciutkie wgięcie na misce olejowej automatu.



W 1985 r. z niewyjaśnionego dotąd powodu w ASO przelakierowano dach, ale wyszło zgrabnie. Gdyby nie widoczne granice powłoki na słupkach dachu i faktura za usługę, nie zauważyłbym tego.



Zagadką pozostaje tajemnicze osmalenie tylnego pasa. Zapewne ślad garażowego pożaru, który pobuszował w sąsiedztwie auta. Prawdopodobnie wymieniono wtedy tylny zderzak i lampy zespolone, oraz pobieżnie wyczyszczono lakier. Ostały się jednak okopcone i uszkodzone termiczne lampki oświetlenia tablicy rejestracyjnej i lekki brązowy nalot na lakierze (który ustąpił przed legendarną pastą Tempo).



Senior jeździł niewiele.

W pierwszym rekordowym roku zrobił 13 tys. km, w następnym 9 tys. km, potem 7 tys. km, itd. itp. Urzędował głównie na krótkich odcinkach, bo fabryczny tylny tłumik wytrzymał tylko 2,5 roku. A fotel kierowcy był charakterystycznie zmęczony od wsiadania i wysiadania.



Nie spodobał mi się silnik.

Nie był zły, ale kultura pracy nie ta, zapach spalin zbyt gryzący, obroty jałowe niepewne i trochę zbyt wysokie. Na kolektorze dolotowym widać było rękodzieło artystyczne – ktoś zakleił w nim dziurę. :/ Diabli wiedzą skąd się wzięła. Na szczęście nie znalazłem innego druciarstwa.



Pośrednik baaardzo się ucieszył z mojej decyzji „Biorę”.



Na pytanie "poza konkursem", czy jego przebicie cenowe wynosiło 100 % odpowiedział z tajemniczym uśmiechem:

- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam...



Kupując ładne E28, wydałem mniejszą część puli. Reszta została rezerwą na „niespodzianki”. Czas pokazał jak bardzo się przydała... :/



Pięknego majowego dnia 2005 roku zielone BMW 525eA wylądowało u mnie. Dostało ksywę - "Princess Stephanie".

W końcu prawie całe życie spędziła w Monako.

I mimo sędziwego wieku wciąż była w świetnym stanie. :PPPP

Trafiła do specjalnie posprzątanego na tę okazję garażu.

W końcu, jak się arystokratkę przyjmuje, to trzeba się wykazać.



* * *

W aucie są mankamenty mechaniczne, więc po czekaniu w długiej kolejce, samochód ląduje na wizytę u Doktora.



Niestety, już pierwsze przymiarki do planowanej renowacji głowicy pokazują niespodziewanie dramatyczny obraz silnika. :/ Oj, mamy piękną śliwkę-robaczywkę. :X



Wygląda na to, że francuskie serwisy BMW (autoryzowane!) były... wrednymi oszustami. Nie kumaty mechanicznie właściciel nie wiązał usterek, które trapiły jego samochód z brakiem należytej opieki. Sumiennie jeździł na przeglądy, których serwisy praktycznie nie wykonywały! (Bo i po co, skoro od ostatniej wizyty samochód przejechał 3 tys. km?) Ograniczano się do wykonywania czynności, których pominięcie mogło bezpośrednio zagrozić bezpieczeństwu jazdy.



Jedno co potrafili robić, to "kasować" właściciela, którego najwyraźniej nie szanowali i nie lubili. Może dlatego, że słabo operował językiem francuskim? Skąd wiem? Bo w salonie dokupił sobie do wozu angielskojęzyczną instrukcję obsługi.



Po zdjęciu pokrywy zaworów, potem miski olejowej i zdemontowaniu węży układu chłodzącego, ukazał się nam obraz nędzy i rozpaczy. Przez wiele lat w tym silniku nie wymieniano ani oleju, ani płynu chłodzącego!!! :OOOOO



Gruby pokład szlamów i popiołu (!) na dnie miski olejowej dowodził, że pierścienie tłokowe od dawna należycie nie spełniały swojego zadania.

Szuwary i rafy koralowe w układzie chłodzenia.

Chłodnica wyglądająca na niedawno wymienianą, już częściowo przytkana osadami.

Ktoś nieudolnie wymieniał skorodowane przedwcześnie (wskutek wyczerpania się inhibitorów korozji w płynie chłodzącym) zaślepki w kadłubie silnika, cyzelując to "dzieło sztuki" silikonem.

Parę jeszcze nietykanych zaślepek lekko przeciekało.

Stalowa rurka łącząca silnik z nagrzewnicą wyglądała jak tętnica miażdżycowca. Zachowała 20 % przekroju, resztę wypełniał osad.



Wyobraźcie sobie, że jakimś cudem taki silnik funkcjonował poprawnie, poza opisanymi wyżej przypadłościami! Nie przegrzewał się. Nie wciągał dramatycznych ilości oleju. Czasem sobie lekko zadymił na niebiesko - zwłaszcza przy uruchamianiu po kilkuminutowej przerwie w trasie - dlatego sądziłem że wystarczy mu renowacja głowicy z wymianą prowadnic zaworowych. Ale zawsze zapalał pewnie, niezależnie od temperatury. Płynnie wytwarzał moc. Umiarkowaną, ale jednak.



Zapadła męska decyzja – robimy średni remont. :/



Koszt operacji był bolesny dla portfela, ale nie uśmiechała mi się gra w ruską ruletkę przy wyszukiwaniu sprawnego używanego źródła napędu. Poza tym, „kulas” był fabrycznym zespołem napędowym, mającym numer seryjny zgodny z VIN. Dla zachowania oryginału należało utrzymać ten stan rzeczy.



Na szczęście w trakcie okazało się, że M20 to twarda materia i generalnie wyszła z opresji obronną ręką. :)



Całość trzeba było najpierw solidnie wyczyścić wewnątrz.

Myjki miały co robić, podchodziły do delikwenta 2-3 razy!



Tuleje cylindrów, tłoki i wały przetrwały pożogę. Poszły won pierścienie tłokowe, panewki główne i korbowodowe, sworznie tłoków, zaślepki w kadłubie. Gładzie cylindrów wystarczyło poddać honowaniu.



Zregenerowano głowicę (oczyszczenie czego się dało do białości, nowe prowadnice, uszczelniacze). Naturalnie przy okazji nowy pasek rozrządu włącznie z rolką i przednim uszczelniaczem wałka rozrządu. Reanimacja (oczyszczenie i doszczelnienie) chłodnicy u fachowca.



Leczenia w paru miejscach wymagał osprzęt (np. pozatykowane wtryskiwacze).

Dorzuciliśmy pełnowartościowy kolektor dolotowy (nie pęknięty, używany, wyczyszczony), nową pompę cieczy, wisko, palec rozdzielacza, paski, filtr paliwa, wężyki paliwowe, zaciski, p wypieściliśmy koła pasowe wału korbowego i pompy wspomagania kierownicy.



Rozrusznik przeszedł prewencyjny, gruntowny przegląd. To samo alternator, który dostał nowe łożyska i kółko pasowe. Oba dopieszczono wizualnie.



Zregenerowane u speca cztery wahacze przednie, plus drążki kierownicze (zewnętrzne i środkowy). Do listy zakupów doszły 4 amortyzatory (niebieskie Bilsteiny), łożyska kół SKF (trochę na wyrost, ale smar w oryginałach - wciąż nie mających luzów - przypominał już zlasowane mydło, co nie rokowało im długiego życia na polskich dróżkach), nowe gumy stabilizatorów obu osi, nowe tylne tarcze hamulcowe (przednie przetoczono) z klockami, oba przednie elastyczne przewody hamulcowe, nowe górne ułożyskowanie kolumn McPhersona.



Konserwujemy od dołu kielichy kolumn przedniego zawieszenia.

Przywracamy do życia zaciski hamulcowe, stare uszczelnienia poszły wek.



W automacie wymieniamy simmering pompy, siatkowy filtr, lejemy 6 litrów świeżego ATF. Przywracamy misce idealny kształt.



Lejemy świeży olej do przekładni głównej, nowy płyn hamulcowy (po przepłukaniu zbiorniczka) i chłodzący (z 5-letnią żywotnością).



To już nie jest ten sam samochód, co w 2005 roku. :XXXXX

 
×1

Dziennik pokładowy BMW Seria 5 (0)

Brak wpisów w dzienniku pokładowym

Dziennik kosztów BMW Seria 5 (38)

Brak udostępnionych wpisów paliwowych

Brak udostępnionych wpisów serwisowych

Brak udostępnionych wpisów pozostałych

Brak wpisów

Galeria zdjęć BMW Seria 5

Album główny (12)

Komentarze (0)

Piękny kolor "Opal Gruen Metalic" (nr 171).

Komentarze (0)

Ponura gęba rekina... ;)

Komentarze (0)

Tapicerka o kolorze "Pinien Gruen" :P

Komentarze (0)

Komentarze (0)

Komentarze (0)

Foty z grubszych oględzin.

Komentarze (0)

Komentarze (0)

Jeszcze pierwotne blachy. Naklejki mamy na dziś.

Komentarze (0)

Komentarze (0)

Foty u pierwotnego właściciela

Komentarze (0)

Stefania gotowa do spania :P

Komentarze (0)
Chcesz zobaczyć pozostałych 8 zdjęć BMW Seria 5 "Princess Stephanie"?
Dołącz do Nas

Zainteresowani autem (2)

Obserwują to auto:

bushido8 beemfiak

Poleć to auto znajomym

Komentarze (58)

KUMSON

bardzo fajny rekin, zadbany ładnie się prezentuje Pozdro!

dodano 3 miesiące temu napisz odpowiedź


bushido8

PIEKNA STARSZA BUNIA

dodano 3 miesiące temu napisz odpowiedź


416Si

coś tu mało oktanów, wizyta z turbo-doładowaniem szerokości!

dodano 5 miesięcy temu napisz odpowiedź


Wiesia Kontekstująca

zombbies

szacunek
pozdro

dodano 8 miesięcy temu napisz odpowiedź


niki129

Piękny klasyk! Piękna historia! Gratuluje i trochę zazdroszczę

dodano 8 miesięcy temu napisz odpowiedź


Thunder_PL

nienaruszona sylwetka, okaz tego jak daleko jest niemiecka technologia i ten klasyczny napęd...

dodano 9 miesięcy temu napisz odpowiedź


And1WT

Stare BMW są piękne, a jeszcze bardziej urokliwe gdy są w dobrych rękach.
Wszystko idealnie, oprócz automatu
Pozdrawiam

dodano 10 miesięcy temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

Coraz mniej jest już jeżdżących klasyków. Oceniam i Pozdrawiam

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

To jest chyba jedyne BMW jakie pożądam. :D
Przepiękny.
Pozdr.

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


Brados
Brados
94,21

Jeździ: Mazda 6 I MZR-CD

Fajna galeria i zadbane autko. Pozdrowienia i szerokiej drogi.

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


sandrav

niezly opisduzo pracy wlozyles w odnowe auta,ale teraz to jest cudo.pozdrawiam

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


Mpvower

Urzekła mnie Twoja historia!

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

Piękny samochód! Tylko pogratulować! Pozdrowionka!

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


BMW520gonzo

pięknie utrzymane bmw i tyle pracy włozone w ten silnik no podziwiam i gratuluje takiego ładnego klasyka pozdrawiam...

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


manieklublin

Szacunek za wykonaną pracę i ciągłe dążenie do doskonałości!!
Ciekaw jestem jak jeżdzi Stephanie teraz..?
Pozdrawiam

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


bartekp85

Witam widzę kolega z youngtimera, jeździłem na zloty przez nich organizowane. Piękne BMW, pięknie zachowane

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


piotrek413
piotrek413
59,38

Jeździ: Opel Zafira B

Ładne autko. A opis wymiata Muszę u siebie coś w tym stylu napisać. Pozdrawiam

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


Euzebiusz

Świetny klasyk. Gratuluję samochodu i opisu. Pozdrawiam ponownie.

dodano 1 rok temu napisz odpowiedź


lysy007124

Rekin to piękny kultowy samochód co by nie mówić naprawde przyciąga uwagę i to chyba nikogo nie dziwi bo te auto ma swój niepowtarzalny styl. Pozdrawiam

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

ładne zadbane autko Pozdrawiam

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


rosso_neri

Piękny klasyk, brawa za zatroszczenie się tym e28, pozdr

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


adiskorpion7

śliczna stara bawara i nawet ma elektryczne szyby to dopiero luksus

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


jareckileeds7

ode mnie szóstka

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


przemek961

bardzo ładny klasyk. szacunek za włożona pracę i środki w odbudowę. oceniam i pozdr

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

Mega szacun za przywracanie klasyka do życia. I stanu, jaki mu się należy.

Mam wielką słabość do aut z lat 80'tych - to czasy mojego dzieciństwa i pierwszych fascynacji motoryzacją.

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

no proszę jakie ladne auto tak zwana babucha matka wszystkich modeli bmw 5 pozdrawiam

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


piotr1988_17

Przeczytalem opis auta, poprostu delikatnie mowiac zatkalo mnie. Co tu dodac?? Rarytas, ideal, wlasciciel pasjonat hmm brak slow. Dzielo owocnej pracy, niech toczy sie owocnie przez jego dlugie zycie. Pozdrawiam.

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


nevadka
nevadka
73,60

Jeździ: Opel Vectra B

Świetny opis i świetne auto!

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

twój rekin to istny rarytas,

super zadbany i na szczęście trafił w dobre ręce.
max odemnie pozdrawiam "Księżniczkę Stefanię"

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

Super autko i fajny opisik

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


BMW-Massive

nie ma ja rekin

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


marcelm10
marcelm10
45,03

Jeździ: Seat Ibiza IV

130rapid jesteś nie źle pozytywnie pokręcony...ale pełen szacunek dla Ciebie i ukłon do samej ziemi, za serce które włożyłeś w ten samochód i mam nadzieję, że bedzie teraz Ci służyć długo, aż stanie się oldtiemrem... a liczę na to bo historia bardzo Ciekawa tego samochodu

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


krzysiekg65

Cudnie zachowany klasyk. Gratuluje i zazdroszczę

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Erestes

Widzę że ci sie bardzo zadbany klasyk trafił. Gratuluje świetnego auta. Ten model dostarcza niesamowitych wrażeń.

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

Piękna ! Chylę czoła przed prawdziwym Pasjonatem !

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


willow667

fajna furka! stylowa.. maksy pozostawiam i pozdrawiam!

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


pafka
pafka
96,76

Jeździ: Alfa Romeo Brera

Każde auto ma swoją historię, ale to... można by rozdzielić na kilka aut! Gratulacje za wytrwałość i powodzenia na przyszłość!

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


kemys

Klasyka sama w sobie. Gratuluję samochodu

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Konto usunięte

Napisałeś się opisie naprawdę sporo. Szacun

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Groszek

Piekny youngtimer. Szkoda ze nie mozna jezdzic na oryginalnych blachach z monaco...

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


wojciech1978

Cudo!

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


przemo150678

Pelna ... za auto,prace i serce w nie wlozone.Gratuluje

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


atroch

Fantastyczna. Prawdziwy samochod. Rocznik tez sluszny. Za takimi autami sie ogladam na ulicy jak za zgrabnymi nogami! Jezeli BMW to wlasnie takie!
Pozdrawiam.

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Pawel8008
Pawel8008
50,67

Jeździ: Ford Mondeo IV

Łyka charyzmą 100x moje E39 , gdyby nie wpływ żony spaczonej "urokiem" nowszych auto pewnie wkleiłbym się w jakąś kochankę w postaci E34 na E28 brak odwagi gratuluję!!

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


BeeMWu-zek

Babcia Stefa jeszcze całkiem dobrze trzyma fason.Duży -szacun- za remont który z pewnością przewyższył kilka krotnie koszt zakupu "seniorki".

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


xxdrifterslupskxx

ehh pełen podziw dla użytkownika tego samochodu Ja mam taką samą BMW, tylko że z 82roku i też miałem wiele niespodzianek identycznych co w tym samochodzie LEcz niestety jeszcze wszystkich mankamentów nie usunąłem, bo niestety wszytsko sie wiąże z pieniążkami w dzisiejszych czasach Ale musze przyznać, że te samochody mają baaardzo dobre silniki Akurat moja E28 jeździła na torze jako auto dla początkujacych Drifterów (i nadal będzie jeździć jako Driftcar, lecz po małym remoncie) i naprawde jestem pod wrażeniem ile to auto przeżyło, ile katorg, a nadal dumnie turlało sie dalej Myślę że te BMW E28 jest jednym z NAJLEPSZYCH samochodów jakie wyszły na świecie I te auta nie zginą, bo kto ma takie auto, to wie co ono potrafi i napewno się szybko go nie pozbędzie bo poprostu będzie mu go szkoda Pozdrawiam !

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


marlenicaa

odebrało mi mowę! dbaj jak najlepiej potrafisz! niesamowite auto, pozdrawiam

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


CHIEFF
CHIEFF
70,07

Jeździ: Renault Megane II

ma już latka dbaj i nie pozwól się zestarzeć

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


Kubelek
Kubelek
48,62

yyyyy... tego no... zatkało mnie...

jak wymyślę coś sensownego to napiszę

Mega podziw....

dodano 2 lata temu napisz odpowiedź



  1  2  następne »

Podobne do BMW Seria 5 "Princess Stephanie"

właściciel: tomashec