Karta użytkownika radec k
radec k
LU
zarejestrowany od 9 lat, 2 miesięcy i 5 dni
4408 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 16
Jeździ: Renault Scenic II, Renault Clio II Extreme, Honda Accord VIII, Honda Jazz III
Poprzednio jeździł: Ford Mondeo II, Ford Mondeo I, Opel Astra G, Fiat Uno II Fiacik, Mitsubishi Colt IV, Citroen BX, Skoda 105 II, Fiat 126p "Maluch", Mitsubishi Outlander I Outek
O mnie
Jestem miłośnikiem Hondy. Nie miałem jeszcze tak dopracowanych samochodów jak aktualnie ujeżdżane Hond-zianki.
Motoblog (0)
Brak wpisów
Ankieta
Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy radec k?
A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?
Gdzie najdalej był autem?
Znajomi (1)
Kluby (1)
zobaczmy ilu jest tutaj motocyklistów
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 04.12.2002 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 21 |
| Liczba wystawionych ocen | 16 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 12 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 5,57 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 4,94 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 158,3 h |
| Czas spędzony na forum | 967,1 h |
| Liczba postów na forum | 5 296 |
Moje auta
Renault Scenic
| 0 | komentarzy |
| 0 | zdjęć w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Renault Scenic
Renault Clio Extreme
| 0 | komentarzy |
| 0 | zdjęć w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Renault Clio
Honda Accord
51,95| 16 | komentarzy |
| 1 | zdjęcie w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: ...świetna maszynka, tylko trzeba pilnować tego co jest na liczniku...:)
Wersja Elegance.
Samochodzik generalnie jak dla mnie i na moje rodzinne potrzeby to idealny i nie ma się czego czepić. Jedynie może przydałaby się wycieraczka na tylną szybę.
Silnik 2.0 w automacie chodzi bardzo ładnie, choć tak naprawdę na wyścigi uliczne przydałoby się mieć ten 2.4. No, ale z drugiej strony 2.0 jest dość oszczędny w zużyciu paliwa. A zatem już nie marudzę...
Ekonomia: w okresie letnim jeżdżąc po mieście Accord potrzebuje 10 litrów benzynki, zaś w trasie spokojnie potrafi zejść do przedziału 7 - 8 l/100 km.
W okresie zimowym, to już teraz obserwujemy zużycie rzędu 13 l. na 100 a w trasie, po nagrzaniu nadal jest w stanie palić ok. 7 - 8 l. Podczas podróży w Alpy prawie 4 tys km. z boxem na dachu, przy średniej prędkości ok. 100 - 130 km/h pokazał średnią 9,5 l. /100 km.
Osiągi: Prędkość max. 200 km/h udało mi sie osiągnąć, aczkolwiek na delikatnych zakrętach przy dużych prędkościach nie czułem, że jest przyssany do asfaltu. Służbowo latam czasem Fordem Mondeo z 3.0 silnikiem i tam 200 km/h nie przeraża, jest jak po szynach, natomiast w Accordzie, jest hhmmm... delikatnie.
Automat sprawuje się dobrze, gładko zmienia biegi. Podczas jazdy w górach, tudzież przy agresywniejszym wyprzedzaniu przydatne są łopatki przy kierownicy.
Wyposażenie: jest w pełni zadowalające, wszystko umieszczone tak, że nie trzeba specjalnie szukać wzrokiem. Znakomicie działa klima, jak i grzanie foteli w tyłek. Zimą, gdy trzymamy samochód na dworze sprawa jest idealna. Samochodzik cichutki, klima dwustrefowa dość szybko działająca. Przewietrzanie, grzanie, grzanie szyb i.t.p. nie ma sie czego czepić. Audio co prawda nie powala (w Scenicu było lepsze), ale radość sprawia.
Brakuje mi w tym modelu:
- wycieraczki z tyłu, choć wiem, że gdyby była to wygladałoby to nieco dziwnie;
- czujnika parkowania z przodu.
No i na koniec muszę się rozprawić z kolorem czarnym. Nie dość, że jest to cholernie miękki lakier, byle qpa ptasia pozostawia ślady, to jeszcze praktycznie najlepiej nie wyjeżdżać z myjni. Kurz chłonie idealnie. Po wyjeździe z myjni, okazuje się, że samochód ma mnóstwo zakamarków, z których wyciekają kropelki pozostawiając przepiękne zacieki. Problemu tego nie ma zupełnie nasz Jazz, który i z racji koloru i budowy w zasadzie nie potrzebuje suszenia.
No, ale jak już suchy i czysty, to nie mogę się napatrzeć... śliczny samochodzik.
Honda Jazz
52,77| 27 | komentarzy |
| 2 | zdjęcia w galerii |
| 1 | wpis w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Świeżutki nabytek, jeszcze nie ojeżdżony, 1.4 Trend w kolorze jak na focie czyli Urban Titanium.
Jak tylko rozpoznam to napiszę wszystko jak na spowiedzi.
Dodam tylko że to niepozorny samochodzik. Z zewnątrz lekko babski, ale w środku jak van, a pod maską 100 jurnych koników, które bynajmniej dużo nie potrzebują zjeść.
Moje byłe auta
Ford Mondeo
Opis auta: Ford Mondeo
Ford Mondeo
Opis auta: Ford Mondeo
Opel Astra
Opis auta: Opel Astra
Fiat Uno Fiacik
Opis auta: Fiat Uno
Mitsubishi Colt
Opis auta: Mitsubishi Colt
Citroen BX
Opis auta: Citroen BX
Skoda 105
Opis auta: Skoda 105
Fiat 126p „Maluch”
Opis auta: Fiat 126p "Maluch"
Mitsubishi Outlander Outek
78,05| 41 | komentarzy |
| 12 | zdjęć w galerii |
| 11 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 7 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 3 | wpisy w dzienniku kosztów |
Opis auta: Pierwsza europejska wersja japońskiego Airtreka, zmontowana na szczęście jeszcze w Japonii. Prosta konstrukcja z bogatym wyposażeniem.
Posiada wszystko co potrzebne samochodowi dla mężczyzny, co oznacza, że nie ma nadmiaru elektronicznych gadżetów i jednocześnie nie stara się myśleć za kierowcę.
Ten egzemplarz znalazłem przypadkiem, ale pierwsze oględziny pokazały, że jest samochodem tzw. zadbanym, czystym i sprawnym technicznie.
Osiągi - Outlander w modelu I nie jest demonem prędkości, ale jest przynajmniej trwały, a o to mi chodziło. Ze startu do setki jest wołowaty, potrzebuje ok. 10 - 12 sekund, o wiele lepiej jest jak już się wkręci na obroty ponad 4 tys. Wtedy osiąga pełen moment obrotowy i np. od 140 do 200 km/h przyspiesza całkiem nieźle. Tak przy okazji to V-max mnie zadziwił, bo mając leki zapas pod pedałem miałem niecałe 200 km/h. Przy czym trzeba przyznać, że bardzo dobrze się trzymał drogi no i nie czuć było tej prędkości wewnątrz (poza buczeniem silnika, szumem kół i powietrza).
Silnik 2.0, to znany pod symbolem 4G63, o mocy 136 KM w pełni wydobywanej przy ok. 4 tys obr/min, jednostka sprawdzona w wielu innych samochodach m.in. w Lancerze i Galancie. W sumie jeżeli kierowca się nie postara w sposób szczególny trudno go zarżnąć. Z tego co podpatrzyłem na forach, są tacy co jeżdżą na tym silniku ponad 500 - 700 tys km.
Silnik jest na pasku rozrządu, którego wymiana na chwilę obecną wynosi ok. 2 - 3 tys zł. Posiada również hydrauliczną regulację zaworów i jest odporny na instalacje LPG. Jego następca Mark II ma już niestety płytkową regulację i nie należy do smakoszy gazu. Mnie się trafił samochód z Vialle V generacji z wtryskiem fazy ciekłej. Super instalacja, bezobsługowa i ekonomiczna.. o jej użytkowaniu napiszę innym razem. Wymiana filtrów, olejów to wyjątkowa łatwizna, ze względu na dostęp. Do przednich reflektorów to łeb można włożyć, a w moim poprzednim samochodzie to tylko serwis to potrafił.
Wnętrze - bardzo przemyślane i solidnie zrobione. Nie ma się czego czepić - dobre materiały, ciche plastiki, praktyczne schowki, jedynie przestrzeni bagażowej to trochę mało. Wentylacja bardzo dobra, choć nagrzewanie tylnej części samochodu jest już gorsze. Fotele wygodne, podgrzewane, widoczność znakomita (lusterka jak telewizory, a dodatkowo czujnik cofania). Dodam, że tylne szyby pasażerów i przestrzeni bagażowej są seryjnie przyciemnione.
Napęd i zachowanie na drodze - Samochód ma stały napęd na dwie osie, ale rozkład napędu w stosunku do obciążenia osi skutkuje podsterownością w momencie utraty przyczepności osi przedniej. Na prostej w śniegu czy w błocie to czołg, znakomicie jedzie, nie daje się zatrzymać... gorzej z hamowaniem i przyspieszaniem na zakręcie, trzeba ostrożnie, żeby nie zaliczyć rowu. Ale wystarczy odpuścić gazu i wróci na właściwy tor.
Zawieszenie - twarde, bardzo miłe na dobrej nawierzchni (zwłaszcza, że samochód jest ciężki ponad 1,5 tony i długi coś kolo 4,7 metra), zaś na kiepskich polskich drogach kołysanie i zbieranie dołków, wertepów z czasem zaczyna drażnić.
Ekonomia użytkowania - w trasie, traktując samochód delikatnie, czyli jeżdżąc spokojnie 50-90-110 da się zejść do 8 litrów na setkę. nieco dynamiczniejsze wybryki na drodze, wyprzedzanie i utrzymywanie wyższych obrotów skutkuje wzrostem zużycia do 10-11 litrów. W mieście natomiast oszczędna jazda to zużycie paliwka na poziomie 10-11 litrów, a wyścigi ze świateł i śmiganie między innymi na wyższych obrotach to spokojnie poziom 15 litrów na setkę.














