Nissan Almera
Nissan Almera
„Czerwona alma 2d”
- rocznik 1997
- silnik 2.0 D
- moc 75 KM
- kupione używane w 2006
- sprzedane w 2010
- przebieg 207 555 km
2 lata, 2 miesiące i 23 dni online
auto obejrzano 373 razy
wszystkich ocen 72
O moim aucie
Widząc w internecie zdjęcie z opisem danych technicznych samochód nam się spodobał więc umówiliśmy się, że my w sobotę 3 czerwca przyjeżdżamy do Bielska aby go kupić. Samochód zadbany, czysty koloru czerwonego. Miał lekko sfalowany tylny zderzak, pęknięty przedni zderzak i częściowo poobrywane plastikowe mocowania atrapy, która była zamocowana na jakichś zaciskach do przewodów elektrycznych. Stan licznika 150920 km. Silnik czysty, lekko zakurzony bez oznak wycieków oleju, pompa paliwowa również bez wycieków. Sprawdziłem poziom oleju w silniku – bz, płyn w chłodnicy pod korek. Poprosiłem o uruchomienie silnika – zapalił bez żadnych problemów ale wydał mi się dosyć głośny a Pinia nawet porównała go do pracy VW Passata, którego kiedyś miałem, ale po zamknięciu maski silnika nie było to aż tak głośno. Skoro samochód uruchomiony to postanowiliśmy pojechać na jazdę próbną, żeby ocenić jak samochód zachowuje się w jeździe, jak trzyma się szosy, czy nie ściąga w lewo lub w prawo, jak działają hamulce no i jakie ma przyspieszenie. Jazda próbna wypadła pomyślnie i przystąpiliśmy do ostatecznej rozmowy o cenie samochodu. Miałem przygotowane gotowe druki umowy ściągnięte z Internetu oraz pobrane z urzędu skarbowego druki PCC na podatek od czynności cywilnych. Po sporządzeniu wszystkich dokumentów i dokładnym sprawdzeniu podpisaliśmy umowę i druki PCC, przeliczyliśmy gotówkę, wypiliśmy ja kawę a Pinia herbatę, podziękowaliśmy i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Ja za kierownicą ALMERY a Pinia kierowała STARLETKĄ. Podjechaliśmy na stację BP aby zatankować obydwa samochody do pełna. Nissan miał prawie pusty zbiornik więc trochę to kosztowało bo pojemność zbiornika paliwa to 55 litrów. Po zatankowaniu ruszyliśmy na trasę do domu. Po drodze sprawdzałem jak samochód się zachowuje podczas hamowania, przyspieszania, zmiany pasa ruchu – wszystko bez specjalnych uwag. Do wymiany są klocki hamulcowe i opony z zimowych na letnie. Z B-B wyjechaliśmy około 15.00 – 15.30 a w domu byliśmy około 20.00. Na autostradzie postanowiłem sprawdzić jego możliwości szybkościowe. Rozpędziłem samochód do prędkości 170 km/godz. To są jego maksymalne osiągi.
Następnego dnia tj. w niedzielę postanowiłem ponaprawiać obydwa zderzaki i atrapę. Atrapą zajął się dziadek a ja zderzakami. Udało się nad wyraz dobrze i pod wieczór robota była skończona. Ponieważ we wtorek mamy jechać do Unieścia a w czwartek do Bornego Sulinowa pomyślałem, że dobrze byłoby przerejestrować samochód na włocławskie numery. Postanowiłem wziąć w poniedziałek urlop i pozałatwiać wszystkie sprawy związane z przerejestrowaniem samochodu na siebie. Raniutko wstałem, odwiozłem Pinię Nissanem do pracy a sam wróciłem do dziadków, odkręciłem tablice SB xxxxx wziąłem toyotę i do urzędu skarbowego. Z US do wydziału komunikacji. Tam oczywiście jak zawsze kolejki, ale cóż zrobić swoje trzeba odstać i koniec. Złożyłem wszystkie wymagane dokumenty w okienku rejestracyjnym gdzie nadano numer rejestracyjny CW xxxxx. Opłaty z tytułu przerejestrowania (tablice rejestracyjne, dowód rejestracyjny, nalepka kontrolna na szybę, nalepki kontrolne na tablice oraz na dowód rejestracyjny, za pozwolenie czasowe) wyniosły ponad 180 zł + znaczki skarbowe za 6,50 zł.
Tablice i pozwolenie czasowe były do odbioru w innym okienku za około godzinę więc postanowiłem ten czas wykorzystać na ubezpieczenie samochodu. Pojechałem do mojego ubezpieczyciela tj. do firmy xxxxx i ubezpieczyłem auto w zakresie OC i NW (składka w 2. ratach po 248 zł.). Przy okazji dowiedziałem się, że to ja muszę wypowiedzieć polisę ubezpieczenia poprzedniemu ubezpieczycielowi tego samochodu tj. TU WARTA. Pani w UNIQA była tak miła, że dała mi druk stosownego oświadczenia, które wypełniłem i wraz z polisą zaniosłem do WARTY na Plac Wolności 1. Stamtąd pojechałem po odbiór tablic rejestracyjnych i pozwolenia czasowego do wydziału komunikacji po czym zabrałem Pinię z pracy do domu. Pinia zaczęła pakowanie do wyjazdu a ja zamontowałem nowe tablice do samochodu i nakleiłem nalepkę kontrolną na przednią szybę – auto jest moje i gotowe do drogi! Zawiozłem jeszcze dziadka z mięsem szynki do wędzenia po czym odwiozłem go do domu a sam pojechałem się pakować.
Trzeba przyznać, że almera jest sporo większa od toyotki starlet. Mieliśmy sporo bagażu i praktycznie wszystko zmieściło się w bagażniku. Sprzed domu wyjechaliśmy około 17:00 a w Unieściu byliśmy ok. 22:00. W Koszalinie zatankowałem na STATOIL do pełna – weszło 39,1 litra a przejechaliśmy 681 km co daje zużycie paliwa na 100 km w ilości 5,74 litra.
Po powrocie pojechałem do oponiarza, który zamontował do almery letnie opony. Zimówki złożyłem u dziadka w piwnicy i niech czekają na swoją kolej.
Dziennik pokładowy Nissan Almera (0)
Brak wpisów w dzienniku pokładowym
Dziennik kosztów Nissan Almera (0)
Brak wpisów paliwowych
Brak wpisów serwisowych
Brak wpisów pozostałych
Brak wpisów
Galeria zdjęć Nissan Almera
Zainteresowani autem (0)
Poleć to auto znajomym
Właściciel
CW
- 30 lat za kółkiem
- Włocławek
Jeździ: Toyota Avensis I
Poprzednio jeździł: Nissan Almera I "Czerwona alma 2d", Toyota Starlet III, Volkswagen Passat B2, Audi 80 B2, FSO Polonez, Fiat 125p, Fiat 125p, SKODA S110R
Komentarze (12)
Do tabur: Mam nadzieję, że nowy właściciel też jest z niego zadowolony. Pozdrawiam.
dodano 1 rok temu napisz odpowiedź
Do Serwises: Bardzo miło wspominam okres kiedy jeździłem ALMĄ. Ale na świecie jest tyle marek samochodów, że trudno oprzeć się chęci wypróbowania każdego choćby po trochu. Na razie u mnie prym wiodą "japończyki". Dzięki za pozdrowienia - również od małżonki. Kłaniam się i pozdrawiam.
dodano 1 rok temu napisz odpowiedź
Sporo takich autek jeździ w naszym klubie www.nissanzone.pl
Nadwozie jest bardzo praktyczne i lekkie.
Pozdrowienia
również dla małżonki
dodano 1 rok temu napisz odpowiedź
Do tadziktadzik: Tak napewno. Powinno być 207500 km. Dzięki za uwagę - pozdrawiam - andros1
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


edytuj komentarz



