Karta użytkownika andrzejh69

andrzejh69
andrzejh69

andrzejh69

SK

  • 23 lata za kółkiem
  • Katowice

Respect
30,08

zarejestrowany od 1 roku i 9 dni
437 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 63

Jeździ: Fiat Uno II, Volkswagen Passat B5

Poprzednio jeździł: Fiat 126p "Maluch", Fiat 126p "Maluch", Fiat 126p "Maluch"

Wyślij wiadomość

O mnie

22 lata za kierownicą, przejechane ok 500 tys, miałem do tej pory 5 aut :). Lubię długo trzymać to samo auto - co najmniej 5 lat, robiąc na nim ok 100-200tys km.

Jeszcze nie zdał testu pierwszej pomocy

Motoblog (0)


Brak wpisów

Statystyki aktywności

Data rejestracji 17.05.2011
Liczba wystawionych komentarzy 26
Liczba wystawionych ocen 63
Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych 0
Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika 5,56
Średnia ocen wystawianych przez użytkownika 5,67
Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych 0
Czas spędzony na autoWcentrum 21,8 h

Moje auta

Fiat Uno

43,80

6 komentarzy
17 zdjęć w galerii
0 wpisów w dzienniku pokładowym
0 zdjęć w dzienniku pokładowym
3 wpisy w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: Nadwozie i podłoga - odbudowa w 2010 roku, wszystkie podzespoły oryginalne, bez remontu, w dobrym stanie. Jeszcze jest oryginalny łańcuch rozrządu, olej - od urodzenia, cały czas Mobil 1. Od czasu zakupu Passata, używane do jazd lokalnych i do pracy "w teren", choć raz w roku zrobię nim jakąś 100km trasę w góry. 156km/h na letnich oponach 135/80/13 przy "dobrych wiatrach" jeszcze pójdzie-próba na A4) parę tygodni temu. W silniku jedynie zmieniona dwa razy uszczelka pod głowicą przy ok 112000 i 160000km, oraz popychacze zaworów - 200 000km. Układ hamulcowy całkowicie wymieniony przy ok 145000 km.


Volkswagen Passat

53,85

11 komentarzy
5 zdjęć w galerii
0 wpisów w dzienniku pokładowym
0 zdjęć w dzienniku pokładowym
3 wpisy w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: Miał 129200km gdy go kupowałem od pierwszego niemieckiego właściciela który miał 73 lata. Do dziś nim przejachałem >84 000 km. Blacha zdrowa, ale od przebiegu 180 000 km ciągle trzeba wymieniać któryś z wahaczy przedniego zawieszenia. Wymienione też są przeguby przy ok 170-190 000km.Po za tym nawala też elekrtryka: siłownik zamka, podgrzewanie lusterka, przerywacz kierunkowskazów. Zimą przy -10 C ciężko zapala, także po wymianie akumulatora i świec żarowych. Węże w okolicach turbiny wiecznie się pocą olejem. Po za tym reszta sprawna i nienaprawiana. Średnio pali 5,8-6,0 l ON po jeździe między miastami w aglomeracji GOP, na trasie da się osiągnąć 5,1, czyli tyle samo co maluch czy UNO Pb95. Wg norm ma wyciągnąc 195km/h a w praktyce lekko dochodzi do 165km/h. Żeby było więcej trzeba go mocno deptać, więc powyzej tych 165 go nie męczę. Raz dla próby na A4 (w okolicach MOP Kozłów) wyciągnęłem nim 200, ale z reguły na długich trasach, na autostradach nie jeżdzę więcej jak 150. Obecnie przeważnie używam go na "trasy", do jaz miejskich i "w teren" używam Uno. Z uwagi na to że to diesel i maks moment obr. ma już przy 2000 to zmieniłem przyzwyczajenia i jeżdżę optymalnie na obrotach 1500-2200, czasem jak potrzeba dynamicznie to na 2000-3000. Jadąc spokojnie na trasie na jednym baku robię nawet 1150km :), przeważnie ok 900-1000km do tankowania.

Moje byłe auta

Fiat 126p „Maluch”

46,83

15 komentarzy
2 zdjęcia w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Drugie moje auto. W porównaniu z wcześnioejszym maluchem z 1984r to niebo a ziemia :) - do przebiegu 80000km nic poza szczękami ham. nie trzeba było w nim wymieniać!.Byłem do niego najbardziej przywiązany,przez 9 lat przejechałem nim 176500km, bez remontu silnika i skrzyni biegów. Co rok go konserwowałem środkiem RUST-CHEK co powodowało dużą odporność na korozję. Sprzedany bez problemu w IV.2000 jako 9 letni za 3.150zł:). Niezawodny, bezawaryjny, znakomicie utrzymany, tani w eksploatacji. Zakupiony i odebrany z tzw. przedpłat, które zafundował Ś.P. mój dziadek. Wyciągał 120km/h. Trasę ze Słupka do Katowic robiłem nim w 7,5 -8,0 godzin (nie było fotoradarów, punktów, mandaty były tanie :). Dziś Passatem robię nią w podobnym czasie. Więc kto jeszce powie że maluchy są ślamazarne. Tylko raz miał ściągniętą głowicę przy przebiegu ok 110 tys km kiedy zmieniałem uszczęlkę pod głowicą! I-szy rozrząd wytrzymał 80 000km, drugi 60 000km. Zwrotnice 120 000km, sprzęgło 100 000 km, pierwsza zmiana szczęk hamulcowych 60 000km. Maluchy z tego rocznika moim zdaniem to jakościowo najlepsze egzemplarze, w rodzinie mieliśmy ich razem 4, roczniki: 1978,1984,1991,ten-1991. Co 3 miesiące go pastowałem i polerowałem Plastmal-em, co powodowało że mając 9 letni lakier wyglądał jak nowy. Zawsze go myłem ręcznie, nigdy na myjni. Miałem zamontowany obrotomierz (moim zdaniem najważniejszy "zegar" w aucie), jeździłem w przedziale obrotów 2750-4150, przy przyspeszaniu często dochodziło do dopuszczalnych 5000. To auto to absulutne zaprzeczenie teorii że duży przebieg i wysokie obroty silnika niszczą auto. Przy właściwiej eksploatacji i obsłudze, dobrym oleju zawsze będzie OK. Maluchy to włąsnie auta które lubią wysokie obroty, na których to jedynie mają względne osiągi. Jego następcą został Uno który już nie miał tej duszy i klimatu.


Fiat 126p „Maluch”

45,08

3 komentarze
6 zdjęć w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Auto to w mojej rodzinie było od nowości - na poaczątku jeżdziła nim moja mama, potem wujek (Tychy), potem ciotka (Lębork) i wkońcu dostałem go od ciotki w V.2003 z przebiegiem 160 000 km i używałem jako 2-gie auto do jazdy do pracy w "teren" do 30.04.2007 - wtedy go sprzedałem za 350zł:). Około roku 1998 po kradzieży dostał z ubezpieczenia nowy fabrycznie silnik i skrzynię biegów przy przebiegu ok 100 000km, gdyż został znaleziony przez policję z innym silnikiem, skrzynią, przemalowany na czerwono!. Odbudowa nadwozia i podłogi była zrobiona w okolicach 2002r. Wyciągał lekko 120km/h, a do podłogi - 130km/h. Kopyto super, ciotka do dziś opowiada jak nim często "cisnęła" na trasie Lębork - Rumia aż się wszyscy dziwili jak ruszała ze świateł. Przy wyprzedzaniu na 3-ce ciągnęła nim aż do 90km/h. Kolejne zaprzeczenie że wysokie obroty niszczą silniki.Niby też rocznik 1991 ale z uwagi że nie był tak dbany jak mój "czerwony maluch" pod koniec żywota był bardziej od niego awaryjny. Jednak zarówno jego pierwszy jak i wymieniony po kradzieży drugi silnik nigdy nie miały remontu (wymiany pierścieni), każdy z nich miał po 100 000km.


Fiat 126p „Maluch”

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Moje pierwsze auto odziedziczone po rodzicach w I.1990 r kiedy zrobiłem prawko z przebiegiem 37 000 km. Jeżdziłem nim rok do 1991 robiąc 17 000km. Jedynie co miał super to silnik, bez problemu wyciągał 120km/h, kopyto też miał OK, ale reszta to ruina. Nadwozie miał zgnite i wszystko się po kolei w nim psuło. Ponieważ to było dawno - 20 lat temu niestety nie posiadam jego zdjęcia. Został sprzedany w kwietniu 1991 kiedy byłem w wojsku za ok 850zł na dzisiejsze pieniądze (wtedy -przed dewaluacją zł były jakieś miliony czy setki tysięcy). Jego kolor to wściekła pomarańcz, w 1987 całkowicie odmalowany, gdzyż już po 3 latach miał wszędzie pęcherzyki rdzy. Maluchy z początku-środka lat 80-tych to tandeta. Natomiast LF produkowane od 1989 to już była nowa, lepsza jakośc. Spójrz na moje dwa następne maluchy.