Karta użytkownika anpa50

anpa50
anpa50

anpa50

CB

  • 33 lata za kółkiem
  • Bydgoszcz

Respect
97,92

zarejestrowany od 1 roku, 6 miesięcy i 6 dni
6364 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 11395

Jeździ: TATA Indica hindus

Poprzednio jeździł: Fiat 125p Tobi, FSO Polonez Poldziu, Mercedes W123 Beczka, Daewoo Tico Tikuś

Wyślij wiadomość

O mnie

Oprócz tego, że lubię kręcić kółkiem /ponad 1mln km/ lubię dobrego starego rocka, a o wędkarstwie mogę rozmawiać godzinami, uwielbiam jeździć w samochodowych rajdach nawigacyjnych, ale na wszystko jestem otwarty.

×4

Jeszcze nie zdał testu pierwszej pomocy

Motoblog (112)


 
  • 1. Zachar + 3 osoby 2. anpa50.........................................(od 15.08.) czyli na 5 dni 3. mariow44 +…
  • 1 komentarz
 
  • 1. Zachar + 3 osoby 2. anpa50.........................................(od 15.08.) czyli na 5 dni 3. mariow44 +…
  • 0 komentarzy
 
  • Właśnie wróciłem z Pieczysk i informuję, że termin 17-19.08.2012r. mamy zaklepany i wpisany do księgi…
  • 30 komentarzy
  • 13 ocen

 
  • Już w piątek święto dla automaniaków z aWc. W tym dniu zaczyna się Motor Show…
  • 19 komentarzy
Wszystkie wpisy do tego Motobloga (112)

Ankieta

Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy anpa50?

A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?

Gdzie najdalej był autem?

Dowiedz się. Dołącz do Nas!

Kluby (5)

Klub Rajdowy aWc

Jest to klub dla wszystkich chętnych do zabawy na samochodowych rajdach …

Kujawsko-pomorskie

Klub zrzeszający kierowców z województwa kujawsko pomorskiego.

M.A.F.I.J.A

TYLKO DLA WYBRANYCH ...PRZYJMUJEMY UŻYTKOWNIKÓW POWYŻEJ 12 MIESIĘCY ON-LINE I Z …

Tata

Jest to miejsce, w którym mogą się spotkać nie tylko wszyscy …

Zlot autoWcentrum

Dziękujemy za udział w zlocie PIECZYSKA-2011 :)

Statystyki aktywności

Data rejestracji 19.11.2010
Liczba wystawionych komentarzy 2257
Liczba wystawionych ocen 11571
Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych 37
Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika 5,68
Średnia ocen wystawianych przez użytkownika 5,97
Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych 0
Czas spędzony na autoWcentrum 1896,9 h
Czas spędzony na forum 84,8 h
Liczba postów na forum 198

Moje auto

TATA Indica hindus

90,11

354 komentarze
33 zdjęcia w galerii
35 wpisów w dzienniku pokładowym
281 zdjęć w dzienniku pokładowym
37 wpisów w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: Auto zakupiłem z salonu w październiku 2010 roku. Miesiąc później założyłem instalację gazową BRC Sequent24. Mimo,że straciłem gwarancję na wtryski i katalizator jestem z niej bardzo zadowolony i nie przewiduję żadnych ceregieli z sinikiem. Przejechałem dopiero prawie 6000km, ale czas już na to, żeby opisać jak sprawuje się samochód z tropików w Polsce. Zacznę od tropików(na miarę polskiego lata). Otóż latem, oraz w specyficznych warunkach rajdowych układ chłodzenia sprawuje się na 6+. Ani razu temperatura nie przekroczyła swojej normy(nic w tym dziwnego jak na samochód z tropików). Natomiast w zimie temperatura silnika nie chce osiągać swojego maximum i w związku z tym na tą zimę zastosuję jakieś ocieplenie dla silnika, bo spalanie bez tego idzie ostro w górę. Z ogrzewaniem środka auta w zimie nie ma problemów, bo na full to można się ugotować.Najniższe jakie zanotowałem to 7l/100km(jednorazowo, więc nie wiem czy to nie przypadek), a najwyższe 10,42(po regulacji spadło sporo), natomiast na trasach rajdów przeciętnie 10,2l/100km. Średnie spalanie wg. aWc wynosi 9,2l/100km. Zawieszenie jest dosyć twarde(takie jak lubię) i nie mam zbytnich przechyłów w zakrętach. Siedzenia nie są kanapowymi, ale twardymi(raj na mój kręgosłup). Układ hamulcowy(bez ABS) spisuje się bardzo dobrze. Z wyposażenia też jestem zadowolony bo: klimatyzacja jest wydajna, jazda we mgle na halogenach staje się przyjemna, wspomaganie układu kierowniczego super(promień zawracania ok.5-5,5m), radio Kenwood daje zadowolenie ze słuchania dobrego starego rocka. Osiągi jak na silnik 1,4 może nie powalają, ale w zupełności wystarczające. Dużą zaletą jest elastyczność silnika(można jechać40km/h na V biegu bez żadnego szarpania i jednocześnie przyspieszać jazdę). W ciągu roku bezawaryjny, na przeglądzie rocznym wypadł lepiej jak niektóre fabrycznie nowe. Jak narazie mogę mówić, że miałem szczęście trafiając na ten egzemplarz, chociaż za parę lat może się okaże, że samochody Tata są dobrze robione i wszystkie są bezawaryjne. Tego bym sobie i innym użytkownikom tej marki życzył.

Moje byłe auta

Fiat 125p Tobi

64,40

21 komentarzy
1 zdjęcie w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: To był mój pierwszy samochód. Do dziś pamiętam ten dzień, kiedy sam wziąłem do kieszeni 70000zł.(w starej walucie) i zrobiłem spacer na giełdę samochodową. Marzeniem moim był 125p, ale ceny giełdowe w ten dzień wynosiły 125-140tys. Zabrałem się za zbijanie cen. Ten najtańszy(125tys.)model 1300(biegi jeszcze w kierownicy, prawie cały na włoskich częściach) w pierwszym podejściu zbiłem do 115tys. W miedzyczasie ustawiłem sobie Moskwicza za cały mój majątek czyli 70tys. Fiat dalej stał, ale już za 110tys. zbiłem do 100tys. Po paru jeszcze podejściach i wyliczaniu usterek, dodawaniu kosztów tak zamąciłem, że na koniec giełdy kupiłem sawoje marzenie za 72500 plus odwiezienie sprzedawcy do domu za Toruń. W tej podróży byłem tak szczęśliwy jakbym wygrał w totka. Życie sprowadziło mnie szybko na ziemię: palił 17l/100km i co 100km litr oleju. Kupiłem sobie książkę Naprawa 125p i do dzieła. Posługując się nią rozebrałem silnik, dałem go do remontu pod zawleczkę, złożyłem. Po odpaleniu okazało się,że pali 7l/100km. Po okresie docierania uzyskałem szybkość max. 145km/h. Jakimś cudem udało mi się zdobyć( bo wtedy się nie kupowało,ale zdobywało) prawie nową karoserię do Tobiego. Sam zrobiłem przekładkę (oczywiście biegi już w podłodze) i wygładał jak nowy. Służył mi bezawaryjnie (na Taxi) do 1983 roku, kiedy to sprzedałem nie jego, ale jego karoserię. Reszta nadal dla mnie jeździła w następnym moim samochodzie jakim był Polonez wyprodukowany przezemnie, ale o tym w opisie Poldzia.


FSO Polonez Poldziu

71,22

31 komentarzy
1 zdjęcie w galerii
2 wpisy w dzienniku pokładowym
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Z Polonezem to u mnie bardziej zagmatwana historia, bo go nie kupiłem lecz kupiłem gołą karoserię. Później objeździłem pół Polski żeby kupić części do jej uzbrojenia. Gdy ją już całkowicie złożyłem siedzenia z fiata pojechały do tapicera, który przerobił mi je na kubełkowe. Kupiłem od niego też materiał taki sam jak na kubełkach i wykleiłem nim podsufitkę, tylne podszybie oraz podsufitkę. Przełożyłem cały układ jezdny z silnikiem 1300 i myślałem, że to koniec przygód. Poszedłem go zarejestrować i okazało się,że karoseria ma papiery w porządku do rejestracji, reszta podzespołów też oprócz silnika, który jest z 1972r. i wystwili mi dowód rejestracyjny z datą produkcji 1972. Nie pomogło nawet to że produkcja Poloneza zaczęła się w 1978 roku. Jak to się rozniosło po mieście to każdy milicjant mnie zatrzymywał, żeby zobaczyć auto wyprodukowane na 6lat przed uruchomieniem produkcji. Do dziś mogę się szczycić tym, że Żerań był tyle lat za mną. Dopiero po ok.5 latach udało mi się uzyskać nowy dowód rejestracyjny z datą normalną. Samochód przeżyć to miał dużo ze mną, bo razem startowaliśmy w wielu rajdach. Silniczek dostał trochę więcej koników pracując na wałku rozrządu wyczynowym, a w 1993r. rozstaliśmy się na dobre, bo czakał już wyremontowany Mercedes W123 2,4D.


Mercedes W123 Beczka

71,20

39 komentarzy
1 zdjęcie w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Moją "beczkę" kupiłem od kolegi w bardzo złym stanie, ale znałem już wcześniej te auto, więc wiedziałem co mu dolega. Zrobiłem pełny remont kapitalny silnika(na oryginalnych częściach), oraz blacharki(wszystko oprócz dachu). Na to poszedł piękny zielony metalik. Po tych zabiegach wyglądał bosko i tak samo się sprawował. Spalanie w granicach 7-8 litrów oleju. Do 2000r. stale byłem zaczepiany o sprzedaż mojej beczki. Każdemu mówiłem, że nie ma mowy żebym go sprzedał, ale komuś się naprawdę tak podobał, że mi go zwinął z pod domu w biały dzień. To był najwygodniejszy samochód w jakim kiedykolwiek siedziałem i wdzięcznie służył mi przez 7 lat. Ale słowa dotrzymałem i go nie sprzedałem. Do dzisiejszego dnia mi go brakuje.


Daewoo Tico Tikuś

57,64

11 komentarzy
3 zdjęcia w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Tikusia rocznik 1998 kupiłem w 2003r.Zaraz na drugi dzień po zakupie założyłem do niego instalację LPG, dzięki temu mogłem jeździć prawie za darmo. Średnia roczna wykazywała spalanie 5,37 l/100km. To było kochane autko, oprócz wymian części w ramach eksploatacji żadnych awarii. Przejechałem nim 70000km i ani razu mnie nie zawiódł. Z żalem się z nim rozstałem po zakupie nowego "hindusa". Wziął go pierwszy zainteresowany, teraz prawdopodobnie rozwozi pizzę. Dochód z jego sprzedaży zasilił zakupy do nowego autka (alufelgi,itp), więc jakaś cząstka jego będzie mi nadal towarzyszyć.Pa, pa tikuś!!!