Karta użytkownika Audibus6

Audibus6
Audibus6

Audibus6

SB

  • 18 lat za kółkiem
  • Bielsko-Biała

Respect
45,06

zarejestrowany od 1 roku i 19 dni
800 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 139

Jeździ: Audi A6 C5 "Audibus 6 AVANT", Opel Agila A ENDŻOJ Agidzia

Poprzednio jeździł: Mitsubishi Galant VIII, Honda Prelude V, Volkswagen Passat B5, Mitsubishi Galant VII, Mazda 323 IV F, Honda Accord III, Volkswagen Scirocco II, Ford Sierra I

Wyślij wiadomość

Motoblog (1)


 
  • To było wczoraj; piękna pogoda, świetny humor i chęć do życia. Postanowiłem po pracy podjechać…
  • 5 komentarzy
  • 7 ocen

Wszystkie wpisy do tego Motobloga (1)

Znajomi (1)

Statystyki aktywności

Data rejestracji 07.05.2011
Liczba wystawionych komentarzy 127
Liczba wystawionych ocen 144
Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych 6
Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika 5,67
Średnia ocen wystawianych przez użytkownika 5,10
Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych 1
Czas spędzony na autoWcentrum 57,3 h

Moje auta

Audi A6 „Audibus 6 AVANT”

64,48

54 komentarze
11 zdjęć w galerii
4 wpisy w dzienniku pokładowym
0 zdjęć w dzienniku pokładowym
13 wpisów w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: Kiedyś uwielbiałem wysoko-miauczące benzynowce z fotelami umieszczonymi 20 cm ponad asfaltem (nadal je lubię, lecz nie jestem już sam i duży bagażnik jest ważniejszy od wysokich obrotów...), teraz gustuję w tym nader funkcjonalnym, wygodnym i ogromnym kombi wyposażonym w wolnossącą Vałkę złożoną z 6 turkoczących cylindrów. Na zegarze prawie ćwierć miliona, z czego sam zrobiłem ok. 80.000 km. Marzę, by wystukać mu pełny milion; oby chciał mi dalej służyć tak jak dotychczas.



To moje pierwsze Audi; po kilku traumatycznych przygodach z innymi niemieckimi wozami, którymi jeździłem w przeszłości, decyzję kupna tego wozu podjąłem w pełnym sceptycyzmie. Jednak moje obawy na szczęście (jak dotąd) się nie spełniły. Jestem bardzo mile zaskoczony niezawodnością tego modelu (wbrew wielu opiniom dot. przede wszystkim silnika TDI V6), a najbardziej urzeka mnie jakość wykonania karoserii i doskonałe materiały wewnątrz pojazdu. Jedynie tapicerka mogłaby być bardziej zbliżona do japońskich welurów z lat 80 i 90, które są wręcz niezniszczalne przy normalnej eksploatacji. Niestety, na mojej tapicerce nawet garstka śniegu pozostawia trwałe plamy, co mnie na początku strasznie irytowało.



Uwielbiam komfort tego auta - oprócz skóry, automatycznej mieszarki biegów i "szyberdachu" ten wóz dysponuje wszystkim, czego dusza moja pragnie, włącznie z ogrzewaniem postojowym (rewelacja podczas mrozów!). Jest to jeden z powodów, dlaczego chcę tą furą jeździć jak najdłużej. Kupić używany samochód z tak idealnym (jak dla mnie) wyposażeniem to prawie jak 6 w lotka (no niech będzie 4 z dodatkową). Tak naprawdę brakuje mi tylko szyberdachu (koniecznie szklanego); uwielbiam wkradające się dyskretnie światło słoneczne nad głową, lubię nawet światło latarni błyskających podczas nocnych wojaży po mieście. Poza tym, a może przede wszystkim uchylony daszek świetnie reguluje wymianę powietrza w samochodzie.



Myślę, że wystarczy już tych wypocin, czas wstawić zdjęcie. Niestety, na razie mam tylko 1 fotografię, którą mogę tutaj umieścić. Ale zamierzam wkrótce zrobić sesję zdjęciową, by uwiecznić ten pojazd, dopóki jeszcze się dobrze prezentuje.


Opel Agila ENDŻOJ Agidzia

45,88

24 komentarze
3 zdjęcia w galerii
2 wpisy w dzienniku pokładowym
0 zdjęć w dzienniku pokładowym
3 wpisy w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: To nie mój wózek, a nowy nabytek mojej żonki. Sama konta na AWC nie założy, a ja nie chcę otwierać osobnego, więc dodam Agidzię właśnie tutaj.



Nie wiem jak zacząć opis tego samochodu. Jeszcze do niedawna Opla Agili nie śmiałbym nazwać samochodem, wozem czy autem. Zawsze uważałem, że jest to co najwyżej karton po butach i do tego jeden z najbrzydszych! No ale o ile o gustach się nie dyskutuje, to tak samo gusta się czasem zmieniają. Poprzednio żona jeździła leciwym Renault Clio (jej pierwszy wóz), wprawiła się w prowadzeniu pojazdów i stwierdziliśmy że czas na coś innego. No - powodem było również to, że Clionek dość często domagał się drobnych napraw i przede wszystkim nie spełniał dzisiejszych (również naszych osobistych) wymogów bezpieczeństwa. Poza tym było trochę uciążliwe montowanie fotelika / naszej córci na tylnym siedzeniu przez przednie drzwi. Ale dość o historii...



Do Agili się przekonałem po jeździe próbnej Fiatem Panda. Mi osobiście Panda bardzo się podoba wizualnie i myślałem, że cała reszta też będzie godna uwagi, jednak się pomyliłem. W stosunku do Agili, Panda jest malusia, średnio wykonana, w porównywalnej cenie wyposażenie żadne, no i w ogóle klasa gorzej (moje zdanie). Żona od dawna marzyła sobie o Agili, ja jednak ją namawiałem na Pandę i teraz przyznam, że niesłusznie. Muszę też dodać, że zafascynowała mnie wersja NJOY o dwukolorowym nadwoziu i świetnym wyposażeniu, między innymi klimatyzacją.



Agila, którą tu widzicie prowadzi się świetnie, t.j. leciutko i jednocześnie stabilnie. Jak na swoje gabaryty jest bardzo przestronna i naprawdę niesamowicie wygodna (bynajmniej po mieście, dalej jeszcze nie jeździliśmy). Niestety poprzedni właściciel w ogóle nie dbał o samochód, był strasznie brudny i trochę cuchnął. Jednak rachunki z ostatnich serwisów przekonały mnie, że bynajmniej technicznie coś robił, aczkolwiek i pod tym kątem egzemplarz idealny nie jest. Ale pewne koszta wkalkulowaliśmy w cenę zakupu i już zaczęliśmy inwestować w udoskonalenie Agidzi. O szczegółach będzie później. Póki co, jutro odbieramy wózek od "czyściciela" tapicerek i pokładamy w nim wielkie nadzieje (przede wszystkim odnośnie ozonowania, które ma zlikwidować nieprzyjemne zapachy).

Wymieniliśmy już czujnik ciśnienia oleju i świece, wkrótce planujemy wymianę rozrządu i wszystkich płynów, ale mój zaufany mechanik zalecił przed dalszymi zabiegami pojeździć jakieś 2 tygodnie, aby wykryć ewentualne usterki. Hamulce i zawieszenie są w dobrym stanie.

Jak już wyciągniemy Agidzię z pralki, opiszę wrażenia...

Moje byłe auta

Mitsubishi Galant

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Najlepszy silnik V6, jaki miałem okazję poznać. Bardzo mocny i kulturalny a przy tym niesamowicie oszczędny (ok.7,5-10 l/100 km)!

Wóz był cudnie wyposażony. Jedyne manko to słaba skrzynia biegów, którą musiałem wymienić przy ok. 170000 km. Reszta cacy, szczególnie wykonanie wnętrza oraz blacharka bardzo wysokiej jakości. Obok obecnie posiadanego Audi, najlepszy wóz w mojej kolekcji. Szkoda, że nie ma kontynuacji modelu :-(


Honda Prelude

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: To był samolot, kompletny odlot!!! Biegi zmieniałem przy 8000 obr./min., podobne obroty robiły stacje benzynowe, a i policja mnie kilka razy chwyciła. Ten wóz to było wcielenie grzechu, szatan kuszący do wyścigów...



Volkswagen Passat

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Mój pierwszy Diesel. Kupiłem z 1. ręki, garażowany, serwisowany, bez ryski, miał 90.000 km, przepiękny, ale... po krótkim czasie więcej stał na warsztatach, niż jeździł. To był jeden wielki koszmar, najgorszy samochód, którym jeździłem! Tam się wszystko sypało; elektryka, elektronika, katalizator, fotel, tapicerka - szkoda gadać!


Mitsubishi Galant

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Mój pierwszy V6. Piękny klang, ale straszny żarłok (12-13 l/100 km).

Ponad to mój 1 wóz z klimatyzacją, ba - klimatronik!!!


Mazda 323 F

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Najbardziej niezawodny samochód, jaki poznałem. Odkupiłem go od rodziców, którzy kupili go wcześniej jako "nówkę", więc znałem go od nowości. Przez 140.000 bez awarii! co było później? Kto wie, może kolejne 140.000???



Aha, no i świetnie trzymał się drogi!


Honda Accord

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Przykładowe zdjęcie tego modelu na portalu jest niezgodne z rzeczywistością. Mój Accord wyglądał inaczej (umieszczono tutaj starszy model)...



Accord... nadawał takt, rytm, to muzyka, poezja śpiewana, niebiańskie dźwięki tuż nad powierzchnią ziemi...

Chciałbym się jeszcze raz takim przejechać!


Volkswagen Scirocco

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: To był rocznik 1982, a nie 86 jak podałem wcześniej. Coś nie działało w tabeli wyboru rocznika, dlatego błędna informacja.



A Scirocco, no cóż. Jak dla mnie najpiękniejszy wóz Volkswagena w historii firmy, który posiadał charakter i duszę (i bardzo awaryjny gaźnik).

Moje Rocco było piekielnie czerwone...


Ford Sierra

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Prawie jak pierwsza miłość...