Karta użytkownika Dobermannn
Dobermannn
WY
- 13 lat za kółkiem
- Warszawa
zarejestrowany od 2 lat, 7 miesięcy i 22 dni
1300 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 24
Jeździ: FSO Polonez znikający punkt, Mercedes Klasa C W202 Czarna Perła
Poprzednio jeździł: Fiat Tempra
Motoblog (0)
Brak wpisów
Znajomi (3)
Kluby (1)
Miejsce zrzeszające wszystkich miłośników marki spod znaku Gwiazdy;)!
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 04.10.2009 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 32 |
| Liczba wystawionych ocen | 22 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 2 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 5,19 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 6,00 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 37,1 h |
| Czas spędzony na forum | 0,4 h |
| Liczba postów na forum | 2 |
Moje auta
FSO Polonez znikający punkt
68,60| 27 | komentarzy |
| 4 | zdjęcia w galerii |
| 2 | wpisy w dzienniku pokładowym |
| 1 | zdjęcie w dzienniku pokładowym |
| 1 | wpis w dzienniku kosztów |
Opis auta: Jest to POLONEZ 1,5 SLE z roku 1989. Jestem jego trzecim właścicielem. Nabyłem go, a raczej uratowałem przed złomowaniem 22 grudnia 2004 roku i to tylko dzięki "poczcie pantoflowej". Kolega ze studiów wiedział że poszukuje poloneza z prostokątnymi światłami z tyłu i to jak najstarszego. Kiedyś zadzwonił do mnie że jest taki do kupienia na warszawskim okęciu. Pojechałem obejrzeć. Polonezik przedstawiał obraz nędzy i rozpaczy (dosłownie). Lewy przedni błotnik pogięty przez dostawczaka (teraz już nie pamiętam jakiego) na parkingu pod marketem, rzekomo niedawno na ówczesne czasy, ale widziałem że trochę jeździł bo rdza się zadomowiła na nim i to całkiem nieźle. Z tego powodu nie otwierały się drzwi pasażera z przodu. Dobrze, że maskę udało się otworzyć. Dziury w podłodze bagażnika, podłużnice tylne pordzewiałe wszystkie drzwi na dole też nie lepsze. Reflektory główne nie świeciły (przepalone żarówki)a na dodatek odbłyśniki już nie odbłyskiwały bo lustro z nich pozłaziło, brak kierunków (przerywacz) przeciwmgielne przednie potłuczone i pogięte do tego stopnia że nie udało się ich uratować. W środku chlew jakiego mało. I pomyśleć że jeździła nim dziewczyna w moim wieku. Olej lał się z silnika czym się tylko dało. Na szczęście ze skrzynią nic się nie działo poza wyciekiem oleju z wałka sprzęgłowego. Z tylnym mostem też spokój nielicząc wycieku spod siemeryngu wałka ataku.
No i od tego się zaczęło. Pierwszą podróż odbył do Ostrołęki w celu ogarnięcia nieszczęsnego prawego przodu. Zrobił mi to kumpel i to jest jedyna rzecz w nim której nie robiłem. Nowy błotnik zrobiona maska i nosek, wyprostowane drzwi. Elektryka doprowadzona do porządku. Jeszcze w Ostrołęce wymieniłem olej w silniku, uzupełniłem oleje przekładniowe, zrobiłem gaźnik wyregulowałem zaworki. Silniczek zaczął cykać jak zegareczek. Po powrocie do Warszawy nie robiłem przy nim za bardzo gdyż pracowałem u prywaciarza i na każdą prośbę o dostąpienie łaski wjazdu i zrobienia czegokolwiek było 10000 powodów żeby tylko nie wjechać. Wreszcie zmieniłem prace. Nareszcie nikt mi nie robił łaski.
"Chcesz po godzinach wjechać i sobie grzebać to wjeżdżaj i to kiedy tylko chcesz" usłyszałem od szefa.
Jak tak to się biorę do roboty. Na pierwszy ogień poszły wycieki i łożyska piast przednich. Potem hamulce etc. Było tyle tego że już nawet teraz nie jestem w stanie powiedzieć co dokładnie przy nim było robione i kiedy ale teraz stan techniczny jest prawie idealny. Prawie bo dręczy go wyciek oleju tyłem silnika i nic już z nim nie zrobie bo już były różne kombinacje i nic. Jak kapało tak kapie do dziś. W wakacje 2006 kolejna droga do Ostrołęki zrobić blache. Jest to mój debiut blacharsko lakierniczy więc i nie wyszło to za dobrze ale jak na pierwszy raz to chyba nie jest najgorzej.
Taka jest jego krótka historia.
Mercedes Klasa C Czarna Perła
56,19| 16 | komentarzy |
| 6 | zdjęć w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 49 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Autko Kupione w połowie kwietnia 2011 r. Jak narazie spisuje się bez żadnego ale. Co ciekawe jest on fabrycznie postawiony na sportowym zawieszeniu(przynajmniej tak wychodzi z VIN`u). Wyposażony w pakiet ELEGANCE. Szyby przyciemnione ale z głową. Tylne dość mocno natomiast przednie boczne tylko troszkę.
Moje byłe auto
Fiat Tempra
70,30| 20 | komentarzy |
| 7 | zdjęć w galerii |
| 113 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Jestem posiadaczem od 30 maja 2009r. Autko zostało sprowadzone do polski w lipcu 2006 r z Niemiec. od tamtego czasu pokonało ok 30kkm. Przebieg wydaje się być autentyczny - książka serwisowa - a i po zużyciu wnętrza można tak domniemywać. Wyposażony został w silniczek 1,6 o mocy 75 KM oraz w ABS, AIR BAG, elektryczne szyby przednie oraz elektryczny fabryczny szyberdach, wskaźniki analogowe. Poza seryjnym wyposażeniem dostał alufelgi i owiewki przednie.
Jak na razie spisuje się doskonale. Przeleciałem nim już 10kkm i nic wielkiego się nie stało pomimo swego przebiegu. Jak do tej pory wymieniłem: wahacze przednie, łączniki stabilizatora, alternator, klocki hamulcowe na wszystkie 4 koła i zregenerowałem prawy tylny wahacz, płyny, filtry oraz paski.




