O mnie

Witam wszystkich motomaniaków. Moja przygoda z motoryzacja rozpoczęła się w 2001 roku kiedy to ukończyłem kurs na prawo jazdy kat.B Od tego momentu miałem okazje jeździć wieloma samochodami jednymi krócej innymi dłużej i tak oto kształtował się mój motoryzacyjny gust i opinia. Zapraszam do obejrzenia zdjęć mojej ukochanej partnerki Kariny a także czytania motobloga. W tym momencie jest tylko jeden wpis ale za to obszerny i konstruktywny.

Jeszcze nie zdał testu pierwszej pomocy

Motoblog (1)


 
  • Ze względu na tryb pracy jaki wykonuję w dni powszednie zdarza się, że jestem poza…
  • 90 komentarzy
  • 19 ocen

Wszystkie wpisy do tego Motobloga (1)

Znajomi (1)

Statystyki aktywności

Data rejestracji 07.10.2011
Liczba wystawionych komentarzy 83
Liczba wystawionych ocen 500
Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych 1
Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika 5,48
Średnia ocen wystawianych przez użytkownika 5,68
Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych 0
Czas spędzony na autoWcentrum 30,7 h

Moje auto

Renault Clio Sam plastik

55,65

50 komentarzy
11 zdjęć w galerii
0 wpisów w dzienniku pokładowym
0 zdjęć w dzienniku pokładowym
18 wpisów w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: Kolejny pojazd firmowej floty. Niestety tym razem to kompletna porażka. Najmniejsza i najsłabsza wersja napędowa daje osiągi porównywalne z fiatem 126 p. Wersja ciężarowa 4 osobowa do tego auto oklejone i z kratką co utrudnia widoczność do tyłu. Zaletą jest to, że z zewnątrz nie widać siedzących z tyłu pasażerów. Nadwozie pięciodrzwiowe w 90 procentach wykonane z tworzywa sztucznego - plastiku czyli coś pomiędzy trabantem, a mikrusem. Wyposażenie minimalne czyli klima radio cd i elektryczne szyby tylko w przednich drzwiach. Wnętrze ascetyczne wręcz spartańskie. Fotele mimo dwupoziomowej regulacji nie są w stanie dopasować postawy człowieka do wygodnego trzymania kierownicy a twarde zawieszenie daje o sobie znać na każdej nawet najmniejszej szczelinie w jezdni. Dlatego jazda tym samochodem przypomina toczenie się furmanki. Kokpit to szczyt umiejętności polotu i finezji francuskich projektantów. Wszechobecny tandetny twardy plastik daje nam do zrozumienia, że jesteśmy w aucie made in ChRL a trzymana kierownica wielka niczym w Ikarusie już po chwili jest śliska od potu. Jedynie imitacje aluminiowych listw i otoczek nawiewu powietrza a także klamek łamią szarość tandetnego plastiku w tym smutnym jak pi... wnętrzu. Jeśli tak ma wyglądać "rajski" pojazd to ja wole iść do piekła ;-p

P.S. Jako że po opublikowaniu tegoż opisu posypały się komentarze w stylu zbyt krytycznie patrzę na ta markę dodam że zapomniałem zwrócić uwagę na jedną z zalet tego auta mianowicie duże lusterka wsteczne zapewniają dobrą widoczność. Duży plus za umieszczenie przycisków sterujących radiem tuz przy kierownicy co nie powoduje odwracania uwagi od kierowania

Moje byłe auta

Toyota Carina Karina

53,37

20 komentarzy
8 zdjęć w galerii
1 wpis w dzienniku pokładowym
3 wpisy w dzienniku kosztów
 
Karta tego auta

Opis auta: Kupiłem tą Toyotę w maju 2011 roku. Jestem wierny japońskiej myśli technicznej. Kto raz jechał "japończykiem" nie przesiądzie się na inny samochód. Są auta i jest Toyota. To nie jest samochód to jest dzieło sztuki. Ten model ma silnik 1.6 - 16 zaworów benzyna + LPG. Najbogatsza wersja brak tylko klimy i skóry, ale bez tego da się żyć w końcu mam elektryczny szyberdach ;-) Niestety w chwili obecnej nie jest na sprzedaż chyba, że ktoś zaoferuje dobrą cenę ok. 10 tyś. Oczywiście euro ;-)


Opel Combo Służbowa ciężarówka

34,82

3 komentarze
3 zdjęcia w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Służbowe stare mało zadbane auto. Po włączeniu nawiewu a zwłaszcza klimy w kabinie cuchnęło szczurem. Może jakiś kot się pod podwoziem zagnieździł i zaczął rozkładać. Ale silnik mocny jak na tą wagę dobre przyśpieszenie, a że firma paliwo tankowała to na światłach asfalt zwijałem ;-) Setka kucyków dawała radę choć więcej niż 170 km/h nie dało się uzyskać ze względu na duży opór powietrza.


Fiat Panda małe gówno

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Małe auto służbowe, nic się nie mieściło jeździłem nim 3 miesiące więcej bym nie dał rady. Słaby silnik, wykastrowany gazem 140 km/h z góry to maks zresztą szybciej to śmierć na drodze. Absolutnie nie polecam.


Ford Fusion Klocek

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Auto służbowe otrzymałem nówkę miał 370 km na liczniku więc śmierdział nowością. Dość duży pojazd, plus za klimę świetnie działającą [ szron osadzał się przy nawiewach ;-) ] duży minus za brak elektryki [ podstawowa okrojona wersja ] i słaby bardzo głośny motor 68 KM maksymalnie 170 km/h. Jeździłem nim cały rok i nabiłem średni przebieg czyli 40 tyś. Żadnych usterek nie zanotowałem prócz urwanego hamulca ręcznego po miesiącu użytkowania. Cóż mam "parę" w łapie ;-p Szkoda tylko że design tego auta jest taki toporny. Ja chyba bym lepiej siekierą ociosał jego linie.


Ford Fiesta służbowy złom

36,10

6 komentarzy
2 zdjęcia w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Służbowy najgorszy złom jaki otrzymałem po koledze. Auto dwuosobowe wersja VAN całkowicie niezadbane, zajechane, silnik zarżnięty nic dziwnego że się urwał. Poszły poduszki wymiana była kosztowana prawie 3 tyś. ale to firma się martwiła ;-) Jeździłem nim pół roku bez rewelacji. Nie polecam


FSO Polonez Poldek

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Auto kupiłem od kolegi potem mu go sprzedałem :-) Jeździłem nim pół roku w zasadzie tylko w weekendy. Duży samochód ale topornie wykonany dużym minusem było manewrowanie brak wspomagania i ogrzewanie w zimowe dni. Spalanie w normie miałem gaz więc drenażu kieszeni nie było. Słabe osiągi twarde niewygodne fotele zwłaszcza w dłuższych trasach ból mięśni i kręgosłupa obowiązkowy. Auto było zniszczone silnik domagał się remontu stukały panewki przy większych prędkościach powyżej 110 km/h nim nie jechałem ze względu na strach że silnik się rozpadnie. Ogólnie samochód dobry do ciężkich robót w polu ostatecznie jeśli ktoś ma kiosk warzywny można służyć jako auto dostawcze.


Volkswagen Crafter Funkel nówka

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Po ten nowy samochód pojechałem do Poznania. Kiedy go odbierałem u dealera miał 17 km na liczniku. Zrobiłem nim wiele bo 68 kilometrów!!! Kiedy wsiadłem po krótkim postoju na stacji paliw ze względu na usterkę systemu antykradzieżowego nie zdołałem uruchomić silnika. Samochód został ściągnięty przez lawetę i tyle go widziałem. Po naprawie otrzymał go inny kolega, a ja zostałem ochrzczony psują majstrem bo nikt nie potrafi zepsuć nowego prosto z fabryki samochodu, który nie ujechał nawet 100 kilometrów!


Volkswagen LT Służbowy Eltek

Zdjęcie
przykładowe

1 komentarz
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Służbowy samochód dostawczy z wielką paką. Ogólnie dość niezawodny choć już wcześniej mocno eksploatowany i nie szanowany ( jak to zwykle z służbowymi wozami bywa).


Toyota Corolla Pierwsza miłość

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: To był mój drugi samochód ale tak naprawdę to była pierwsza miłość miłość od pierwszego wejrzenia, miłość, która trwa do dziś, miłość do marki Toyota, miłość jak najbardziej spełniona i odwzajemniona. Od tego samochodu zaczęła się moja przygoda z motoryzacją z jeżdżeniem. To absolutny fenomen, majstersztyk myśli technicznej. Jeździłem tym samochodem ok. 3 lat i nigdy mnie nie zawiodła. Owszem dwa razy nie zapaliła ale to tylko z mojej winy ponieważ nie zatankowałem paliwa ;-) Po zakupie 5 litrów PB 95 oczywiście wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku. Mimo niewielkich gabarytów auto wygodne i przestronne. Świetnie się prowadziło i miało dość żwawy silnik. Rewelacyjne ogrzewanie podczas 20 stopniowych mrozów nagrzałem tak wnętrze że musiałem siedzieć jedynie w podkoszulce ;-) Wymieniłem tylko przednie tarcze i klocki hamulcowe, olej oraz filtr oraz zregenerowałem alternator. Żadnym samochodem nie jeździło mi się tak dobrze no może za wyjątkiem obecnie posiadanej Kariny :-) Sprzedałem ją z żalem, ale korozja była na tyle zaawansowana iż nieopłacalna była jej dalsza eksploatacja. Właściciel który ją kupił jeździł nią dość długo ( może nawet jeździ do dziś ) o czym świadczyły przychodzące nawet po roku zdjęcia mandatowe dokumentujące przekroczenie prędkości ( nie przerejestrował samochodu ). Ten model zgnije na proch, ale silnik nadal będzie działał bez zarzutu. Niestety nie zachowały się do dziś żadne zdjęcia z poświadczające posiadanie tego auta nad czym bardzo ubolewam.


Fiat 126p „Maluch” Piździk

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Pierwszy samochód choć bardziej by pasowało określenie pudełko do toczenia. Chyba trafiłem na wyjątkowo pechowy model ponieważ wiecznie się psuł. Największe problemy były przy zapalaniu. Rzadko kiedy odpalał z kluczyka raczej po wcześniejszym rozepchaniu. Sprawdziłem wszystkie możliwe elementy które mogłyby wyeliminować ta usterkę ale niestety nie udało się. Nowy akumulator, kostka przy stacyjce, kable, rozrusznik itd. Właściwie niewiele jeździłem tym pojazdem ponieważ nie ufałem mu. Wiele razy mnie zawiódł gdy nie dał się uruchomić, lub kiedy się zepsuł na drodze. Małe, ciasne, głośne auto. Szanuje posiadaczy tego klasycznego pojazdu jak również wielką popularność tego modelu jednak nikt mnie już nie przekona do zakupu lub nawet przejażdżki tą ikoną polskiej motoryzacji. Mam uraz do końca życia.