Wpis w dzienniku pokładowym Alfa Romeo 156
Alfa Romeo 156 86,10
- rocznik 2001
- silnik 1.9 JTD
- moc 115 KM
- kupione używane w 2011
- przebieg 165 547 km
wymiana wahaczy-tył
16.12.2011 153 873 km
Kategoria: serwis
Po ostatnich przebojach przy przeglądzie stwierdziłem że niezwłocznie muszę wymienić te wahacze z tyłu. Podczas jazdy była już masakra. wystarczyła czasem mała dziura, lub koleina, by samochód wpadał w takie turbulencje, że trudno było go wyprowadzić na prostą. Nie mówię już o hamowaniu na dziurawej drodze...wtedy serce wchodziło do gardła:))) Żartuję, tak źle nie było:P Niestety jak to zwykle bywa z powodu braku czasu( wyjazd na 3tyg) naprawę trzeba było przesunąć. Po powrocie zamówiłem brakujące wahacze(2 już miałem). Dodam jeszcze, że pojechałem najpierw do Inter Cars zobaczyć po ile są. Nie mieli ich nawet w katalogu, w Inter Team podobnie:) Więcej nie szukałem. Zamówiłem na allegro. Koszt- wahacze wzdłużne 2szt -280zł, wahacze poprzeczne-krótsze, 2szt- 120zł, 2 tuleje zwrotnicy 10zł. Wszystko firmy VEMA. Na 2krotnie droższe oryginały się nie połasiłem, ponieważ po pierwsze zawieszenie z tyłu w AR jest dużo trwalsze niż z przodu, a po drugie, po poczytaniu trochę na ten temat na forum AR, można stwierdzić że oryginały nie zawsze są warte swojej ceny. (2 wahacze poprzeczne-dłuższe kupiłem już wcześniej, kto czytał poprzednie dzienniki, może pamięta-firma MAXGEAR).
No i dobra, umówiłem się z kumplem, który ma kanał, jakieś pojęcie o motoryzacji i nie robi znaku krzyża gdy podjeżdża do niego Alfa:)
Zaczęliśmy od żubra:) ale tylko jednego, bo po naprawie musiałem wrócić autem do domu:P
Auto stoi już na kanale, ale trzeba było jeszcze je podnieść. Koła zdjęte, i już wszystko widać. Pierwsze co zauważyłem, to tragiczny stan klocków hamulcowych. Nowe zostały już zamówione i jak najszybciej muszą zostać wymienione. Z przodu są jeszcze ok.
Tulejki na wahaczach, to jakaś masakra była...niektóre dosłownie z nich wypadły po odkręceniu:) Dla zainteresowanych dodam jeszcze że aby wymienić wahacze poprzeczne trzeba opuścić belkę, a żeby wymienić tuleję zwrotnicy, tą obok wahacza wzdłużnego, trzeba ściągnąć tarcze hamulcowe. Najwięcej problemów było z wybiciem starych tulejek zwrotnicy-były strasznie zapieczone. reszta poszła gładko. Powiem jeszcze tylko że jak tak spoglądałem na to wcześniej, to wydawało mi się że to gdzieś godzinka roboty:) Nam we 2 zeszło 4h:) Zdjęć za dużo nie mam, bo nie miałem aparatu, tylko ten w telefonie, a jak widać nocne foty robi co najmniej żałosne:)Aha, po zdjęciu starych wahaczy udało się odczytać jakiej są firmy. Wahacze wzdłużne (podobno najtrwalsze w całej alfie) były z oryginalnymi tulejami firmy BOGE-zakładane na 1 montaż. Wahacze poprzeczne firmy Febi germany. Kiedy były zakładane nie wiadomo, z pewnością nie na pierwszy montaż, ale też nie w ostatnim roku, czy nawet ostatnich 2 latach.
W międzyczasie udało mi się usunąć nękający mnie problem z klamkami w przednich drzwiach. Posiadacze AR156 zapewne wiedzą o co chodzi:) Klamki w 156tce mają guzik, który lubi się zabrudzić, a co za tym idzie- zacinać. Wtedy przycisk zostaje w środku i drzwi nie można zamknąć:) później kombinowanie kluczami jak go wyciągnąć.
Wcześniej kupiłem znany wszystkim preparat wd-40, oraz spray silikonowy, ponieważ samo wd, po jakimś czasie wysycha i problem powraca. a smar silikonowy zostaje. Operacja wyglądała tak, że trzeba było z boku drzwi odkręcić torxem jedną śrubkę, napryskać wd-40 do oporu:) w międzyczasie ruszając przyciskiem. Kiedy przycisk zaczyna chodzić tak jak byśmy chcieli, i się nie zacina, doprawiamy smarem do oporu:) zakręcamy i gotowe. Ciekawe na ile ta operacja wystarczy:)
To by było na tyle. Dodam jeszcze że Alfa teraz tak się trzyma drogi że masakra:) Jedzie dosłownie jak po torach, a uśmiech z fejsa nie schodzi:) Na dniach, jak wspomniałem wymiana klocków. Pozdrawiam

widzi ktoś okładzinę?:P

najgorszy klocek

coś od spodu-widać wahacze poprzeczne

wahacz wzdłużny, stary i nowy

wzdłużny stary i nowy

nowe poprzeczne

produkcja 09.2011

może ktoś coś zrozumie z tego:)
Wymiana podświetlenia i malowanie tarcz hamulcowych , Chłodnica klimy, GTA look, wyprawki lakiernicze , rok razem , Olej, opony, egr, sprzęgło, hamulce... , awaria w trasie... ...pokaż Wszystkie wpisy (25)
Komentarze (63)
Do maciek88: a no chyba że światła, a pakiet GTA, a M-pakiet, ja nie odważyłbym się porównać
ale światła to dobra opcja, bo znanie lepiej wyglądają
Do DiKej: pisałem, pisałem, ale tylko o światełkach
GTA look
takie same, tylko z czarnym środkiem
cały pakiet GTA do diesla 1.9...to było by trochę kontrowersyjne
coś jak m-pakiet do e36 1.6
Do maciek88: myślę że z odwilżą, o ile spadnie ten śnieg
u mnie zagości nowe zawieszenie
a nie pisałeś u pafki, że twoja też będzie tak wyglądać jak ta ze zdjęć zlotowych? czy mi się popierniczyło?
Do aprox: jakiś 1mm okładziny
źle nie było
Są już założone nowe, więc bez obaw
ten najgorszy klocek to była jakaś blaszka a nie klocek
- jedyna pociecha że tarczy nie "zarżnął" - pozdro
Do debrek3: szczerze? ja tylko wprowadzam tam dane...na statystyki wolę nie patrzeć
Do maciek88: a jak
żeby na koniec roku trochu się powkufiać ile to kasy w auto poszło
Do debrek3: zaraz będzie dziennik...wiadomo, dokumentacja to podstawa
Do KULAWY: coś tam zawsze kolesiowi muszę zapłacić, ale tak jak mówisz,taniej i przyjemniej w takich swojskich warunkach
Do maciek88:
Do DiKej: Pakietu GTA nie będzie nigdy
jeśli GTA, to tylko prawdziwe, podróby mnie nie interesują
a na kreseczce z chęcią stanę
a później jakiś slalomik
Alfa teraz trzyma się drogi jak diabli
Do debrek3: taki klocek, to wiadomo że nie zawiedzie
a klocki hamulcowe już wymienione
więc można już spokojnie śmigać
Zajebiście ,że rozkminiacie sami a nie w warsztacie (jest o połowę taniej) i satysfakcja gwarantowana . Żubr dobra opcja
no, no, co ja widzę, jeszcze klocki i będzie fabryka
to teraz ja muszę w końcu wrzucić kit poliuretanu i możemy stanąć na lini
a kiedy pakiet GTA?
widzę że klocek drzewienny najlepszym przyjacielem mechanika
, a klocki to masakra, ja raz tarcze zryłem
bo mnie się klocki w trasie skończyły, oj bolało... finansowo oczywiście.
Do maciek88: a widzisz..dzisiaj dostrzegłem ;-}
..wczoraj miałem takie dziwne oczy...;-}
a ja... a ja... a ja mam dziadka w Wermachcie!!! pozdro
Do Czarek1: a ja Maciek, miło mi poznać
Do mariow44: tak to już jest z zawieszeniem wielowahaczowym. ale ten komfort prowadzenia, ta przyjemność z jazdy wszystko rekompensuje
Porażka
Kawał roboty wykonaliście. Jak widzisz zajrzałeś tam w odpowiednim czasie. Za chwilę hamowałbyś samymi blachami
U mnie jeśli chodzi o zawieszenie to do tej pory bawiłem się tylko w przód ale za to już 3razy - największa wada audi, pozdro
Do maciek88: Stary, u mnie one są już padnięte, dosłownie. Skrzypią jak skrzypce dosłownie, gumy są już zerwane
Jeździ: Fiat Bertone X1/9, Skoda Fabia II, Fiat Palio II
We włoszczyźnie to chyba jeden z większych mankamentów. Pamiętam jak w Paliosie to wymieniałem.
Świetna robota
Do pafka: Oby nie
teraz jak tak pięknie śmiga, to już nie mam zamiaru się z nią rozstawać
never!
Do V-Power: teraz przy Alfie będzie miał okazję się wykazać
Do Nikname: te górne najczęściej padają. ja wymieniałem 20tys km temu i niedawno na przeglądzie wyszło że na tulejach są już delikatne luzy. minimalne, bo minimalne, ale są.
Teraz na długo masz spokój z tym zawiasem - pewnie już do końca Twojej przygody z tą Alfą
Do maciek88: No ładnie mu Audi zrobił, chyba warto jechać
Do maciek88: ja robiłem dolny prawy bo jak kupiłem to chwile wcześniej właściciel wymieniał z lewej na dole. Mój prawy dolny wahacz zapewne pamiętasz, tuleja się rozleciała. Teraz czeka mnie wymiana obu górnych, ale jeszcze nie teraz
Do Nikname: ja nie wiem jakie były przy zakupie. wymieniałem komplet wahaczy z przodu, to wolałem wymienić też to za jednym razem, żeby później nic mnie nie wkur...
Do maciek88: takie cuda to się trochę mijają z celem. A tak naprawdę to te gumowe tuleje jeszcze nie są takie tragiczne. W sumie dziury się omija
Do V-Power: na czarny mat
żart
Bartez mówił ze ma dobrego lakiernika- tego co robił mu Lady. Chciałbym dać do zrobienia kilku wyprawek i konserwacji podwozia. może pospawał by też zderzak. Niedługo mam zamiar podjechać na wycenę ile by wyszło...
Do Nikname: aaaa
powiem Ci że w przyszłości przy wymianie czegoś z przodu wymienię te poliuretany na oryginalne gumy. smarowanie daje radę ale na krótko, max 2 tyg. a co dwa tyg nie uśmiecha mi się kłaść pod samochodem
Do maciek88: Kolor chcesz zmieniać ?
Do maciek88: Nie zakładałem póki co bo nie było takiej potrzeby, są jeszcze w nie złym stanie
A do tej roboty najlepiej jest mieć windę i całe auto w górę wynieść bo fakt, trzeba wózek opuścić. Windy nie mam 
Dobrze że mówisz jak te poliuretany u Ciebie bo też się zastanawiałem żeby w przyszłości zainwestować właśnie w nie ale jak szkrzypią to bym tego raczej nie zdzierżył
Do Nikname: ja wymianę gum stabilizatora zleciłem zaraz po kupnie mojemu mechanikowi
słyszałem właśnie że trochę zabawy tam jest...opuszczanie ławy itd...nie chciało mi się z tym bawić. a jakie gumy założyłeś? oryginały? ja założyłem poliuretany i teraz żałuję... niby się nie zużywają i nic nie puka, ale strasznie skrzypią:/
Dla mnie najwięcej gimnastyki było by przy wymianie gum stabilizatora za przodu, reszta, jak mój mechanik powiedział, "trochę chęci i sam sobie zrobisz"
Do manieklublin: jeszcze nie...przepływka prawdopodobnie do wymiany. później mam zamiar oddać ją do lakiernika
Do V-Power: też mam taka nadzieję
Do Nikname: to normalne u większości mechaniorów...a przy Alfie dopiero zaczyna się zabawa...dla mnie też żadnej filozofii tam nie ma. uczyli się na obrzydliwych niemcach i tylko to potrafią robić
Do ALEXANDREX: stabilizator Alex
widać go jak się dokładnie przyjrzysz
taki kawałek widać, prostopadle do wahaczy
on jest trochę wyżej, więc nie ująłem tego
Do maciek88: już chyba końcowe inwestycje..(?) póżniej już tylko sama radość z jazdy przez dłuższy czas
Do sliweczka1979: weź to jej wytłumacz...to się obrazi
bo przecież ona po dziurach nie jeździ
Kloce to trochę zjechane masz
Z zawieszeniem powinieneś mieć spokój na dłuższy czas czego Ci życzę
Do manieklublin: to odetchnąłem z ulgą, skoro widzisz, to jeszcze pojeżdżę
A Alfy nie mam zamiaru sprzedawać, więc inwestować
co ja bym z pieniędzmi robił gdybym jej nie miał
Do maciek88: Jak miałem wymieniać sprzęgło to pojechałem do gościa który polecany mi był przez wielu i opinie ma świetnego. Powiedział że "nic przy Alfach nie robi, tylko niemieckie, głównie VW". Dla mnie to doopa nie mechanik, jak jest dobry to zrobi przy wszystkich, zasady działania są podobne, tylko zastosowane rozwiązania inne. Dla mnie to nie problem a dla takiego fachury tak?? Coś tu nie gra :D
Do maciek88: nie,nie..na rys. widać ten drążek poprzeczny..łączy obie strony i usztywnia..ale u Ciebie na zdj. nie widzę go..;-}
* i nie dawaj szanownej małżonce po dziurach jeździć
Nie chciało mi się czytać ale po zdjęciach widać, że mówisz prawdę...
Na 1 fotce widać jeszcze cały mm okładziny
-ja to widzę,więc nie przejmuj się
Kurcze inwestujesz w ten samochód jakbys go chciał do grobu zabrać
ale to dobrze
bo bezpieczeństwo i spokój ducha są najważniejsze
Do Nikname: dokładnie tak jak mówisz. Prawdziwy mechanik dopiero przy alfie może się wykazać. Czy jest coś w ogóle wart. Bo rozebrać vw to nawet uczeń na warsztacie potrafi...
Do ALEXANDREX: gumy na drążku czyli te tuleje na końcach. (tuleje są osadzone w gumie)
ja mam nadzieję że z zawiechą na dłuższy czas będę miał spokój
Do Adams93: nie przesadzajcie
Do jaworznianin: do domu dojechałem
Do baaartez: strach był montować to ponownie, no ale co zrobić, jak nowych nie było
Do maciek88: No prawie całość
Więcej niż sam się spodziewałem
U mnie na szczęście tylne zawieszenie jest w dobrym stanie, wahacze jak i amortyzatory
. Mam delikatny luz na końcówce drążka z lewej strony, ale to grosze.
4h na dwóch to faktycznie dużo czasu. Mi się też wydawało że na gotowych częściach bez bawienia się z wszystkimi tulejami to może góra 2 godziny roboty z tylnym zawieszeniem, a tu proszę 
Dla mnie jak ktoś jest w miarę dobry w mechanice to na widok Alfy się cieszy nie żegna
to powiem Ci ,że kawałek miłej robótki był ;-}
szkoda,że pikczery warsztatowe skromniutkie..;-}
..gumy na drążku poprzecznym..?
moją zawichę oglądałem w Płocku i dostała pochlebną opinię ;-}
Do lysy1233: powiedz lepiej czy przeczytałeś całość?
Ps, a wahacze wymieniaj...różnica niesamowita
zgadzam sie z przedmówca oj dużo dużo/jakieś 2
Na tych klockach zrobiłbyś jeszcze bardzo dużo kilometrów
Dobra robota
a klocki to jeszcze w miodzio stanie były
Ja rozumiem coś z tego ostatniego obrazka, ale nie będę tłumaczył
A co do kilku wahaczy, to mam podobnie i też pewnie niebawem będę coś musiał robić...
Publikacje
Podobne
Terkot Dzisiaj zlikwidowana została usterka która zaistniała kilka dni temu. Mianowicie …
2011-09-24
207800 km
11 komentarzy
17 ocen
Fotel kierowcy Jakiś czas temu zepsuł się w moim autku mechanizm podnoszenia …
2010-07-23
174956 km
3 komentarze
4 oceny
Wizyta w warsztacie Koniec tygodnia (23.04.2010) przyniósł ze sobą wizytę w warsztacie samochodowym …
2010-04-23
173124 km
57 komentarzy
3 oceny
Gwiazdki zamiast spalania - Fuki doładowane W komputerze zamiast bieżącego/średniego …
2012-02-25
167000 km
95 komentarzy
33 oceny
:) no i masz Motoblog taki łoo :) ale piszę bo dotyczy Smugi :). …
2011-05-31
202200 km
14 komentarzy


edytuj komentarz



