Wpis w dzienniku pokładowym Alfa Romeo 156
Alfa Romeo 156 „Lalunia” 86,13
- rocznik 2003
- silnik 1.9 16V JTD
- moc 140 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 167 000 km
Wypad do Italii
26.05.2011 161 000 km
Kategoria: inne
W związku moim wypadem do Italii (w niedzielę) musiałem przejrzeć auto u mechanika bo to ponad 2000km w jedną stronę i okazało się że potrzebuje kilku wymian:
Wczoraj wymieniono mi przednie wahacze, końcówki stabilizatora itp. Mechanik pokazał mi wymontowane części i byłem przerażony. Wahacze były w stanie agonalnym choć "małe pukanie" na nierównościach wcale na to nie wskazywało. Kosztowało mnie to w sumie 700PLN.
Dziś jeszcze wymienią mi tarcze i klocki hamulcowe z przodu (tył OK) co będzie mnie kosztowało jeszcze 600PLN. Tarcze były już tak cienkie że wymiana samych klocków nie miałaby sensu. Mechanik powiedział, że gdybym wymienił tylko klocki to tarcze rozsypałyby się na pierwszym skrzyżowaniu. Były podobno cienkie jak igiełki i "ściśnięcie" nowymi klockami by je zabiło ;-)
Całość 1300 + 120 za ogólny przegląd.
Mając na uwadze że od roku Lalunia nie widziała mechanika a od kupna nie naprawiałem w niej kompletnie NIC to jak na AR bardzo dobry wynik. Dodam że tydzień od kupna zrobiła 4000km w dwie strony do Bułgarii. Rumuńskie tragiczne drogi pewnie miały największy wpływ na moje zawieszenie. Poza problemem z komputerem (od wilgoci) nie miałem żadnej awarii. Pęknięcia przedniej szyby od kamienia nie liczę bo to pech a nie awaria ;-) Tak więc Alfy nie są awaryjne wbrew ogólnej opinii.
Gwiazdki zamiast spalania - Fuki doładowane , Giełda w Słomczynie - ku przestrodze... , Strzeliła mi półoś w Italii - mini … , Kamyczek pęknął mi przednią szybkę ...pokaż Wszystkie wpisy (5)
Komentarze (43)
Do czart78: źle zdiagnozowali niewielkie wibracje i dziwny dzwięk. Powiedzieli że to "kończy się" poduszka pod silnikiem ale twierdzili że z tym można bez problemu jeździć. Powiedzieli że wymienią za jakiś czas jak już będzie bardziej "waliło". Niestety pomylili się bo to była półoś która później totalnie się "zmieliła" ....
Do marcingp:
czyli cos przeoczyli nasi kiedy robiles ogolny przegląd?
Do czart78: No po części pewnie tak. W sumie odwiedziła kraj rodzinny. Włosi jednak praktycznie nie kupują mojej wersji (16v 140km). Oni preferują 115KM i 8v. Podobno takich jak moja jest poniżej 5% w Italii. Dowiedziałem się tego w serwisie AR. Byłem niestety zmuszony odwiedzić orginalny serwis bo moja Lalunia zaniemogła koło Padov'y na amen. Potrzebny był hol ;-( Jeżeli chodzi o koszty to dramat, ale o tym w osobnym wpisie napiszę.
Ten wypad do Itali to chyba specjalnie dla 156ki,co?
Pozna swoje korzenie 
Bezpiecznej drogi.
Do marcingp: Jeśli chodzi o włoskie serpentyny, to z czystym sumieniem moge polecić trasę z Bobbio do Genui, najlepsza droga górska jaką miałem przyjemność jechać... chociaż to trochę Tobie nie po drodze
Do pafka: Mam nadzieję że serpentyn będzie jak najwięcej. Uwielbiam zakręty. Yeah!
Zazdroszczę wyjazdu, a zwłaszcza jazdy krętymi, górskimi drogami - bo takimi chyba również będziesz jechał
Do marcingp:
ASO Fiata bardzo się ceni, ale poza ASO to już zupełnie inna bajka.
Do Resident:
Nie spotkałem się jeszcze z opinią by aluminiowe zawieszenie było trwalsze, lub chociaż tak samo wytrzymałe, jak to stalowe.
Do lysy1233: Też nie jestem za katowaniem i zasuwaniem na publicznych drogach jak wariat. Dopuszczam przekraczanie do 30km\h ponad to co na znakach bo mandat i punkty są jeszcze na w miarę akceptowalnym poziomie, później są już zbyt bolesne doświadczenia. Chociaż przyznam się, że na "niemieckich autostradach" sprawdziłem każde ze swoich aut i nie tylko
Poza tym ja uwielbiam zakręty a po nich nie jeździ się maksem. Jest takie powiedzenie: Proste są dla szybkich samochodów a zakręty dla szybkich kierowców
Do marcingp: Ja nawet nie wiem ile moje auta poleca... Jakos nie naleze do tych, ktorzy wciskaja gaz do dechy...
Do -Marek-: "Na nasze drogi aluminium to nie jest dobry pomysł." A aluminiowe felgi mogą być?
Do -Marek-: W Pandzie taka cena? Szok! Mój teść ma Pandę, muszę go zapytać jak tam ceny części
Ciekawe co powie. To przecież małe tanie autko. Jak ktoś ma nowe auto to rozumiem, ale jak skończy się gwarancja to nie widzę sensu na siłę kupowania oryginałów skoro identyczne "bez logo" można mieć 4x taniej od tego samego producenta. No chyba że ktoś ma klasyka lub SuperDrogąFurę ale to już inna sprawa.
Do tsamsel: To fakt. Ja u Pabla nie byłem ale Tomek Seliga zna się na rzeczy jak mało kto. Naprawdę dużo wie o AR i co ważne lubi je. Sam też jeździ srebrną AR 156
Do lysy1233: Foty będą na pewno. Może jakiś filmik z jazdy nakręcę na jakimś uroczym odcinku jak nie zapomnę. Tylko rekordu prędkokości niestety nie będzie bo jadę z "trumną" na dachu, a ona ma wytrzymałość bezpieczną do 150km/h. Nie chciałbym potem na drodze ciuchów zbierać
Do Thieru: Dzięki. Najpierw koło Rzymu nad morze kilka dni tak aby zwiedzić wieczne miasto i watykan, a pozniej przenosimy się w okolice wenecji nad adriatyk jakieś 12 dni. Co do Laluni to mam pewne obawy (mimo że dobrze przygotowana do trasy) no ale tą obawę posiadacze AR mają wpisane w dowód rejestracyjny. Nigdy nic nie wiadomo
Do tabur: Pięknie dziękować! Mam nadzieje że też będzie dłuuuuga i kręta jak makaron w spagetti
Czekam na zdjecia
Ach, Italia... Wspaniała sprawa, w któy region dokładnie się wybierasz? Oby Alfa się dzielnie spisała i nie sprawiła żadnych niespodzianek na tak długiej trasie (odpukać, *puk, puk*), szerokości i przyczepności więc życzę
Do bikermarek: Ja serwisowałem u Tomka Seligi, ostatnio u Pabla, do którego też mam około 100km. Obaj wiedzą jak serwisować AR.
Szerokiej ("italiańskiej") drogi!
Do marcingp:
W dodatku w grupie Fiata zamienniki produkuje min. Magnetii Marelli, czyli ta sama marka, którą firmuje Fiat. Jakość jest więc tu identyczna, a cena 3 razy mniejsza.
A aluminiowe zawieszenie jeśli masz możliwość zmienić na stalowe, to koniecznie. Na nasze drogi aluminium to nie jest dobry pomysł.
Do -Marek-: Zamienniki są super
Tym bardziej że "markowy" zamiennik dla Alfy przeważnie jest lepszy od oryginału bo bo one są dość delikatne. Dodatkowo jeżeli chodzi o zawieszenie to w AR156 ma dużo aluminiowych części, które można zamienić na stalowe, które są trwalsze (przynajmniej teoretycznie)
Do marcingp:
Dawno, dawno temu, pamiętam swoją pierwszą naprawę w Pandzie. Na rocznym przeglądzie (po 3 latach) okazało się, że prawy wahacz w sposób drastyczny kończy życie. Zapłaciłem za niego w ASO 420 zł + 90 za robocizną + 90 za zbieżność. Czyli niewiele mniej niż Ty za oba w Alfie - aucie kilka klas wyższej
Do -Marek-: W sumie do wytrzymania. Nie ma tragedii...
Do jaworznianin:
Normalnie nie mogłem się doczekać...
Ceny całkiem przyzwoite.
zazdroszcze wypadu
Do Burdoror: No niestety - bardzo bolesne są takie wydatki i najbardziej wkurza ich nieuchronność ;-( no bo bezppieczeństwo to ważna rzecz. Poza tym serwisy typu ASO lub tzw. "firmowe" mają minimum 4x do góry cene za jaką kupują. Jak naprawiali mi kiedyś auto słuzbowe to podejrzałem taki ich wewnętrzny papier i na nim było:
Koszt wewnętrzy 870pln.
Do faktury: 4690pln.
Tak więc kroją na potęgę ile mogą. Gdyby mnie było stać to kupowałbym auta tylko nowe i sprzedawał jak gwarancja się skończy. Następnie znów "nówkę". Ale cóż...
CHolera, jak tak patrze an ceny czesci do niektorych samochodow, to mnie za gardlo sciska. 2 tygodnie temu wymienilem tylny wahacz. Cena w CZ: 8000 koron (1300PLN pi razy oko). Sprowadzilem zza wielkiej wody 100$ + 200$ przesylka (next business day delivery), taniej o 3000 koron. Ale nadal cena za jeden wahacz...800PLN... Masakra. Ale jak piszesz - sa rzeczy, ktore wymienic trzeba i nie ma co marudzic.
Do thththth: Dzięki. Relacja będzie na 100%
Do bikermarek: Dzięki
Do b5mathnowb5: Dzięki
Szerokosci
Ja od czterech lat jeżdżę do Pabla. Mam do niego 100 km ale raczej nie będę zmieniał - choć o p. Tomku słyszałem wiele pozytywnych opinii.
Życzę udanej podróży
Pozostaje życzyć szerokiej drogi i ładnej relacji foto.
Do bikermarek: TAK to Tomek Seliga
Do Sheyk20: Dzięki. relacja będzie na pewno
Dobrze zrobiłeś, taki kawał drogi w "niepewnym" aucie, to nic dobrego. Lepiej sprawdzić i wymienić pod nosem, niż szukać niewiadomo czego po drodze. Tym bardziej, że wydatek nie był duży. Więc cóż można, tylko życzyć miłej podróży
czekam na foty z wypadu!!
Tak trzymać
Ten drugi tel. to Tomasz Seliga?
Do tsamsel: Mariusz & Jacek
500-545-208 lub 691-199-364
22-757-53-68
Piaseczno - Gołków ul. Gołkowska 15A
A wcześniej serwisowałem u mechanika który robi tylko Alfy (dobry jest i wie co robi ale nie tanio)
602-280-091 p. Tomek
na trasie Piaseczno - Magdalenka
Do ALEXANDREX: Chyba Fast - z tego mówili to są jedne z lepszych
podobno
Kolego, u kogo robiłeś te zawieszenie jeśli to nie tajemnica? Z tego co się orientuję, to jesteś z okolic Piaseczna, może i ja bym skorzystał kiedyś z usług tego mechanika.
jakiej marki wahacze wmontowałeś...ja zaraz jadę do mechesa dowiedzieć się prawdy...albo nie...do cyganki pojadę ;-}
Publikacje
Podobne
Letnie felgi ... wybór dokonany i zamontowany! Witam! Nawiązując do ostatniej ankiety chciałem Wam zaprezentować mój wybór …
2012-04-07
196500 km
17 komentarzy
19 ocen
Alfa "mówi" NIE Już po pracy. Mamy długi weekend, który zapowiadał się naprawdę …
2010-06-02
174160 km
2 komentarze
2 oceny
Wymiana opon No i nadeszła, upragniona i wyczekiwana przez wszystkich wiosna:). A …
2011-04-02
199422 km
14 komentarzy
16 ocen
Alfa Romeo 156 I CZARNA BESTIA
autor: mariwa21Klocki hamulcowe Po przejechaniu ośmiu tys km kontrolka poinformowała o zużytych klockach …
2010-11-01
58550 km
3 komentarze
35 ocen
A miało być tak pięknie... Dzisiejszy dzień zaczął się pięknie: kurier przywiózł wszystkie części, a …
2011-07-06
143710 km
26 komentarzy
29 ocen


edytuj komentarz



