Wpis w dzienniku pokładowym Chrysler 300M

DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Poprzednio jeździł: Chrysler Neon II, FSO Polonez

  • rocznik 2001
  • silnik 2.7 i V6 24V
  • moc 203 KM
  • kupione używane w 2011
  • przebieg 257 412 km

Komentarze (62)

Parkowanie pod marketem

27.04.2011 232 192 km

Kategoria: inne

Jak do tej pory zawsze pod marketami parkowałem auta daleko od wejścia gdzie zawsze było pusto. Ostatnio zrobiłem podobnie. Najbliższe auta stały jakieś trzy rzędy bliżej wejścia. Niestety po powrocie do auta zastałem taki oto widok.

Przejdź do komentarzy

Komentarze (62)

DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do marcingp: Najwyżej po "portfelu" pojedzie. Przecież wtł€czesz "tłukowi" a odpowiadał będziesz jak za normalnego człowieka


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Taka niestety jest mentalność większości Polaków nie moje to można zepsuć, i nic na to się nie poradzi


ak samo mam na mojej AŚCE... tak i jeszcze w paru miejscach inaczej, ale bez sensu malować.. żeby później usłyszeć że był bity bo ma grubszą warstwę lakieru... bez sensu zupełnie.


miałam podobnie... niestety....


Do benny86: Kiedyś jak ktoś go przyuważy to mu te roztargnienie ze łba wybije


Do marcingp: Raczej typ roztargnionego naukowca, który nie zwraca uwagi na przyziemne drobiazgi a swoje laboratorium chemiczne najchętniej zabierałby po pracy ze sobą do domu:D


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do autre2003: Słuszne spostrzeżenie


Do DaViNci: O ile w ogóle myślą


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do marcingp: Pewnie myślą, że przy większym łatwiej zaparkować


Do Michal29Kotera: tak


Do sajeks: W pracy jesteś?


zabiłbym


Ty to DaViNci masz widzę szczęście do parkingów jak ja do pasożytów


Do benny86: Kto bogatemu zabroni? Tylko na tym traci ale widocznie może... Loozak albo stary hipis


Moim zdaniem to czy dany kierowca dba o auta nie jest w żaden sposób zależne od klasy, wieku czy wartości jego samochodu. Mam znajomych którzy wręcz z wyboru jeżdżą kilkunastoletnimi wozami bo lubią ich prostą konstrukcję i niedrogie części zamienne, niekiedy stan takiego auta jest o wiele lepszy niż katowanej, 2-3 letniej limuzyny renomowanej marki. Jeden z sąsiadów natomiast zmienia samochochody co 3-4 lata (max 100tys km jeżdzi w tym czasie) ale nigdy bym nie kupił żadnego wozu od niego - katowanie zimnego silnika, wyłączanie turbodiesla po kilku godzinach forsownej jazdy czy też zaschnięta warstwa brudu, kurzu i ptasich odchodów na lakierze to u niego codzienność. Pomyśleć by że człowiek wykształcony, po 50tce, z pozoru rozsądny...


Do fjerzy: ano wiemy, że nie jest dobrze, ale przynajmniej my z awc dbamy o nasze auta i auta innych, prawda?

A jest nas coraz więcej (ponad 12 tys).


Do thththth: Kolego, może jesteś wyjątkiem, wtedy nie bierz tego do siebie, bo nie o takich jak Ty myślałem. A może większość myśli i pisze tak jak Ty, wtedy nie jesteś wyjątkiem. I nie jest ważne co ja napiszę i tak wiemy jak jest .


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do lawender: Zdaję sobie sprawę, że to nic nadzwyczajnego, tylko wkurza mnie takie zachowanie innych. Parkując zawsze uważam na inne auta nawet żeby drzwiami nie uderzyć przy wysiadaniu i nie ma dla mnie znaczenie czy obok jest nowy czy stary samochód.


Do Krzysztof-1981: A wątek kubański to czego ma dowodzić w sprawie bezpieczeństwa i nasilenia ruchu w Polsce?

A wiesz, że w Afganistanie jest wojna i ludzie by tam chcieli mieć takie problemy jak my? Może lepiej zaproponuj równanie do Afganistanu, co tam Kuba.


Nie tylko samochód przerysują pod hipermarketem, to jeszcze wysmarują szybę mówiąc że to myta żądając stawek jak na myjni. Największe żulostwo zbiera się pod Kauflandem w Bolesławcu. Menele myją szyby, pijani cyganie obijają się z piłami do drzewa pomiędzy autami. Tylko słychać pane, pane złotówke, kup piłe. Nie tylko zarysują to jeszcze obsmarkają auto.


Do fjerzy: Jeśli my Polacy jeżdzimy złomami, to czym ludzie jeżdżą na Kubie? Widziałeś auta kubańskie?


Do fjerzy: Nie trzeba szukać złomu po za granicami kraju

"odbrażam się" na Ciebie (-;


Do fjerzy: Przepraszam trochę się uniosłem


Do fjerzy: powiem tak... ja sprowadziłem takiego z zachodu za 10 tys podobno nie był bity, itp itp... A potem wyszła przeszłość, co nie znaczy że nie dbałem o złoma... I miałem fioła na punkcie rys czy obcierek. Nigdy przez te 4 lata jeżdżenia nie otarłem ani nie uszkodziłem innego auta. Ani mnie nie obtarto na parkingu.

Pewnie, że niektórzy w ogóle nie dbają - mało tego - zrobią rysę czy obcierkę i uciekają...


DO WSZYSTKICH, KTÓRZY MIELI POTRZEBĘ ODPISANIA NA MÓJ WPIS O ZŁOMIE:

Jak piszę, złom, to mam na myśli złom. Jak ktoś sobie kupił dobre auto za granicą; nie jest spawane; w papierach ma prawdę, że nie bite; jak w cuglach przechodzi badania techniczne, to nie musi czuć się dotknięty moim wpisem. Złomiarze owszem, tak. Igrają życiem innych, a to mi przeszkadza - o ich życie nie dbam, to mi nie przeszkadza.

Ja nie jestem człowiekiem, który kupuje tylko nowe samochody. Ja jestem człowiekiem, który nigdy nie kupi auta o którym będzie wiedział tylko tyle, ile powie facet na giełdzie, w komisie czy z ogłoszenia.


Do fjerzy: Ja mam taki złom z zachodu i kupiony za zaoszczędzone pieniądze na fajkach...i co teraz? mam go iść spalić? za przeproszeniem nie każdego stać na zakup samochodu za 70tyś z salonu. No chyba że ktoś sra kasą na lewo i prawo. Dla mnie te 8tys które przeznaczyłem na zakup samochodu było spory wydatkiem. To ja również zgeneralizuję i powiem że mężczyznom po 50tce powinno się automatycznie zabraniać jeździć samochodem...ze względu na powiększającą się np prostatę i większe ryzyko zawału serca za kierownicą co również jest przyczyną wypadków na drodze..


Co zrobisz... Ludzie nie umieją po parkingach jeździć... Ja już mam ślady od "obcych" drzwi po obu bokach, zderzaki u mnie wyglądają podobnie... Trzeba by było chyba obłożyć blachą auto, żeby tak nie wyglądać. Ciesz się, że tylko lakier masz przytarty...


Do DaViNci: Krew człowieka może zalać.

Jakkolwiek to głupio zabrzmi, to nie masz w jakiś specjalnie oryginalny sposób przyzdobionego teraz auta. Co trzeci bywalec dużych parkingów już tak ma. Zaryzykuję, że większość z nas albo sama otarła się o coś/"kogoś" albo ktoś o nas.

Na szczęście to plastik. "Narożniki" to krytyczne elementy i na Twoim miejscu wyszorowałbym ten element, wysuszył i zrobił polerkę z pasty. Od biedy mazakiem do tego celu zatuszował naprawdę głębokie rysy.

Po za zmorą takich otarć, parkingi to miejsce produkcji niewielkich wgniotów bezmyślnym otwieraniem drzwi. W ostatnich trzech autach da się zauważyć jak nieostrożnie musieli wysiadać pasażerowie aut parkowanych z mojej lewej strony.

Dżungla. Po pierwszej rysie, nerwy w takich sytuacjach są już słabsze.


Do Krzysztof-1981: W pierszej części zgadzam się z Tobą w 100%. Są osoby, które traktują auto przedmiotowo, jako proste narzędzie do konkretnego celu - dzieci do przedszkola, wozidełko do pracy czy na weekendowe zakupy.

Przekonanie, że nie ma już wśród kierowców, osób które posiadają honor i potrafią przyznać się do błędu jest naganne. Może i większość "pryśnie", ale myśląc w ten sposób Ty również rozpłyniesz się niczym smoleńska mgła.

Myślmy. A jak się da to pozytywnie.


Do fjerzy: Wartość samochodu nie ma znaczenia. Liczy się kierowca. Zawsze się liczył! To od kultury prowadzącego zależy jak zachowa się na drodze/parkingu.

Prowokujesz i obrażasz wielu z nas, określając stasze samochody "złomem" i wrzucając kierowców do jednego worka.

Jako przykład podam bliską mi osobę, która kupiła w 2004r za 800zł Mazdę 323 rocznik... 1988. Auto pomimo pełnoletności nie zdradza wieku.


Do benny86: potwierdzam.


Do fjerzy: Ten złom ludziom służy do dowożenia ich do pracy, do wypadów za miasto. Jak kogoś stać tylko kupić auto za 2000 pln, to nie można wymagać żeby sobie kupił nowego Mercedesa. Zastanów się trochę, wszyscy nie śpią na szmalu, tylko kupują takie auta na jakie sobie mogą pozwolić. Ciekawy jestem jak kogoś zarysujesz to poczekasz na właściciela czy pryśniesz? Na 100% pryśniesz.


Nawet nie chce mi sie wyzywac... Zlapac i lapska polamac...


Do fjerzy: Cóż, póki Pudzian mi nie będzie nosił zakupów nie wybieram się pieszo (np. dzisiaj - 2 zgrzewki wody mineralnej, dobrych kilka piwek, normalne zakupy dla rodziny 4osobowej na tydzień i ekwipunek grilowy na weekend- powodzenia w noszeniu pieszo


Do fjerzy: niektórzy jeżdżący złomem dbają bardziej o auta niż nam się wydaje... ale nie jest to regułą.

Z kolei niektóre "złomy" z zachodu przewyższają wartością moje a nawet Twoje auto... choć pewnie większość to przedział cenowy 10-20 tys... albo niżej.


Do DaViNci: Się dziwisz, ale ja najczęściej chodzę . Do jednego centrum ma jakieś 500m do drugiego kilometr. Wkoło dobrze zaopatrzone sklepy osiedlowe. Samochodem do centrum handlowego jadę, może 3-4 razy w roku.


Do thththth: No, mnie chodzi o złom. gdyby nie on, to na drogach (przed marketami) by było o jakieś 40% samochodów mniej. Do tego właściciele by bardziej uważali bo kupując auto by wydawali "prawdziwe pieniądze" a nie "zaskórniaki" jakie zaoszczędzili na fajkach .


Tylko współczuć!


fuuu, ja mam srebrne, tak rys nie widać xD


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do aprox: Nie tylko czytałem, ale zawszę tak parkuję, ale jak widać tym razem nie pomogło


Pasta tempo lekkościerna i do roboty


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do pioneerek: Na całe szczęście tylko zderzak


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do FranzMaurer: Na prowizorkę pasta pewnie da rady, ale żeby wyglądało jak należy to będzie więcej zabawy. Na zdjęciu tego nie widać ale w zderzaku są dość głębokie rysy .


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do picabo7: Niestety dalej już nie dało się zaparkować , było ogrodzenie


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

Do fjerzy: Trudno iść pieszo do marketu na duże zakupy


To jest już plagą czyli normalnością. Dlaczego ? To samo co na drodze - arogancja i brak szacunku dla drugiego rodaka i jego własności. Pozdrawiam


Do fjerzy: tu nie chodzi o złom, nie można tak generalizować, widziałem kierowców w nowych furach, i to co wyprawiali na parkingu stawiało włosy dęba. Jedna kobieta cofając walnęła w wózki aż jej tylna szyba poszła w drobny mak a widać było autko prosto z salonu...

A z tym pieszo do marketu to taki żart, prawda?



nie czytałeś mojego dziennika o marketowym parkowaniu i są skutki - a poważnie to szczeze współczuję gdyż wiem jak to boli


ic3man1982
ic3man1982
64,05

Jeździ: Mazda 3 II

Niestety niekiedy zdarza się, że ktoś cofając nie spodziewa się samochodu za sobą bo ma go akurat w martwym polu.


Nie odrobiłeś zadania domowego.
Była lekcja o parkowaniu pod marketami. Daleko od czegokolwiek!


Przyjdzie chodzić do marketów na piechotę. Takie czasy. Jak by tego złomu z zachodu nie nawieźli to by było lżej na parkingach, a tak, masz babo placek .


Smutne. Ale co zrobić. Są takie świnie i większość nawet nie zostawi kartki z Przepraszam albo z numerem telefonu. Jakaś lepsza pasta najlepiej Tempo i po śladzie powinno być chociaż trochę.


Chyba nie ma na to parkowanie dobrego sposobu... Pasta nie pomoże?


Ja też tak robię ale jak to się mówi głupi zawsze szczęście ma więc jestem ..upim szczęściarzem


Do lysy007124: Widok może być taki że auta już nie zobaczysz


No i jak tu jechać na zakupy? i tak to jest chodzisz spokojnie po sklepie i nie wiesz jaki widok zastaniesz jak wrócisz na parking:/


z dala od innych, ale widze że nie ma na to reguły


kurde każde miejsce jest zagrożone, tez tak parkuje,


szczescie w nieszczeciu ze u ciebie skonczylo sie tylko tak

u mnie byly do wymiany drzi i do wyciagania naroznik blotnika ...


Piękne auto to chciał się przytulić


Też bym


Pierwsze koty za płoty! Teraz możesz już parkować bliżej wejścia...


Publikacje

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Podobne

autor: CAPOMAN

Przegląd wakacyjny Tak- powoli zbliża się ten czas w którym odstawiamy swoje …

2011-06-25
244897 km

8 komentarzy

12 ocen

Chrysler 300M WallStreet '01

autor: czapski

i stała się jasność przyświeca Philips AllWeather

2010-08-06
185200 km

0 komentarzy

5 ocen

Chrysler 300M

autor: CAPOMAN

Pranie tapicerki/wykładziny Jako, że mam obecnie urlop i jestem trzy dni przed …

2011-07-06
246193 km

8 komentarzy

14 ocen

Chrysler 300M

autor: CAPOMAN

Wymiana kompletnego rozrządu 300M Cofnę się trochę w swoim dzienniku pokładowym do marca 2011. …

2011-03-14
223987 km

9 komentarzy

17 ocen

Chrysler 300M

autor: CAPOMAN

Wymiana piasty + paska klimatyzacji Chrysler 300M Tak, więc po raz kolejny raz przyszło mi się zintegrować …

2011-06-08
242646 km

4 komentarze

12 ocen