Wpis w dzienniku pokładowym Citroen Xsara
Citroen Xsara Picasso 65,42
- rocznik 2002
- silnik 1.6
- moc 95 KM
- kupione używane w 2009
- przebieg 233 931 km
Gazownicy są do bani ?
25.12.2011 227 343 km
Kategoria: obserwacja
Taka luźna obserwacja ...
Tak jak pisałem miałem problem z reduktorem. Reduktor mimo że super hiper nowoczesny okazał się bublem który się popsuł po gwarancji i naraził mnie na nieprzyjemności (wywalanie płynu chłodniczego) i kupę stresu ...
Po wymianie reduktora zaczęły się cuda.
Samochód przy przyśpieszaniu szarpał , potrafił wejść w tryb awaryjny (nie działały wszystkie cylindry). Gazownik coś tam ustawiał i ustawiał i poprawy zero ...
Dodatkowo miałem już poprzednio pewne problemy z gazem do których się przyzwyczaiłem i traktowałem je jako "standard".
Gazownik stwierdził że do wymiany są wtryski ...
Tyle że ponad rok temu wymieniałem wtryski na nowe (listwa Matrix) ...
Gazownik stwierdził że Matrixy są do kitu i się zapewne zakleiły , bo jak silnik nagrzał się to problemy znikały lub malały ...
Dodatkowo co chwilę zapalała się kontrolka silnika :(
Zaproponował wymianę na inne wtryski (gorsze) ale ... bardziej odporne na zabrudzenia ...
Mocno się zdziwiłem bo auto od 2003r jeździ na LPG na listwie Matrix i poprzednia listwa wytrzymała poprzedniemu właścicielowi ponad 100tys km i kilka dobrych lat ...
Umówiłem się że za jakiś czas podjadę , tylko muszę uzbierać kasę :(
Jako że mam kabelek do gazu i mam oprogramowanie sam spróbowałem coś zrobić. Moje regulacje nie pomagały aż stwierdziłem że spróbuję zresetować ustawienia i mapy benzyny i gazu i ustawić "fabryczne" mapy gazu bez jakiejkolwiek modyfikacji ...
Czyli oryginalna mapa gazu bez żadnej modyfikacji ...
I co się okazało ?
Problemy zniknęły a nawet zniknęły wszystkie problemy z gazem jakie miałem od wielu wielu miesięcy (gaśnięcie przy pierwszym uruchomieniu , falowanie obrotów , gaśnięcie)...
Problemy których żaden gazownik nie potrafił usunąć a jedynie wymyślał różne powody tego problemu ...
Nie wiem czy moja "mapa" jest idealna , ale kontrolka ani razu się nie zapaliła a samochód jeździ dobrze.
Zapewne nie jest idealne , ale i tak jest lepiej niż regulacja u gazownika ...
U gazowników byłem kilku i niestety mocno się zraziłem ...
Po ich regulacjach nigdy nie byłem do końca zadowolony ...
Pamiętam jak kupiłem samochód to jeździł na gazie cudownie i palił niedużo (poniżej 10L).
Niestety potem miałem pewne problemu i myślałem że to wina gazu. Gazownicy kombinowali i wymyślali co skończyło się niepotrzebnymi wydatkami (listwa,reduktor)a i tak nie usunęli problemu ...
Dopiero jeden mechanik stwierdził że winna jest cewka i po wymianie cewki problem zniknął ..
Niestety po zabawach gazowników samochód już tak nie jeździł, nie palił tak mało jak poprzednio a dodatkowo miał humory na LPG ...
A po mojej "regulacji" zaczął mniej palić , zniknęły wszystkie problemy i jeździ dobrze ...
Nie wiem czy idealnie , ale przy moim stylu jazdy jak na razie problemów nie miałem ...
Człowiek uczy się na błędach. Myśli że jak jedzie do "fachowca" to nim jest , tym bardziej że ma autoryzacje i itd i zajmuje sie tym latami a okazuje się że gazownicy w większości regulują na zasadzie ... może się uda ...
![]() | ×1 |
Reduktor MagicJet do bani :( , Wymiana reduktrora ...pokaż Wszystkie wpisy (3)
Komentarze (37)
Niestety, twoje doświadczenie potwierdza powszechność pseudo fachowców. Ci prawdziwi niestety są w mniejszości. Sam się o tym kilkukrotnie przekonałem. Rynek samochodowy jest ogromny i niestety partacze się na nim utrzymają.
A ja jeżdżę na LPG od 11,5 roku,obecnie w 9-tym samochodzie w trzech z nich montowałem gaz(na tanich warsztatach).Wszystkie auta były stare,mocno a niektóre bardzo mocno zużyte,niektóre z nich w ogóle nie chodziły na benzynie.Nigdy nie miałem poważnej awarii instalacji gazowej(nie licząc zaśniedziałych styków na elektrozaworach),nie korzystam z usług fachowców bo po prostu nie muszę.Wymiany filtrów dokonuję naprawdę sporadycznie może 2-3 razy przez te lata.Najpoważniejszą naprawą była wymiana reduktora i butli,lecz to też nie stanowiło problemu.Dodam jeszcze że instalacje we wszystkich moich autach to proste mieszalniki ze śrubkami regulacyjnymi.
Do tkm2004: A mechaniory, to już inny temat
większość tych, którzy coś robią w moim aucie tez się znają
Ja mam znajowego gazowacza bo on zna mojego kumpla mechaniora i nieraz wymieniają się robotą
Do tkm2004: Przynajmniej wiesz co masz... Chyba, że jedziesz do przypadkowego gazola... Wtedy to też loteria...
Do lysy1233: Ja też zawsze byłem tego zdania żeby kupić bez gazu i samemu założyc instalkę
Do tkm2004: Znam się dobrze z dwoma gazownikami. Pierwszy, to mój kolega od wielu lat. Najpierw był pracownikiem serwisu lpg, a potem go wykupił. Drugiego znam od kilku lat, ale wcześniej miał warsztat mechaniczny, a do tego zna się trochę na elektryce samochodowej, więc wiedziałem do kogo jechać na montaż. Ale znam wiele przypadków, że ktoś źle założył instalację, a potem niespotykane problemy...Dlatego kupowałem auto bez instalacji i sam zleciłem założenie.
Do tkm2004: Ja jeżdżę na gazie i nigdy nie miałem takich problemów jak Ty mówisz.
Do kaszpir: U tego kolesia co zakładałem gaz ,to nawet jego żona miała ukończony kurs montażu instalacji gazowych.Mi nawet raz zmieniała filtr od gazu sprytnie jej to szło. Niejeden facet mam problem z utrzymaniem klucz w ręku tak jak ona.
Do lysy1233: To tylko pogratulować takiego przebiegu przy jakim zakładałeś gaz,i tego że masz taki przebieg i śmiga dalej.Ja do jednego auta 35tyś najechane,założony gaz i po roku problemy,potrafiło dojść do wystrzału na wolnych obrotach jak stałeś na światłach i rozwalić cały filtr powietrza.Drugie auto 95tyś a trzecie auto kupione z rocznym gazem.
Do tkm2004:
Czyli trafiłeś na fachowca ...
U mnie zero pytań , od razu kombinowali , a jak nie widzieli co się dzieje to zwalali winę na coś innego ...
Najgorsze że przez brak ich wiedzy musiałem wymienić listwę i reduktor które sądzę że były sprawne ...
Do kaszpir: Ale ja jak miałem problem z gazem to pierwsze i zasadnicze pytanie "czy na benzynie wszystko jest ok" jeżeli tak to naprawiali a jeżeli nie to kazali zrobic porządek z benzyna i dopiero przyjechac.
Wiecie zapewne macie w większości rację ...
Tyle że gazownicy którzy zajmują się tym latami też powinni mieć wiedzę i doświadczenie ...
Same kręcenie śrubką i wpisywanie cyferek na zasadzie "może będzie ok" nie wymaga wiedzy a jedynie ... szczęście ...
Mechanik od razu po przejechaniu kilku km powiedział że według niego to cewka.
Być może najpierw powinienem jechać do mechanika a nie do gazownika. Tyle że po fakcie łatwo sie o tym mówi ...
Szkoda że nie trafiłem na tego mechanika od razu ...
Fakt jest taki że gazownicy naciągnęli mnie na kilkaset złotych i NIC nie naprawili a jedynie więcej popsuli ...
Żaden nie przyznał się do błędów i nie zasugerował żadnej rekompensaty tylko brnął dalej ...
A nie byli to gazownicy typu "pan heniek w garażu" a niby "dobrzy" gazownicy , w tym dwóch z autoryzacjami a jeden warsztat to był mechanik z dodatkowo "gazem" i niestety żaden nie wpadł na to że to cewka ...
Niestety jest mnóstwo gazowników i mechaników którzy nie powinni pracować w tym zawodzie. oczywiście bardzo często udaje im się coś naprawić , ale jak jest jakiś prblem to nie potrafią go naprawić i zamiast to uczciwie powiedzieć zaczynają wymyślać różne dziwne przyczyny i snuć różne domysły ...
Ja też założe gaz w następnym samochodzie ale już 4 generacji.
Wiem już nawet w jakim zakładzie bo wiem,że zrobią mi to dobrze. Po prostu trzeba mieć zaufanego gazownika.
Do tkm2004: To ja nigdy nie miałem takich problemów... Toyka moja od ponad 50 tys śmiga na lpg i nie było żadnych problemów... A przebieg juz 295 tys km...
Do lysy1233: Fahmani byli dobrzy,gaz też tankowałem w różnych miejscach i po wymianie filtra zawsze a to była woda a to opiłki metalu.A stacje na których tankowałem to Orlen i BP z których zrezygnowałem.A potem były problemy z gaśnięciem z przyspieszaniem i wogóle.
Do tkm2004: A każde moje auto miało lpg i kolejne też będzie miało... Kwestia, kto zakłada instalację i miejsca tankowania... Widocznie zaoszczędziłeś na fachowcu lub na samym gazie...
Do tkm2004: nie chodzi o to czy samochód jest nowy czy używany... chodzi o fachowców i pseudofachowców.
Do lysy1233: Jeździłem troszku na gazie i z moich doświadczeń bez obrazy dla innych użytkowników LPG,wynika że gaz jest najlepszy do zapalniczek.Chciałem zaznaczyć że wszystkie instalki były nowe jeden samochód też był prawie nowy a dwa pozostałe kilku letnie ,i ja nie bardzo chciałbym wrócić do gazu .Jak kupię następne autko to tylko PB.
Do lysy1233: tego to chyba nie pamiętam... ale też dobra koncepcja
Do manieklublin: Albo zawieszenia siadają... Pamiętasz?
Do tkm2004: tak to jest...a póżniej jest,że gaz jest "be"..
Piszesz o gazownikach że są do bani ale nie napisałeś np:czy takie same objawy miałes też na benzynie bo jeżeli tak było to przyczyny trzeba najpierw poszukac na benzyce i podpiąć kompa i pokaże że była walnięta cewka. A dopiero ruszać z gazem.Bo taką metodą prób i błędów do niczego sensownego nie dojdziesz tylko odchudzisz portfel.
Kolejny przykład na to jak ważny jest stan silnika do prawidłowego działania LPG. Ja na zwykłej, mieszalnikowej instalacji przejechałem niespełna 140tys. km i zaoszczędziłem na połowę nowego auta, nie mając żadnych problemów...
Jak dla mnie to odważny jesteś, bo ja nigdy nie pokusiłbym się aby grzebać w kompie.
Tak jak napisałeś zapewne mapa nie jest odealna ale ważne, że jest lepiej
Ja zbieram się do jednego gazownika, którego polecił mi aWc-owiec, bo u mnie też nie jest idealnie. Ale to już w Nowym Roku, bo jutro śmigamy w góry, pozdro
Gazownicy zrobili co w ich mocy....a,że winna była cewka to nie ich problem,bo od tego są mechanicy.
Z mechanikami jest jak z kierowcami. Niby każdy ma uprawnienia, a umiejętnościami nie każdy grzeszy!
Ja tam swojego chwalę
Ps; Jak koledzy poniżej wspomnieli , auto musi śmigać na Pb dopiero później możemy zabierać się za regulacje gazu .
Powodzenia
Jeździ: Fiat Bertone X1/9, Skoda Fabia II, Fiat Palio II
Trzeba trafić na dobrego specjalistę od LPG. Dobrze ja takowego mam
Do kaszpir: Nie będę wszystkich bronił, bo znam też paprochów, ale każdy z próbujących naprawić Ci auto założył, że od strony benzynowej wszystko jest ok. Inną sprawą jest to, że większość ludzi za każdą awarię obwinia instalację lpg. Nawet jak koło przebiją, to też wina butli...
Do lysy1233:
Wiesz ja na samochodzie nie muszę się znać. Samochód głównie jeździ na LPG więc pierwsze podejrzenie padło na LPG ...
Tym bardziej że reduktor był stary i miał sporo kilosów przelatane , listwa tak samo (potem okazało się że była rok szybciej wymieniana ...).
Byłem zdesperowany i chciałem naprawić samochód. Gdyby ktoś powiedział mi szybciej że to cewka to nie musiałbym płacić wielu kasy za regulacje , za wymianę świec , za wymianę reduktora , za wymianę listwy i itd ...
Te wszystkie wymiany okazały się później bez sensowne ...
Niestety żaden gazownik nie potrafił znaleźć problemu. Jeden zwalał na wtryski , drugi na reduktor , trzeci chciał silnik naprawiać ...
Mimo wymiany wtrysków i reduktora nie pomogło nic. No może bylo troche lepiej i rzadziej problemy wystepowały.
Dopiero jeden mechanik od razu powiedział że to cewka i po wymianie wszystkie problemu zniknęły ...
Nie mówię że wszyscy gazownicy są do kitu , ale tych których spotkałem i Ci którzy "zajmują" i "znają" się na instalacjach Elpigazu mocno mnie rozczarowali ...
Zapewne jak ktoś ma szczęście to może być zadowolony z tych fachowców , ale jeśli są jakieś problemy i nie potrafią znaleźć przyczyny to zaczynają wymyślać różne przyczyny (a to trzeba wymienić kable WN , a to cewki , to to regulacja zaworów , a to ... naprawić silnik i itd ...).
U mnie widać było że winna była zła regulacja ...
Łysy dobrze Ci odpowiedział: DO GAZOWNIKA JEDZIE SIĘ AUTEM ZE SPRAWNĄ INSTALACJĄ BENZYNOWĄ. Dzisiejsze instalacje LPG, są sterowane przez komputer auta benzynowy. Jeśli masz jakieś problemy na benzynie to nie wolno ustawiać mapy gazu.
Proponuję nie pisać ogólnie, bo nie każdy jest paprochem... Wybrałeś gościa, który faktycznie nie miał pojęcia, ale to nie oznacza, że wszyscy są tacy. Poza tym, sam napisałeś, że cewkę miałeś uszkodzoną. Do gazola się jedzie gdy po wyłączeniu instalacji auto jeździ bez zarzutu. Wtedy dopiero gazownik może szukać przyczyny problemu.
Ja nie znam się na LPG ale jeżeli mam jakiś problem to najpierw staram się dowiedzieć z netu(forum). Często pytał się kolegów z AwC. Ja też jeździłem raz do jednego raz do drugiego i w końcu zaufałem jednemu. Dwa razy byłem u niego i jest dobrze. Zobacz mój wpis o reduktorze.
Z Twojego opisu widać,że gość chciał Cię wycyckać na kasie.
Jesteś już drugą osobą,która samemu pogrzebała coś w kompie na LPG i się udało.Gratulację.
Jeżeli jest dobrze to niech tak zostanie,zobaczysz co się będzie działo.
Dobrze że dałeś radę sam.Mozna powiedzieć że fachura z Ciebie,otwieraj warsztat
Do sequence: taaa, przekręcę w lewo 50zł, przekręcę w prawo 60 zł.
żyć nie umierać!!!
Po prostu wyciągali pieniądze na tych swoich "ustawieniach", żmije
Publikacje
Podobne
zima wczoraj zaliczyłem pierwszego w życiu spina 360 stopni. całe szczęśćie …
2009-12-18
147770 km
16 komentarzy
9 ocen
przegląd Wymiana filtrów oraz oleju koszt 160zl
2011-09-07
207500 km
3 komentarze
7 ocen
Citroen Xsara II Italianissima
autor: pazzoWymiana oleju w skrzyni biegów Tak jak zapowiadałem,zabrałem się w końcu za skrzynie biegów.Ciekła przynajmniej …
2010-04-09
121950 km
25 komentarzy
0 ocen
Każdy glupek trafia w słupek... Godzina wieczorna + przyciemniane szyby + nieostroznosc = BUM ! …
2011-10-12
197000 km
16 komentarzy
12 ocen
radio Wymiana radia ze starego na nowe koszt 155 złotych. Stare …
2010-08-10
185000 km
4 komentarze
6 ocen



edytuj komentarz



