Wpis w dzienniku pokładowym Fiat Linea
Fiat Linea Linia 74,07
- rocznik 2007
- silnik 1.3 16v Multijet
- moc 90 KM
- kupione nowe w 2007
- przebieg 88 000 km
Wizyta na myjni
12.11.2011 80 000 km
Kategoria: inne
Dzisiaj postanowiłem umyć moją Linijkę, gdyż chciałem zrobić jej sesję zdjęciową, której wyniki możecie podziwiać w galerii. Udałem się na myjnie gąbkową. Myje bardzo dobrze, a kosztuje mało. Kolejka była niewielka, więc wszystko poszło szybko i sprawnie.

Podczas kąpieli ;)

W oczekiwaniu na kąpiel
Ostatnia aktualizacja: 13.11.2011 08:16
Wyprawa w Bieszczady , Czarne folie - dobry pomysł, czy kicz? , 80000km już za nami , Historia kupowania mojej Linii ...pokaż Wszystkie wpisy (5)
Komentarze (38)
Nie szkoda ci lakieru Tylko przepłacisz i gorzej umyją Nie ma to jak na myjni ręcznej Dokładnie po swojemu i taniej
Szkoda, że nie ma fotki po kąpieli!
Do autre2003: i już tak zostanie. powiem Ci szczerze, że z takimi nie wygrasz.
nie wiem czy można, albo ja nie umię, ale ale dorzucił bym ci fajną fotkę do tej odpowiedzi
Do sajeks: Wiem
, a taki płyn to jeszcze ma napisane że jest do -22C na przykład a na szybie zamarza przy i 10C, ale i tak jest najlepszy
, bo dla takich co nigdy nie spróbowali czegoś lepszego to tak musi być.
Do Stubak: Na moim też nie widać jak się ubrudzi tylko przestaje się świecić, ale nie ma też takiego efektu jak się wywoskuje, Twój pod tym względem na pewno jest lepszy, ogólnie ładny masz lakier, więc ja bym go nie mył na szczotkach.
ale to jest nagminne zjawisko. Prosty przykład to zacieki po płynie spryskiwaczy, tanim i dobrym, ale weź spróbuj uświadomić, to cię opluje
Do sajeks: Tylko, że wiele osób o tym nie wie a potem dziwią się że mają zniszczone lakiery.
Do autre2003: Miałem przez krótki okres srebrną Corollę (pożyczoną od znajomych), po woskowaniu świetnie wygląła. Ale złoty też jest dobry, bo jak się jeździ po szutrówkach to nie widać kurzu osadzonego na karoserii
Do autre2003: nooo tak jest
Do giernal: Właśnie dlatego mój ulubiony kolor to srebrny, nie dość, że najbardziej odporny to jeszcze po dobry wosku jest fajny efekt
Do giernal: fuj... To nie jadę...
Do autre2003: Być może właśnie ze względu na to, że mam srebrny kolor nadwozia, nie dostrzegam żadnych szkód.
Do lysy1233: Niestety były po 50-tce, miały na sobie wodooporne kombinezony i baniaki na plecach ze środkami myjąco-konserwującymi.
Do sajeks: Właśnie dlatego należy woskować, jak srak napta to wosk ochroni lakier, jak jest dobra powłoka to nawet akrylowi nic się nie stanie, a Ci co uważają że nie ma po co myć i woskować auta najczęściej przekonują się o tym że ich teoria jest błędna jak chcą sprzedać swoje auto.
Do autre2003: no a jak!!!! jak na nowych akrylach srak naptaka to zaraz plama, a jak uda się muchy zmyć to też plama. A właściciel na to że po co woskować?? na jesień wosk kładłem w garażu. Taki wie pan dobry z tesco
Do sajeks: To prawda, ale wiele też zależy od producentów, poza tym moim zdaniem czym nowsze auto tym słabszy lakier. Najsłabsze są lakiery czarne i czerwone (najbardziej podatne na złe traktowanie) najbardziej odporne odmiany srebrnego.
Do autre2003: sprawdzałem woski concepta, i wygrał cartrec. Najgorsze z lakierów to akryle
Do sajeks: Concept to moim zdaniem dobry wybór, jeśli chodzi o wosk to jak już używasz concept'a to przy wosku też wolałbym zostać tej firmy, tym bardziej że jest bardzo duży wybór wosków do aut nowych i niewiele używanych nie ingerujących w lakier, których zastosowanie ma po prostu zabezpieczać lakier m.in przed owadami, ptasimi odchodami, solą itp.
Do giernal: ucierpiał tylko nie widać tego gołym okiem, najpierw ulega osłabieniu struktura, najlepiej to widać na kolorach czerwonym i czarnym, często już po kilku myciach szczególnie czerwony zostaje na irchach podczas wycierania auta.
Do autre2003: ja zasuwam na środkach koncepta, a ręczny to zielony wosk cartrec. rewelacyjnie wyciąga głębię czarnego lakieru. Woda spieprza jak z tłustej patelni
Do giernal: Jak panie były w bieliźnie i ich wiek nie przekraczał 35 lat, a waga 70 kg, to jadę
Do sajeks: auto detailing to nie moja dziedzina
ja wolę tak jak napisałem raz w miesiącu wosk ręczny, i co mycie hydrowosk, do tego nieagresywna chemia myjąca(jak będzie żrąca zmyje każdy wosk).
Do autre2003: Swego czasu myłem "Mruczusia" płynem do mycia naczyń z Biedronki, ale gdy się dowiedziałem o możliwych konsekwencjach, szybko z tego zrezygnowałem. Lakier zupełnie na tym nie ucierpiał.
Do autre2003: a co sądzisz o twardym wosku???? kupa kasy, a wg. mnie to i tak ściema. 6 lat gwarancji. gówno prawda, ale mogę się mylić.
Do lysy1233: To ja jestem jeszcze lepszy!
Pewnego dnia zdecydowałem się na pierwszą w życiu wizytę w auto-myjni, by zrealizować darmowy talon na mycie.
Podjeżdżając po nią zauważyłem długą kolejkę, ale mimo to postanowiłem zacisnąć zęby i zaczekać. Gdy już miałem wjeżdżać na szczoty, nagle cała maszyneria się zepsuła, a mi nie pozostało nic innego, jak przystać na propozycję pracujących tam pań, które w zamian za "piątaka" wypucowały mi autko na błysk Kärcherem i zestawem profesjonalnych kosmetyków.
Do sajeks: Ja akurat swojego najczęściej w różnych ASO myje, gdzie odpowiadam za technologię mycia pojazdów, szkolenie kadry i dobór środków
, jeśli chodzi o myjnie to korzystam głownie z jednej gdzie też wiem czego używają i w jaki sposób myją i nie oszczędzają na środkach
Do spotzlotlllllll: idzie zima będzie coraz częściej mroźno, na szczęście jest coraz więcej myjni przystosowanych do mycia w takich warunkach, będzie sól na drogach, którą lepiej jak najczęściej usuwać z autka.
Do And1WT: Kiedyś jeździły dwusuwy i też nikt nie mówił że to szkodzi
, ludzie myli auta ludwikiem, a teraz spróbuj potraktować swoje autka ludwikiem przez dłuższy czas(szczególnie skodę bo będzie najszybciej widać) albo purem to efekt będzie szybszy - to najprostsza droga do zmiany koloru auta
tylko nie koniecznie na taki jak byśmy oczekiwali.
Do autre2003: ja swojego na ręcznej myję osobiście u kumpla, papierosek, ciepła woda, dostęp do środków, lepszego odpoczynku nie zaznałem, poznałem myjnię ręczną i różne chwyty od wewnątrz.
Do sajeks: I tu się całkowicie zgadzam
tylko ja stosuje wosk ręczny nie polerujący (aby nie niszczyć lakieru ciągłym ścieraniem go)raz na miesiąc
Jeździ: Fiat Bertone X1/9, Skoda Fabia II, Fiat Palio II
Ja to wolę sam myć, ale wiem że niektórzy nie mają gdzie.
Kiedyś to nie było problemu, jeździło się Syrenami i Warszawami nad rzekę i wszyscy myli, a dzieci się kąpały. I nikt nie mówił że to szkodzi komukolwiek...
http://syberia2006.blox.pl/resource/b1515.JPG
Do aprox: o i tu się zgadzam, tylko myjnia ręczna, ale i nie samoobsługowa, woda musi być wydmuchana z zakamarków, progi wytarte i mycie z hydrowoskiem co 6 tygodni wosk ręczny
jak dla mnie myjnia automatyczna to "profanacja" lakieru
brrr..... mój "Pablo" nigdy nie uświadczył i nie uświadczy takiej myjni - tylko i wyłącznie mycie ręczne i to własnoręcznie gdyż uznaję zasadę że jeśli masz coś zrobić dobrze i bezpiecznie dla swojego bolidu to zrób to sam. Pamiętam auto mojego tatki który mył swoją Hondzię tylko w automatach - po pewnym czasie klar zrobił się matowy...
U nas mroźno, ja bym się w taki dzień nie odważył na myjnie.
Do Stubak:
ale chyba nie będziesz dodawał dzienników za każdym razem?
Bo jeszcze są takie czynności jak tankowanie, odkurzanie, pompowanie kół i wiele innych, które każdy z nas robi
Ale tylko niektóre jednostki łase pochwał piszą o takich rzeczach
Do lysy1233: Nie pierwszy raz, ale po raz pierwszy od umieszczenia Linii na Autocentrum
Ja jeszcze na automatycznej myjni nie byłem... Czasem na bezdotykowej, ale głównie na podwórku myję autko. Jednaj sądząc po tym, że wpis dodałeś, to chyba pierwszy raz myłeś auto, bo to nie jest żadne poważne wydarzenie w historii auta...
Zazdroszczę... U mnie to tylko myjnia ręczna jest... W dodatku przez kilka ostatnich dni była nieczynna.
Publikacje
Podobne
Zlot Tarnowskie Góry 9 Października 2010. Spotkanie klubowe. 19 Fiatów Linea. I jak …
2010-11-04
35000 km
2 komentarze
7 ocen
Borki 2010 W tym roku w dniach 29/30 maj odbył się I …
2010-06-07
28000 km
3 komentarze
7 ocen


edytuj komentarz



