Wpis w dzienniku pokładowym Ford Focus

  • silnik 1.6 Duratorq TDCi DPF
  • moc 95 KM
  • kupione nowe w 2012
  • przebieg 6 219 km

Komentarze (68)

A jak Pan go zapala? - czyli Ford gówno wort cd.

07.02.2012 65 km

Kategoria: awaria

... tytuł będzie zrozumiały po przeczytaniu;)

Wczoraj ok. 9.00 zadzwoniłem do serwisu forda, by dowiedzieć się czegoś o stanie zdrowia mejego niemowlaka. Pierwsza próba okazała się daremna, ponieważ Pan był nie w temacie!!! Zostawiłem nr do siebie i miałem czekać na telefon. Więc, czekałem. Później też czekałem aż się tak naczekałem, że znów zadzwoniłem. Tym razem dopisało mi szczęście, ponieważ trafiłem na kogoś kumatego, od którego dowiedziałem się, że wszystko jest OK i tak naprawdę to dziwi się czemu auto zostało z holowane. W odpowiedzi usłyszał ode mnie, że miałem taki kaprys i specjalnie wezwałem lawetę:) Dodatkowo zostałem zapewniony, że w tej chwili aku jest podładowywany i żebym przyjechał po samochód po południu.

W między czasie, wspomnę o jeszcze jednej ciekawosce forda. Mianowiecie okazało się, że sprzedali auta na letnich oponach!!! Zresztą po dłuższym zastanowieniu, co im się dziwić, mamy przecież środek zimy a na dworzu od paru już dobrych dni grubo poniżej 0.;) Nie jestem wstanie wytłumaczyć sobie jak to jest możliwe. To im powinno zależeć na tym aby klient był zadowolony a po drugie przecież oni z tego żyją!!!

Sprawę zgłosiliśmy do dziewczyny, która zajmuję się u nas flotą i po burzliwych debatach doszliśmy do konsensusu. Tak więc po pracy udałem się po raz 2 po auto ale tym razem miało być już okute także w zimowe kozaczki. Aha jeszcze jedno dostałem też gumowe dywaniki, ponieważ jest to wyposażenie niestandardowe:) Dostałem ale dopiero za 3 razem, ponieważ pomimo zapewnień, że auto jest gotowe do odbioru okazało się, że nie było. Z zaciśniętymi zębami pojechałem do domu i wpi....łem obiad. Po godzinie pojechałem znów. Okazało się, że dopisało mi po raz 2 w tym samym dniu szczęście, bo auto juz na mnie czekało. Były i dywaniki i zimowe opony no i nawet odpalało;)
Mimo wszystko pogadałem chwile z facetem w garniturze. Dowiedziałem się i tu przeczytajcie ze 3x, bo może nie wiecie że:

"prostownik nie naładuję aku tak jak silnik!!!"

Trochę, żyje na tym świecie i wydawało mi się że troszkę się znam ale po tej wypowiedzi Pana w garniaku mój świat załamał się. No żesz k....a mać, muszę chyba do W-wy pojechać i wrócić by aku się podłodowało.

Nic to, mimo wszystko nie posłuchałem Pana i pośmigałem jedynie po mieście. Z racji zimna, łokieć pozostawiłem w środoku;) Zrobiłem kolejne km i auto pod domem zaparkowalem z mega przebiegiem 65km.

Dziś rano, jakby niby nic do auta i co? I nic czyli to samo co było w sobotę!!! Powiem Wam, że nie byłem już tak wk....ny jak ostatnio. Myślę, że jeszcze parę razy i będę to brał z uśmeichem na ustach:)

Z racji normalnego dnia nie dzwoniłem już po lawetę. Do pracy podrzucił mnie kolega. Pierwsze co zrobiłem to napisałem maila do serwisu opisującego chronologicznie całe, trwające już parę dni zdażenie i moje spostrzeżenia po przebyciu 55km pachnącym nowością focusem. Mail mailem ale oczywiśćie także zadzwoniłem. W słuchawce usłyszałem znajomy głos. Pan ze zdziwieniem wysłuchał mojej wersji i zaproponował aby dostarczył im do salonu kluczyki. Oni mieli auto z holować do serwisu, sprawdzić raz jeszcze co jest grane i dla świętego spokoju auto miało pozostać do jutra, by o brzasku bladego świtu dokonać kontrolowanego rozruchu;)

Tak też zrobiłem. Jednakże za nim udałem się do serwisu, podjechałem z kolegą pod dom, by sam sprawdził bo może ja robię coś nie tak. Jednak nie, moja samoocena lekko się uniosła, bo jak się okazało koledze też nie zapalił;) Tak więc do salonu. Na miejscu spostrzegłem tego samego Pana w garniaku co wczoraj. Przekazałem kluczyki a z jego ust padło pytanie, które brzmi mi do tej chwili w uszach. Pytanie, które po raz kolejny spowodowało że moja dotychczasowa nabyta 18 letnim starzem wiedza legła w gruzach - "... a jak Pan go zapala?"

... cdn

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2012 13:17

×1

Komentarze (68)

Dobre. Salony wychodzą z założenia, że klient nasz pan do póki nie kupisz auta, a później martw się sam.


babciaela
babciaela
86,76

Jeździ: Toyota Auris ON

No to potwierdzasz moją opinię o salonach Forda (niestety). Rozumiem, że awarie się zdarzają ale stosunek do klienta jest powalający - w opisanym przez Ciebie zdarzeniu. Miałam podobne doswiadczenia z nieodpalaniem nówki - zasugeruj sprawdzenie immobilisera i sprawdź, czy fachowcy z tego ASO poprawnie załozyli alarm - to może być trop. Gratuluję za to dziennika - bo opis czyta się wyśmienicie; gorzej - jesli nie można pojeździc. Pozdrawiam.


Jest wesoło buhaaaaa
Na całe szczęście mi s pi erdolo ..go aku nie włożyli do skodziny


Do aarot: Bo juz myślałem, że z moim tokiem rozumowania coś nie tak...


tak na marginesie to masz pecha . a druga sprawa to jesli kupowales kiedys nowe auto to powinienes wiedziec ze nowe samochody maja fabrycznie zakladane nowe opony tylko letnie moga ci zalozyc do odbioru zimowki ale tylko jesli sobie je zamowisz .


Aż ciężko uwierzyć,że w dzisiejszych czasach można sobie jeszcze pozwolic aby tak podchodzić do klienta.O fachowości serwisu to już lepiej nie mówić skoro nie mogą sobie poradzić z taką usterką.Tutaj muszę przyznac trochę się dowartosciowałem porównując z obsługą w "moim" fiatowskim serwisie.


Do mariow44: U mnie w pracy jednemu cały czas (po deszczu lub myciu) zalewało auto, a dokładniej miejsce na nogi jednego z pasażerów tylnej kanapy. Wysłali go na szkolenie z zamykania drzwi. Do serwisu jeździł ciągle przez dwa lata. Na początku suszenie i diagnostyka były w ramach gwarancji, a później kazali sobie za każdą taką usługę płacić. Po około 2.5 roku (nie pamiętam czy inny serwis czy niezależny rzeczoznawca) Odnalazł wadę w perforacji nadwozia przez którą woda zaciekała strumyczkiem do wnętrza. Serwis musiał oddać kaskę za wszystkie usługi. Tylko co z tego jak chłopak miał przekopane przez ponad dwa lata...?


Niekompetentni pracownicy, albo niewymagajacy szef.


Do huri_khan: Powiem Ci, ze nawet mnie już powoli chcę się z tego śmiać. To jeszcze nie koniec


Do mariow44: Rozumiem że w następnych odcinkach usłyszymy, instrukcję zapalania?
Nie wiem jak reszta userów, ale ja już dziś biegnę po browarki, chipsy i rozsiadam się wygodnie w fotelu.
Takie ASO też się może na coś przydać... Niesamowicie rozweselają czasem człowieka.


Do lysy1233: Lysy, są idioci


A ja sądzę, że w samym fordzie tu nie ma problemu. Problem leży w fachurach z ASO i w felernym akumulatorze.
Nie marudź na Fuska bo jest niewinny


Z drugiej strony nie miałbyś o czym pisać gdyby nie ten FORD
A tak jest wesoło, przynajmniej mnie.


Nie pierwszy przypadek z felernym aku w fordach. Kuzynki chłopak kupił w lipcu nowego C-Maxa w ZG w salonie, następnego dnia nie odpalił - przyjechała laweta, zabrali na noc, rano dzwonią, że ok już pali. Odebrał, za dwa dni to samo. Wkur*iony na maxa - miał jechać do Szwecji dzwoni, znowu laweta, zabierają, kazał tym razem zostawić go i sprawdzić, czy po nocy odpali - sprawdzili, stwierdzili, że aku nie trzyma i dali mu nowy. Druga sprawa - jak można dawać akumulatory w nowym aucie, które po letniej nocy padają?


zobaczcie jak działa w Polsce ASO, nawet nie mają k...a naładowanego aku, żeby podmienić, tak jak w tym przypadku, dziadostwo jak cały ten kraj
letnie opony w aucie wydawanym zimą to też standard, u mnie w dwóch VW też tak było
jak to by powiedział Górski z KMN w swoim skeczu: wszędzie wydają auta na zimówkach w zimie tylko w grajdole wyjeżdzasz na letnich na lód


Opony oponami,ale to co Ford wyrabia to lekka paranoja...


mirko78
mirko78
79,77

Jeździ: Renault Megane II

ale chociaż nie jest nudno


Do majcher836: Wszystko wskazuje na to, że koniec jest bliski. Jest już oficjalna informacja, że wymianiają mi akumulator. Jak zobaczę to uwierzę


Do lysy1233: ... to drugie i to zdecydowanie


DaViNci
DaViNci
92,85

Jeździ: Chrysler 300M

A jak go pan zapala? To trzeba zapalić żeby jechał ?



Bardzo jestem ciekawy, jak ta sprawa się zakończy!


Kuźwa ale jaj z niecierpliwością czekam na cd.
Przeczytałem to mojemu ojcu to nie uwierzył


Całość przeczytałem, ale albo nie kumam albo w ASO są idioci...


ASO są fajne dobrze ze nie korzystam


Do wer1207: Słaby. Ja to wiedziałem od razu a oni musieli się chyba sami przekonać, bo mam już info z serwisu że mam mieć ponoć nowy. Jak nie zabaczę to nie uwierzę Jak odpalę to wiara powróci w jego nowiutką duszę.


Do eldorado: Letnie, letnie i tylko letnie no ale to już przeszłość, bo mam już zimówki


Do marcingp: W tym przypadku to tak właściwie nie robi różnicy czy to leasing czy wynajem długoterminowy... Co do oddawania auta to zależy jaką firmę się wybiera. Ja jestem bardzo zadowolony z firmy Fraikin, ale oni zajmują się autami dostawczymi. A Megane dostało opony zimowe, bo pewnie o to wnioskowała dyrekcja Twojej firmy.


słaby akumulator?, może coś cały czas zżera, a potem nie ma na odpalenie.


Wątpię żeby dali Ci letnie laczki, prędzej wielosezonowe.
A dlaczego? Bo wielosezonowe są tańsze.
Swoją drogą fachmany pierwszej maści.


Do mariow44: jedzcie na lawecie taki romantyczny moto big mac :D


Do marcingp: Sie zobaczy, ojciec może mieć większą hrapkę. Ja osobiście nie lubie kombiaków


Do marcingp: Pojedzimy tak czy tak ale naprawdę zastanawiam się czym. Normalnie bryknąłbym aniołkiem ale w tej chwili jest na zasłużonej rekonwalescencji - zapowiada się grubo ale jak już grzebać to na ostro. Zobaczę co będzie jutro z focusem. W zasadzie to dziwię się, że nikt się jeszcze nie odezwał z serwisu, bo wiem że już byli i go zabrali ale jak widać takie mają techniki komunikacji
Jak coś to pozostaje mi jeszcze "żabeszka" ukochanej tj. citroen c2, wzglednie pożyczę od kumpla służbowego peugeota.

Dzięki


Do mariow44: A jednak leasing. To będziesz przy wymianie mógł go pewnie odkupić, tylko pytanie czy będziesz chciał


Do murphy6: Ja dostałem zimówki we Francy. A Mariow44 ma pewnie wynajem długoterminowy w jakimś LeasePlanie lub Athlonie. To coraz bardziej popularna forma finansowania ostatnio. Ma jednak jedną wadę. Zdawanie auta to jakaś paranoja (pewnie nie wszędzie ale bardzo często), spodziewają się że po kilku latach eksploatacji oddasz im auto w stanie jak "prosto z salonu" i nie ma prawa pierwokupu... A jak jest to po cenach takich samych lub wyższych niż rynkowe.


Do murphy6: Właśnie - leasing. Powiem Ci, że mieliśmy dość poważne problemy aby ktoś się wogóle znalazł. Firma ostatnio miało lekki spadek płynności finansowej i poszło w eter. No ale ktoś jednak znalazł
Rozumiem, że zimówki to nie standard ale ja na ich miejscu dbałbym o klienta i wyszedłbym mu na przeciw a tu wręcz przeciwnie, kładą nam kłody pod nogi


Do mariow44: Nie zastanawiaj się tylko jedź! W Krakowie też na pewno jest serwis Forda, ASO, auto-hol i alkohol jak się zwali i nie zapali to będziesz mógł pić. Jak dodasz to tego przymusowe spacery to okaże się, że awaria daje same plusy

A na poważnie: Udanego pobytu! No i szerokości


Całe szczęście, że w moim ASO Renault pracują ludzie znający się na rzeczy i na prawdę bardzo życzliwi. A Tobie współczuję choć nie masz co się zbytnio martwić skoro to nie Twoje auto. Tak się zastanawiam czy jest ono finansowane z leasingu?

A co do opon letnich to się nie dziw. Nawet kupując auto zimą dostajesz letnie gumki.


Do pioneerek: Do pracy to ja rozumiem ale w perspektywie mam w piątek z ukochaną walentynkowy wyjazd do Krakowa i co? Jechać i martwić się czy wrócimy


Do jaworznianin: twoja żona tez ? ehhh życie


Wpis rewelacja auto jak to pozwolilem sobie zauwazyc w grudniu majac takiego z wypozyczalni na prawde gowno warte. A takie pytanie moze by tak oszczedzic by jemu nabijania kilometrow i po prostu co rano przed myciem zembow dzwon po lawete )) niech z focusem na pace wioza Cię do pracy ... a co


Do mariow44: A ja wole z makaronem, zresztą i to i to jest dobre!!!


Do marcingp: Z dwoma już jestem. Co wizyta to przejście na "TY"


Do deeptrip: Nie mam pojęcia a co gościowi chodziło, z resztą po czasie chyba on sam nie wiedział.

W tym momencie przypomniał mi się film 2012, gdzie w samolocie wsiadają do bentleya ruska i gość przekręca kluczyk i nic. W tedy rusek swym niskim męskim głosem mówi "zapłon" i bentlay ożywa


Do jaworznianin:


Do sajeks: ... z makaronem ale choć wciągnąłbym z ryżem. Mamusia taką kiedyś robiła


Ile płacą w ASO? Może złożyć CV? ;> Klienci będą mnie całować po rączkach xD Współczuję kontaktu z tymi ludźmi


Do marcingp: wredna to jest moja żona a ty jesteś poprostu polski


V-Power
V-Power
96,38

Niezłe kino z tym Fordem masz


Do deeptrip: to tak jabyś babę kochał bez grzania..


Do sajeks: nom a jak się kręci bez grzania to aku moment padnie


Do deeptrip: w mrozy to trzeba ze dwa razy podgrzać.


Do jaworznianin: Może niech zaproponuje przejście na "Ty" ludziom z serwisu skoro będą się tak często widywać

Ale jestem dziś wredny


to ja poczekam na cd. bo zapowiada się ciekawie


Do mariow44: Bez mięsa to nie tylko nie byłby obiad. To by się nawet pod śniadanie lub podwieczorek nie nadawało


Do mariow44: nie chce krakac ale wszystko wskazuje na to że będziesz miec jeszcze nie jedną okazje


może mu chodziło o to czy grzejesz świece żarowe przed startem. Znam takich co nie wiedzieli że coś takiego jest w dieslu


Do mariow44: Bierz to na luzie!!! Innej opcji nie ma!!!! Ta !!!! gulasz mniamuśny i do tego kiszona kapucha Jarosze bez mięcha jak neptycy chodzą! A pomodoróweczka z ryżem, czy makaronikiem???


Do wiesuaf: Na dzień dobry byłem ostro zaskoczony. No jak? Normalnie jak każdy inny. Sam chyba po chwili zastanowił się o co zapytał, bo już nic nie odpowiedział.


Do jaworznianin: Zabrakło mi właśnie takiej puenty jak Twoja. Ale zapamietam, może będę miał okazję wykorzystać


Do sajeks: ... prędzej mi włosy wyjdą, bo siwizna mi nie grozi Uwierz mi, że jeszcze 2, 3 razy i będę się z tego śmiał.
Obiadek - pomidoróweczka a na drugie ziemniaki z gulaszem. Bez mięsa to nie obiad


Do Qchar: Ja już Wam kiedyś opisywałem o patencie mojego znajomego (tak na marginesie "złotówa") na auto, które nie chce zapalić. Otwiera się maskę, oblewa silnik świeżą benzyną z kanistra i wrzuca zapaloną zapałkę ze słowami [cytat]: "Nie chciałaś k...wo zapalić? Patrz, że można było i jak się teraz pięknie palisz". Podobno zawsze działa. Z tego co pamiętam, spalone przez znajomego auto to BMW 530d. Trzeba tylko dokładnie zacytować słowa bo to podobno zaklęcie i musi się zgadzać żeby zadziałało


a jak Pan go zapala,zapalniczką panie zapalniczką a jak braknie gazu to zapałkami.dobre dobre


Chłopie, to są debile!!!!! Wyluzuj bo osiwiejesz!!! Pociesz się, że to nie twoje prywatne auto!!! Niech się firma martwi. Mój kolega miał firmowe Kangoo, miał gorzej niż Ty. Naprawdę wyluzuj!!!!!!
Co szamałes wtedy na obiadek???



Co odpowiedziałeś?


Ale jaja!


Jakiś felerny egzemplarz Ci się trafił, postawa Panów z salonu jak zawsze powala. Najlepiej auto kupić i nim nie jeździć to jest ich motto.


Publikacje

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Podobne

autor: dropsik0706

Co z tym olejem? W dniu wczorajszym podczas rodzinnej imprezki rozmawialiśmy sporo o naszych …

2010-11-21
115000 km

20 komentarzy

8 ocen

Ford Focus II C-MAX

autor: tomo75i8

instalacja LPG w moim C-maxie. No i stało się, drożejąca benzyna i wyjeżdżone kilometry skłoniły …

2010-05-19
78460 km

4 komentarze

4 oceny

Ford Focus I Fikuś

autor: oldboy49

siedem lat bez ryski i co? Stoję sobie na krzyżówce i czekam na włączenie się do …

2010-11-23
84000 km

9 komentarzy

6 ocen

Ford Focus II Sreberko

autor: dropsik0706

Przygotowania do wiosny Dziś postanowiłem odstawić auto do mechanika, który opiekuje się flotą …

2011-03-24
119400 km

7 komentarzy

9 ocen

Ford Focus I X TREND 1.8 TDCI

autor: babloodlo

Wymiana wykładziny podłogowej po wylanym mleku ;( Właśnie jestem w trakcie wymieniania podłogi w Focusie, ponieważ moja …

2011-07-12
135206 km

9 komentarzy

14 ocen