Wpis w dzienniku pokładowym Ford S-Max
Ford S-Max Bucefał 89,78
Jeździ: Opel Meriva, Ford S-Max Bucefał
Poprzednio jeździł: Opel Vectra C, Opel Astra F, Fiat Cinquecento, Fiat 126p "Maluch"
- rocznik 2010
- silnik 2.0 TDCi
- moc 140 KM
- kupione nowe w 2010
- przebieg 65 167 km
Kochane zwierzaki :(
12.01.2011 27 212 km
Kategoria: awaria
W dniu dzisiejszym odebrałem auto z serwisu! Oddałem z powodu braku działania ogrzewania postojowego. Już było na jakość Forda (pierwsza naprawa gwarancyjna) ale okazało się, że to jakieś zwierzątko próbowało zjeść przewody gumowe z układu chłodzenia! Przy okazji montaż urwanego chlapacza. czy ktoś wie jak skutecznie odstraszać takie zwierzaki?
Wakacje na Bucefale! , Montaż osłony silnika. , Zmiana opon na letnie , Wrażenia , Pierwsze wrażenia. ...pokaż Wszystkie wpisy (8)
Komentarze (10)
Jest podobno dobry spray na kuny. Psikasz pod maskę i nie wchodzą. W serwisie Forda powinni Ci go zaproponować. Kumpel pracuje w serwisie Jeepa/Chryslera. Kiedyś mieli jeden na stanie na próbę. Sprzedał go jakiemuś kolesiowi bo mu wyjadały gryzonie kable i osłony. Koleś tak zachwalał w warsztatach i znajomym, że podobno teraz w serwisie po kilka sztuk zamawiają
Do piafilipj: pod chmurką ale było to raczej na wyjeździe.
Do Convertible: Są trutki co gryzonie zasuszają. Zresztą każdy kij ma dwa końce.
wysokie napięcie na przewodach takie jak w paralizatorze albo po prostu lepiej go zabezpieczaj, może to jakaś norka urządziła sobie kolacje
. Ale teraz na forda będę inaczej spoglądał a nie tak jak zwykle "fogd gumno ford" tylko ford pyszny ford
Z ciekawosci, Twoj S-Max stoi w garazu czy pod chmurka?
Też słyszałam, że jakieś zwierzaki lubią konkretne marki czy modele, już nie pamiętam...
Lepiej by miały w zakładach mięsnych, ale nie zawsze można mieć to co się lubi.
może kuna, albo łasica lub szczur.
Fordy maja takie jakies materialy i je zwierzaki bardzo lubia. U mnie w firmie dwa, s-max i fokus byly po dwa razy zzarte. Wygladalo to jakby pod maske wpadla sieczkarnia. Nawet wygluszenia byly zmielone.
A ja słyszałem, że wystarczy pod maską powiesić kostkę, taką do WC i sprawa załatwiona.
Chyba najlepsze są zwykłe łapki na myszy. Trutki niby też są dobre, ale gryzonie nie zdychają sekundę po zjedzeniu.. Nażre się trutki, wlezie gdzieś pod maskę, zdechnie i będzie waliło tak długo aż to zlokalizujesz i usuniesz
Publikacje
Podobne
Kontakt z nowym właścicielem waszego starego samochodu Starego Podróżnika sprzedałem w listopadzie 2011. Tranzakcja odbyła się w …
2012-05-11
17012 km
14 komentarzy
6 ocen
Bliskie spotkanie z sarenką - okolice Bratysławy Mój samochód ma chyba pecha, a może szczęście, sam nie …
2011-12-31
4903 km
59 komentarzy
19 ocen
Na narty! Przygotowania. W najblizszy piatek ruszamy na ferie! Hura, wreszcie 2 tygodnie …
2011-02-06
120000 km
5 komentarzy
6 ocen
2011 Koniec Ferii Zimowych - Szczesliwy powrot do domu Dzis o polnocy wrocilismy z Austrii. Zrobilismy cala trase jednym …
2011-02-27
124000 km
9 komentarzy
13 ocen
Pierwszy wyjazd za miasto Wreszcie pierwszy wyjazd za miasto, czyli tam gdzie Podróżnik powinien …
2011-11-19
1000 km
10 komentarzy
13 ocen


edytuj komentarz



