Wpis w dzienniku pokładowym Hyundai i10

  • rocznik 2010
  • silnik 1.1 SOHC
  • moc 69 KM
  • kupione nowe w 2010
  • przebieg 15 805 km

Komentarze (42)

Zabić raz to za mało...

05.02.2012 13 532 km

Kategoria: obserwacja

Teraz już spokojnie mogę opisać co spotkało moją Pchełkę. >-( Otóż 25 stycznia 2012 roku, po przyjeździe do domu, zaparkowałam przodem Pchełkę na parkingu jak należy. Było to przedostatnie wolne miejsce na parkingu. Po prawej stronie Pchełki było wolne jeszcze jedno. Nie zajęłam 2 miejsc ani krzywo nie stała na swoim miejscu. Stała równo po środeczku miejsca parkingowego. Co prawda troszkę burdnawa była. Rano, 26 stycznia, gdy jechałam do pracy, podczas skrobania szyb - zauważyłam, na prawych tylnych drzwiach, prawym błotniku
i prawej części tylnego zderzaka znajduje się wielka (tzn. szeroka na ok 5 cm) rysa. Na błotniku wgniecenie i popękany lakier. Zatrzęsło mnie ze złości. >-( Na miejscu parkingowym po stronie uszkodzonej już nikogo nie było. Gdybym wtedy mogła dorwać gada co tak skrzywdził moją Pchełkę - to chyba bym go zabiła. Sprawca się po angielsku ulotnił. Ani widu ani słychu. Ale cóż trzeba było jechać do pracy. Humor zepsuty na cały dzień. Ale cóż poradzić, trzeba by to jakoś naprawić. Zadzwoniła do agenta z pytaniem o naprawę z AC, i usłyszałam że owszem można, tyle że skutkiem będzie utrata zniżek oraz wzrost ceny na przyszły rok polisy o ok. 700 zł. :-( Po południu objechałam kilku lakierników - ceny od 800 zł do 1.200 zł. Ręce mi opadły. Jechałam zrezygnowana do domu, myśląc skąd wziąć kasę na naprawę Pchełki. W niedzielę kiedy świeciło piękne słoneczko, przeszłam się po okolicznych parkingach i obserwowałam samochody - może któryś miał jakieś ślady po kontakcie z moją Pchełką. Rezultaty negatywne. Po kilku dniach, kopiąc w internecie natrafiłam na usługi autodetalingu i tzw. smart repair. Pojechałam tam i pełna obaw zapytałam co się da z tym zrobić i ile to będzie kosztować. Po obejrzeniu uszkodzeń przez speców usłyszałam że trzeba zrobić renowację i polerkę lakieru na drzwiach, naprawę lakierniczą błotnika i części zderzaka. Zapytawszy o cenę, usłyszałam, że w granicach 350-400 zł. Taka cena była do przyjęcia. Najbliższy wolny termin mieli na 3.02. Wieczorem 02.02. odstawiłam Pchełkę do naprawy. Następnego dnia po pracy odebrałam. Rezultat naprawy jest świetny. Chłopaki postarali się. Żadnego śladu, żadnej różnicy lakieru. Następnego dnia
w słońcu się przyglądałam efektom naprawy - i jest super. Cena, myślę, też jest do przyjęcia. A tego gada, co uszkodził moją Pchełkę, zabić raz to za mało.
Zdjęć nie będzie, bo jak się wkurzyłam to nie miałam głowy do ich zrobienia, a potem przez te syberyjskie mrozy aparaty odmówiły posłuszeństwa. Cóż złośliwość rzeczy martwych. I jak tu nie mówić, że trzynastka nie jest pechowa. Muszę więcej pojeździć, żeby ilość przebytych kilometrów rozpoczynała się na 14, a nie tak jak teraz na 13.

×1

Komentarze (42)

Do CicheStudio: albo ślepy wyjeżdżał ....
albo był na dwóch gazach ..... i pomroczność ciemna zasłoniła mu wzrok.


To jakiś ślepy parkował, że koło Pchełki się nie zmieścił


oj szkoda że nie wstawiłas zdjęć moje i 10 też ma rysy typowe zadrapania parkingowe i zastanawiam sie co z tym zrobic


Do Laasi: Dzięki, a na przyszłość to chyba na bokach Pchełki zamotuję wielkie i ostre kolce, tak żeby każdy bał się podejść, a w przypadku zbliżenia się na mniej niż 20 cm żeby kolce zostawiały swój ślad na autku, które ma ochotę na przytulenie się do mojej Pchełki


Każda szkoda to jest przykra sprawa ale dobrze,że już załatwione i życzę mniej przypadków w przyszłości. Pozdro


Do midziol: i to tak naprawiona że śladu po rysach nie ma


Znam ten sam ból ;/. Ważne że Pchełka naprawiona

Pozdrawiam


Hmmm....Ta utrata składek na taką kwotę to grabież w biały dzień. Z tego wynika że warto zgłosić przy całkowicie skasowanym aucie, lub gdy ktoś mu zafunduje czapkę niewidkę...


Można tylko współczuć ale co to da , Twoich nerwów i zepsutego humoru nic nie wróci . Uśmiechnij się i pomyśl , że jak dorwiesz drania to więcej będzie miał do renowacji . Pozdrawiam i głowa do góry .


Do lila40: Podziękować Lila Muszę porozmawiać ze znajomym od ubezpieczeń choć jeszcze mam ponad pół roku.


Do arkadiuszs: O ile się orientuję, po rozmowie z agentem ubezpieczeniowym, to wygląda to tak: po każdej likwidacji szkody w następnej polisie klasa bonus malus jest podwyższana o 2. Do każdej klasy przypisana jest odpowiednia procentowa zniżka. Jak jesteś w klasie np. 5 i masz 50 % zniżki to po szkodzie automatycznie kwalifikowany jesteś o 2 - to do klasy 3 gdzie masz 30 % zniżki. W polisie możesz sobie zażyczyć wariant ochrony zniżek, za odpowiednią opłatą, to przy likwidacji szkody z ubezpieczenia pozostajesz w tej klasie bonus malus co masz, i nie jesteś przerzucany z automatu do góry. Jak faktycznie to funkcjonuje to dokładnie nie wiem, ale chyba tak jest jak wyżej opisałam.


Do lila40: a na czym dziś polega ochrona zniżek? Wiem, że coś takiego istnieje jako opcja w ubezpieczeniu ale nie mam i nie wiem z czym to się je ;>


Do huri_khan: Gdybym skorzystała z odszkodowania z AC to następna polisa ubezpieczeniowa byłaby o ok. 700 zł wyższa, i zakwalifikowali by mnie o 2 klasy bonus malus wyżej. Żadna korzyść i obym nie musiała korzystać z ubezpieczenia.


Do 667patryk: i co komu Pchełka zawiniła?


Przykra sprawa, ale zawsze lepiej i łatwiej uciec niż przyznać się do winy jak tego wymaga dobre wychowanie

Co do usług autodetalingu i tzw. smart repair. Nie spotkałem się z tym jeszcze ale obawiam się że na aucie w kolorze czerwonym to zrobić łatwo ale podmalować rysę w lakierze metalic, gdzie trzeba zacieniować, dobrać odpowiednio odcień, ciśnienie pistoletu itp i zapylić później lakierem bezbarwnym - ciężko.


szkoda pchełki i przydałby się garaż
pozdrawiam i powodzenia


Żeby go świnia powąchała!


"Sprawca oddalił się po angielsku"


Do 667patryk: Albo odebrał dzień wcześniej prawko.


Do xenon58: ktoś musiał troszkę ,by w takie maleństwo trafić.


Do 667patryk: No właśnie,to nie Hummer.


Masz ubezpieczenie AC i jeszcze płacisz za naprawę, więc po co ludzie ubezpieczają samochód w wariancie AC ? Kiedy masz zamiar wykorzystać wydane pieniądze ?


Bardzo mi szkoda Pchełki! Ale dobrze, że wróciła już do zdrowia!


kurcok
kurcok
98,73

Jeździ: Audi A4 B6 czarnula

Do lila40: No no,ale żeby Ci do głowy nie przyszło samej siedzieć i pilnowaćbo zimno.


Rutkowskiego trza by wynająć. On ma sprzęt i ludzi do tropienia takich bandytów.


Do mamlecz: ja tam miałem na myśli tych co parkując swoje auto rozwalaja innym i znikają.


Tylko współczuć i życzyć jak najmniej takich przygód.


Do xenon58: Szkoda szkoda i to takie malutkie jeszcze , dużo miejsca na parkingu nie zajmuje. A tu niespodzianka.


Do MAT86: Ja tam się nie naumiałem parkować, z przykrością stwierdzam. Prostopadłe/skośne OK, ale "koperta" - nijak. A nawet nie mam gdzie poćwiczyć :/ volviakiem to jako-tako czuję tył, za to jak raz Neonem musiałem zaparkować równolegle wąskiej uliczce w Warszawie - jeeezu, jak ja się namęczyłem... W końcu i tak wystawał dobre 20cm z szeregu innych aut.

Ale nikomu bryki nie porysowałem i nie mam zamiaru :D


Do kurcok: monitoringu brak, chyba że sama w samochodziku założę i na noc będę włączać.


kurcok
kurcok
98,73

Jeździ: Audi A4 B6 czarnula

Do borekek: Ale weż takiego złap


typowa polska rzeczywistośc. pełno takich jeździ po naszych ulicach. parkować się nie naumieli.



Szkoda samochodu.


emocje opadly i odpowiedni moment przyszedl na zadumanie sie czy zdenerwowanie dalo materialne korzysci, czy moze samonaprawa nastapila przez skale wkurvu Ano nie. Nastepnym razem wypada przyjac z godnoscia bo to w koncu tylko auto. Zabic to za uszkodzenie czlowieka, ew pieska czy kotka jesli ktos traktuje na rowno.


Współczuję niemiłego doświadczenia.
P.S. Moje aparaty działają.


Zabić nie, ale ręce obcinać!


Zabić takiego ,też tak miałem i nic nawet kamery na parkingu nie pomogły.


Dlatego właśnie doceniam swój garaż...


kurcok
kurcok
98,73

Jeździ: Audi A4 B6 czarnula

Zabic raz to za mało,jeszcze walcem po nim przejechać,tylko najpierw go znajdzale jak?monitoring jakiś?


"aparaty odmówiły posłuszeństwa" dobre.... a myślałem ze tylko paszteom nie robią fot


normalny cham...


u mnie tysiące lecą w takim tempie, że nawet nie rejestruję, czy jest pechowy czy zwykły Ale za niedługo będę kręcił 191300 kilometrów, na szczęście pewnie w dzień/dwa się uporam.

Więcej szczęścia życzy farciarz z własnym parkingiem :D


Publikacje

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Podobne

autor: danielu2501

Głośniki ciąg dalszy. Zauważyłem zmianę na brytyjskiej stronie Hyundaia! Po moim zapytaniu dlaczego …

2010-03-06
1687 km

28 komentarzy

4 oceny

Hyundai i10 Hultaj / Hulajnoga

autor: krako

Na tropie przerażającego skandalu Spokojnie to nie TV ani Fakt - skandalu nie będzie. …

2011-07-12
3389 km

7 komentarzy

10 ocen

Hyundai i10 misiu niebieski

autor: Waldemar72

instalacja gazowa i10 ? rozważam zakup instalacji gazowej jest to instalacja sekwecyjna na 4 …

2012-03-17
32801 km

13 komentarzy

6 ocen

Hyundai i10 Classic

autor: danielu2501

Fotki Wrzuciłem zdjęcia chlapaczy, nienajlepszej niestety jekości, robione w prawie kompletnych …

2010-02-09
403 km

14 komentarzy

4 oceny

Hyundai i10 Hultaj / Hulajnoga

autor: krako

Pierwsze kroki Przejażdżka po mieście. Wszystko na swoim miejscu. Bardzo szybki zapłon, …

2011-06-09
547 km

5 komentarzy

12 ocen