Wpis w dzienniku pokładowym Kia Carnival
Jeździ: Renault Espace II Euro Trip Van, Opel Omega B Zielony Komandos
Poprzednio jeździł: Kia Carnival I Mugshots Tour Van, Daewoo Nexia Złota Strzała
- rocznik 2000
- silnik 2.9 TD
- moc 126 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 201 000 km
Kolejny raz zawodzi
19.06.2010 191 560 km
Kategoria: awaria
We wtorek, 3 dni temu odebrałem zrobiony samochód z warsztatu w Łodzi. Wymienione:
- pompa paliwowa i łańcuch do niej
- panewki
- przetoczony wał
Łańcuch, a właściwie łańcuszek, wygląda jak od roweru się zerwał, stąd silnik się zatarł. Wpakowałem mnóstwo kasy, ale cieszyłem się, że samochód mam już zrobiony.
Nie na długo, jak się okazuje. Dzisiaj stojąc sobie kulturalnie na światłach, czekając na zielone kółeczko, silnik mi po prostu zgasł. Myślałem, że paliwo się skończyło, ale nie nie nie... Musi być gorzej. Była jakaś nieszczelność na jakimś przewodzie do chłodnicy i uciekło trochę płynu. Nie byłoby też to jakieś straszne, gdyby nie to, że musiała się zalać elektronika, bo wszystko przestało działać. Światła, szyby, radio - wszystko. Jakby tego było mało, jakiś skuterzysta wjechał i rozwalił mój trójkąt. Na szczęście zatrzymał się, przeprosił i spojrzał pod maskę, co mi pomogło przeczekać czas, aż assistance się zjawi. Mam nadzieję, że to kwestia sprawdzenia bezpieczników, wyczyszczenia styków i wymiany rurki od chłodnicy, ale to wszystko okaże się jutro.
Ale mój dzień się jeszcze nie skończył. Wziąłem drugi samochód, bo musiałem wieczorem jechać do pracy (pracuję jako kurier, a samochód to Renault Espace II). Przy okazji odwoziłem dziewczynę do domu i pod jej domem zerwała mi się linka od sprzęgła.
Pół godziny temu ten dzień się skończył. Teraz idę spać z nadzieją na lepsze jutro. Pozdrawiam wszystkich, którzy też mają na tyle szczęścia, żeby dwa samochody rozwaliły im się jednego dnia.
Komentarze (7)
Do pafka: Nie mam siły, to i tak mało powiedziane. Chcę go po prostu już zrobić i sprzedać, bo musiałem pożyczać kasę na naprawy.
Wspolczuje... Ja na Twoim miejscu sprzedalbym ten samochód.
nic tylko współczuć... i cierpliwości życzyć
Twoje historie z Carnivalem potwierdzają, że jej końcowe miejsce w rankingach niezawodności to nie przypadek...
Z tym Carnivalem to rzeczywiście paskudna historia. Włożyłeś w niego kupę kasy, a ciągle wyskakuje coś nowego.
Doskonale Ciebie rozumiem, bo przeżywałem coś podobnego z moją Tigrą. Pierwszy rok - dwa, to była skarbonka bez dna, ale w końcu wygląda na to, że zaniedbania po poprzednich właścicielach to już przeszłość. W ciągu ostatniego roku jedyną usterką była wymiana urwanej gumy mocowania tłumika (koszt 15 złotych). Ja jednak mimo początkowych problemów uwielbiałem to moje auto, a coś mi się zdaje, że Ty już do swojego nie masz siły...
Do naitsabes: Dzięki za pocieszenie, ale w tej chwili boję się wejść do jakiegokolwiek samochodu, żeby go nie rozwalić. :-D Właśnie kupiłem linkę do Espaca i jadę ja zamontować. Carnivalem zajmę się później.
przeżyłeś koszmar motoryzacyjny ... pocieszenie-teoretycznie powinno się nie powtórzyć
Publikacje
Podobne
Podróż do Stuttgartu Kolejna długa trasa pokonana.Jezdziliśmy do Stuttgartu po auto.Prawie 1400km w …
2010-11-06
160000 km
1 komentarz
6 ocen
Urlop w Chorwacji We wtorek wróciliśmy z urlopu. Kolejny raz padło na Chorwację-cudowny …
2010-08-27
130000 km
9 komentarzy
8 ocen
Ogólnie Kijanka wozi nas dzielnie po całej Polsce. Przejechaliśmy nią cały …
2010-10-19
180000 km
6 komentarzy
4 oceny
Opony zimowe Wczoraj założyłem w końcu opony zimowe, które dostałem w komplecie …
2010-11-07
180000 km
0 komentarzy
2 oceny
pierwsza wpadka No coz bywa i tak ze auta sie psuja albo …
2012-02-18
112000 km
26 komentarzy
9 ocen


edytuj komentarz



