Wpis w dzienniku pokładowym Kia Rio
Kia Rio kijanka 86,47
Jeździ: Kia Rio II kijanka
Poprzednio jeździł: Ford Fiesta IV, Ford Escort VI, Renault 19 II, Fiat Cinquecento, BMW Seria 3 E30, BMW Seria 3 E21 rekinek
- rocznik 2007
- silnik 1.5 CRDi
- moc 110 KM
- kupione używane w 2011
- przebieg 50 065 km
Wysokie spalanie? Coś nie tak czy złe nawyki?
22.01.2012 48 421 km
Kategoria: inne
Spalanie mojego samochodu nie należy do najniższych w mieście waha się między 7 a 7,5L rekord to 7,8L/100km (przejazd z megakorkiem) i jest to jego największa wada, pojeździłem więc po serwisach by sprawdzić co może być tego przyczyną - wszędzie twierdzili iż wszystko jest ok - podpięcie pod komputer nie wykazuje błędów, filtry wszystkie niedawno wymienione podobnie jak olej, którego nie ubywa, emisja spalin w normie, płyn chłodniczy również wporządku, podobnie jak hamulce. Wysokie spalanie zgoniono na kark krótkich dystansów na jakich często jeżdżę i wysokiego średniego obciążenia pojazdu - jedyna rada jaką otrzymałem w jednym z warsztatów to wymiana filtra paliwa, który ma około 18 tyś km, jednak w innych twierdzili że to nie to.
Termostat też na pewno nie gdyż samochód nagrzewa się bardzo szybko szczególnie jak na diesla a ogrzewania daje ciepłe powietrze jeszcze zanim wskaźnik temperatury zdąży się podnieść, a po nagrzaniu trzyma temperaturę roboczą i nie przegrzewa się.
Niektórzy sugerowali, iż winą może być mój styl jazdy, jednak nie potrafili powiedziec co robie źle, zdaję sobie sprawę, że może tak być, większość kilometrów w swoim życiu pokonałem na autach wyposażonych w silniki TDi i tam spalanie wychodziło mi zdecydowanie lepsze, dobre wyniki osiągałem równierz przy silniku 1.6 HDi zamontowanym w Partnerze Huski jednak jak dostałem służbowego Focusa 1,8 TDCi nie było już tak różowo spalanie w trasie 6L/100km i 8-8,5L w mieście było znacznie wyższe niż w Octaci 1,9 TDi kombi 105KM, jednak silnik był w Fordzie dość mocno zajeżdżony w momencie kiedy go dostałem, uważałem więc iż to jest przyczyną. Drugą moją porażką jeśli chodzi o spalanie był firmowy Mercedes Vito Univan 111CDi (2.2L 109 KM) który zużywał mi ponad 1,5L paliwa więcej na każde 100 km niż VW T4 multivan (2.5L 102 KM) a tu z silnikiem było wszystko wporządku.
Najniższe spalanie osiągałem jeżdżąc Fabią 1,4 TDi w trasie było to 3,8/4L/100km a w mieście 5,0/5,6L na każde 100km
Jak wygląda mój styl jazdy otóż po rozgrzaniu silnika staram się wciskać pedał przyspieszenia między 1/2 a 2/3 i ciągne do około 2000-2200 obr/min po osiągnięciu zamierzonej prędkości przeważnie 4 lub 5 bieg i staram się utrzymać prędkość patrząc jak najdalej, często hamuje silnikiem a z hamulcy korzystam tylko gdy juz muszę ;).
Ostatnio postanowiłem zobaczyć różnicę jak zacznę jeździć ostrzej wciskając prawy pedał czasem do końca i kręcąc auto znacznie wyżej czasem ponad 3 tyś obrotów - spalanie po mieście przy takiej jeździe to 7,62L/100km.
Co o tym sądzicie?
PS. Moje rozważania dotyczą aut osobowych z silnikiem diesla, nie biorę pod uwagę aut typowo dostawczych - choć pewnie wielu z was zaliczyło by do takich Vito Univan czy T4 Multivan, jednak są to auta wmiarę porównywalne i nie były nigdy specjalnie obciążone, traktowałem je więc jak osobówki - ze względu na duże różnice w gabarytach i obciążeniu a w dodatku jeździłem nimi dość dawno i benzynowych bo jeździłem nimi rzadko.

Spalanie Rio

SpalaĹ ponad 1,5L wiÄcej niĹź T4 multivan...

... jednak miał coś w sobie - lubiłem go ;)

Fabia spalaĹ najmniej z aut jakie miaĹem okazjÄ uĹźytkowaÄ
Ostatnia aktualizacja: 22.01.2012 19:41
Rio nie lubi zimy? Kolejny rekord spalania , 47777 na liczniku i małe podsumowanie po … , Kia Rio 1,5CRDi vs Fiat Panda 1,1i … , wycieczka za miasto , Wymiana sprzęgła w ASO - Czy warto? ...pokaż Wszystkie wpisy (14)
Komentarze (52)
Do marcingp: Automat to świetna sprawa jak się większość czasu - np kilka godzin dziennie jak ja
- po zatłoczonym mieście turlasz
, czasem mam dosyć ciągłego wciskania sprzęgła szczególnie jak jest to ciągłe wrzucanie 1 - 2 - stop 1 - 2 -stop, a raz to przez prawie godzinę dwójki nie byłem wstanie wrzucić, w takich momentach żałuje że nie mam automatu.
Do DaViNci: A można je dostać w manualu? Charger jest piękny. A 300C ma mój kolega z pracy. W zimę boi się jeździć bo ma wielosezonówki, które nie sprawdzają się przy tylnym napędzie. A ponieważ to chyba 18" i do tego 255 szerokie to żałuje forsy na zakup dwóch kompletów...
Do marcingp: Też tak myślałem... aż do pierwszego auta z automatem , najpierw był neon...ok, teraz jest 300m jest lepiej, następny będzie dodge charger , albo 300C hemi, lub srt-8
Do DaViNci: Jam jest uczulony na automaty. (Bez obrazy jeśli masz - nic do Ciebie)
ale według mnie dobre są dla kobiet i tępych jankesów dla których zmienienie biegów jest zbyt skomplikowane. Jak ktoś lubi to OK - jego sprawa. Ja automatu bym nie kupił, no chyba że żonie jakby chciała
Pozdrowionka
Do marcingp: I dlatego nie ma to jak dobry automat, nie ma znaczenia jak Ty ciśniesz on sobie wszystko sam dobierze
Do autre2003: Musisz wyczuć kiedy obroty są na tyle wystarczające aby auto efektywnie przyspieszało (lub jechało równo) dla każdego biegu. Obroty nie mogą też być za niskie bo wtedy bieżąca moc może być niewystarczająca do efektywnej jazdy. Zbyt wysoki bieg i niskie obroty dla danej prędkości jazdy mogą dać identyczny efekt (mając na uwadze spalanie) Jak piłowanie auta na wysokich obrotach. Skądś ta moc do jazdy musi się jednak brać.
Do marcingp: U mnie tak naprawdę różnica pomiędzy wciśnięciem gazu do 1/2-2/3 a wciśnięciem do końca nie jest specjalnie odczuwalna a od 1500 obrotów do 3500 obrotów ciągnie w miarę równo, na pewno gdyby to zmierzyć jest różnica jednak nie specjalnie ją czuć, największa różnica jest wyczuwalna po przekroczeniu 1500 obr kiedy nagle zmienia się oblicze auta.
Do autre2003: No to powodzenia. Obyś jak najmniej wydawał i miał z tego radość. Niestety ja bym w tym frajdy nie odnalazł
No ale każdy ma tak jak lubi
Do marcingp: Tylko wysokie koszty paliwa znacznie ograniczają opłacalność mojej pracy, z drugiej strony wciśnięcie gazu nawet do połowy od 1500 obr/min też daję sporą frajdę z jazdy, próbuje to wypośrodkować - jak najwięcej frajdy za jak najmniej pieniędzy
.
Do fjerzy: Nie mam komputera pokładowego
, w autach w których miałem, też ustawiałem ustawiałem go na "spalanie chwilowe".
Co do aWc pewnie podobnie jak w przypadku innych portali nie do końca da się porównać spalanie, brakuje np. informacji w jakich warunkach auto jest użytkowane - np. ilość kilometrów przejechanych w korkach(choćby procentowo) czy średnia odległość pokonywana podczas jednego przejazdu auta.
W Łodzi nie ma udogodnień w formie sekundników a większość świateł jest źle zsynchronizowanych, trafienie kilku zielonych świateł podczas jazdy zgodnej z przepisami jest trudne.
Jeździ: Nissan Qashqai "QQ"
1. Jaki jest wpływ stylu jazdy, łatwo przekonać się prowadząc, dokładnie, dziennik spalania i po dłuższym czasie porównując średnią swojego auta z zapisami innych Kolegów mających ten sam typ. W moim przypadku spalanie jest o około 1,5-2,5l mniejsze niż u innych bez względu na to czy wybiorę AwC, inny serwis polski, czy też wezmę jakiś zagraniczny (niemiecki na przykład).
2. W Twoim opisie własnego stylu jazdy nie doczytałem się jak masz ustawioną funkcję komputera pokładowego? A to moim zdaniem ma znaczenie. U mnie, jest na tak zwanym "chwilowym spalaniu". Ani moje ucho, ani noga nie są tak precyzyjne jak to urządzenie. Szczególnie, kiedy auto nie potrzebuje dożo paliwa, jadąc po prostej lub po lekkim nachyleniu w dół. Wyłączam też silnik na światłach, ale tu mam ułatwienie, bo w Szczecinie zamontowali mnóstwo sekundników na sygnalizatorach zmiany świateł i doskonale widzę ile postoję.
Do marcingp: Będzie wódka, będą śledzie i potrzymać za co będzie!!!!!
Do sajeks: A po polsku: "d-z-i-w-k-i, konserwy i muzyka bez przerwy"
Do marcingp: Drags, sex and Rock and roll
Do luckyboy: Poczucie wolności ponad wszystko
Do marcingp: Niech żyją ludzie wyzwoleni!
Styl jazdy masz właściwy. Może KIA musi tyle spalać? Krótkie dystanse pokonywane przez Ciebie też wiele znaczą, a Diesel bardzo lubi ciepło.
Co tam spalanie...? Gaz w podłogę i Heya
Może taka jazda więcej kosztuje ale ile człowiek zdrowszy jak się nie stresuje
Ja bym olał i cieszył się jazdą
Po doświadczeniach z Corsą 1.2, która potrafiła spalić ponad 10l/100km i Obecnym Megan, które też nie jest wcale oszczędniejsze przestałem już stresować się spalaniem. Po prostu jeżdżę...
Coś w tym chyba jest i też myślę, że powinny pomóc trochę wyższe obroty
. Trening czyni mistrza
.
Do DaViNci: Ja działam w motoryzacyjnej i tu niestety czuć kryzys, blokada kratek, drożejące paliwa i system ViaTOLL też zrobiły swoje. Zarówno salony samochodowe jak i firmy transportowe coraz bardziej zaciskają pasa i coraz więcej ich upada.
Do autre2003: O właśnie ... Ja nigdy nie zastanawiam się na czym zaoszczędzić, tylko na czym mogę więcej zarobić
i dlatego pomimo kryzysu? handluję nieruchomościami
Do DaViNci: hmmm, może zamiast zastanawiać się jak zmniejszyć koszty powinienem się zastanowić nad zmianą branży
żeby spalanie nie miało takiego znaczenia
Do autre2003: No mi auto też służy do pracy. Ale w mojej branży też liczy się "prestyż" i jak bym podjechał do klienta kijanką (do której nic nie mam)to mógł bym zapomnieć o kontrakcie, a podjeżdżając 300M to już w 90% mam kontrakt w ręce
Do DaViNci: No tak, ale za to ile miejsca i jaki komfort
, czytałem własnie Twoje podsumowanie po 20Tkm kolejną zaleta że nic sie nie popsuło, widziałem też spalanie po Krakowie
, mój zakup był podyktowany względami ekonomicznymi, teraz ON strasznie zdrożał a auto służy do pracy, więc coraz bardziej szukam oszczędności.
Do autre2003: Raz w "trasie" gdzie nie dało się jechać szybciej niż 100 km/h udało mi sie zejść do 6.6L/100Km.. ale takie średnie spalanie tylko raz miałem
Do DaViNci: Przy takiej pojemności jaka masz i automacie to się nie dziwie
.
7,8L czy to dużo? Chciałbym mieć takie duże spalanie jeżdżąc po mieście 
Do majcher836: Na trasie też mi wychodzi podobnie, gorzej jest po mieście, żałuje własnie że nie mam kompa to ułatwia znacznie obniżenie zużycia paliwa.
Nie masz pewnie co się martwić Tak pewnie musi być Mnie przeraziło że dziś na trasie wyszło mi wg kompa 5,3 l/100
Do sequence: To firmówka była, kultura pracy silnika pozostawiała sporo do życzenia podobnie jak dynamika, ale paliła naprawdę mało, była nowa miała klimę i komputer pokładowy, nie narzekałem na Fabianke
.
Skądś znam ostatnie auto, tylko serducho pompuje bezołowiową
Do luckyboy: Koła dwumasowego na szczęście nie mam
, a komputera pokładowego niestety też
, w Skodach miałem był bardzo pomocny w oszczędnej jeździe.
Spróbuje go trzymać wyżej, zobaczymy mam nadzieje że macie rację
.
Do autre2003: Ja gdy bujam się Astrą, to przy 50-60km/h mam trójkę, wtedy ma 2500obr/min, a komputer pokazuje spalanie chwilowe 3,5l/100km. Gdy wrzucę czwórkę przy tej samej predkosci: 5,5-6l/100km Czy jeszcze trzeba coś tłumaczyć?
Do autre2003: "tyle że nawyki ciężko zmienić" - jak zmienisz koło dwumasowe, poduszki silnika i turbinkę, zostawiając w serwisie kilka tysięcy złotych, to będzie Ci łatwiej zmienić nawyki
Do autre2003: tak i jest gitez,ma obroty i nie buj się 2300 obrotów
Do kurcok: Tzn 40-50km/h jedziesz na trójce?
Do autre2003: Ja ma sześciobiegową skrzynie i mało kiedy urzywam czwórki w mieście do prędkości 60km na godz.
Do luckyboy: Święte słowa nie dusić na biegach tylko zawsze żeby 2 tysie minimum były.
Do luckyboy: Właśnie problem mam z prędkościami rzędu 40-50 km/h często używanymi w mieści w ciągu dnia, Octavia bez problemu jechała na IV biegu przy takich prędkościach a Rio nie ma siły przy 40 na IV jest około 1000 obrotów, muszę chyba faktycznie spróbować trzymać go wyżej, tyle że nawyki ciężko zmienić
, z drugiej strony Fabia 1,4 TDi też całkiem przyzwoicie radziła sobie z niskimi obrotami, miała też krócej zestopniowane pierwsze biegi, tam też bez problemu dawało się jechać 40-50 na IV biegu.
Do autre2003: W przedziale 1000-1500 gdzie turbina nie dawala optymalnego cisnienia, silnik Octavi nadrabiał litrażem, czyli osiągał wiekszą moc "bez" turbo, bo jest większy. Dlatego trzeba jeździć w tym zakresie obrotów gdzie dmucha najbardziej turbo i będzie oszczędnie - posłuchaj moich rad i opisz potem efekty :D
Do benny86: Mnie też się wydaję że jest zbyt wysilony, Octavia ciągnęła lepiej od 1000 do 1500 obr/min u mnie w tym zakresie obrotów jest słabo, za to potem ciągnie niesamowicie a w TDi nie było znacznej różnicy, rozpędzała się bardziej równo, choć w ogólnym rozrachunku miała na pewno gorsze przyspieszenie.
Nie dajesz turbince zaczerpnąć powietrza, dusisz silnik, więc rekompensuje on sobie to ropką z baku. Aby mieć ekonomiczne spalanie utrzymuj obroty podczas jazdy w przedziale 2000-2500obr/min, wtedy silnik dostanie porządną porcję powietrza i spali mniej paliwa.
Jeżeli zmieniasz biegi przy 2000-2200, to spadają one wtedy zapewne do poziomu 1500-1700, a znajac zycie przy tych obrotach malutki silnik ma turbodziure i brak niutonometrów.
Z założenia Twoje auto powinno palić najmniej przy 2000obr/min, gdyz wtedy jest osiagany max moment obrotowy (cylindry sa najlepiej napelniane powietrzem, spalanie przebiega najbardziej korzystnie).
Do autre2003: Wydaje mi się że ten silnik w Twojej Rio jest zbyt wysilony. Ma większą moc od octavi 1.9 TDI przy zauważalnie mniejszej pojemności. Kumpel z pracy od 2 tygodni jeżdzi nową Dacią Sandero 1.5 DCI i w trasie spala około 4 litrów ON, ale silnik ma 75 kucyków
Do benny86: Przy zmianie auta na pewno bardzo poważnie rozważę zakup wersji benzynowej o pojemności 1.2/1.4.
widocznie ten typ tak ma. Ja jeżdżę benzyniakiem 1.2 na dystansach od 3 do 12-15km w mieście i 7,5 spalił mi ostatnio gdy trochę ostrzej go kręciłem, normalnie mieści się w 7 litrach.
Moim zejde poniżej 7,ale jazda jak emeryt w mieście.Teraz do roboty jeżdze swoim i odcinek 8siem kilometrów i powiem Ci że nie zdąży się nagrzać i dla tego u mnie takie spalanie,ale jak jest cieplej to już widoczne jest mniejsze.Dodam że u mnie też ciepłe leci powietrze jak jeszcze się nie nagrzeje do 90stopni.Moim zdaniem nie rób sobie łamigłówek,jak jeżdzisz na krótkich odcinkach przy tej temperaturze to tak będzie
Do And1WT: Octavią jeździłem podobnie i spalała 6,5 do 7 L/100km a przecież to większe i cięższe auto o zbliżonej mocy (1,9TDi 105KM)
Do debrek3: Oby nie
.
Do pafka: Z tym różnie bywa, przeważnie jest to kilka kilometrów między jednym miejscem a drugim tam spędzam od pół do półtorej godziny i dalej, rzadziej jest to kilkanaście kilometrów, ale zdarza się też 800-900m i tak przez cały dzień , jeśli nie mam za dużo papierkowo-komputerowej roboty
.
Jeździ: Fiat Bertone X1/9, Skoda Fabia II, Fiat Palio II
Jeżeli z autem wszystko okey.
Twoje nawyki są raczej dobre, chociaż włączanie piątki przy tak małych obrotach daje odwrotny efekt do zamierzonego.
To ja bym postawił na to, że patrząc na Twój przebieg i rok auta sądzę że jeździsz bardzo mało i na krótkich odcinkach. Diesle raczej tego nie lubią. Stąd to spalanie.
Dla porównania Ci powiem że mój Mondeo 2.0 TDCi 130KM w mieście palił 7,5 litra.
Najprawdopodobniej wszystko z autem jest ok, stylem jazdy pewnie za dużo też nie można by poprawić.
Jeżdżąc na krótkich dystansach w mieście takie właśnie jest spalanie, i to jest normalne. Pytanie tylko co w Twoim przypadku znaczy krótkie dystanse?
widocznie ten typ tak ma
Publikacje
Podobne
Satanistyczny Przebieg :) Jakiś czas temu udało mi się uchwycić statanistyczny przebieg 666 …
2012-03-13
666 km
3 komentarze
autor: wildpolishI nadeszla zima w UK Pierwszy snieg i jak to w angielskim zwyczaju kraj padł …
2011-12-10
51000 km
27 komentarzy
14 ocen
Nawigacja Mam zamiar kupić za niedługo nawigację. Nie jeżdżę zbyt dużo …
2012-03-21
1100 km
20 komentarzy
10 ocen
spalanie dzisaiaj mala podroz sie trafila najpierw sporo o miescie- tankowanie …
2009-10-22
2000 km
3 komentarze
10 ocen
KIA Rio podsumowanie po 60 tys km Witam, Jako pierwsza rzecz pragne zaznaczyc, ze ponizej opisane opinie, …
2011-12-21
60000 km
16 komentarzy
12 ocen


edytuj komentarz



