Wpis w dzienniku pokładowym Łada 2107
Łada 2107 „Łaciatek” 70,06
Jeździ: Mazda 3
Poprzednio jeździł: Seat Ibiza IV, Ford Sierra II "Smyk", Łada 2107 "Łaciatek", Ford Taunus II "Duduś"
- rocznik 1988
- silnik 1.5
- moc 72 KM
- kupione nowe w 1988
- sprzedane w 1999
- przebieg 140 000 km
Jak pojawił się w rodzinie
30.03.2010 140 000 km
Kategoria: inne
Odbierałem go w 1988 roku w "SALONIE" w Siedlcach (prawie 700 km od domu). Wybrałem się oczywiście z całą rodziną nocnym pociagiem. Benzyna na kartki, wiec chłopcy wieźli w plecaku pusty karnister opakowany poduszkami, żeby nikt nie rozpoznał - stcje "CPN" nie stały zbyt gęsto, a lanie do pełna bywało kłopotliwe - można było nie trafić z ilością paliwa i pompiarz z wielka frajdą przerywał tankowanie wycinając kupony z wieksza ilościa paliwa niż wlał. Na stacjach benzynowych królowały wtedy nożyczki. Jak się wjeżdzało na stacje benzynową to na pierwszym planie stał zawsze przy dystrybutorze facet w niebieskim kombinezonie z nożyczkami.
W "SALONIE" samochody stały rządkiem jak na parkingu w sali "sprzedaży", wszystkie w jednym kolorze - wpuszczali po 3 osoby, kto dał w "łape" wchodził wcześniej. Ludzie ustawiali sie koło wybranego egzemplarza. Wybór to właściwie przypadek. Upatrzyłem jakiś samochód, dobrze zapalał, ale nie miał ani jednego lusterka wstecznego. Człowiek z obsługi jedynie wzruszył ramionami, kiedy go zapytałem czy nie można z tym coś zrobić. W związku z tym wybrałem innego - "Łaciatka". Troche gorzej zapalał - ta wada uwypukliła się w ostatnich latach jego życia - zimą czasami nie chciał zapalać zmuszając mnie do czterokilometrowej wędrówki do tramwaju. Woził wiele rzeczy - kiedyś mawet połówkę świniaka (mięso wtedy było też na kartki, dla wielu młodych to abstrakcja, ale życ jakoś trzeba było). Był znakomity na wyjazdy wakacyjne pod namiot - wszystko się mieściło. Wedrowaliśmy tak w czwórkę niemal po całej Polsce. Na autostradzie w Niemczech jechał żwawo nie odstając od głównego strumienia ruchu. Drogi tyrzymał sie nienajlepiej i przy predkościach około 130 miał ochote zamieniać się w samolot.
Komentarze (5)
a mój ojciec na komunę nie narzekał fajek nie pali wódy nie pije więc wszystko sprzedawał razem z matulą, robota była od zaraz tylko że w sklepach braki ale w portfelu było trochę mamony,a że ciotka pracowała w spożywczaku więc wszystko po znajomości i z pod lady a dzisiaj co z robotą chujnia robisz za grosze jak o podwyżkę się zapytasz to szef ci mówi KRYZYS a jak ci się nie podoba to się zwolnij zarejestrują cię na najniższą krajową i to dobrze że w ogóle cię zarejestrował i jeszcze mówi ile to ja go kosztuję większa połowa Polaków za granicą siedzi bo jakby wszyscy powracali to by co drugi na bezrobociu siedział a z kasą też się nie przelewa, państwo policyjne prawie nam Ziobro drugi raz zafundował tylko jeszcze godziny policyjnej brakło ze wszystkimi swoimi służbami CBŚ , CBA itp niedługo na ulicy by cię zaczęli prześwietlać czy kelnerowi w restauracji za dużego napiwku nie dałeś czy to aby nie łapówka czy w NATO czy w Unii Europejskiej wszyscy nas daleko i głęboko mają pokazali to już na pogrzebie Kaczyńskiego a jak się wszyscy z nami solidaryzują a ruskim d liżą i gdzie ten dobrobyt przez tą kaczkę to jeszcze tylko trzeciej wojny o mały włos brakowało tak Gruzinów popierał także ja z dość młodego wieku może ja się nie znam ale ja tam dużej różnicy nie widzę było źle jest i oby gorzej nie było bo na nic lepszego to się nie zapowiada
Do piotr1988_17: Chyba mijałem tam po drodze jakąś sympatyczną młodą mamę z wózeczkiem.
Do kacz0r: Dla mnie nieprawdopodobne, że nie można dziś tego pojąć. Jak słyszę czasami teksty w stylu: "wróć komuno" - to mam ochotę takiemu mądrali dać w zęby.
Oby już nigdy takich doświadczeń - chodziły nawet anegdotki o kartkach na majtki dla kobiet, ale tylko dla tych co pracują na drabinie.
Siedlce, moje okolice
hehe no ciekawa historia, ja sie w 88 roku urodzilem
Pozdrawiam.
Genialny wpis... Z tego co się dowiaduje, to wiele rzeczy było na kartki i na niektóre, w tym samochody trzeba było czekać nawet latami. Niestety(a może stety?) jestem za młody, żeby mieć takie wspomnienia. Czytając ten wpis wyobrażam sobie jak to było, jednak nie jestem w stanie tego pojąc
.
Publikacje
Podobne
Z serii: Przygody z Ladą. Witam wszystkich. Zacznę od tego, że od dłuższego czasu miałam …
2012-04-23
80 km
13 komentarzy
10 ocen


edytuj komentarz



