Wpis w dzienniku pokładowym Lancia Kappa
- rocznik 2000
- silnik 2.4 20V
- moc 175 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 273 350 km
Totalna zmiana planów - przeczytajcie bo warto !
10.07.2011 273 500 km
Kategoria: inne
Użytkownikom którzy nie czytali poprzedniego wpisu wyjaśnię po krótce co i jak.
Jestem szczęśliwym posiadaczem Lancii Kappa, praktycznie półtora roku jazdy i awarie takie jak tutaj opisywałem czyli tak naprawdę brak.
Postanowiłem że zmienię sobie auto które używam "od święta" czyli 1-3 razy w tygodniu na coś lepszego, a że szwagier sprzedawał akurat swoje A8 postanowiłem je kupić i sprzedać Lancie.
Audi kupione, Lancia wystawiona wszystko git, cena okazyjna bo ok 8.000 z biegiem czasu zjechałem do bodajże 6500 a nawet rzuciłem ofertę promocyjną na forum, akurat tak się składało że potrzebowałem sprzętu grającego 2 odtwarzacze denon dn-s3700 i napisałem że zamienie auto na te 2 nowe nie używane odtwarzacze, mogą być z anglii i tam jak ktoś miał znajomego to tak naprawdę za 4500 mógł kupić te odtwarzacze i wymienić na dobre auto (100% sprawne) mi się po prostu nie chciało bawić w te wysyłki itp.
Chętnych brak a tymczasem jako użytkownik Audi w sumie nie wiedziałem co zrobić bo miałem kilka wyjazdów ok 6-7 z tego 3 razy audi nie wróciłem (odcinki po 80 km) ...
Szwagrowi chodziło jak zegarek a mi przestało, co za nie fart.
Szczęście w tym że kupiłem po mega fajnej cenie miałem je 2 miesiące, odwidziało mi sie te auto kompletnie.
Postanowiłem że wystawię też audi, cena jak zwykle była dobra, okazja to to nie była bo mówiłem otwarcie że sprzedaje bo mnie za jakiś czas przestanie być stać na utrzymanie tego auta, prawda wyglądała tak że wsiadałem i nie wiedziałem czy wrócę.
Przyjechał bardzo uprzejmy pan z małżonką i opowiedziałem szczerze że nie leży mi te auto, twarde (bo zawieszenie od S8) duże i nie ekonomiczne, ale miła pani tak się napaliła że powiedziała że nie odjedzie bez tego samochodu, "niuniuś" (bo tak ów dama nazywała swojego wybranka) kręcił nosem, i widziałem jak po prostu sobie kalkuluje w głowie ile trzeba bedzie wydawać na to auto pieniędzy, zgodził się podpisaliśmy umowę i pojechali.
No i teraz tak lancia wystawiona za 6.500 ja bez auta "wyjściowego" ale za to z gotówką w ręce, sprzęt kupiłem sam i zaczęło się rozmyślanie bo lancia stałą już miesiąc nie odpalana ani nie jeżdżona w garażu i po przeglądaniu allegro padło na chryslera 300m, ale za dobry egzemplarz ok 20.000 trzeba dać a w sumie komfortowo praktycznie to samo co kappa.
Siedząc któregoś wieczora i bijąc się ze swoimi myślami i sugerując się opinią narzeczonej żeby te auto zostawić postanowiliśmy zrobić "głosowanie" czyli ja chciałem sprzedać, narzeczona chciała zostawić a co na to sama Lancia ? zeszliśmy wieczorkiem do garażu dałem narzeczonej kluczyki i powiedziałem że jeśli odpali bez problemu zostaje w domu jeśli siadł akumulator lub jakimś cudem nie odpali sprzedajemy.
Otwarcie centralnego ... i otworzył się, przekręcenie zapłonu i wskaźnik ładowania delikatnie poniżej normy ale aku żyje ... strzał z rozrusznika auto chodzi ...
Kobiety znów wygrały, lancia zostaje, jesteśmy właśnie po 2 weekendowych wypadach za granicę (niemcy, czechy) i zero problemów.
Teraz czas na gromadzenie środków i robię to auto całkowicie pod siebie, przeliczyłem to ok 5.000 zostało do wydania i zostanie wymieniony każdy eksploatacyjny element na nowy, mimo iż wszystko sprawne ale przebieg ma spory i żeby uniknąć awarii wymieniam wszysciutko powoli na nowe :)

Zmiany, zmiany, zmiany ! , Czas rozstać się z moją Lancią , Najbliższe plany co do auta. , Zmiana tarcz, klocków, łożysk przód , Hmm dziwne włoskie auto i się nie … ...pokaż Wszystkie wpisy (18)
Komentarze (23)
Życie jest jednak zaskakujące!
Do dj_tygrys: Ja zastanawiałem się nad sprzedaniem mojej Cari... Ale po analizie "za i przeciw" wyszło, że bez sensu będzie sprzedaż za kilka tysięcy, dołożenie jeszcze kilku żeby zrobić wszystko to, co będzie trzeba i później spładanie kilka lat... I to wszystko w imie większego spalania i może większego komfortu podróży...
Do lysy1233:
wiem 
Co do podatków to ja tam wszystko uwzględniam, wynajem sprzętu grającego, umowy z imprez i tak samo ze sprzedaży aut, dużego zarobku nie było bo zależało mi na sprzedaży a nie na zarobku choć jesli kupiłby handlarzyna to pewnie by coś tam dorobił.
Dziękuję że podzielacie zdanie mojej Andżeli
w sumie z każdym dniem sie utwierdzam że zrobiłem dobrze.
Do dj_tygrys: Ale ja przecież żartowałem
Tak tylko zaczepnie napisałem
Do piotr1988_17: Jeżeli sprzedał taniej to oczywiście nie płaci, tylko trzeba pamiętać że US może uznać że cena rynkowa jest większa i wtedy trzeba płacić podatek
cóż...auto z duszą....
pozdrawiam.
Do piotr1988_17: ale w rozliczeniu PIT trzeba również to zapisać
czy się zarobiło czy nie
nigdy tego nie zrobiłem, ale w skarbówce tak mi powiedzieli
Do huri_khan: Jeżeli sprzedał drożej jak kupił, jeżeli taniej to nie.
A wież, że jeżeli nie minęło 6 miesięcy od zakupu samochodu to będziesz musiał zapłacić podatek ?
he he he czyli i tak zostałeś z lepszym autem 
Pozdr
Lepsze wrogiem dobrego.
Jeździ: Dodge Charger II Pożeracz
pożądne 2,4, a ty chciałeś je na audi zmieniać ;]
Nie ma to jak włoska Fura! Dobra Decyzja. Pozdrawiam
Zaczynam wymianę od sworzni wahaczy (wszystkich), sprzęgło powoli się kończy więc od razu zrobię dwumasę żeby już tam nie zaglądać, rozrząd jakoś po zimie wraz z pompą wody, poduszka amortyzatora i łożysko amort. także do wymiany, tylne poduchy amora też idą do wymiany i tuleje wahaczy, narazie nic mi nie stuka ale 270000 to czas najwyższy. Tarcze i klocki na tył + łożyska za około rok. Cieszy mnie to że nic nie trzeba robić na już tylko powoli i stopniowo.
Do lysy1233: po prostu jak to auto, jemu chodziło mi nie chciało.
Czy posiadacze szczęśliwi nie wiem i szczerze mówiąc chyba mnie to nei obchodzi 
Co do fanów niemieckiej marki, nie wiem i jakoś nie interesuje mnie to, można być fanatykiem jakiejś marki ale nie oszukujmy się, każde auto ma jakieś wady. Ja tutaj nie pisze tego by kogoś obrazić tylko wypisuje swoje spostrzeżenia na temat aut jakimi jeżdżę.
Tak samo BMW, jest dobre na swój sposób, ktoś nie zadba w pewnym momencie o kluczowe rzeczy i później już jest za późno.
Co do audi to jest to mega szybkie auto klima wydajna, duże pali w miarę rozsądnie (gaz), ale no ja nie mogę sobie pozwolić że lecimy pod granicę i wracam na lawecie.
Niby rok 99 przebieg oryginalny 345.000 więc teoretycznie doiero co się dotarła, a ciągle coś, napinacz się rozleciał i dalej nie ma jazdy oczywiście pasek zmieliło również a pasek sam ok 200 zł 6pk2500 czy jakoś tak.
Dobra decyzja
Narzeczona
skarb kobieta
Pozdrawiam
Rządówka rządzi !!!!!!!!!!
Ajjć to jakieś awaryjne to Audi.
A może to nie Audi?
Ehh widocznie Audiczka nie chciała z wami być.
Podjąłeś chyba najlepszą decyzję. Także powodzenia.
"Cudze chwalicie, swego nie znacie..."
A ja jestem ciekaw trzech rzeczy:
1. Co zrobiłeś szwagrowi, że tak Cię ożenił z tym Audi?
2. Na ile szcześliwi są nowi jej posiadacze?
3. Czy największy fan niemieckiej marki nie obrazi się na Ciebie za takie opisanie A8?
Hurrraaa!!
i bdb, skoro hula jak nowa, to po co sprzedawać, doinwestować i się cieszyć
Chwalić, chwalić takie decyzje.
Publikacje
Polecane
Wjechano mi w tył Wczoraj miałem niemiłą przygodę. Kobieta w VW Polo wjechała mi …
2010-02-27
155000 km
9 komentarzy
9 ocen
Odszkodowanie c.d. Dużo by pisać co stało się po drodze zanim podjąłem …
2011-06-03
167000 km
0 komentarzy
8 ocen
Walka o akumulator (część 5) Załączam pismo wysłane do AGROMY, na które pewnie nie dostanę …
2011-01-04
163000 km
9 komentarzy
10 ocen
Przegląd Techniczny I jakos przezylem ten dzien, pomimo upalu (juz nie daje …
2010-06-10
289522 km
4 komentarze
6 ocen
Awaria sprężyny Niespodziewana awaria przed wyjazdem na długi weekend spotkała mnie rano …
2010-04-30
113213 km
12 komentarzy
8 ocen


edytuj komentarz



