Wpis w dzienniku pokładowym Mazda 3
Mazda 3 MPS Diablo 92,75
- rocznik 2007
- silnik 2.3 T
- moc 285 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 147 144 km
Route 101, wyprawa w nieznane po czesku
21.06.2010 110 256 km
Kategoria: podróż
Jakis czas temu sciagnalem z aplikacji Tomtoma 2 widokowe trasy w okolicach Pragi.
W ten weekend zdecydowalismy zona, ze zobaczymy co ludziska potrafia wymyslec.
W pierwsza trase wuruszylismy w piatek ok 19:00. Do zmierzchu bylo jeszcze daleko, a trasa ma 200km (od domu - do domu). Cala radosc w wyprawie polegala na tym, ze nie wykorzystywalismy ani autostrad ani drog ekspresowych. Wyprawa miala opierac sie na zapomnianych przez Boga i drogowcow lokalnych traktach.
I tak...
Bylem i nadal jestem w szoku. Zakochalem sie w tego typu podrozach. Cala trasa przebiegala w promieniu max 50km od Pragi, a prowadzila nas przez serpentyny z ostrymi zboczami, lasy, wydrazone skaly i male, malutkie wsie. Cos niesamowitego. Calego klimatu dodawala miejscami pojawaiajaca sie gesta mgla.
Po zmroku spotkalismy po drodze rodzine dzikow , stado sarn (mnostwo pojedynczych), jeze, niezliczone ilosci zajecy.
200 km z dosc duza iloscia postojow przejechalismy w 7 godzin. Ze wzgledu na waskie i krete drogi, wyskakujace co chwila na droge zwierzeta i oczywiscie widoki - predkosc srednia to 40km/h :)
Miejscami MPS musial zmieniac sie w offroad-owa maszyne i brnac przez gliniaste podloza.
Caly czas zauroczeni, nastepnego dnia wyruszylismy w nastepna podroz. Tworca nazwal ja "Route 101". Prowadzi wokol Pragi i prawie caly czas jest to jedna droga nr 101. Trasa inna od poprzedniej - wiecej pol, inaczej rozplanowane zabudowania we wsiach i miasteczkach, jednak nie mniej urokliwa. Pola pelne makow, wrazenie przestrzeni i nieograniczonej wolnosci - nie do opisania.
A picie kawy w kilku chalupowej miescinie, w lokalnym barze - uuuuhhmmm :) Trafilismy nawet na festyn, gdzie atrakcja byly dwa wozy strazackie, jeden stragan ze slodyczami i kielbasa z grilla :D
Trasa miala w sumie ok 150km, zajela juz nieco mniej, niz poprzedniego dnia. Jednak po zmroku znow zwierzeta gromadnie wyskakiwaly na droge.
W niedzielny ranek pojechalem umyc samochod. Po dwoch dniach wypraw caly byl w blocie i glinie - na zewnatrz, jak i w srodku :) 3 godziny spedzilem na dokladnym czyszczeniu. Po powrocie do domu wpadlismy na pomysl, ze niedziele tez mozna wykorzystac na wyprawe.
Tym razem przy uzyciu google mas sam zaplanowalem trase. Zdecydowalismy sie odwiedzic Terezin, miasto-garnizon wojskowy, w ktorym podczas IIWS Nazisci utworzyli oboz koncetracyjny i zaraz obok getto.
Trasa autostrada liczy ok 60km od Pragi. Moja miala ponad 100 :) Po drodze znow mnostwo postoi, zdjec, wjazdow do lasu, itp. Znowu urok i wrazenie wolnosci.
Sam Terezin niestety jest w oplakanym stanie. Miasto na wpol wyludnione, tablice pamiatkowe poniszczone, kozy pasace sie na dachu bylego szpitala psychiatrycznego! Miejsca, ktore powinny byc otoczone opieka, sa zapuszczone, uzywane jako prywatne wlosci. Dom starcow z oknami wychodzacymi na byle wiezienie Gestapo i "szpital" dla mieszkancow getta!
Jedyna rzecz, ktora jest otoczona opieka - to cmentarz Zydowski i teren obozu koncetracyjnego. Smutne.
W drodze powrotnej trafilismy juz tylko na jedna sarne, ale za to ogroomna ilosc zajecy. Plaga jakas, czy co? Przy jednym spedzilismy 10 min, bo z drogi nie chcial zejsc, tylko lecial przed siebie srodkiem drogi:)
Samochod oczywiscie znow nadaje sie do mycia :)
Dolaczam pare fotek zrobionych przez te 3 dni.

Dzien pierwszy - pierwszy postoj

Dzien pierwszy - offroad MPSem? Podwozie przeorane

Dzien pierwszy

Dzien pierwszy, mgla dawala sie we znaki

Dzien pierwszy i pierwsze zaskoczenie: skaly, serpentyny, urwiska... 50km od Pragi

Dzien pierwszy - powrot: Uwaga na zwierzeta

dzien drugi: Route 101

dzien drugi: Route 101

Dzien drugi: Route 101 - chwila oddechu

Dzien trzeci - Terezin, miasto upadle.

Dzien trzeci - Terezin, kozy na dachu szpitala psychiatrycznego

Dzien trzeci - lapiemy oddech po depresyjnym Terezinie
Ostatnia aktualizacja: 07.06.2011 16:41
Lusterko poszlo w drobny mak, drzwi przeorane … , Wies, czy nie wies tjuning, zrywac, czy … , Serwisowe potyczki po czesku , Kosmetyczne poprawki Diabolusa , Wymiana rozrzadu - pytania ...pokaż Wszystkie wpisy (52)
Komentarze (14)
Piękne zdjęcia!
I znowu piękny fotoreportaż...z wielką przyjemnością się ogląda i czyta wpisy
Do Burdoror: Hehehehe... dobre
NO to mam farta. Mojej to wszystko jedno gdzie - byle by dlugo
Do grubby123: To musisz sam niestety jeździć
Moja żonka również nie chętnie na zloty chce się wybierac ale nie ma nic przeciwko bym jechał sam
witam super relacja, ja również lubię takie klimaty tzw. zwiedzanie inaczej
, lecz moja żona nie
.
pozdrawiam
Do Burdoror: U mnie na telofonie mam wersję map 6.0 ale wyżej nie pójdzie bo telefon na Sybmianie jest. Z tego co wiem są programy do edytowania tras ale dla Garmina (MapSurce) a jak z TT to nie wiem. Trzebaby poszukac hdzieś na forach. Coś napewno jest.
Do JoeBo: Dobre pytanie. Musze sprawdzic. Kupilem urzadzenie + mapy europy i ich aktualizacje. Ta aplikacja pracuje tylko z urzadzeniami TT. Jak chcesz, moge podrzucic asme pliki TOC, w ktorych zapisywane sa trasy. Nie mam pojecia, jak je przekonwertowac na inny format.
Do Burdoror: To musze poszperać. Sam w telefonie mam 3 nawigacje. TT, Garmin i Sygic. A jaką masz wersję map do TT. 7 i powyżej??
Do JoeBo: Z aplikacji TomTom Home. Jedna z opcji jest pobieranie tras. Sa to trasy uzytkownikow, jeszcze nie doszedlem, jak wrzucic wlasna. Podobno mozna zaimportowac z Google Maps - jak dotad nie udalo mi sie tego dokonac
Do Burdoror: A skąd wziołeś taką mapkę do TT?? Z chęcią zassam do siebie
Bardzo Wam dziekuje. W tygodniu samochod sluzy do przemieszczania sie z punktu A do punktu B. Jednak w weekend mozna dac pofolgowac wyobrazni. I wcale nie potrzeba to dego wilekich funduszy
Wystarcza kanapki i paliwo. Znalazlem rowniez ciekawe trasy w Karkonoszach i na Slasku. Ale dla mnie to juz ciut wieksza wyprawa.
No przyznam że jeden z lepszych reportaży jakie czytałem. Od razu przypomniała mi się bajka "Auta". Ta "Chłodnica Górska" też niegdyś została pominięta
Wspaniałe fotki. Tylko pozazdrościć pomysłu.
Bardzo piękny reportaż. Z wielką przyjemnością przeczytałem uwagi i spostrzeżenia jak i obejrzałem piękne zdjęcia.Podobnie jest u nas boczne drogi , okolice mało znane, trasy mało reklamowane też mają swój urok.Pozdrawiam
Publikacje
Podobne
Podparcie lędźwiowe pękło :/ Pamiętam jak 21 miesięcy temu, gdy odbierałem auto, babka prezentowała …
2011-07-19
44653 km
12 komentarzy
autor: moroneMałe podsumowanie po roku exploatacji.. Przejechane około 4000 km, a byłoby z tysiąc mniej, gdyby …
2011-10-26
92000 km
14 komentarzy
14 ocen
Podsumowanie zimy Jeśli można podsumować zimę (oby już się skończyła)to ani razu …
2010-03-12
6608 km
20 komentarzy
5 ocen
Ręcznik z mikrofibry Zainspirowany wpisem An_stb odnośnie czyszczenia samochodu, a w szczególności uwagi …
2010-06-05
14835 km
8 komentarzy
9 ocen
Ruszanie ze świateł Dziś pod światłami przestałem sie gapić w komputer z bieżącym …
2009-09-27
759 km
11 komentarzy
20 ocen


edytuj komentarz



