Wpis w dzienniku pokładowym Opel Astra
Opel Astra Shamrock 56,94
- rocznik 1996
- moc 60 KM
- kupione używane w 2011
- przebieg 220 211 km
Awaria reduktora LPG
08.02.2012 215 696 km
Kategoria: inne
Był zimny, czwartkowy poranek, pamiętnego dnia - 2 lutego 2012 roku. Poranka tego temperatura spadła do -27 stopni Celsjusza. Wiedząc, że dla niegarażowanego samochodu są to iście spartańskie warunki, wyszedłem z mieszkania 5 minut wcześniej, by nieco zagrzać silnik przed rozpoczęciem jazdy do pracy. Cały samochód był zmarznięty; jechał trochę topornie, wentylator nawiewu piszczał, pedały gazu i sprzęgła ciężko pracowały. Po przejechaniu ok. 6km wskazówka temperatury cieczy chłodzącej zaczęła się podnosić - czas na LPG. Po przełączeniu na gaz zgasł silnik. Kontynuowałem dalszą jazdę na benzynie przez następne 2km, po czym po podjeździe pod górkę zjechałem na parking. Temperatura cieczy osiągała wtedy 110 stopni Celsjusza! Wyłączyłem zapłon; słychać było wrzącą w układzie ciecz. Na tym zakończyła się jazda mego samochodu - zbiornik wyrównawczy był pusty, choć poprzedniego dnia jego stan był bez zarzutu.
Skutek (a może przyczyna - ciężko stwierdzić): rozszczelniony reduktor gazu, który najprawdopodobniej zapowietrzył układ cieczy chłodzącej lub spowodował (po dopływie gazu do reduktora) jej zamarznięcie na niewielkim odcinku. Wzrost ciśnienia w układzie chłodzenia spowodował wytryśnięcie cieczy (prawdopodobnie przez korek zbiornika wyrównawczego lub przez reduktor). Przy próbie przełączenia na gaz u mechanika, ciekłe LPG wypływało ciurkiem przez reduktor, ale ciecz chłodząca nigdzie nie wypływała i do tej pory nie wypływa. Tak więc mogłem przez tych parę dni spokojnie jeździć na benzynie.
Dziś został wymieniony stary reduktor na nowy, marki Tomasetto. Opinie krążą o nich różne, ale taki wybrał mechanik, a ja nie miałem zamiaru polemizować - ma znacznie większe doświadczenie ode mnie. No i kolejne pieniądze zjadła mi moja koniczynka ;]
Ostatnia aktualizacja: 08.02.2012 18:17
Komentarze (18)
Nie Ty jeden jesteś ofiarą tegorocznych przymrozków.
Ja też będę musiał sięgnąć głębiej do portfela.
Do Qchar: Płyn gdzieś wypier... Uszedł w szybkim tempie ;] Ciężko było określić na miejscu którędy, bo to o ~6:15 miało miejsce - ciemno jeszcze było. Po zalaniu układu chłodzącego nowym płynem i nagrzaniu silnika na postoju, ewidentnie miał problem z przeciśnięciem ciepła przewodami. A hipotetyczny powód ujścia podałem we wpisie.
Do DaViNci: a ja tam zadowolony jestem
Do debrek3: No ja LPG miałem tylko w polonezie i dawał radę , ale w innych autach już nie chciałem..
No mój Lancelot chulał na tych mrozach na benzynce. Teraz też po porannym uruchomieniu jeździ na Pb, potem w ciagu dnia można już pojeżdzić na LPG. Nie ma co auta rano męczyć i zalewać ciekłym gazem. Skutek tzw.skokami do przodu to żadna przyjemność z jazdy!
Do kurcok:
różnie to bywa, tak. ja kupiłem auto z LPG i nie miałem wpływu na rodzaj inst LPG, ale po małych zmianach jest ok
Do debrek3: a widzisz,a ja znowu żukiem latałem cztery lata i tylko filterki wymieniałem, instalacja lovato
Do DaViNci: no właśnie nie do końca
, moc owszem się liczy, tylko przy kick-down jeden reduktor nie wydalał obsłużyć apetytu na gaz
i przełączał mnie się na paliwo, odkąd mam dwa tego nie ma
Do debrek3: Mogli dać jeden, bo z tego co pamiętam to nie dają do pojemności tylko do mocy
U mnie w escorcie reduktor wytrzymał niecałe 130kkm, kosztował wraz z wymianą 300zł więc nie najgorzej
Gdzie się płyn podział ? miało auto prawo tak się zachowywać
Do kurcok: czy ja wiem czy dziwne, mnie parownik padł zaraz po gwarancji
, już nie będę mówił że gazownicy dali
i do 5.2 dali jeden parownik! teraz mam dwa i jest spokój
u mnie silnik nie zgasł, ale przy tych większych mrozach (-20*C) wiedziałem kiedy przełącza na gaz, silnik przygasał. Teraz nawet nie wiem kiedy.
W fordzie reduktor ma ponad 5 lat i zawsze działał jak należy.
Chyba właśnie Tomasetto albo Zavoli(o ile to nie to samo), ale nie pamiętam.
Do mr_conqueror: Dziwne ,aby po trzech latach padł.Może być jak mówisz.
Do kurcok: Miał, miał; choć to dopiero 3-letnia instalacja i dlatego ciekaw jestem, czy nie wykorzystano używanego reduktora :/
Swoje juz pewnie miał.
cóż czasem tak bywa w naszych autkach że trzeba coś czasem dołożyć ...
Jak pech to pech - zima w tym roku drogo kosztuje. Co do Tomasetto to całkiem dobry sprzęt - miałem taki w Toyocie Carinie i 150.000 przejeździł bez awarii.
Publikacje
Podobne
To nie Zima to KATAKLIZM !!! Z przerażeniem spoglądam za okno i patrze na wciąż powiększające …
2010-01-29
254445 km
5 komentarzy
11 ocen
Znowu awaria Niestety dalej mam problem ze wspomaganiem znowu mi wyleciał cały …
2011-06-22
217777 km
3 komentarze
8 ocen
Termostat OPEL wymieniony!!! I po wymianie wszyscy zadowoleni ja najbardziej bo nie lubię …
2011-02-24
216020 km
15 komentarzy
autor: scannerAutostradowa Obwodnica Wrocławia urosła Dzisiaj otwarty został kolejny odcinek AOW - pomiędzy ulcą Graniczną …
2011-05-05
119550 km
13 komentarzy
17 ocen
Klapa :) a dokładniej zżerająca ją rdza ... I o tym jak postanowiłem samemu odmłodzić klapę ... pierwszy …
2010-10-27
206485 km
8 komentarzy
5 ocen


edytuj komentarz



