Wpis w dzienniku pokładowym Renault Megane
Renault Megane Megi 74,56
- rocznik 2004
- silnik 1.6 i 16V
- moc 112 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 121 974 km
ASO - znów zaskoczyło...
29.01.2011 107 200 km
Kategoria: inne
... tym razem negatywnie. Zauważyłem, że mam przepaloną żarówkę pozycyjną z tyłu. Otworzyłem bagażnik i po krótkiej i *pobieżnej* analizie stwierdziłem, że nie ma jak się dobrać do niej. Zadzwoniłem do ASO zapytać się czy mają "wolne moce przerobowe". Nie mieli, zapytałem się czy to problem wymienić samemu? - "tak, problem, trzeba rozbierać lampę! Koszt 30zł" Coś mnie tknęło - nigdzie nie słyszałem, żeby to był jakiś problem. Poszedłem do domu wziąłem instrukcję i... zaoszczędziłem 27.50 :-) 2.50 kosztowały dwie żarówki. Okazuje się, że przy tylnym słupku jest zaślepka w tapicerce, zwalnia się jeden zatrzask i wyjmuje się całą listwę z żarówkami. Reszta, ze sprawdzeniem, to dosłownie dwie minuty.
Jeździmy po lewym czy po prawym pasie?? , Nie ma to jak ASO , ASO - katastrofa!! Ciąg dalszy historii. , ASO - katastrofa!! , Zaczęły się wydatki :-( ...pokaż Wszystkie wpisy (15)
Komentarze (10)
Jeździ: Dodge Charger II Pożeracz
dzwoniłeś do aso z żarówką pozycyjną? masz łeba ^^
Fajny pomysł na wpis .Pozdrawiam
Do Visitor1230: Co innego jest jeżeli jesteś stałym klientem ale tego nie napisałeś.
A co do samochodu zastępczego to zawsze dostaję o ile wcześniej się umówię i zaznaczę że będę takie potrzebował.
Do huri_khan: Masz na moj gust troche bledne podejscie. Wszystkim nie musza wymieniac. To fakt i nie o zarowke w tym momencie chodzi. Osobiscie wymiana zarowki to zadna sprawa dla kogos z minimum umiejetnosci. Jezeli chodzi o klijenta ktory jest na liscie w danym ASO takie rzeczy jak jakas drobna usluga powinna byc za free. Klijent przyjdzie do takiego miejsca ponownie.
przyklad 1. Osoboscie jestem klijentem w aso toyoty od lat. rozladowal mi sie akumulator. Samochod uruchomilem na pozyczke pradu. wsyzstko ok ale pojawily sie bledy. Podjechalem do aso. jakis mlody szczurek ktory mnie osobiscie nie znal wyskoczyl z urzadzenienm na parking i w ciagu 30 sek skasowal bledy poduszek. i powiedzial ze musze zaplacic chyba ponad 200 PLN-ow. Wysmialem pana i poprosilem o zajrzenie do systemu bo tam jestem i wyslanie rachunku na adres domowy. Z zastrzezrnirm, ze ma bledne podejscie do stalego klijenta. Troche mu nawsadzalem
... Rachunek nie przyszedl do dzis.
Przyklad 2. Robilem kilka przegladow w Niemczech ( jest nawet taniej
Przy kolejnym poprosilem o sprawdzenie klimy i uzupelnienie cisnienia i ilosci plynu. Przy okazji przegladu nie policzono mi nic za to.
Takie jest prawidlowe podejscie do klijenta. Nasi dilerzy powinni sie nauczyc jak zbudowac sobie grupe klijentow, ktorzy przy nastepnej okazji nie beda szukali a wroca do nich. Cos takiego np jak auto do dyspozycji na czas przegladu, W Niemczech dostaje zawsze i do 50 km nic za to nie place. A u nas? No wlasnie...
Do fjerzy:
Jeżeli kogoś nie stać jechać na wymianę żarówki w ASO to uważasz że pojedzie tam robić zawieszenie lub coś z silnikiem ?
Powiedzieli cenę za usługę i albo korzystasz albo próbujesz samemu lub szukasz gdzieś taniej. Po drugie w każdej instrukcji jest jak to zrobić samemu.
I nie wyobrażam sobie żeby jakiś salon wymieniał wszystkim którzy zadzwonią za darmo żarówki a tym bardziej diagnozował usterki.
Do fjerzy: na razie bilans w ASO jest na zero - poczytaj poprzedni wpis - wyszli z twarzą. Nie chodzi nawet o te 30 zł, raptem pół litra wódki
, ale o wiedzę w ASO. Nawet jak przyjmujący telefon czegoś nie wiedział to mógł powiedzieć, że nie wie, sprawdzi i oddzwoni. To by było ok. Że 30 zł za wymianę? Cóż, muszą z czegoś żyć, to jest mój wybór czy akceptuję cenę czy nie. Zdaję sobie sprawę, że ASO kroi ino siwy dym.
Jeździ: Nissan Qashqai "QQ"
Poziom wiedzy na temat "czego chce klient" chyba zerowy. Przecież kompetentny szef, zaprosił by Ciebie na wymianę żarówki za darmo. To sekunda roboty, nawet te 30 pln go nie zbawią, a Ty, dobrze obsłużony, być może byś zastanowił się czy nie zacząć stawiać swojej "używki" do ASO. Może wymieniając żarówkę, pobieżny przegląd by coś wykrył i byś dostał zaproszenie na naprawę i może się nawet na to zgodził?
Może się mylę, ale choć pieniądze są ważne, to nam chyba bardziej chodzi o bezpieczeństwo tak na drodze, jak i w warsztacie. Chcemy mieć pewność, że nikt nie robi nas w balona (a może). Z tę pewność jesteśmy skłonni nawet trochę dopłacić. Ja kilkanaście lat miałem to samo ASO (nie dealera!!!). Nubirą jeździłem tylko dlatego, że przesiadając się z poprzedniego auta wszedłem w takie, które pozwalało mi zostać przy tym mechaniku. Poczytajcie sobie jakie są obiegowe opinie o autach Daewoo. Ja tego absolutnie nie potwierdzam. Nigdy nie miałem zmartwień. Wszystkie zaliczone awarie dały się wytłumaczyć.
Łobuzy w tym Twoim ASO.
A jednak instrukcja obsługi na coś się przydaje!
I nie bylo tak od razu? I negatywnego zaskoczenia by nie bylo. A wogole to fajny pomysl na wpis w dzienniku.
Publikacje
Podobne
Czyszczenie czujnika położenia wału korbowego. Nareszcie zebrałem się do wyczyszczenia czujnika położenia wału.Renia odzyskała(a może …
2010-08-20
186175 km
0 komentarzy
3 oceny
debiut :-) Po kilkunastu miesiącach wreszcie doczekała się fotek i mam nadzieję, …
2011-06-05
170000 km
5 komentarzy
10 ocen
Prostownik? A może nowy akumulator? Razem z zimą i pierwszymi konkretnymi przymrozkami jak grzyby po …
2012-01-30
153798 km
11 komentarzy
5 ocen
Wymiana linek hamulca ręcznego(awaryjnego) Wczoraj po przyjeździe z pracy zabrałem się z wujem do …
2010-08-03
193520 km
8 komentarzy
autor: Hipek_01To nie był czas na jazdę Zaczęło się od przedwczorajszej sytuacji z Golfem, o której już …
2011-01-11
83900 km
12 komentarzy
18 ocen


edytuj komentarz



