Wpis w dzienniku pokładowym Renault Scenic
Renault Scenic Sceniczek 71,52
- rocznik 2004
- silnik 1.9 dCi
- moc 120 KM
- kupione używane w 2011
- przebieg 181 349 km
Jak to fachowiec potrafi wyprowadzić z równowagi.
02.02.2012 178 460 km
Kategoria: awaria
Wczoraj: zimno... -18 stopni... Z lękiem podchodzę do samochodu. 12 sekund męki i odpala.
Dziś: -23, pierwsza próba - niepowodzenie
druga próba - woń oleju napędowego
trzecia próba - powodzenie...
Ujechałem kilkanaście metrów i nawet nie zdążyłem postanowić sobie, że w końcu wymienię 2 niesprawne świece żarowe, gdy pojawił się błąd: "fault injection", zapaliła się czerwona kontrolka, samochód stracił 2/3 mocy. Stwierdziłem, że dam sobie spokój z szukaniem ciepłego garażu (sam takiego nie posiadam, a próba roboty na mrozie zakończyła się ostatnio fiaskiem) i podjadę do mechanika. Świece mam, weźmie góra 40 złoty, a ja będę miał spokój z martwieniem się czy następnego dnia odpali.
Pojechałem popołudniem. Chwilę odczekałem, przyszedł fachowiec. Najpierw przez 10 minut szukał odpowiedniego klucza. Odkręcił świecę i chcąc zamontować nową nieomal ją upuścił. Kolejne 5 minut szukał szczypiec. W końcu zamontował. Odkręcił drugą i próbując wkręcić nową, spadła mu w dół na osłonę. Oczywiście konieczny był kanał. Ponieważ miałem jeszcze jedną świecę, poprosiłem, aby ją wkręcił, i dopiero podjadę. Przyszło kilku jego kolegów, coś popatrzyli, i kiwają mi, żebym wsiadł do samochodu. Zwolnij pan ręczny. No to ja bach... sprzęgło, start, samochód odpalił, a gościu kiwa, żeby wyłączyć. Okazało się, że świeca nie została przykręcona, a jedynie włożona. Po odpaleniu wystrzeliła w powietrze. Następnie fachowiec szukał świecy ze świecą w ręku i po 15 minutach znalazł ją... w samochodzie. Wydawało mi się, że to jednak stara (nie była aż tak przepalona, więc na pierwszy rzut oka nie do końca widać). Świeca została wkręcona, więc odpaliłem. Nie wiem dlaczego, ale zamiast wjechać na kanał (okazało się, że zajęty) kazali mi wyłączyć silnik. Komunikat check injection dalej się świecił, więc byłem pewien, że wkręcił starą.
Samochód podnieśli na zwykłym podnośniku (taki jaki mamy w bagażniku) odkręcili osłonę, znaleźli świecę. Wyjaśniam, więc fachowcowi: "Widzi pan, te nowe mają czarną gumkę, tamte stare niebieską, a taką pan wkręcił".
Gość przyznał się do błędu, wkręcił nową świecę, zapłacił za starą.
Za usługę trwającą na pewno ponad godzinę zapłaciłem 40 złoty minus cenę utraconej świecy.
Na koniec pogadałem z szefem. Zaproponowałem mu odkupienie informacji o sprzedawanych olejach silnikowych (dorabiam w poważnej firmie, która bada rynek w Polsce). Nie ważne czy sprzedają z beczki, czy butelkami, ważne są litry, rodzaj oleju, marka i cena. Jeśli ktoś prowadzi ewidencję, wystarczy spisać dane, co moim klientom zajmuje ok. 15 minut w zależności od opanowania pracy z komputerem. Za ten czas dostają 123 złote, czyli oferta dość ciekawa. Szef jednak stwierdził, że nie prowadzą żadnej ewidencji, (nie widziałem, by ktokolwiek dostał fakturę za usługę, wszystko biorą do łapy), i nie mają na to czasu.
Jacy fachowcy, taki warsztat!
Pozdrowienia dla dieslowców!
Rodzinny wyjazd na Ukrainę , Mały remoncik zawieszenia , Kraków - Czerniowce - Kraków , Błędy w statystykach! , Kto pyta, nie błądzi... ...pokaż Wszystkie wpisy (11)
Komentarze (18)
najlepiej mieć jednego swojego zaufanego mechanika,ja mam takich w sumie trzech i tylko ich sie trzymam.pozdro
Pozdrowień nie mogę przyjąć
( Już nigdy do nich nie jedź!! To żałosne, jak płytka jest ich wiedza i nieumiejętne podejście do sprawy.
Ręce opadają... Ale najgorsze jest to, że tacy ludzi żerują na niewiedzy kierowców. W mojej okolicy są dwa takie miejsca, które należy omijać szerokim łukiem, bo tam też sami "fachowcy"...
Nie ma to jak dobry "fachowiec"
Do feodor:
cena nie jest gwarancją ani wyznacznikiem jakości, cena za towar czy usługę jest wypadkową kosztów, realcji popytu do podaży i siły marketingu.
Wiesz, ja sobie moje auta obsługuję w warsztacie gdzie roboczogodzina wyceniona jest na 45 PLN netto, czyli brutto poniżej 60 złotych i nikt tam niczego nie gubi
Do grzegorzatut: W warsztacie tym godzina robocizny kosztuje 100 złoty. To nie jest mało. Rzekłbym - średnia.
Ode mnie wzieli tylko 40, bo wcześniej robiłem u nich konserwacje klimy.
No, ale, powiem złośliwie, są ludzie dla których ceny paliwa i innych usług są zbyt niskie. Nie macie na co pieniędzy wydawać? Tyle głodnych ludzi na świecie.
Do feodor: myślę, że nie było tak źle. Mieszanka wybucha dopiero pod ciśnieniem, którego nie było, bo nie była zakręcona świeca. Prawdopodobnie tylko tłok próbując ścisnąć mieszankę wypchnął tą świecę, bo mieszanka znalazła tam ujście. Świeca po prostu została wydmuchnięta. Co wy na to?
A ja złośliwie powiem tak: jaki klient taki wybór warsztatu. Najzwyczajniej w świecie jakość usługi adekwatna do ceny
Do feodor: Acha to dobrze ,bo jak by wkręcił troche to by było nie ciekawie
Moja rada ,omijaj ten warsztat z daleka.A swoja droga tez ostatnio miałem problem,przy okazji jak byłem z wymianą oleju to poprosiłem żeby osłone silnika mi przykręcili,zrobili,ale wkrętem rurę od interkulera przebili,miałem ochote ich zabić
Do wer1207: Ciekawe jaka to mogła być siła, myślę, że strzał w głowę mógłbyś równie niebezpieczny.
Do kurcok: On chyba w ogóle jej nie wkręcił, tylko włożył do otworu
A co z gwintem?z lekka troszke musiało zerwać z góry jak była lekko wkręcona
Do wer1207: Potwierdzam, następnym razem, o ile będzie, trzeba jechać w kasku
dobrze że tą świecą nikt w oko nie dostał.
Do deeptrip: Tylko niska cena i brak dostępu do ciepłego garażu skłoniły mnie do pojechania tam...
ASO... 400 złoty to przesadziłeś, myślę, że 150 by wzięli, góra 200. A gdybym wymieniał np. we Lwowie, gdzie ostatnio byłem, to jeszcze mniej.
Do benny86: Jest to stawka minimalna. Oczywiście nie może być to jeden olej na miesiąc
Jeśli ktoś ma więcej rekordów dostanie więcej. A 123 bierze się stąd, że klient może wystawić nam fakturę na 100 zł + VAT, i wychodzi 123.
Mój warsztat gdzie odaję używane samochody chętnie by wziął takie zlecenie, i tak wystawiają protokoły przyjęcia, odbioru samochodu, na wszystko fakturka więc bez żadnej lewizny a dodatkowo kasa zawsze się przyda. Te 123zł to miesięcznie, czy za określoną ilość informacji np. 100 samochodów?
jacy fachowcy taki warsztat i taka cena
w ASO byś zapłacił nie 40 tylko 400
Publikacje
Podobne
wpadka Drogi w Polsce mamy jakie każdy wie ,ale chodniki też …
2011-09-28
75000 km
21 komentarzy
20 ocen
Majówka : Wypad do Zakopanego Witam :) wraz z przyjaciółmi postanowiliśmy wybrać się na 2 …
2011-05-01
138352 km
14 komentarzy
23 oceny
Przeglad Dziś wykonałe przegląd coroczny tj: Olej ELF SOLARIS DPF 5W30 …
2011-03-28
58680 km
3 komentarze
5 ocen
Dziury w drodze Dalej nie da się jechać od Giszowca w kierunku giełdy.
2009-07-26
140130 km
0 komentarzy
11 ocen
CarAudio w stylu retro... Fabryczny sprzęt grający i dźwięki wydobywające się z niego daleko …
2010-11-15
106231 km
24 komentarze
37 ocen


edytuj komentarz



