Wpis w dzienniku pokładowym Rover 400
Rover 400 Red British 71,50
- rocznik 1997
- silnik 2.0 D
- moc 86 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 236 000 km
Przegląd, przegląd, przegląd...
08.06.2011 231 600 km
Kategoria: serwis
7/06/2011
Cały czas myślałem, że przegląd jest ważny do 24 czerwca. Owszem. 24, ale nie czerwca, tylko stycznia, i nie przegląd tylko data przybicia pieczątki podczas przerejestrowania. Przegląd był ważny - do 7 czerwca. Tego dnia zajrzałem przypadkowo w dowód i... siadłem. Do północy mogę jeździć autem! Super. Rano jak tylko wstanę jadę się poprzeglądać.
8/06/2011
Wszystko super, przeglądamy się, wjazd na hamownię, przód pięknie hamuje, a tył... no właśnie :/ Tył nie. Tył nawet nie zauważył, jak Pan 'D' Diagnosta wciska pedał hamulca. Pomijam fakt, że ze względów oczywistych pieczątki nie dostałem, ale... kiedy to się popsuło? Zazwyczaj jeżdżę sam, nie hamuje ostro, nie zap***dalam po drodze, nie stwarzam okazji do gwałtownego hamowania. Nawet nie miałem okazji! Nieszczęsny tył...
U mechanika obadano autko, wymieniono płyn hamulcowy, klocki (w tym modelu nie zastosowano mieszanego układu hamulcowego), przesmarowano wszystko, sprawdzono nieszczelności i sprawdzono dokładnie pompę (nie jest tragicznie, chodź nie jest też nie idealnie). Działa.
Jutro rano znowu jadę się przejrzeć, bądź raczej przyjrzeć.
Tak na marginesie, nie odczuwałem, żeby autko miało dłuższy dystans hamowania. Jedyne co, to przy ostrym hamowaniu pedał hamulca wchodził prawie do końca (wydawało mi się, że to normalne, Mercedesowy BAS robi podobnie, jednak w tym przypadku oznaczało to zwyczajne zapowietrzenie układu). Dam jutro znać, co z przeglądem. Hmm.
UPDATE: 9/06/2011
Niestety, ponowne spotkanie z diagnostą okazało się podobne w skutkach do poprzedniego :(
POMPA DO WYMIANY. Nie trzyma ciśnienia. Uziemionym do przyszłego tygodnia.
UPDATE 10/06/2011
Ufff mocno przesadziłem:) POMPA może być, zestaw naprawczy, wymiana uszczelniaczy i... DZIAŁA!!!! :D
Przegląd zakończony. Autko hamuje jak nigdy:)
Ostatnia aktualizacja: 10.06.2011 16:57
Jest deal do zrobienia! , Ukradli , Pierwsze łup! , Plama + Szum -> CDN , Plama ...pokaż Wszystkie wpisy (17)
Komentarze (12)
Trochę strachu było ale teraz dużo bezpieczniej - szerokości życzę .
Ufff mocno przesadziłem
POMPA może być, zestaw naprawczy, wymiana uszczelniaczy i... DZIAŁA!!!! :D
Przegląd zakończony. Autko hamuje jak nigdy
No to do przyszłego tygodnia!
Niestety, ponowne spotkanie z diagnostą okazało się podobne w skutkach do poprzedniego
POMPA DO WYMIANY. Nie trzyma ciśnienia. Uziemionym do przyszłego tygodnia.
Do kijaszek:
No, to mozna sie zdziwic
Na szczęście usterkę wykrył diagnosta a nie jakaś sytuacja podczas jazdy, dobrze, że juz wszystko w porządku
Do Dzacek1841:
Zdziwienie to bylo nie z powodu pieczatki. Jak wiedzialem ze z tylu nie hamuje, to sie balem do mechanika jechac :O
Witam Rowery tak mają z tymi hamulcami sam kiedyś siedzialem z bratem 3 dni zanim je odpowietrzyliśmy i znaleźli przyczynę , cierpliwości brakowało . Pozdr i powodzwnia
Ja miałem lepszy numer. Kiedy kupowałem Picadora pojechalem z nim do diagnosty. Okazało się że wszystko gra za wyjatkiem .... tyłu tzn. amortyzatora tylnego, który wg diagnosty jest do wymiany. Stwierdziłem, że już jak bedzie mój to zrobię te tylne amortyzatory. Już po zakupie, kiedy rejestrowałem auto, okazało się, że konieczny jest jeszcze przegląd. Pojechałem powtórnie do diagnosty, tym razem już w moim mieście. Pan posprawdzał wszystko i o dziwo mówi że wszystko gra! Ale miałem radochę, w końcu zaoszczędziłem jakieś 8 stówek minus 98 za przegląd.
Akurat system hamulcowy to taka mała piętka Achillesowa Roverków...
I tak dobrze, ze diagnosta ci to wykukal, a nie spotkanie na drodze...
Jeździ: Dodge Charger II Pożeracz
ot ździwienie
poprostu hamulce nie sprawne to pieczątki nie ma ;]
Publikacje
Podobne
Auto idzie do sprzedania. Wymyte i wysprzątane do zdjęć. Jeździ u mnie cztery lata …
2011-05-09
92000 km
5 komentarzy
4 oceny
silnik [*] no i stało się moje 134konna jednostka wyzionęła ducha... nic …
2011-11-26
218300 km
4 komentarze
11 ocen


edytuj komentarz



