Wpis w dzienniku pokładowym Toyota Avensis

BartH
78,88
  • rocznik 2004
  • silnik 2.0 D-4D
  • moc 115 KM
  • kupione używane w 2010
  • przebieg 136 313 km

Komentarze (19)

Czarno na desce

18.11.2011 131 920 km

Kategoria: awaria

Dziś w drodze (a raczej tuż przed) do pracy spotkała mnie przykra niespodzianka. Jak zwykle, odpaliłem samochód rano i podjechałem pod miejsce zbiórki (CarPooling ciągle stosuję), gdzie miałem czekać na kolejnych współpodróżników. Wyłączyłem silnik, bo jeszcze nikogo nie było i tak sobie czekałem słuchając wiadomości radiowych (akurat opowiadali o nowym składzie rządu w eremef-efem).

Gdy pojawił się pasażer chciałem odpalić silnik, ale w momencie, gdy przekręcałem kluczyk wszystko nagle zgasło. Odruchowo przekręciłem kluczyk w pozycję OFF i spróbowałem jeszcze raz, ale samochód przestał w ogóle reagować. Powtórzyłem całą czynność jeszcze kilka razy, ale bez skutku. Nic nie działało, jakby ktoś odłączył akumulator.

Stwierdziłem, że dalsza podróż do pracy moją Toyotką jest niemożliwa i musieliśmy zmienić na dzisiaj kierowcę i samochód (dobrze, że mieszka blisko mnie). Zepchnęliśmy samochód na parking i kolega poszedł po drugie auto.

W międzyczasie otworzyłem maskę i poruszałem trochę kablami od akumulatora - była to trafna decyzja, bo testując centralny zamek zaczęło wszystko działać, nawet udało mi się odpalić, jednak, ze względów bezpieczeństwa wolałem już nie ruszać samochodu na dziś i naprawić usterkę w najbliższym czasie (pewnie jutro). Podejrzewam, że po ostatniej wizycie u mechanika ktoś nie dokręcił klem i jedna jest poluzowana. Mam nadzieję, że po przeczyszczeniu i dokręceniu wszystko będzie działało jak trzeba. Wszystko opiszę w kolejnym wpisie!

Pozdrawiam i życzę jak najmniej przykrych niespodzianek! :)

Komentarze (19)

BartH
BartH
78,88

Jeździ: Toyota Avensis II

Do manieklublin: Kolega podejrzewał główny przekaźnik (nie wiem, czy słusznie) i wolał, żebym to sprawdził u mechanika, zanim pojedzie ze mną moim samochodem.


Zawsze lepiej dokręcić klemę niż alternator wymieniać. Mi zabrakło prądu w czasie jazdy (poszły diody prostownicze) i tylko linka została . Nie dokręcone klemy to częsta przypadłość mechaników - mi się też kiedyś raz zdarzyło ...


Oby to było to, co podejrzewasz!


Wygląda na to, że usterka zdiagnozowana i "po ptokach"


Miałem niedawno dokładnie to samo w Corolli '99 - najpierw sprawdziłem bezpieczniki, później zadzwoniłem do znajomego, który straszył mnie jakimiś przekaźnikami, a później wpadłem na pomysł, że skoro mechanik przy wymianie rozrządu odłączał akumulator, to może nie dokręcił czegoś. Wystarczyło dotknąć obudowę klemy i jak ręką odjął Klema była nieco zużyta, więc wymieniłem pozbywając się dychy z portfela.


Te Toyoty jak widać to strasznie awaryjne auta


Wiedziałeś,że klemę trzeba tylko dokręcić lub dobrze wcisnąć (tymczasowo chociażby) to zawracałeś znajomemu żeby wziął swój samochód??


Myślę, że Twoja diagnoza jest słuszna. Sam kiedyś spotkałem się z identycznym przypadkiem.


Do BartH: luźna klema to raczej błahostka, nie wiem czy po prostu Ci się nie chciało rano gdzie było, grzebać by usunąć awarię, czy wykazałeś się dużą odpowiedzialnością, załatwiając alternatywny transport, za współpodróżnych tak aby wszyscy na czas dojechali do roboty u niecierpiącego spóźnień szefa
przyjmuję tą drugą opcje za prawdziwą ...


BartH
BartH
78,88

Jeździ: Toyota Avensis II

Do debrek3: Jak się śpieszy do pracy, bo szef patrzy na każde spóźnienie, to trzeba szukać alternatywnego transportu. U mnie aku zabudowane, ale bez przesady, jedna osłona i jestem w domu, potem tylko posprawdzać i oby działało. Pozdrawiam!


Do sajeks: ale co tu tłumaczyć, tu trza zakasać rękawy...


Do debrek3: ale weź to wytłumacz ...


Do marcingp: no widocznie ktoś ma za dużo kasy w portfelu
a swoją drogą jak aku nie jest jakoś skrzętnie zabudowany to klucz 10 i po sprawie


miałem kiedyś coś podobnego - zero reakcji samochodu ale co dziwne niskie napięcie było i teraz szukaj człowieku igły w stogu siana - okazało się że podczas rozruchu ( naciśniecie przeze mnie przycisku START ) rozrusznik zrobił zwarcie i spalił bezpiecznik wysokiego napięcia CAL2 który znajdował się u mnie w Renówce w puszce plusowej klemy - nie pozostało nam nic innego jak zrobić "mostek" i autko na parking gdyż użytkowanie "czarnej" ze spalonym bezpiecznikiem groziła spaleniem pozostałej dosyć kosztownej elektryki


Do wer1207: No mi też nie wydaje się aby do podłączenia klem był potrzebny mechanik. To zwykła czynność użytkowa opisana w instrukcji obsługi każdego auta.


Do BartH: już ją usunąłeś. Bez nerw!!!!


BartH
BartH
78,88

Jeździ: Toyota Avensis II

Mam nadzieję, że obaj macie rację i uda mi się szybko naprawić usterkę samodzielnie.


możliwe, że masa się gdzieś zgubiła


ja też tak kiedyś miałem, dokręciłem klemę i pojechałem.


Publikacje

Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...

Europa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...

Galerie

Opony letnie w najlepszych cenach!

Podobne

autor: jwasow

Anwa - wgranie nowego oprogramowania Nowe oprogramowanie - ma zapobiec spadkowi ciśnienia na pompie ciśnieniowej. …

2010-12-21
98100 km

0 komentarzy

0 ocen

Toyota Avensis I

autor: anaklim

No i stało się... sprzedajemy... Witam się po długiej przerwie! Decyzja podjęta - sprzedajemy Toyotę:( …

2011-01-04
190000 km

12 komentarzy

12 ocen

Toyota Avensis I terra

autor: magisterek

Wstęp Dziś kupiony :) Przejechałem ok 80 km i jest ok:) …

2010-06-01
141086 km

2 komentarze

3 oceny

Toyota Avensis I

autor: andros1

Ja AVKA w samochodowym SPA Mój własciciel jest chyba we mnie naprawdę zakochany. Wczoraj sam …

2010-03-09
134165 km

28 komentarzy

5 ocen

Toyota Avensis II duża tojka

autor: PopeCorn

Nowe gumki na lato Jako, że zima poszła precz (mam nadzieję), czas najwyższy było …

2010-04-02
180100 km

18 komentarzy

2 oceny