Wpis w dzienniku pokładowym Toyota Avensis
Toyota Avensis 81,24
- rocznik 2004
- silnik 2.0 D-4D
- moc 115 KM
- kupione używane w 2010
- przebieg 136 313 km
Czarno na desce
18.11.2011 131 920 km
Kategoria: awaria
Dziś w drodze (a raczej tuż przed) do pracy spotkała mnie przykra niespodzianka. Jak zwykle, odpaliłem samochód rano i podjechałem pod miejsce zbiórki (CarPooling ciągle stosuję), gdzie miałem czekać na kolejnych współpodróżników. Wyłączyłem silnik, bo jeszcze nikogo nie było i tak sobie czekałem słuchając wiadomości radiowych (akurat opowiadali o nowym składzie rządu w eremef-efem).
Gdy pojawił się pasażer chciałem odpalić silnik, ale w momencie, gdy przekręcałem kluczyk wszystko nagle zgasło. Odruchowo przekręciłem kluczyk w pozycję OFF i spróbowałem jeszcze raz, ale samochód przestał w ogóle reagować. Powtórzyłem całą czynność jeszcze kilka razy, ale bez skutku. Nic nie działało, jakby ktoś odłączył akumulator.
Stwierdziłem, że dalsza podróż do pracy moją Toyotką jest niemożliwa i musieliśmy zmienić na dzisiaj kierowcę i samochód (dobrze, że mieszka blisko mnie). Zepchnęliśmy samochód na parking i kolega poszedł po drugie auto.
W międzyczasie otworzyłem maskę i poruszałem trochę kablami od akumulatora - była to trafna decyzja, bo testując centralny zamek zaczęło wszystko działać, nawet udało mi się odpalić, jednak, ze względów bezpieczeństwa wolałem już nie ruszać samochodu na dziś i naprawić usterkę w najbliższym czasie (pewnie jutro). Podejrzewam, że po ostatniej wizycie u mechanika ktoś nie dokręcił klem i jedna jest poluzowana. Mam nadzieję, że po przeczyszczeniu i dokręceniu wszystko będzie działało jak trzeba. Wszystko opiszę w kolejnym wpisie!
Pozdrawiam i życzę jak najmniej przykrych niespodzianek! :)
Demontaż relingów dachowych - ujęcie drugie , Czarno na desce c.d. , Nowe gumki , Przykra niespodzianka z kołem , Zasięg na jednym baku ...pokaż Wszystkie wpisy (30)
Komentarze (19)
Do manieklublin: Kolega podejrzewał główny przekaźnik (nie wiem, czy słusznie) i wolał, żebym to sprawdził u mechanika, zanim pojedzie ze mną moim samochodem.
Zawsze lepiej dokręcić klemę niż alternator wymieniać. Mi zabrakło prądu w czasie jazdy (poszły diody prostownicze) i tylko linka została
. Nie dokręcone klemy to częsta przypadłość mechaników - mi się też kiedyś raz zdarzyło ...
Oby to było to, co podejrzewasz!
Wygląda na to, że usterka zdiagnozowana i "po ptokach"
Miałem niedawno dokładnie to samo w Corolli '99 - najpierw sprawdziłem bezpieczniki, później zadzwoniłem do znajomego, który straszył mnie jakimiś przekaźnikami, a później wpadłem na pomysł, że skoro mechanik przy wymianie rozrządu odłączał akumulator, to może nie dokręcił czegoś. Wystarczyło dotknąć obudowę klemy i jak ręką odjął
Klema była nieco zużyta, więc wymieniłem pozbywając się dychy z portfela.
Te Toyoty jak widać to strasznie awaryjne auta
Wiedziałeś,że klemę trzeba tylko dokręcić lub dobrze wcisnąć (tymczasowo chociażby) to zawracałeś znajomemu
żeby wziął swój samochód??
Myślę, że Twoja diagnoza jest słuszna. Sam kiedyś spotkałem się z identycznym przypadkiem.
Do BartH: luźna klema to raczej błahostka, nie wiem czy po prostu Ci się nie chciało rano gdzie
było, grzebać by usunąć awarię, czy wykazałeś się dużą odpowiedzialnością, załatwiając alternatywny transport, za współpodróżnych tak aby wszyscy na czas dojechali do roboty u niecierpiącego spóźnień szefa
przyjmuję tą drugą opcje za prawdziwą
...
Do debrek3: Jak się śpieszy do pracy, bo szef patrzy na każde spóźnienie, to trzeba szukać alternatywnego transportu. U mnie aku zabudowane, ale bez przesady, jedna osłona i jestem w domu, potem tylko posprawdzać i oby działało. Pozdrawiam!
Do sajeks: ale co tu tłumaczyć, tu trza zakasać rękawy...
Do debrek3: ale weź to wytłumacz ...
Do marcingp: no widocznie ktoś ma za dużo kasy w portfelu 
a swoją drogą jak aku nie jest jakoś skrzętnie zabudowany to klucz 10 i po sprawie
miałem kiedyś coś podobnego - zero reakcji samochodu ale co dziwne niskie napięcie było i teraz szukaj człowieku igły w stogu siana - okazało się że podczas rozruchu ( naciśniecie przeze mnie przycisku START ) rozrusznik zrobił zwarcie i spalił bezpiecznik wysokiego napięcia CAL2 który znajdował się u mnie w Renówce w puszce plusowej klemy - nie pozostało nam nic innego jak zrobić "mostek" i autko na parking gdyż użytkowanie "czarnej" ze spalonym bezpiecznikiem groziła spaleniem pozostałej dosyć kosztownej elektryki
Do wer1207: No mi też nie wydaje się aby do podłączenia klem był potrzebny mechanik. To zwykła czynność użytkowa opisana w instrukcji obsługi każdego auta.
Do BartH: już ją usunąłeś. Bez nerw!!!!
Mam nadzieję, że obaj macie rację i uda mi się szybko naprawić usterkę samodzielnie.
możliwe, że masa się gdzieś zgubiła
ja też tak kiedyś miałem, dokręciłem klemę i pojechałem.
Publikacje
Podobne
Anwa - wgranie nowego oprogramowania Nowe oprogramowanie - ma zapobiec spadkowi ciśnienia na pompie ciśnieniowej. …
2010-12-21
98100 km
0 komentarzy
0 ocen
No i stało się... sprzedajemy... Witam się po długiej przerwie! Decyzja podjęta - sprzedajemy Toyotę:( …
2011-01-04
190000 km
12 komentarzy
12 ocen
Wstęp Dziś kupiony :) Przejechałem ok 80 km i jest ok:) …
2010-06-01
141086 km
2 komentarze
3 oceny
Ja AVKA w samochodowym SPA Mój własciciel jest chyba we mnie naprawdę zakochany. Wczoraj sam …
2010-03-09
134165 km
28 komentarzy
5 ocen
Nowe gumki na lato Jako, że zima poszła precz (mam nadzieję), czas najwyższy było …
2010-04-02
180100 km
18 komentarzy
2 oceny


edytuj komentarz



