Wpis w dzienniku pokładowym Toyota Aygo
Toyota Aygo Bombowiec 54,50
- rocznik 2007
- silnik 1.0 VVT-i
- moc 68 KM
- kupione nowe w 2007
- przebieg 40 000 km
No i chyba się przesiądę...
02.08.2010 40 000 km
Kategoria: inne
Zobaczywszy Brerrę i się zachwyciwszy, usiadwszy i poczytawszy, zadecydowawszy, że się przesiadawszy i samemu pojeździwszy...
Jako kobieta idealna mam jedną wadę: panicznie boję się prowadzić samochód...pomimo wielkiej chęci. Są chęci, są warunki ba! nawet prawko jest od 1999 roku (zaznaczam, że uczciwie zdane za trzecim razem)tylko z kierowcy d...! Podejmowałam różne próby zmiany tego stanu rzeczy i zawsze kończyło się na siedzeniu nawigatora (a że mapy też nie potrafię czytać to Mąż sprawił sobie malusią nawigację na szybce). Czuję się naprawdę z boku akcji. Jedyny plus: potrafię wykonać pełny makijaż, jedną ręką (dzięki lusterku po stronie pasażera),potem wyglądać jak człowiek i to wszystko na polskich drogach!
Ileż to razy podchodziłam to jazdy Bombowcem? O Matko! Pierwszy raz chyba po trzech miesiącach od kupna. Gdzie by mnie Mąż posadził na nowiuśkie, nieśmigane sprzęgiełko! Zabrał mnie wtedy na placyk i kazał się uczyć autka. Świetnie to sobie obmyślił - 1500 "ósemek" po których o mały włos nie zapaskudziłam Naszej Nówki i miał spokój ze mną na parę miesięcy...
A potem przyszedł czas na prawdziwą jazdę. I nagle drogi są takie wąziutkie, i okazuje się, że jestem jedyną babą, która żadnej dziurze nie przepuści, i że wyjazd ze skrzyżowania całkiem mnie przerasta: hamulec,sprzędło,jedynka, stop, wrzucić kierunek,rozejrzeć się,skręcić kierownicą, ruszyć nie szarpnąć, ruszyć nie stanąć,odkręcić kierownicę, dwójka,kurrrka dwójka,kurka a sprzęgło!!! gaz,gaz!!! I to wszystko na raz! A ponoć mój Mąż jest spokojny...
Ale dzięki Brerrce tu trafiłam, poczytałam, napaliłam się no i się chyba przesiądę...znowu...
Komentarze (13)
Jazdą nie ma co się stresować, bo to sama przyjemność
Oczywiście istnieją jednostki, którym ta czynność przyjemności nie sprawia, ale moim zdaniem wszystko jest dla ludzi - tylu ludzi ma prawko i jeździ, więc czemu niby Ty miałabyś tego nie robić? Wystarczy być spokojnym, mieć szeroko otwarte oczy i uszy (!) oraz umieć patrzeć w lusterka, a nic nie powinno Ci sie stać (chyba, że siła wyższa, ale nie przewidzisz tego przecież). Powodzenia w przelamywaniu lęków
Tekst jak z książki Joanny Chmielewskiej...
Do pafka: Mój Mistrzu! Jest to moment zawrotnie zwrotny. Trwa faza urabiania: mielone, fasolka po bretońsku itd... Szykuję klopsiki i dam znać co z tego wyszło
Do leinad: I nawet oka sobie nie wybiłam
Do babciaela: Taka wyrozumiałość jest na wagę złota! Dzięki!!!
Powodzenia, wytrawałości i szerokości zyczę.
P.S. tekst rozbawił mnie do łez, makijaż jedną rękom na polskich drogach to nie lada wyczyn. Pewnie żaden facet tego nie potrafi
Przejdziesz przez to i będziesz śmigać lepiej od męża
Pozwodzenia! Pozdrawiam
Czyżby to był moment zwrotny w Twojej karierze kierowcy? Z całych sił trzymam kciuki 
Do Tomaski: zmiana auta nie wchodzi w grę - właściciele za bardzo są z niego zadowoleni
Na takich mężów(trenerów) tylko jedna rada: zawołaj na niego automatyczną skrzynie biegów. Yarisa mogliście łyknąć z automatem, jeśli już musi być toyota
Jeździłem i to jest to czego przestrachana światem babeczka potrzebuje:D Znajdź kogoś z automatem i spróbuj powoli, a męża zostaw z jego żoną
Tekst rewelacja. Zostaje Ci tylko zyczyc wytrwalosci i opanowania. Reszta sama przyjdzie
Każda (baba) tak ma - tylko się nie przyznaje. Piękny tekst. Odwagi, spokoju, szerokości i gumowych słupków. Moją wyrozumiałość na drodze masz. Pozdrawiam serdecznie
Do scanner: Jestem oazą spokoju, jestem oazą spokoju, jestem oazą spokoju... 
Szczególne dzięki za szerokość, oj, przyda się,przyda...
Na wszystko pomaga spokój i relaks. Im większy stres za kółkiem, tym wszystko straszniejsze się wydaje, więc szerokości życzę i spokoju
Publikacje
Polecane
Rekordowo wczesna zmiana opon (jak na mnie) Prognozy są nieubłagane więc nie było już dłużej na co …
2010-11-26
228853 km
27 komentarzy
autor: pafkaNasze zdjęcie na 1 miejscu! Zaglądam sobie dzisiaj na ranking zdjęć na AwC, i widzę …
2010-01-17
222795 km
12 komentarzy
autor: pafkaSpalanie a klimatyzacja Ostatnio lekko mnie zaniepokoiło spalanie w Tigrze. Zazwyczaj w mieście …
2010-08-07
226720 km
8 komentarzy
autor: pafkaAutocasco - jeszcze opłacać czy już nie? Taki właśnie miałem ostatnio dylemat. Z kasą kiepsko, i trzeba …
2010-09-09
227777 km
13 komentarzy
autor: pafkaPodsumowanie mojej Tigry po 40 tys km - awarie O mojej Tigrze można powiedzieć wiele, ale na pewno nie …
2012-04-20
233096 km
48 komentarzy


edytuj komentarz



