Wpis w dzienniku pokładowym Toyota Carina
Toyota Carina Cari... 89,88
Jeździ: Toyota Carina V Cari..., Opel Corsa B Żaba
Poprzednio jeździł: Ford Escort VII essi, Opel Kadett E Blue arrow, Fiat 126p "Maluch" Maluch
- rocznik 1997
- silnik 1.6 i 16V XLi
- moc 114 KM
- kupione używane w 2009
- przebieg 301 114 km
Zachciało mi się na ręcznym...
15.01.2012 295 495 km
Kategoria: inne
Trochę śniegu... kilka zakrętów i było fajnie. Aż do momentu wjechania na podwórko i po raz ostatni zablokowałem tylne koła. Na tyle skutecznie, że jedno już ruszyć nie chciało... Lewarek, klucze i do roboty. Zdjęcie bębna jest banalne i łatwe, bo japońscy konstruktorzy wymyślili nagwintowane otwory do odepchnięcia bębna od piasty bez konieczności nawalania w niego młotkiem, czy siłowania się wkrętakami.
Podejrzenie spowodowania blokady padło na miejsce mocowania pancerza z linką do wewnętrznej obudowy mechanizmu. I chyba trafnie, bo po wlaniu tam dużych ilości wd40 i oleju zaczęło wreszcie działać jak trzeba. To jest aluminiowe, więc prawdopodobnie ulatniający się metal zwęził otwór, w którym porusza się linka. Nawet rozwaliłem gumową osłonę pancerza żeby tam też wlać specyfików. Po wszystkim owinąłem izolacją żeby paprochy tam nie wpadały i złożyłem do kupy całość. Łatwo nie było, bo sprężyny są sztywne i ciężko naciągnąć je na właściwe miejsce. Kto rozbierał to kiedyś, to wie o czym piszę.
Po powrocie do domu umyłem krew(ofiary muszą być) i brud z rąk, bo czekała na mnie już kolejna misja... Przewinąć małą bo kuuupa poszła:))
Tradycyjnie na końcu pozdrawiam przyjaciół, wrogów i tych co mają na mnie wyj.bane:)



sprężyna u góry i samoregulator

sprężyna na dole


musiałem zrobić dziurę żeby oleju wlać

zabezpieczenie izolacją uszkodzonej gumy
![]() | ×1 |
Komentarze (106)
Do mucko1: Narobiłem się przy tym, ale jak może czytałeś w ostatnim wpisie o foteliku, wiele to nie zmieniło, bo i tak się tnie gdzieś...
nie lubię takich robót, ale za to ma z czego żyć mój mechanik
Do sliweczka1979: 
Do lysy1233: Widziałem Łysy, ale jeśli po latach można go zwęzić to
Gratuluje wyróżnienia.
Do lysy1233: od razu z ta oslona bd wymienial
bo warto
dobra robota
...ja do driftowania preferuje tylny naped... zamiast leciec na recznym mozna dac w palnik :] ...i wygodniej, i przyjemniej... a i ręczny będzie działał później na przegląd okresowy hehe
ciekawe czy w 'nowoczesnych' autach można by samemu tak łatwo przeprowadzić podobną naprawę ;p
Nie ma dymu bez ognia.
Do lysy1233: lotnisko mam
choć ploty głoszą, a nie mam jak podjechać, że coś ono już niedostępne WRR. W poprzednim sezonie udawało się do 90km/h rozpędzać i 2x360... co przejazd wszystkie 6szyb czyszczenie bo zaspa na aucie;]
brawo za robotę bez nakładu finansowego.
Do GYROS: Widzę, że znasz temat
Tym razem ze sprężynkami poszło mi nie tak źle, bo już jakąś wprawę mam
Ale masz rację z tą kupką... czysty relaks
Do sliweczka1979: nie widziałeś nigdy zwężonego otworu?
Do RAKUS1: dokładnie... to samo napisałem gdzieś niżej... bo to by był problem...
Do Tomaski: i każdy już szuka powoli marketu z dobrym parkingiem
Do sajeks: Jeszcze nie jest źle, ale to tylko kwestia czasu
Nie lada wyczyn na mrozie , ręce drętwieją a jeszcze "sprężynki" na pewno trochę nerwów - pozdrawiam i na przyszłość zapamiętasz - już ręczny na mrozie nie zaciągniemy . A kupka córci przy tym to sama przyjemność .
u mnie nie ma tyle śniegu
Ostatnie zdanie najlepsze. Trzeba było od niego zacząć. A w ogóle to mogłeś też na nim skończyć i dodać tylko fotki. Też byłoby dobrze
chciao sie driftem to sie ma...
No no.. jazda na ręcznym ![]()
"ulatniający się metal zwęził otwór"
Lepiej że teraz to się stało i zrobiłeś niż miałbyś to robić gdzieś na trasie z rodziną w aucie. Pozdrawiam
Bo widzisz o każdy samochód rajdowy dba ekipa mechaników...
A Ty sam!
Pozdrawiam!
w koncu. w koncu da się pobawic bez piskow opon i z nawierzchnia uczaca na szybko co i jak. po tą nauke profilaktycznie wymienilem linke awaryjnego by w sezonie nie bylo problemow z nia. caly portal trzyma kciuki za latanie bokami!
Dobra tamm, Gites majonez!!!
Kupy coraz śmierdsze nie??
Do 667patryk: jak jeździć nie umie, to niech w domu siedzi... A czy warto? chyba nie... ale to by się pewnie i tak stało, dobrze, że pod domem...
hehe ,ale chociaż warto było? A tego śniegu to nie tak trochę ,rano w Aleksie wypadek był. Koleś białą Corsą do drzewa się przytulił
.
Do lysy1233: o właśnie brakowało mi takiej emotki
Do baaartez: A pewnie
Do Laasi: 

Do ALEXANDREX: całego nie dałem rady, bo po drugim zdaniu zasnąłem
Nie ma jak to pojeździć na ręcznym
Gdyby Łysy nie wariował, to by koła nie zblokował
Pozdro
Ale kicha...myślałem,że slajdem wszedłeś w podwórze i zatrzymałeś się na ganku,zyskując bonusowe zadaszenie..a Ty co?Linka,pancerz..co za peirdoły !!
Taa,a jeszcze powiedz,że przeczytałeś to co napisałeś...;-}
Do autre2003: U mnie nie ma po prostu innej możliwości... Nie było by mnie stać na jazdę samochodem...
Do zlosnik: Pomyśl od razu o bębnach... Jak będzie duży rant, to może też warto zainwestować...
tez myslalem sobie ze dzis poszaleje ale reczny mnie zawiodl... okazalo sie ze mam zuzyte okladziny
dobrze ze to tani problem
Do lysy1233: Ja gdybym nie musiał tak dociążać bagażnika to też bym wolał gaz, szczególnie teraz przy obecnych cenach ON.
Do autre2003: u mnie gaz jest koniecznością i inaczej się nie da
Do kaszlarz: Tak, ale ja pracuje autem, jak się nie psuję to ok, ale ja muszę jednak brać pod uwagę, że może się popsuć i muszę mieć natychmiast na naprawę, poza tym przeszkadza mi butla z gazem, bo czasem muszę do bagażnika 100kg wpakować i jak dojdzie waga butli+gaz to istniej duże ryzyko uszkodzenia tylnego zawieszenie, a 10L po mieście to dla mnie zużycie nie do zaakceptowania póki co
, 7,5L po mieście z obciążeniem na krótkich dystansach - mojego Rio próbuje na siłę ograniczyć
, ale może kiedyś kupie sobie taką zwykłą wersje.
Do lysy1233: a wcaaaalleee że tak :> no ale naprawione profesjonalnie :D
Do pioneerek: wcale nie...
Do kaszlarz: Ja za każdym razem zaciągam ręczny i ma działać. Innej opcji nie ma
A co co subaru, to może kiedyś sobie sprawię, ale pewnie rozsądek wygra i nie będzie w moim garażu auta tej marki...
Psuja :>
Do autre2003: Przecież nieturbowate imprezy i legacy nie spalą więcej co poczciwe auto z podobną pojemnością. Styl jazdy się zmienia bo sam dźwięk mówi wciśnij pedał ,wciśnij.
Do tego jak dojdzie turbo to już nie mówię bo styl to tylko gaz hamulec gaz hamulec.
Co do serwisu to też przecież nie jest drogo bo prawie nic się nie psuje. Mi jak dotąd nic nie padło ,a już trochę przejechałem.
Do lysy1233:
j/w
A co do wpisu to:
Ręczzny powinien działać (nawet jak się go nieużywa)
zabawa przede wszystkim oraz
znakomita naprawa.
Do dawid24: Jak już nie będę miał wyjścia, to wymienię... Mam nadzieję, że nie będzie takiej konieczności, bo kanału nie mam i trzeba będzie do koleżków jechać z tym...
kolego proponuje lineczkę niedługo wymienić bo i tak ta tasma pusci i na nowo woda zrobi swoje !ale jakoś trzeba się ratować !!pozdrawiam
Do kamilsitarz: Nie wiem jak te z większymi motorami, ale w mojej nawet opcjonalnie nie było tarcz z tyłu...
Jak to kiedyś usłyszałem w kontekście "reklamy" RWD - po co jechać na ręcznym jak można dać w pi**ę ;p
A tak swoją drogą - wydawało mi się zawsze, że Carina miała tarcze na wszystkich kołach...
Do autre2003: drugie i trzecie pewnie też
Do Czarek1: już zaciągałem i jeszcze nic się nie urwało
Do lysy1233: Dokładnie, potem trzeba mieć drugie wolne 20 tysi żeby utrzymać bestie
.
Do lysy1233: Ale jak przyjdzie chwilka zapomnienia, to zaciągniesz
Do autre2003: sam zakup, to jest tylko część wydatków, która jest ta prostsza... Mnie by przerażało spalanie i serwisowanie... Bo za 2o tysi juz coś fajnego można znaleźć, tylko co potem?
Do Czarek1: będę starał się jej jeszcze nie ruszać...
Do lysy1233: Legacy też bym pewnie nie pogardził
nawet w ciemno, bo nie miałem nigdy okazji choćby siedzieć w tym aucie
, a do imprezy z rodziną też bym się jakoś zmieścił skoro się mieszczę do Rio
, ale używane faktycznie było by pewnie wytłuczone - do tego duże zużycie paliwa i drogie części, więc chyba musiałbym wygrać w lotto żeby kupić takie auto
.
Do autre2003: Ja bardziej rodzinnie marzę... Poza tym Legacy nie będzie tak wytłuczone jak Impreza, bo jest adresowana do innej grupy klientów...
Do kurcok: Trochę zdarte
ale chyba wyliżę się z tego
Teraz czekam na naciągnięcie się samoregulatora, bo na razie jeszcze ręcznego w tym kole nie poczułem... A przed chwilą próbowałem na tym samym feralnym miejscu...
Linka do wymiany
Narobiłeś sobie roboty,ale ja też lubie urzywać ręcznego jak popada śniegu.Najważniejsze że sam to zrobiłes i dalej można wajchować
dobry patent z tym bębnem,a sprężyna dała popalić,łapsko zdarte?
To sobie poszalałeś
Do lysy1233: To tak jak ja, kupić auto z napędem na 4 łapki pewnie bym dał radę, ale utrzymać to już nie za bardzo
.
Mnie się marzy Subaru Impreza WRX STI miałem okazję się tym przejechać - niesamowite auto.
Dobrze, że nie stało się to gdzieś daleko od domu, bo potem byś tak jechał: http://www.cda.pl/video/1598040/Dziadek-jedzie-na-recznym :D
Do lysy1233:
Masz rację! Jak koniec, to koniec!
Do autre2003: Niestety... Marzy mi się takie Legacy w kombi lub Outback do 25000, ale bym miał problemy z utrzymaniem takiej fury... O naprawach nawet nie wspominam...
Do And1WT: ja też nie lubię, ale co zrobić? samo się nie zrośnie... Ale do tej pory robię zdjęcia żeby spoglądać w czasie składania...
Jeździ: Fiat Bertone X1/9, Skoda Fabia II, Fiat Palio II
Ee ładnie ogarnąłeś 
A ja strasznie nie lubię bębnów, w sensie nie lubię ich naprawiać...
Też myślałem, że coś gorszego się stało
, dobrze że w tych warunkach nie musiałeś jechać nigdzie żeby naprawić, zimą jednak fajnie mieć napęd na 4 kołka, nie trzeba się bawić wtedy ręcznym
, szkoda tylko że takie auta nie są ani tanie w zakupie ani w eksploatacji
.
Do tabur: taaa... Wszystko ma swój koniec... A kij, to ma nawet 2
Teraz już wiesz, że jazda na ręcznym jest niebezpieczna i niezdrowa.
Do lysy1233:
Tam, gdzie jaworznianin kózkę zobaczył! Toż to takie frazeologizmy. Właśnie piszę za pomocą tych środków wyrazu, żebyś nie miał wątpliwości,czy zawierają treść. Właśnie te figury stylistyczne charakteryzują się dużym nasyceniem treści, która zwykle czerpana jest z mądrości ludowej...
Do lysy1233: początki zawsze są trudne
Do debrek3: To żaden drift
lekko kółka się osunęły...
a filmik z driftu po śniegu gdzie??? nie udokumentowałeś wygibasów Cari??
a ja ciągle czekam na śnieg
Do maciek88: tfu, na psa urok
Do tabur: A gdzie Ty zbrodni się doszukałeś? Z jazdy autem trzeba czerpać przyjemność...
Do lysy1233: nigdy bym Ci tego nie życzył, tfu!
No cóż... Jak widać nie ma zbrodni bez kary. Dobrze jednak, że kara została Ci wymierzona w miejscu dla Ciebie dogodnym!
Do manieklublin: to znowu będę smarował
no chyba, że tfu, zerwę...
Do lysy1233: teraz już działa to śmigaj
Chyba,że następnym (tfu!) razem będzie powtórka z rozrywki to wtedy działaj..
Do manieklublin: nie szukam, bo nie planuję wymieniać
Chyba, że nie da się inaczej
Do manieklublin: następny...
Do lysy1233: dziwne,że nie można znależć zamiennika... musisz chyba poszukać lepiej.. szukajcie a znajdziecie
Do maciek88: też myślałem po przeczytaniu tytułu,że lysy gdzieś przydzwonił
Do maciek88: na szczęście nie aż tak
ładnie mi życzysz
bo jeździć, to trza umić
jak przeczytałem tytuł, to myślałem że gdzieś przyhaczyłeś, albo chociaż oponę z felgi zdarłeś
Do jaworznianin: dobrze, że na podwórku mi się przyblokował, a nie w trasie, bo bym z obciążeniem jechać do domu.
Do mamlecz: Ja wiem, że najlepiej wymienić, ale jeśli tego nalotu nie będzie przybywać, to powinno na jakiś czas wystarczyć... Co co ewentualnej wymiany, to jest razem z pancerzem(chyba).
To samo kiedyś miałem w Matizie, niestety linka poszła się ebać.
Do lysy1233: weteran.
Do Masterek: A dobrze
nie pierwszy raz to robiłem...
Do manieklublin: Jeszcze nie, ale jak znam życie, to tanio nie będzie... Od gazu kiedyś pytałem w ASO, bo w sklepach nie ma, to ponad 300 zeta...
Do Qchar: Nie... Tylko wd i olej...
No to se pojeżdziłeś...aż zazdroszczę
Znasz cenę nowej linki?
Dobra robota!![]()
A jak z kupą poszło?
Do lysy1233: Chyba że tak...
I cwicz dalej usuwanie blokad, tudziez kupek, bo co Cie nie zabije, to Cie wzmoci
Wiem że lekko nie było a i warunki polowe na pewno dały się we znaki . Używałeś Coli ?
Włosów może i brak na głowie ale liczy się to co pod czaszką a tam jak widzę ciągle młodość, rodość i głupota
Dobra robata
Kawał roboty - jak na niedzielę (w domu i zagrodzie)
gdyby k0zka nie skakała to by ręcznego nie r to i tak dobrze że nie wyrwało ci całej belki
WD40 niespecjalnie smaruje, ale skoro nawaliłeś tam jeszcze oleju to pewnie da radę. Chociaż - pachnie druciarstwem.
Żeby to zrobić porządnie trzeba by wymienić linkę z pancerzem czy sam pancerz? Jak to jest rozwiązane?
Uffff... Całe szczęście linka poszła, a nie błotnika hahaha
Do V-Power: o Ty
przecież kolega mi przeglądy robi, a poza tym, nie ma to żadnego wpływu na działanie hamulca.
Mi też się chciało i teraz mi na jedno koło bierze
Nooo zachciało Ci się na ręcznym
Dobra robota
Na przeglądzie nie będzie problemu z tą przeciętą osłoną linki ?
Publikacje
Podobne
Dziury na drodze ul. Wrocławska w Z.G. to tragedia - dziura na dziurze …
2010-02-26
302000 km
24 komentarze
3 oceny
List od ubezpieczyciela Ostatnio listonosz uraczył mnie listem z ubezpieczalni o spowodowanej szkodzie …
2011-05-18
304000 km
5 komentarzy
7 ocen
Podróż do Warszawy Wybrałem się we wtorek z Katowic do stolicy naszego kraju. …
2011-10-11
318390 km
11 komentarzy
10 ocen



edytuj komentarz



