Wpis w dzienniku pokładowym Volvo S80
Volvo S80 Sztrucel:D 54,56
- rocznik 2003
- silnik 2.4 TDi
- moc 163 KM
- kupione używane w 2008
- przebieg 311 000 km
No i pękło.
04.10.2011 301 000 km
Kategoria: zmiany w aucie
Witam
No i stało się, pękło 300 tys. kilometrów w moim Volviku, trochę te ostatnie kilometry były dla niego ciężkie. Został trochę zaniedbany, jeździło się nim już niewiarygodnie kiepsko.
Przeszedł mały remont: wymiana końcówek drążków, łożysko podpory półosi, tuleje wahaczy, tarcze, klocki, regulacja ręcznego i naprawa jednej z poduszek silnika.
Na koniec nowe oponki plus zbieżność. Sprzątanie, mycie.
Prowadzenie zmieniło się nie do poznania, znów poczułem, że jadę Volvo:D Dzień po robocie poleciałem do Berlina, 950km w jeden dzień. Auto spisało się rewelacyjnie.
Morał? Volvo jest fajne, ale jego utrzymanie w takim stanie kosztuje krocie:)
Komentarze (7)
Kosztować kosztuje, ale jaka jazda!
Mnie niebawem czeka podobny jubileusz...
Gratuluję cyferki, choć jeśli będziesz sprzedawał, to nią wystraszych potencjalnych klientów
Pozdro
Oj, to fakt... Jeśli komuś zależy na cenach serwisu, powinien w tej cenie poszukać rocznej-dwuletniej Pandy
na tym silniczku 300tysi to tak jak 20tyś w maluchu/czyli pikuś
W samochodzie tej klasy koszty utrzymania zawsze są dość wysokie, coś za coś. Jeśli oprócz eksploatacyjnych rzeczy nic poważnego się nie dzieje to nic tylko lać i jeżdzić, czego nie można powiedzieć np. o nowszych modelach mercedesa - problemy z korozją to chyba nieporozumienie w autach tej klasy...
Pomimo nie najmniejszych kosztów uważam, że nadal warto jeździć takimi autami.
P.S. Poza tym niemiecka święta trójca wcale nie jest tańsza w utrzymaniu. - Życzę jeszcze wielu, wielu przejechanych kilometrów S80'tką.
Publikacje
Podobne
Podróż Kolejne kilometry za sobą. Podróż Fraserburgh - Prestwick (Glasgow-Prestwick Airport) …
2012-02-11
160000 km
7 komentarzy
4 oceny


edytuj komentarz



