Karta użytkownika mati_j11
mati_j11
KR
- 7 lat za kółkiem
- Kraków
zarejestrowany od 2 lat, 9 miesięcy
590 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 336
Jeździ: Skoda Octavia II
Poprzednio jeździł: Fiat 126p "Maluch", Subaru Legacy IV "Fifik"
Motoblog (0)
Brak wpisów
Ankieta
Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy mati_j11?
A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?
Gdzie najdalej był autem?
Kluby (1)
Klub dla wszystkich którzy dbają o to by ich cacka zawsze …
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 26.08.2009 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 6 |
| Liczba wystawionych ocen | 338 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 0 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 5,73 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 4,99 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 11,6 h |
Moje auto
Skoda Octavia
| 0 | komentarzy |
| 0 | zdjęć w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Auto będę miał w tą środę, tj. 18.08. Jak przejadę 1000km to napiszę coś więcej.
Moje byłe auta
Fiat 126p „Maluch”
40,08| 6 | komentarzy |
| 1 | zdjęcie w galerii |
Opis auta: Hehe moje 1 autko kupiłem od jakiegoś starszego pana z a grosze. Miał przebieg 40k więc cłop tylko do kościoła jeździł. Teraz na złomie siedzi, albo puszka coli jest z niego zrobiona :D. Pierwsza samodzielna podróż za granice to była zabawa jechałem z kumplem do Wiednia chyba 20h. Do Warszawy pyrkałem. A no i jeszcze do Frankfurta 3x to były dzieje. Teraz mam Subaru.
Subaru Legacy „Fifik”
Opis auta: Kupiłem je za kaskę którą dostałem za projekt w S. F. Przejezdziłem kilka razy do Katowic, raz do Berlina i Barcelony, no i jeszcze po mieście.
Był bodajże 12 czerwca 2010. Miałem dziwny sen ze jade moim Fifkiem gdzies w Niemczech ale prowadzi jakiś koleś. Ok różne żeczy się śnią. Ok ósmej puka do mnie sąsiad i mówi że coś się w nocy działo, że mi auto odholowali. Mówie ze zadużo popił. To on do mnie wyjdź na parking. Wychodzę i osłupiałem nie ma mojego Fifika. A bardzo dobry był.




