Karta użytkownika mexykanin500
mexykanin500
KCH
- 5 lat za kółkiem
- Chrzanów
zarejestrowany od 1 roku, 1 miesiąca i 4 dni
324 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 2
Jeździ: Ford Escort VI
Poprzednio jeździł: Fiat 126p "Maluch", FSO Polonez Mruczuś, Skoda 105 I Skodillak, Fiat 126p "Maluch", FSO 1500
Motoblog (0)
Brak wpisów
Ankieta
Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy mexykanin500?
A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 22.04.2011 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 3 |
| Liczba wystawionych ocen | 2 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 0 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 5,80 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 6,00 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 2,9 h |
Moje auto
Ford Escort
38,60| 3 | komentarze |
| 2 | zdjęcia w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Ford Escort MK6, przywędrował do mojej rodziny z Belgii (do niedawna pod prawą tylną lampą widniała nazwa Belgijskiego salonu, z którego wyszedł "Vandermissen Gent") w 1994 lub na początku 1995 roku, miał go mój dziadek, ojciec, wujek...aż w końcu trafił do mnie. Samochód jest "składakiem", no ale tak się kiedyś sprowadzało samochody. Essi jest powypadkowy, ale nie wiem dokładnie, co i kiedy było robione, najważniejsze że blacha trzyma się całkiem nieźle i jedzie prosto, nie próbuje się rozjeżdżać w dwie różne strony etc. Silnik 1.4 na jednopunktowym wtrysku, który nie powala na kolana ani osiągami, ani ekonomią, ale za to nie pali oleju i (odpukać w niemalowane) jest w miarę bezawaryjny, mimo przeszło 230 tysięcy km oryginalnego przebiegu, choć trzeba przyznać że na trasie nie pali zbyt dużo (6,5l przy bardzo częstym wyprzedzaniu i prędkościach rzędu 110-140 km/h). Jak na swój wiek, jest bardzo dobrze wyposażony, posiada elektrycznie sterowane szyby i lusterka, podgrzewanie przedniej szyby (tylnej oczywiście też), szyberdach (manualny), welurową tapicerkę, fotel kierowcy regulowany w dwóch płaszczyznach, alarm, centralny zamek, do full opcji brakuje mu chyba tylko klimatyzacji i abs-u.
Moje byłe auta
Fiat 126p „Maluch”
34,70| 4 | komentarze |
| 3 | zdjęcia w galerii |
Opis auta: Jeden z samochodów, z których byłem najbardziej zadowolony. Kupiłem go od pierwszej właścicielki w lipcu 2010 z przebiegiem 38.000 km. Zjeździłem praktycznie bezawaryjnie (kilka (bodajże dwie) drobnych awarii, które wcale nie unieruchamiały samochodu), prawie 12.000 km (sprzedany tuż, tuż zanim zegar wybił 50.000 km), niestety dnia 3 marca 2011, miałem stłuczkę i go sprzedałem, a żal mi go strasznie, był nie zawodny.
FSO Polonez Mruczuś
39,28| 2 | komentarze |
| 3 | zdjęcia w galerii |
Opis auta: Kolejny samochód, który bardzo dobrze wspominam. Kupiony od profesora Uniwersytetu Opolskiego. Wyposażony w seryjne wspomaganie, radio bodajże Panasonic, multilocka i 82 konny silnik 1.5 GLE. Aż się łezka w oku kręci, przez 10.000 km, zero jakichkolwiek niespodzianek.
Skoda 105 Skodillak
38,11| 5 | komentarzy |
| 1 | zdjęcie w galerii |
Opis auta: Bardzo przyjemny samochód, wyróżniający się z tłumu. Był przyjemny i ekonomiczny do czasu, w okolicach zimy zaczęły go nękać nie przerwane usterki instalacji elektrycznej,ciągle coś nowego wychodziło. Spalanie w zimie, przy oszczędnej jeździe, po mieście na krótkich trasach potrafiło wynieść przeszło 23 litry, ale w momencie gdy (nie sprawdzałem tego dokładnie, tak więc nie mogę powiedzieć czy na 100%) uszczelka pod głowicą powiedziała do widzenia, sprzedałem ją.
Fiat 126p „Maluch”
37,62| 4 | komentarze |
| 3 | zdjęcia w galerii |
Opis auta: Kupiony za 100 złotych polskich, zrobiłem prawie 5 tys km w ciągu 2 miesięcy i sprzedałem za 4 razy tyle za ile kupiłem. Silnik i zawieszenie były w stanie bdb, ale blacha była tak podła, że nawet nie myślałem o ratowaniu budy.
FSO 1500
58,46| 11 | komentarzy |
| 5 | zdjęć w galerii |
Opis auta: Nie był to może bardzo dobry wybór, ale też nie najgorszy. Przeżył jedną stłuczkę (czego efektem był przedni błotnik w lekko innym kolorze) i miał robioną uszczelkę pod głowicą. Nie był oszczędzany ale mimo to spisywał się całkiem dobrze, niestety ruda dała się mocno we znaki i wymagał takiego zastrzyku finansowego, że nie było mnie stać na ratowanie go.






