FSO Polonez
FSO Polonez „ pszczółka ”
- rocznik 1994
- silnik 1.6 GLI
- moc 87 KM
- kupione używane
- sprzedane w 2009
- przebieg 125 400 km
2 lata, 8 miesięcy i 28 dni online
auto obejrzano 17394 razy
wszystkich ocen 348
O moim aucie
Auto zakupione przez ojca już zagazowane, ojciec wyjechał za kasą na obczyzne. Mi zostało się to cacko. Święzy kierowca chwale tani pakiet jazdy ( LPG ) . Dość ciekawie się jeździ. Ciągnie na tył, ma przyśpieche jakąś, dużo się przydaje, i myśle, że będzie z nim wiele przygód ;]
P.S. Auto na gaźniku więc GLE. Przebieg niewielki, bo auto stało pod chmurką przez dobry kawał czasu ( brak prawka ), i dopiero teraz zgłębiam się w jego tajemnice :] .
Edit ..
No to po kilkumiesięcznej zabawie z tą furą, chyba przachodzi na emeryture. Ogółem super przygody, kilka wypadów, no i małe naprawki, czy zacięcie do tego auta. Żal go sprzedawać, czy odstawić ze względu, że " pszczółka " była moją pierwszą. Jako, że młody to kasy niedużo, ale jakoś mnie nie zabiła wydatkami. Spalanie zawsze 10 litrów lub mniej. Robiłem estetyke, i czystość teraz wygląda po prostu lepiej, niż od dnia gdy stała czekając na mnie :).
Napisze coś do tego modelu, ale tak poza tym. Fajna historia, choć trudno do niej wracać. Silnik nie ten wyprzedzić coś kiepsko. Napęd daje rade, ale klasa tego auta, do czegoś ciut nowszego jest znaczna :P . Fajny start, i dobre auto, mam sentyment :] .
Edit 2 ..
No i niestety "pszczółka" zmieniła właściciela, został nim jakiś małolat motocyklista, który w zime musi latać czyms na 4 kołach co by się nie zabić, lub innych rzeczy nie odmrozić :P. Profil jakoś zamykam, a inne auto z innego konta. Kibicowsko to niebezpiecznie. Ogółem bede zaglądać, na oba. Pozdro itp.
Szkoda, że to koniec poldka, ale jak na swój wiek, przygody było fajnie. Żalu nie mam bo to mnie nic nie kosztował, a i czymś "ekstra" nie był. Choc poczytajcie wpisy - zabujałem sie kiedyś i pucowanko itp było. Teraz troche wygodniej i szybciej. Nie szukajcie nie znajdziecie ;) . Ja dziękuje za uwage, komentarze i wpisy było miło. Jak i dzierżyć miano dobrze ocenianego poldka w autocentrum :) .
Dziennik pokładowy FSO Polonez (13)
- 26.10.2009
125 400 km - Nadeszła jesień ..
- No i doszło nam do tego, aby napisać o odstawce poldka. Troche go szkoda, jak w info tak i tu napisze. Fajne auto na początek. Kilka akcji na plus, jak i jakies tam wariackie przygody, z dawnych czasów :) . Czas zmian, to to, że brak mu wspomagania, idzie zima, kończy się przegląd, ubezpieczenie itp. Rodzice skusili się na to,…
- 9 komentarzy
5 ocen
- 12.10.2009
124 500 km - 12 października ..

- No i pojeżdżone gaz regulowany, ale co z tego jak parownik siada, poldek nie lubi zimna, a zanim go nagrzeje i bez linki ssania ( zastała się ) to mi może zgasnąć lekko zmieniłem ustawienie, aby trzymał obroty. Wczoraj poleciał pięknie jakieś 350 kilosów. Tak poleciał, że aż tłumik się urwał :D . Choć to na dniach jeżdżenia po polnych…
- 4 komentarze
5 ocen
- 07.10.2009
123 900 km - Czas nabić troche kilometrów…
- A dajcie spokój fura nieruszana od nie pamiętam nawet kiedy, do roboty autobusem, a po pracy ze znajomymi. W piątek dałem na wieś do kolesia by się zajął. Dopiero mi go oddał. Ogółem sporo namieszane. Bo przestawiłem kolejność zapłonu, były jakieś spięcia na immobilaizerze, cewka do bani itp itd. Skasował mnie nie dużo. A i ja wiem co jest grane,…
- 4 komentarze
7 ocen
- 01.10.2009
123 900 km - Mały "come back" ..

- Bo mały :p, dawno mnie nie było bo nie było co gadać, polonez is death, zgasł i nie jedzie, nie jedzie ponad tydzień chyba. Teraz wracam od mechanika, auto niech ma może coś zrobi. Ogółem brak iskry. Pytaliwy o te lampy, czarne "środki" od dawna, wygląda fajnie a i proste otwierasz klosz maluje się całe pudło ale nie rusza odbłyśnika.…
- 8 komentarzy
9 ocen
Aż mnie głowa boli .. :), Kończymy z tymi wpisami .., No to jedziemy z tym hitem .. …, Długi dzień .., Jakieś tam przymiarki ..
Dziennik kosztów FSO Polonez (9)
Brak udostępnionych wpisów paliwowych
Tylko statystyki są widoczne
Brak wpisów serwisowych
Brak wpisów
Galeria zdjęć FSO Polonez
Zainteresowani autem (1)
Obserwują to auto:
kapec31Poleć to auto znajomym
Komentarze (17)
Miałem takiego fajne autko, szkoda że nie było modernizowane.
Pozdrawiam
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
no cóż?-My Polacy tez swoje rodzime auta mamy
Dla niedowiarków /bo i tacy sie zdarzaja /ze to nic nie warte auta -masz pokazny i rewelacyjny przebieg
Dbaj o ta przczółke a napewno posłuży Tobie jeszcze wiele dobrych lat
pozdrawiam
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Ehh no to kurde tak bez heppy endu, jednak niech se gadaja barany, że takim jeździć się nie da ..
Racja jeszcze nie wnikam tam w historie FSO itp ma jakieś tam archaiczne może rozwiązania, czy jakieś tam niedogrania na tamte czasy, jednak woził niejednego, a i kurde to dobra maszyna..
Nisko, szeroko, dość masywnie, dobre widzenie ze środka. Moze czasem huczy, a i w zime na tył wesoło jednak, tajki pakiet LPG i kurde może mój sentyment do tego auta jest taki, że dobrze mi z nim i ciekaw jestem co kupiłbym jeżeli miałbym wybrać inne auto.
P.S. Zaczynam jeździć więc nie śmiejta się troche bujnięty w tym aucie, wiem, że lepsze też są, ale to dna mobilkizacji raczej on nie należy ;P
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Jeździłem takim 8 lat.Zrobiłem ponad 230 tys. na gazie.Olej tylko Mobil 1 najpierw syntetyk potem połówka.Gdybym go nie rozbił pewnie jeździłbym nim do dzisiaj...
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Heh nie znam historii tego auta, ale co do przebiegu to swoje się nastał. Kupił go ojciec, po jakichś perypetiach z własną firmą. Miał mondeo, sprzedał je żeby kupić dostawczego, a po niewypale z hurtownią van poszedł a to cacko zasiliło chyba naszą rodzine
.
Ojca jak kojaże to z bity ponad rok nie widział jak nic, a w zeszłe wakacje troche na nielegalu po lasach śmigałem i już bez jako opieki. Czyli po wyjeździe ojca, i braku prawka w rodzinie machina stała jakiś rok ? Heh, aż niemożliwe 
Teraz ja odebrałem swoje, ojciec ma już nowego, a ja zajmuję się tym. Przebieg naprawde zadowala, aż szkoda mi jeździć nabijać :D .
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Przyznam, że przebieg to masz full wypas jak na ten wiek!
Nie powiem, że tak trzymać bo to by oznaczało aby nim nie jeździć
Powiem więc, dbaj o niego
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Ja do swojego Poldka leję półsyntetyk Mobil1 15w40 już od kilku lat i auto dobrze chodzi
Polonezy nie są dla każdego i dlatego też gratuluję użytkowania tegoż pojazdu
Pozdrawiam!
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Pełny syntetyk to nie jest. A lane półsyntetyczne 10W 40 . Poszalałem Mobilem bo w porównaniu do Lotosa nawet jakieś 10 zeta różnicy, czy 15 więc wziełem droższego.
Płyny uzupełnione filtr oleju też, ale posrało mi się coś z instalacją gazową .. ;/
Pisałem co dzień, ale potem problemy z netem no i teraz autem. Będe miał chwile wolnego to popisze coś tutaj znowu, bo weszło kilka zmian
.
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Jeżdziłem dwoma i miło je wspominam.Usterki jak w aucie z prl.Co do oleju syntetyk może zaszkodzić.Nalej mineralny lotos orlen jest tańszy
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Taki typowy " Borek " rocznikowo to on nie jest, jednak przecina asfaltówą jak niejednokrotnie było widać w serialu :] Kupa huku, ale jeeeedzie 
Na wiki widziałem, że z tego silniczka powinien pędzić maksymalną 155 km/h
Z moich "testów" to spokojnie 120 lata tak do roboty, i ogółem. Hit 145 na gazie w 4 typa na pokładzie, lub z samym kierowcą to te 140 łapie już lepiej było też kilka razy
.
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Heh, a dzięki co racja to racja początki, ale jakieś tam zyski z roboty sa to się nie łamie i moge w tą "pszczółe" troche wsadzić :] .
Pierwsze auto, tatowe jak ja to mówie bo otrzymane w spadku, niestety już nieco kosztuje, ale to nic, już mam frajde z samej jazdy.
A mały tjuning bez jaj to się zda, estetyka musi być może jakieś siksy na niego polecą hehe. Ogółem początki, żeby wyglądał bo mechanika sprawna choć sezonu ziomowo hardkorowego jeszcze nie ma to dajemy rade. Dzięki za miłe słowa e(L)o
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
fajnie że dążysz do celu aby tak dalej trzymam za ciebie kciuki jeszcze dużo przed tobą dobrych i złych wspomnień powodzenia
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Co racja to racja, ale na luźnej nawierzchni z momentami samozaparcia coś tam by człowiek ukręcił :p . Jakieś bączki robiłem hehe , kręcił aż miło. A z kontrolowanych ( nawyki z gier ) majtniesz go w lewo i dodasz gazu pote odbijesz to kurde idzie hehe. Więc na sypkiej, tak dla relaksu jest spoko
.
Plus sezonowe opony na tył to gryzie ziemie aż miło
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Jeździ: Fiat Palio I Paulina, Citroen C15 DoubelCab, Daewoo Lanos "Warsztatowóz", Daewoo Nubira II Zielony Paszkwil, Daewoo Nubira I Czarna
na profesjonalne drifty to by trzeba bylo jakies 2,0 wrzucic pod maske...
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
Heh co do driftów to i czasem wyjdą niespodziewane. jako młody szofer czasem lubiłem zabrać go na tzw "żwirownie" gdzie można była dać sobie upust jednak zmiana opon i własny wkład kasy dał to, że go oszczędzam .. Daje rade ogółem a drift to na gierkach opanowany hehe
.
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź
No no tylni napęd na pewno ma swoje zalety. Myślałeś nad trenowaniem driftingu ;p ?
dodano 2 lata temu napisz odpowiedź


edytuj komentarz


