Karta użytkownika vesoly
vesoly
WD
- 9 lat za kółkiem
- Warszawa
zarejestrowany od 4 lat, 11 miesięcy i 14 dni
1698 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 1909
Jeździ: Hyundai Accent III III Pustynna burza
Poprzednio jeździł: Fiat Seicento 1.1 VAN
Motoblog (1)
- 25.04.2010
- Jakie To Auto
- 1691pkt to może nie jakiś super wynik ale ja jestem zadowolony
- 2 komentarze
-
8 ocen
Ankieta
Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy vesoly?
A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?
Gdzie najdalej był autem?
Kluby (1)
Klub dla wszystkich którzy dbają o to by ich cacka zawsze …
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 12.06.2007 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 137 |
| Liczba wystawionych ocen | 1948 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 3 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 4,71 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 2,93 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 81,4 h |
| Czas spędzony na forum | 0,4 h |
| Liczba postów na forum | 3 |
Moje auto
Hyundai Accent III Pustynna burza
78,48| 87 | komentarzy |
| 21 | zdjęć w galerii |
| 3 | wpisy w dzienniku pokładowym |
| 7 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 380 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Kupiony w salonie w 2007 roku. Wersja TOPLINE w kolorze Beige metalic czyli takim jaki sobie wymarzyłem. W 2008 dołożyłem instalację gazową IV generacji Landi Renzo OMEGAS IV i jestem z niej bardzo zadowolony. Miękkie zawieszenie może nie pozwala na szybszą jazdę w zakrętach ale redukuje nieprzyjemne odczucia podczas jazdy po warszawskich drogach, które należą chyba do najbardziej dziurawych w Polsce. Samochód w 95% eksploatowany w warunkach miejskich i tu sprawdza się znakomicie. W trasie podczas wyprzedzania też sobie nieźle radzi - 97 koników w aucie ważącym niewiele ponad tonę czyni cuda.
Moje byłe auto
Fiat Seicento 1.1 VAN
47,41| 11 | komentarzy |
| 3 | zdjęcia w galerii |
Opis auta: Mój pierwszy samochód. Nigdy mnie nie zawiódł nawet na długich trasach. Silnik 55KM w samochodzie ważącym zaledwie 700 parę kilogramów czynił cuda i nie jednego zadziwił.
Na zawsze pozostanie w mej pamięci.
Po małym "agrotuningu": brewki, nowy znaczek na masce, boczne listwy, czarne słupki i przyciemniane szyby boczne i tylna, owiewki, końcówka tłumika, kołpaczki hihihi



