Karta użytkownika waldemar_P

waldemar_P
waldemar_P

waldemar_P

STA

  • 21 lat za kółkiem
  •  

Respect
42,05

zarejestrowany od 2 lat, 8 miesięcy i 7 dni
1248 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 4

Jeździ: Nissan Almera II

Poprzednio jeździł: Fiat 126p "Maluch", FSO Polonez, Opel Kadett E, Ford Escort V, Fiat Cinquecento, Opel Corsa B

Wyślij wiadomość

Motoblog (0)


Brak wpisów

Ankieta

Jaka jest ulubiona muzyka w samochodzie kierowcy waldemar_P?

A jaki jest jego ulubiony kolor samochodu?

Gdzie najdalej był autem?

Dowiedz się. Dołącz do Nas!

Statystyki aktywności

Data rejestracji 20.09.2009
Liczba wystawionych komentarzy 4
Liczba wystawionych ocen 2
Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych 7
Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika 4,95
Średnia ocen wystawianych przez użytkownika 5,00
Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych 0
Czas spędzony na autoWcentrum 15,3 h

Moje auto

Nissan Almera

73,25

20 komentarzy
15 zdjęć w galerii
7 wpisów w dzienniku pokładowym
5 zdjęć w dzienniku pokładowym
88 wpisów w dzienniku kosztów
Karta tego auta

Opis auta: Niezawodna bryka w wersji komfort

Moje byłe auta

Fiat 126p „Maluch”

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Mój pierwszy samochód. Pamiętam go jak pierwszy pocałunek - he, he, he. Czułem się w nim, jakbym był królem szos. Zjeździłem nim, wraz z czteroosobową rodziną i sporym bagażem na dachu (dzieci miały 3 i 5 lat, to wyobraźcie sobie ile trzeba wziąć bagażu) prawie całe słowackie Tatry. Prosty jak budowa cepa. Rozrusznik był w podłodze, a jak pękła linka, to odpalałem patykiem. Długi czas był drugim autkiem w rodzinie, stanowił również "auto zastępcze" w okresie pomiędzy sprzedażą jednego auta a kupnem następnego. Gdzieś w okolicach 1999 roku już na tyle zjadła go rdza, że sprzedałem go za 100 zł.


FSO Polonez

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Miał "fajny" niebieski kolor - jak stanąłem nim na poboczu, to jadące szosą auta dziwnie zwalniały. Co więcej - po Maluchu w zasadzie musiał wydawać się autem niemal luksusowym. Przede wszystkim już nie musiałem wozić bagażu na dachu ;)


Opel Kadett

43,54

5 komentarzy
2 zdjęcia w galerii
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: To było moje pierwsze zagraniczne auto. Szarozłoty metalik, szyberdach, welurowe siedzenia itp. itd. Ponieważ wcześniej woziłem się Maluchem, a potem Polonezem po zakupie Kadetta byłem niemal w szoku. Sentyment pozostał - wspominam go jak pierwszą miłość ;)


Ford Escort

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Kolejna zachodnia bryka. Początkowo fascynował mnie komfort jazdy, było cicho, miękko i wygodnie. Tak jak poprzedni Kadecik miał zacięcie sportowe (jak dla mnie miał super przyspieszenie - poszalało się trochę po drodze), tak Eskort był spokojny, ale bardzo wygodny. Pierwszą reakcję wywołał u mnie... klucz, który wyglądał jak jakiś gwóźdź. Również śruby wprawiły mnie w zdumienie - były dziwaczne, gwiazdkowe.


Fiat Cinquecento

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Wszystkie (raptem dwie sztuki) moje poprzednie auta sprzedawałem ze sporym zyskiem. Sprowadzałem je w częściach (osobno nadwozie, osobno silnik) przez co mało za nie płaciłem. Te dobre czasy jednak się skończyły, a z posiadanego kapitału mogłem sobie pozwolić na Cienkiego. Muszę jednak przyznać, że całkiem mi się fajnie jeździło (wiem, wiem - nie jestem zbyt wymagający). Szczególnie żona chwaliła sobie możliwości parkowania Cienkim. Najbardziej irytującą w Cienkim była wymiana świec - myślałem, że trzeba będzie rozbierać cały silnik, ponieważ jedna świeca była gdzieś pod spodem.


Opel Corsa

Zdjęcie
przykładowe

 
 
 
 
 
Karta tego auta

Opis auta: Jak dotychczas było to moje najmłodsze auto - wg Briefu wyprodukowano go w grudniu 1998 roku, a kupiłem go w kwietniu 2000 roku (raptem 16 miesięcy). W chwili zakupu miał 15000 km przebiegu. To jeden z moich najbardziej niezawodnych samochodów. Przez osiem lat użytkowania w zasadzie nie widziałem mechanika. Wymieniałem tylko szybę przednią, bo z ciężarówki, która mnie mijała spadł kamień, a w 2007 roku wymieniłem jakiś przepływomierz, bo jak dodawałem gazu przy wyprzedzaniu, to auto jakby nie chciało przyspieszać, wręcz słabło. Reszta to zwykła eksploatacja - wymiana klocków, płynów, żarówek.