Karta użytkownika Whistler
Whistler
ZBI
zarejestrowany od 1 roku i 11 dni
380 razy odwiedzono tę stronę
wszystkich ocen 4
Jeździ: Volvo 440 1.7 Wolfer
Poprzednio jeździł: Seat Ibiza I 1.2 Pogromca Dzików
Motoblog (0)
Brak wpisów
Kluby (3)
Zapraszam!
Twoje autko prezęntuje sie;ZBI-ZKL-ZSD-ZK-ZKO-ZSL-ZSZ-ZDR-ZWA-ZGY-ZLOZCH-ZST-ZMY-ZPY-ZGL-ZKA-ZGR-ZSW-ZPL-ZS...To zapraszam KLUBIK KLA CIEBI I podziel się …
Klub użytkowników mieszkających w województwie Zachodniopomorskiem
Statystyki aktywności
| Data rejestracji | 16.05.2011 |
| Liczba wystawionych komentarzy | 10 |
| Liczba wystawionych ocen | 4 |
| Liczba wpisów w Dziennikach pokładowych | 0 |
| Średnia ocena wszystkich zdjęć użytkownika | 5,96 |
| Średnia ocen wystawianych przez użytkownika | 4,50 |
| Liczba nieprzeczytanych wiadomości prywatnych | 0 |
| Czas spędzony na autoWcentrum | 7,5 h |
Moje auto
Volvo 440 1.7 Wolfer
44,32| 6 | komentarzy |
| 3 | zdjęcia w galerii |
| 0 | wpisów w dzienniku pokładowym |
| 0 | zdjęć w dzienniku pokładowym |
| 0 | wpisów w dzienniku kosztów |
Opis auta: Samochód bezpieczny, w miarę duży i wygodny. W zasadzie to najwygodniejsze auto świata. Fotele niskie, lekko kubełkowe z możliwością regulacji we wszystkich płaszczyznach zapewniają komfort na wiele godzin jazdy. Duża, skórzana prawdziwa kierownica pewnie leży w dłoniach (nie to, co teraz - jakieś małe cieniutkie plasticzki). Świetny nawiew (zimą i w deszcz szyby szybko odparowują, zimą grzeje, latem chłodzi) i najlepiej umiejscowione radio w historii motoryzacji - bardzo wysoko - dzięki czemu możemy nie odrywać wzroku od drogi, a kątem oka widzimy wszystko na panelu radia. Auto z silnikiem 1.7 bardzo zrywne nawet na gazie, a przy tym oszczędne za 30zł przejadę około 120km.
Volvo rzadko widzi się w warsztatach, w Volvo części się nie psują, one się zużywają i to dosyć powoli (Po 20 latach wymieniłem fabryczne amortyzatory). Generalnie świetne auto, mimo, że czasami coś się dzieje z elektryką tak szybko go nie sprzedam, muszę dobić do pół miliona na liczniku.
Moje byłe auto
Seat Ibiza 1.2 Pogromca Dzików
Opis auta: Na tym aucie uczyłem się jeździć. Tani w eksploatacji, praktycznie się nie psuł, silnik z systemem porsche nie do zajeżdżenia (nawet po tym jak ibiza przez pewien wygłup szorowała dymiącym silnikiem, który wypadł z poduszek, po asfalcie i gdy polałem go zimną wodą, rozwalając pierścienie. Po niedrogiej naprawie autko znów śmigało).
Ibiza skończyła karierę w 2009 gdy jechałem koło 0:00 w nocy szosą przez las, ratując mi życie i zabijając dzika, który niespodziewanie wylazał mi na drogę.
Jej zwłoki (Ibizy, nie dzika) wymieniłem za alufelgi do Volvo.





