Nie trać czasu na szukanie częœci! Motodoradca zrobi to za Ciebie.
Redakcja2.0 - motogazeta społecznościowa

wydrukuj artykuł Wyprzedaż rocznika 2013 - przegląd ofert

Badania, raporty i analizy

2013-12-20, Michał Szukalski , zdjęcia: Materiały prasowe
  • Wyprzedaże samochodów trwają w najlepsze. Dealerzy chcą pozbyć się samochodów z rocznika 2013. To szansa dla osób, które chcą kupić samochód na wiele lat, zaoszczędzając przy tym od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Zapraszam do przeglądu najciekawszych ofert rabatowych, jakie przyszykowali dla nas importerzy.
  • Citroen, niemal jak zawsze, oferuje wysokie rabaty na samochody znajdujące się na placu. Konkretną ofertę promocyjną można znaleźć na stronie epromocja.citroen.pl. Niektóre upusty są ciekawe: można zaoszczędzić kwoty rzędu 10 000 zł nawet na tak małych samochodach jak Citroen C1.

    Na uwagę zasługują rabaty na C5-tkę, które mogą sięgać ponad 28 000 zł dla modelu z mocnym dieslem (2.0 HDI 160) w wersji wyposażenia Exclusive – auto z ceną katalogową 121 100 zł można kupić za 92 400 zł. Ceny modelu po rabatach zaczynają się od 77 000 zł. Poniżej 70 000 zł można kupić benzynowe odmiany nowego C4 Picasso, którego najdroższe wersje zostały objęte rabatami w wysokości 15 – 22 000 zł. Poniżej 50 000 zł można kupić C3 Picasso, który jest przeceniony o co najmniej 16 500 zł (z 65 800 zł), a rabaty sięgają ponad 20 000 zł.

    W Chevrolecie większość ofert nie jest szczególnie zachwycająca – Spark oraz Aveo są tańsze o odpowiednio: 2000 oraz 3000 zł. Nieco lepiej wygląda sprawa modelem Cruze, którego rabaty wynoszą od 3000 do 5500 zł. Podobną kwotę można zaoszczędzić na Orlando, a większe obniżki uświadczymy przy zakupie Capitivy (7000 – 11 000 zł). Największym rabatem objęto model Malibu – aż 23 650 zł, jednak dotyczy on samochodów z 2012 roku.

    Fiat, który nie radzi sobie najlepiej na polskim rynku, stara się zainteresować nas dobrymi cenami na kilka modeli. Warto zwrócić uwagę na nową Pandę, która w wersji 1.2 8v Easy kosztuje 500 zł mniej niż bazowy model Fresh z identyczną jednostką. Wszystko dzięki rabatowi w wysokości 8000 zł. Przeceniony model, w odróżnieniu od „golasa” otwierającego cennik, posiada zderzaki w kolorze nadwozia, relingi dachowe oraz centralny zamek. Auto różni się również tkaniną wykorzystaną do wykończenia wnętrza. Na Pandzie, maksymalnie można „urwać” 9300 zł. Podobnie jak na 500-tce, której rabaty mieszczą się w przedziale 7500 – 9660 zł. Ceny podstawowej wersji Pop z silnikiem 1.2 8v 69 KM zaczynają się od 36 7500 zł. Na podobne oszczędności możemy liczyć w przypadku zakupu 500L, a 500L Trekking oraz Living mogą być tańsze nawet o ponad 11 – 13 000 zł. Na tym tle warto zwrócić uwagę na Bravo, które w bazowej wersji 1.4 90 KM jest tańsze o okrągłe 10 000 zł, dzięki czemu najtańsza wersja kosztuje 44 990 zł, a rabat może być jeszcze o 1000 zł wyższy jeśli zdecydujemy się na doładowany silnik benzynowy lub diesla. Na tym tle rabaty na Freemonta sięgające 12 000 zł nie wyglądają już tak okazale – promocyjny cennik zaczyna się od 90 900 zł.

    W Fordzie atrakcyjną ofertę przygotowano na Focusa, który „startuje” od 48 400 zł, co jest obniżką o 9600 zł w porównaniu do standardowego cennika. Podstawowy model to jednostka 1.6 o mocy 85 KM. Warto zwrócić uwagę na Mondeo, które po przecenach jest do kupienia już za 63 000 zł, co daje oszczędność aż 14 600 zł na podstawowym modelu 1.6 Duratec 120 KM. Aż 15 000 zł można zaoszczędzić na rodzinnym Fordzie Galaxy: cennik rozpoczyna się od 88 300 zł (standardowo: 103 300 zł). Najtańszy diesel, 115-konny motor 1.6 TDCi, to wydatek 96 500 zł.

    Honda nie rozpieszcza rabatami polskich klientów – jedyne warte uwagi przeceny dotyczącą Accorda, który jest tańszy o 17 000 zł w wersji z silnikiem benzynowymi. Niestety, ceny i tak są dość wysokie. Promocyjny cennik otwiera suma 85 400 zł. Ceny Civica po rabacie 7500 zł zaczynają się od 59 000 zł.

    Koreańskie marki nie zachwycą nikogo upustami: w Hyundaiu rabaty rzędu 2000 – 4000 zł to standard. Nie lepiej jest w Kii, która na Ceed'a, Cee'd GT oraz Pro_Ceed daje jedynie 3000 zł upustu. Jeszcze mniej, bo 2000 zł rabatu przygotowano na Vengę ora Rio, a Sportage w ogóle nie dostał upustu.

    Znacznie więcej można zaoszczędzić w Lexusie, choć i ceny wyjściowe są wyższe. Hybrydowy CT 200h jest do kupienia od 94 900 zł, co jest oszczędnością 18 400 zł w porównaniu ze standardowym cennikiem. Decydując się na IS 300h w podstawowej wersji Elite możemy zaoszczędzić 23 000 zł, więc z salonu można wyjechać po zapłaceniu 134 900 zł. IS 250, w zależności od wersji, będzie tańszy o 12 000 – 15 000 zł, a oszczędność na większym GS450h mieści się w przedziale 25 000 – 49 000 zł. Podobne pieniądze (35 091 – 41 618 zł) można zaoszczędzić na kosztującym, co najmniej 243 409 zł modelu GS 350 AWD. Rabaty na kosztującego standardowo ponad pół miliona złotych LS 460 wynoszą 45 216 – 50 594 zł. Podobnie sprawa wygląda z topowym LS 600h, którego upust wynosi dokładnie 50 675 zł. Mimo, że to kwota, za którą można kupić stary model Aurisa, cena i tak przekracza próg 500 000 zł. Na tym tle lepiej wygląda przecena SUV-a RX 350, którego cena „startuje” od 224 506 zł, co stanowi korzyść 54 394 zł w najtańszej wersji Elite Navi. Na hybrydowym RX 450h można zaoszczędzić 39 500 – 43 161 zł. Jak na segment premium – przecen jest sporo i mogą zainteresować bardziej majętnych polskich klientów.

    Mazda, która z reguły nie jest skora do przeceniana swoich samochodów, w ramach wyprzedaży rocznika oferuje 12 000 zł rabatu na Mazdę 6 wyprodukowaną w pierwszej połowie roku (z wyłączeniem wersji SkyMOTION i SkyENERGY) oraz 10 000 zł rabatu na MX-5. Mazdę 5 można kupić 8000 zł taniej, a rabat 3000 zł na Mazdę 2 jest raczej symboliczny biorąc pod uwagę cenę tego modelu, wynoszącą 47 500 zł w regularnym cenniku.

    W Mitsubishi ciekawą ofertę przygotowano na Pajero. W wersji wyposażenia Instyle, z automatyczna skrzynią biegów, samochód został objęty rabatem 23% (52 900 zł). Promocja dotyczy wersji na rok modelowy 2014 (rok produkcji 2013), która kilka dni temu wjechała do salonów. Dzięki rabatowi cena nowego Pajero spadła do 177 090 zł. Pozostałe wersje Pajero objęto rabatem w wysokości 8000 zł. Warto odnotować 12-tysięczny rabat na ASX z silnikiem benzynowym 1.6 oraz upust 10 500 zł na wersję 1.8. Promocyjny cennik ASX zaczyna się od 63 300 zł. W przypadku Pajero Sport cena jest niższa o równe 10 000 zł.

  • ... ciąg dalszy na następnej stronie
 
 
 

Opony letnie - promocja!


Wyprzedaż rocznika 2013 - przegląd ofert

19 komentarzy

11 dyskutujących

Dodaj komentarz

0
 
0
~Adam~Adam

Niekiedy się opłaca. W lecie szukałem nowego VW Polo 1,4 85 KM i najtańsze oferty dealerów to ok. 52-54 tys zł za wersję Trendline (Citiline), teraz znalazłem za 47 tys zł.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
0
~olaf~olaf

Na końcu te porównanie Golfa i Avensis... Jakby te opisy nie były tak suche to by od razu było wiadomo. Wystarczy porównać wyposażenie jednego i drugiego, zmienić pakiet wyposażenia w Avensis na wyższy i cena zaczyna być odpowiednia.

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

1
 
2
misiaczek1281misiaczek1281

Do ~fr: A skąd wiesz że moje auto jest zużyte ? Badałeś je? Nie! Przez ostatni rok wymieniłem tylko tłumik za 140 zł,łącznik stabilizatora za 50zł i olej z filtrami...więc dla mnie moje auto nie jest awaryjne a naprawy są rzadkie i tanie - 10 razy więcej kosztuje benzyna niż naprawy Blacha ocynk nie rdzewieje a samo auto kosztowało mniej niż 30% ceny nowego
Oczywiście kupując nowe masz 3 lata spokoju i pewność że w tym czasie się nie psuje praktycznie nic a w używanym to jest pewne ryzyko na co trafisz ...ale ja trafiłem dobrze i jestem zadowolony

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
2
~onn~onn

Niby artykuł świeży, ale wchodzę na stronę chevroleta, a tam piszą o duuuużo większych rabatach niż tutaj...

9 miesięcy temu napisz odpowiedź

4
 
0
zaakozaako

Nie interesuje mnie spadek wartości,interesuje mnie to że przez najbliższe 5 lat mam święty spokój.Kupie 5 latka i przez kolejne 5 lat będę do niego dokładał i trząsł porami w trasie czy coś nie siądzie,a uwierz mi ze będąc 3000km od domu to stresująca sytuacja,pyzatym uwielbiam zapach nowego auta.Wole o klasę niższe nowe dobrze wyposażone niż segment wyżej i używane.Jeśli sytuacja mnie zmusi do kupna używanego to nie będę wybrzydzał,ale jak zarazie wole nowe.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

6
 
1
~fr~fr

Do misiaczek1281: Aleś głupi trol, masz dwa tematy: diesle i auta używane. Ja kupiłem nowe w salonie, które straciło na wartości 15% zanim podpisałem umowę. Ty kupiłeś stare auto za 65% ceny katalogowej, które wygląda na zadbane a nie jest bo wierz mi jako inżynierowi, że mechanik nie jest w stanie dokładnie sprawdzić stopnia zużycia np. silnika bo musiał by rozbierać na części pierwsze. Kupiłeś auto bez gwarancji z 50% zużyciem a ja zerowym i z pewnością tego co kupuję. Lepsza nowa dacia niż stary vw. Motto dla Ciebie: Czemuś biedny? -Boś głupi. Czemuś głupi? -Boś biedny.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

2
 
0
Shinobi1978Shinobi1978

Do misiaczek1281: Misiu, ja sam szukałem dwuletniego autka ale WSZYSTKIE dostępne naówczas auta były sprowadzone i naprawione. Nie kupiłem, ponieważ nie byłem pewnie czy poduszki powietrzne są czy tylko zaślepki... Zgadzam się,że za 60-70% wartoścvi nowego przy segmencie aut luksusowych ale bez pewności czy nawet dobrze "zrobione" auto nie jest tykajacą bombą zegarową, która nie daje szans przeżycia w razie wypadku.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

6
 
0
Shinobi1978Shinobi1978

Nowe auta kupują przede wszystkim firmy. Samochody po 5 latach lub 200 000 km przebiegu są wymieniane na nowe. Są serwisowane ale w wielu przypadkach są po szkodach parkingowych, zadrapane. Najgorsze są auta rocznikowo nowe ale jeżdżone nie przez jednego pracownika a np. przez cały dział. Wówczas hulaj dusza piekła nie ma. Uważajcie na to czy nie kupujecie auta poflotowe czy od prywatnego właściciela, żeby nie wpaść na minę nowo wyglądającego ale skatowanego auta.

Nikt nie pozbywa się 3-letniego auta, im człowiek bogatszy tym lepiej liczy pieniądze. Autko albo jest przywożone rozbite i składane do "kupy" albo kogoś auto mechanicznie totalnie zawiodło i dlatego sprzedaje. Jasne że 5 na 100 przypadków to filantropi, którzy do auta dołożyli wzmacniacz i subwoofer, domontowali kamerę cofania i sprzedają trzylatka razem z kompletem niezjechanych opon zimówek. Ale rzadko ktoś wygrywa w srodę czy sobotę... Pozdrowienia Wesołych Świąt!

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
2
misiaczek1281misiaczek1281

Do ~kicaj:
Ludzie się pozbywają 3 latków bo uskładali i chcą kupić lepsze auto albo rodzinka się powiększyła i chcą kupić większy
Może nie za połowę ceny ale za 60% czyli 40% taniej niż nowe

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

1
 
1
~kicaj~kicaj

Do misiaczek1281:
Może mi jeszcze napiszesz kto się pozbywa dobrego (kilkuletniego)auta...które można tak łatwo kupić (jak sugerujesz)za połowę ceny?
Chyba właśnie taki co ma kupę kasy.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

1
 
1
misiaczek1281misiaczek1281

Do ~Amadeuszx:
Kupując zadbane używane i oszczędzając na utracie wartości nowego 25 000 zł można kupić za to jedzenia na 3 lata

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

1
 
1
misiaczek1281misiaczek1281

Do ~promocja:
Dlatego że za oszczędzone 25 tys.zł na utracie wartości nowego auta może pojechać na super wczasy do Ameryki
No chyba że jest bogaczem to dla niego 25 000 zł to nic , ale tacy nie kupują aut za 50 000 zł

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

0
 
1
~Amadeuszx~Amadeuszx

Do misiaczek1281:
Samochód na 5lat 50tyś. zł, a ile w tym czasie wydajesz na jedzenie, ubrania i elektronikę dla całej rodziny?

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

2
 
1
~promocja~promocja

Do misiaczek1281: Jak kogoś stać na nowe auto i również na jego utrzymanie to wytłumacz mi dlaczego musi kupywać używkę jak TY???

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

2
 
1
misiaczek1281misiaczek1281

Do ~Amadeuszx:
Nie porównuj ubrania i jedzenia do samochodu bo to dwa światy
Ubranie i jedzenie kosztuje np. 100 zł a samochód 50 000 zł.
To ogromna różnica więc ubrania kupuję nowe a samochody używane ale zadbane

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

1
 
2
misiaczek1281misiaczek1281

Do ~Hubee:
Używane samochody też są dobre jeśli ktoś o nie dba
Moje Polo kosztowało około 30% ceny salonowej a jeździ bez awarii

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

2
 
1
~Hubee~Hubee

Do misiaczek1281:

Dobre sa stare wina, skrzypce i obrazy, a nie samochody. Oczywiscie za wyjatkiem unikatow i klasykow, bo to inna bajka.

Moim zdaniem bardzo ciekawie prezentuje sie C5 za 93.000 mamy auto segmentu D, dobrze wyposazone, wyciszone i z dobrym silnikiem. Obecnie jezdze C4 z 2011 roku i myslac o nastepnym sklaniam sie do C5. Ciekawe jaki bedzie ten nowy oferowany od 2015 roku.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

2
 
2
~Amadeuszx~Amadeuszx

Do misiaczek1281:
Bezsensowna filozofia - ubrania, meble, jedzenie też kupujesz używane? Przecież to traci jeszcze więcej na wartości w jeszcze krótszym czasie.
Poza tym bez kupowania nowych aut używanych by nie było.

10 miesięcy temu napisz odpowiedź

2
 
2
misiaczek1281misiaczek1281

Wszystko pięknie, tylko nówka z salonu traci na wartości
aż 40-50% w 4 lata

10 miesięcy temu napisz odpowiedź