Samochody jakości Audi w cenach SEAT-a
-
Biznes
2008-02-22, Oprac. (rb) - Rozmowa z Erichem Schmittem, szefem hiszpańskiej marki, na temat wychodzenia SEAT-a z kryzysu. W ciągu 3-4 lat paleta marki obejmować ma 15 modeli w 8 segmentach, w tym Bolero – sedana i kombi na bazie nowego Audi A4.
W firmie SEAT w Barcelonie już od roku czuć świeży powiew. Poprzedni prezes Audi, Erich Schmitt (60 lat), zamierza na trwałe wprowadzić w sferę zysków spółkę zależną VW, której obecnie niezbyt dobrze się powodzi, zachowując niemiecką jakość i hiszpański styl. Schmitt zaordynował chronicznie tracącej spółce ambitny cel na najbliższe dziesięć lat: 800 000 samochodów i zysk od kapitału rzędu powyżej 15%. Środkiem do celu ma być m.in. znaczna rozbudowa gamy produktów.Henning Peitsmeier: Panie Schmitt, kto właściwie potrzebuje dziś jeszcze SEAT-a?
Erich Schmitt: Klienci, którzy chcą mieć sportowy samochód o ciekawej i modnej sylwetce, dorównujący jakością marce Audi, ale po cenach SEAT-a.HP: Chyba Pan przesadza. Dotychczas SEAT miał raczej opinię porównywalną z gorszej jakości modelami Fiata...
ES: ... dlatego właśnie w październiku 2006 roku przyjechałem tu, do Barcelony, aby to zmienić. Latem ubiegłego roku opracowaliśmy strategię działania na okres do 2018 roku, która pokaże, w jaki sposób chcemy poprawić wizerunek tej marki.HP: Czy jest Pan pewny, że ta strategia zostanie naprawdę zrealizowana? Szef Porsche, Wendelin Wiedeking, nie ma zbyt dobrego zdania o pomyśle produkowania małych samochodów w Hiszpanii.
ES: Pan dr Wiedeking, podobnie zresztą jak cała rada nadzorcza VW AG, promował i zaaprobował naszą strategię do 2018 roku. To, że jesteśmy na dobrej drodze, można wyczytać ze słów dr Piëcha (wnuka Ferdynanda Porsche stojącego na czele koncernu Volkswagen – przypis red.), który na moje zaproszenie do Martorell zareagował pytaniem: „Po co? Ja odwiedzam tylko pacjentów."HP: Co więc napawa Pana takim optymizmem?
ES: SEAT ma ogromny potencjał. Jednak ta firma potrzebuje także nowego myślenia. Dlatego też opracowaliśmy program „SEAT-Excellence", w ramach którego udoskonalimy wszystkie procesy; począwszy od momentu powstania produktu poprzez jego zbyt, a skończywszy na dostawcach. Naszym celem do 2018 roku jest podwojenie sprzedaży do poziomu 800 000 samochodów przy ciągłym rozbudowywaniu naszego portfela produktów oraz wypracowanie zysku z kapitału powyżej 15%.HP: Czy po tych wszystkich latach przynoszących SEAT-owi straty ten ambitny program uzdrowienia jest ostatnią szansą tej marki?
ES: Nie. Zresztą SEAT zamknął zyskiem już poprzedni rok, udało się to o rok wcześniej, niż obiecywałem radzie nadzorczej.HP: Zgadza się, pan Piëch mówił niedawno w czasie przesłuchania świadków w procesie VW o zyskach SEAT-a rzędu 8 milionów euro...
ES: Nie będę komentował tej liczby. Dokładne liczby podamy do wiadomości podczas konferencji prasowej 27 marca.HP: Przy obrotach o szacowanym wolumenie 5,5 miliarda euro zysk może być wciąż bardzo mały.
ES: Ma Pan rację. Proszę jednak nie zapominać, od czego zaczynaliśmy. Mogę Panu powiedzieć, że poczyniliśmy większe postępy, niż początkowo to zakładałem.HP: Po czym widać te postępy?
ES: Po drogach jeżdżą już samochody, które są spełnieniem naszej obietnicy „design i sportowa sylwetka": na przykład Leon, Altea i Altea XL. Inne pojazdy będziemy mogli jeszcze szybciej wprowadzić na rynek, ponieważ gwarantują to nasze nowe procedury. Byłem członkiem zarządu Audi mniej więcej przez 15 lat i dzięki temu wiem, jak to się robi.HP: Audi jest jednak marką premium. Klienci tej marki nigdy nie będą oczekiwali tej jakości u SEAT-a, nie mówiąc już o płaceniu za nią.
ES: Ja nie chcę podnosić kosztów, w końcu sam jestem kupcem! Rzecz polega jednak na tym, że SEAT płaci dokładnie tak samo wysokie stawki za komponenty, na przykład za reflektor, jak Audi. Reflektor przechodzi u dostawcy przez podobny proces produkcyjny. Stąd odpowiednio to modyfikując, otrzymamy odpowiednią jakość. Od tego właśnie musimy zacząć.HP: Czy hiszpańska załoga SEAT-a tak samo pojmuje jakość jak ich koledzy z Niemiec?
ES: Tak, nasi pracownicy mają wysoką motywację. My, jako zarząd, wspieramy to w przeróżny sposób. Dla przykładu wszystkich naszych pracowników w liczbie 13 500 zapraszamy każdorazowo wraz z partnerami na rozgrywki piłkarskie FC Barcelona, na terenie firmy eksponujemy modele SEAT-a, aby rozbudzić w załodze dumę i ciekawość. Od zeszłego roku zaczęliśmy też celebrować jubileusze firmy. To było bardzo poruszające, niektórzy mieli łzy w oczach. Czegoś takiego przedtem nie było.HP: Mówi się, że Wasz zakład w Martorell chronicznie nie wykorzystuje swoich mocy produkcyjnych. Jak zła jest ta sytuacja?
ES: Z dzisiejszego punktu widzenia zakład jest rzeczywiście nieco przewymiarowany. Zainstalowane moce produkcyjne wynoszą około 550 000 jednostek. Z kolei w zeszłym roku wyprodukowaliśmy 398 000. Świadomie zredukowałem magazyn, aby nie trzeba było wypuszczać na rynek jeszcze większej liczby aut. Także i to posunięcie przyczyniło się do tego, że już teraz osiągnęliśmy poziom break-even.HP: SEAT ma ponadto nadwyżkę personelu.
ES: Temat ten jest już wyjaśniony ze związkami zawodowymi. Zredukujemy 1600 etatów, 900 już zredukowaliśmy – zresztą w oparciu o dobrowolne wnioski, bez żadnych zwolnień. Przebiega to harmonijnie, co na warunki hiszpańskie nie jest taką oczywistością.HP: Innymi słowy Volkswagen zainwestuje 5 miliardów euro w następnych dziesięciu latach, jeśli SEAT obniży koszty produkcji i zlikwiduje 10% etatów.
ES: Tak. Redukcję etatów zakończymy w tym roku, natomiast koszty produkcji obniżymy dzięki znacznemu postępowi produktywności przy okazji wprowadzania nowych modelach. Już w przypadku samej tylko nowej Ibizy osiągniemy poprawę efektywności produkcji o ponad 30%.- ... ciąg dalszy na następnej stronie
Samochody jakości Audi w cenach SEAT-a
Podpis:
Polecamy!
Golf GTI jest legendą. Samochód oferowany od 1976 roku doczekał się sześciu generacji. Łącznie sprzedano...
Hyundai Elantra - przystojny sedanEuropa nie jest tą częścią świata, gdzie chętnie kupuje się sedany, a już z pewnością nie kompaktowe...


Newsletter - zapisz się!

galeria
dodaj do ulubionych
poleć znajomemu
wydrukuj artykuł
zapisz się do newslettera






