FAQ Info Automaty - forum

Ostatnio widziano: zalogowanych: 0, niezalogowanych: 95

Lista forów Nawigacja

Dlaczego warto się zalogować?

- możesz tworzyć wątki i pisać posty na forum
- masz osobisty filtr kącików na forum
- masz dostęp do wielu narzędzi portalu AutoCentrum.pl

problem z automatem w VW T4

stamart pokaż post 28.11.2009 23:23 nowy (ostatnia aktualizacja 28.11.2009 23:23)
problem z automatem w VW T4
Witam!


Mam problem z automatyczną skrzynią w Volkswagenie Transporterze T4. Wersja z klimą

Jeśli nie macie zbyt wiele czasu możecie pominąć "historię" i zacząć czytać od tekstu pogrubionego na końcu posta.



Kiedy nabyłem auto tj jakieś 5 lat temu śmigało że aż miło. Po pewnym czasie zaczęły się problemy. Pierwszy objaw był dość dziwny. A mianowicie na równej jak stół nawierzchni od czasu do czasu podczas jazdy samochód zachowywał; się jakby jechał po pasach zwalniających takich jak kiedyś były przed "Czarnymi Punktami" lub tarki na autostradzie. W każdym bądź razie odczucie było niemal identyczne. Pomagało dodanie gazu lub przyhamowanie. Nie było to zbyt uciążliwe więc temat jakby olałem. Do czasu aż podczas jazdy w aucie zabrakło biegów. Na cztery do przodu było może dwa ledwo ciągnął. Oddałem auto do mechanika [podkarpackie - mechanik w Sędziszowie obok obwodnicy - może ktoś kojarzy ] Naprawa trwała jakieś trzy miechy niby potem auto już chodziło ale to nie było już to samo co przed awarią.

Minął jakiś rok autem jeździłem dość rzadko i na krótkich trasach więc mi to nie przeszkadzało i nie interesowałem się temat. Do czasu aż zabrakło mi wstecznego . Oddałem auto do innego mechanika tym razem w Krośnie (do poprzedniego straciłem cierpliwość i zaufanie). W sumie już wtedy miałem dość i chciałem przerobić go ręczną. jednak mechanik przekonał mnie że nie warto a naprawa będzie kosztować około 1.500 PLN. W porównaniu do poprzedniej naprawy było to "nie dużo", facet gadał konkretnie więc mnie przekonał. No i tu popełniłem błąd!


Otóż naprawa w tym warsztacie trwałą prawie 10 miesięcy !!!! i w sumie pochłonęła około 7 tyś PLN!!! Wiecie jak to jest im dalej w las tym więcej drzew. po wydaniu 3 tysięcy już ciężko było się wycofać ale mechanik zapewniał że będzie dobrze. Wymienił ponoć wszystkie tarcze sprzęgłowe elektrozawory i inne elementy jednak kiedy i to nie pomagało stwierdził że całą winę ponosi sterownik jak stwoerdził zwany lockupem. Znalezienie tego elementu zajęło sporo czasu. Po wymianie przez jakiś czas było dobrze jednak nie tak dobrze jak przed pierwszą awarią. Nie polecam nikomu tego mechanika. Nie będę podawał publicznie jego danych mogę ew na PW.


Zacznij czytać od tąd jeśli nie interesuje cię cała historia

Objawy są następujące: Podczas jazdy zazwyczaj pod górkę lub przy hamowaniu skrzynia zaczyna a raczej przestaje normalnie zmieniać biegi. A wygląda to tak że kolejny bieg "wbija" przy maksymalnych obrotach. Odczucie jest podobne jak do jazdy na rowerze jeśli za wolno pedałujesz to auto nie ciągnie, przy tym wyje nie miłosiernie. Po jakimś czasie zazwyczaj zazwyczaj puszczenie auta na luz wraca do normy i objawia się to tak że w pewnym momencie mocno redukuje i zaczyn normalnie już działać.


Dodatkowo praktycznie cały czas ma się wrażenie jakby jeździł się na sprzęgle. Dodanie gazu to najpierw wzrost obrotów powiedzmy do 3,5 tyś a potem stopniowe przyśpieszanie. Przyczym i większa prędkość tym bardziej ślamazarnie to idzie.

Dodatkowo auto przed awarią było w stanie rozpędzić się do 170 - 180 na godzinę teraz maks to 120 kmh.


Poradźcie coś. Naprawić to czy może zmienić na manualną. Może znacie jakieś dobrego szpeca od automatów. Jedno jest pewne nie pozbędę się tego auta w takim stanie jakim jest teraz musi dobrze chodzić ten automat bo nikt go nie kupi. Szczerze powiedziawszy to jest bardzo dobry samochód ma pełne wyposażenie tylko ta skrzynia mnie dobija poradźcie coś bo już mi ręce odpadają

Z góry dzięki i pozdrowienia dla wszystkich użytkowników golfa

ps. bardzo proszę o nie dodawanie postów w stylu poszukaj w google itp bo już wszędzie szukałem.
pokaż post
lumix288 pokaż post 05.12.2009 10:03 nowy (ostatnia aktualizacja 05.12.2009 10:03)
problem z automatem w VW T4

stamart napisał:

problem z automatem w VW T4
Witam!


Mam problem z automatyczną skrzynią w Volkswagenie Transporterze T4. Wersja z klimą

Jeśli nie macie zbyt wiele czasu możecie pominąć "historię" i zacząć czytać od tekstu pogrubionego na końcu posta.



Kiedy nabyłem auto tj jakieś 5 lat temu śmigało że aż miło. Po pewnym czasie zaczęły się problemy. Pierwszy objaw był dość dziwny. A mianowicie na równej jak stół nawierzchni od czasu do czasu podczas jazdy samochód zachowywał; się jakby jechał po pasach zwalniających takich jak kiedyś były przed "Czarnymi Punktami" lub tarki na autostradzie. W każdym bądź razie odczucie było niemal identyczne. Pomagało dodanie gazu lub przyhamowanie. Nie było to zbyt uciążliwe więc temat jakby olałem. Do czasu aż podczas jazdy w aucie zabrakło biegów. Na cztery do przodu było może dwa ledwo ciągnął. Oddałem auto do mechanika [podkarpackie - mechanik w Sędziszowie obok obwodnicy - może ktoś kojarzy ] Naprawa trwała jakieś trzy miechy niby potem auto już chodziło ale to nie było już to samo co przed awarią.

Minął jakiś rok autem jeździłem dość rzadko i na krótkich trasach więc mi to nie przeszkadzało i nie interesowałem się temat. Do czasu aż zabrakło mi wstecznego . Oddałem auto do innego mechanika tym razem w Krośnie (do poprzedniego straciłem cierpliwość i zaufanie). W sumie już wtedy miałem dość i chciałem przerobić go ręczną. jednak mechanik przekonał mnie że nie warto a naprawa będzie kosztować około 1.500 PLN. W porównaniu do poprzedniej naprawy było to "nie dużo", facet gadał konkretnie więc mnie przekonał. No i tu popełniłem błąd!


Otóż naprawa w tym warsztacie trwałą prawie 10 miesięcy !!!! i w sumie pochłonęła około 7 tyś PLN!!! Wiecie jak to jest im dalej w las tym więcej drzew. po wydaniu 3 tysięcy już ciężko było się wycofać ale mechanik zapewniał że będzie dobrze. Wymienił ponoć wszystkie tarcze sprzęgłowe elektrozawory i inne elementy jednak kiedy i to nie pomagało stwierdził że całą winę ponosi sterownik jak stwoerdził zwany lockupem. Znalezienie tego elementu zajęło sporo czasu. Po wymianie przez jakiś czas było dobrze jednak nie tak dobrze jak przed pierwszą awarią. Nie polecam nikomu tego mechanika. Nie będę podawał publicznie jego danych mogę ew na PW.


Zacznij czytać od tąd jeśli nie interesuje cię cała historia

Objawy są następujące: Podczas jazdy zazwyczaj pod górkę lub przy hamowaniu skrzynia zaczyna a raczej przestaje normalnie zmieniać biegi. A wygląda to tak że kolejny bieg "wbija" przy maksymalnych obrotach. Odczucie jest podobne jak do jazdy na rowerze jeśli za wolno pedałujesz to auto nie ciągnie, przy tym wyje nie miłosiernie. Po jakimś czasie zazwyczaj zazwyczaj puszczenie auta na luz wraca do normy i objawia się to tak że w pewnym momencie mocno redukuje i zaczyn normalnie już działać.


Dodatkowo praktycznie cały czas ma się wrażenie jakby jeździł się na sprzęgle. Dodanie gazu to najpierw wzrost obrotów powiedzmy do 3,5 tyś a potem stopniowe przyśpieszanie. Przyczym i większa prędkość tym bardziej ślamazarnie to idzie.

Dodatkowo auto przed awarią było w stanie rozpędzić się do 170 - 180 na godzinę teraz maks to 120 kmh.


Poradźcie coś. Naprawić to czy może zmienić na manualną. Może znacie jakieś dobrego szpeca od automatów. Jedno jest pewne nie pozbędę się tego auta w takim stanie jakim jest teraz musi dobrze chodzić ten automat bo nikt go nie kupi. Szczerze powiedziawszy to jest bardzo dobry samochód ma pełne wyposażenie tylko ta skrzynia mnie dobija poradźcie coś bo już mi ręce odpadają

Z góry dzięki i pozdrowienia dla wszystkich użytkowników golfa

ps. bardzo proszę o nie dodawanie postów w stylu poszukaj w google itp bo już wszędzie szukałem.

witaj kolego nie wiem czy cię pocieszę ale od roku mam ten sam problem dałem samochód do naprawy i miało być idealnie na jakieś 100000 tyś km tak zapewniał mnie warsztat ale prawda był inna 1000 km i zaczęło się skakanie po kocich łbach wiesz o czym mówię.A teraz trochę historii po zakupie samochodu (dodam że mój T4 to wersja Transporter 2001 rok z klima i na 9 osób oczywiście 2,5 TDI -101 km)Pierwszy niepokojący objaw był taki (bylem kompletnym laikiem jeśli chodzi o automaty)że pojazd po wjechaniu pod małe wzniesienie staczał się (problem ze sprzęgłem hydrokinetycznym-zużyte tarczki)trzeba był trzymać zawsze na hamulcu a potem od razu w kitę no ale to kwestia praktyki za około 2 miechy awarii uległ sterownik który dawkuje powietrze do turbiny (nie mylić z przepływomierzem)autko stało niesamowicie zmulone to tego raz turbina się załączała a raz nie i ciężko było zlokalizować problem.Gdy uporałem się z tym dziadostwem w czasie jazdy z prędkością około 55 60 km/h autko zaczelo wpadać mi w wibracje jakby po po tarce jechał i to raz się objawiało a raz nie a pózniej to juz ciągle przeczytałem na forum aby wymienić olej z filtrem wymieniłem i pomogło na 1000 km i zaczęło się znów .I teraz najgorsza część historii dałem do warsztatu zajmującego się fachową naprawą skrzyń automatycznych zapłaciłem 2200 zł i byłem szczęsliwy że mam przed sobą 100000 km bezawaryjnej jazdy lub 6 mieś gwarancji.Zadowolony wróciłem autkiem z warsztatu pokręciłem się po mieście i po przejechaniu około 250 km zaczeł mi cosik stukac w przednim kole zatrzymalem autko dałem wsteczny stukocze nagle pach żle dokręcona pół oś z przegubem odpadła od strony skrzyni biegów -Laweta i autko na warsztat ale własny kupiłem nowe śruby zakręciłem było ok wybrałem sie w podróż na około 1000 km tylko na trasie najlepiej sprawdzić jak zapina biegi zapinał jak chciał przy równej prędkości 100km/h powinien mieć jakieś 2-2,5 tyś a on wrzucał 3 bieg i miał na gle 3,5 do 4 i wył niemiłośiernie od czau do czasu udalo mu się zapiąć 4 bieg najgorszy objaw to jadą pod górę zwalniać pedał gazu aby zmiejszyć prędkość obroty spadają do obrotów jałowych silnika na jakieś 0,9 1,1 tyś a gdy chcemy przyspieszyć zaczyna się wycie i wchodzenie na obroty ,w momencie zjazdu z góry po puszczeniu gazu autko spada z obrotów do 0.9 1,1 tyś jak by jechał na biegu jałowym nie hamuje nic silnikiem .autko dawałem jeszcze z reklamacją 3 raz do wczoraj gdy odebrałe ale dalej jest problem z zapinaniem biegów mechanik rozkłada ręce coś mi sie wydaje że to wina jakiegoś sterownika komputera a tak naprawde to mam dość tego automata i zmienił bym na manuala tylk nie wiem jakie są koszty kompletnej wymiany może coś się orientujesz pozdrawiam co dwie głowy z problemem to nie jedna
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
Groszek pokaż post 29.11.2009 02:00 nowy (ostatnia aktualizacja 29.11.2009 02:00)
jak chcesz sprzedac auto to zmien na manual
bo w PL wszyscy boja sie automatow jak ognia. A jak dla siebie to napraw albo kup uzywke na szrocie.
pokaż post
stamart pokaż post 29.11.2009 13:23 nowy (ostatnia aktualizacja 29.11.2009 13:23)
jak chcesz sprzedac auto to zmien na manual

Groszek napisał:

jak chcesz sprzedac auto to zmien na manual
bo w PL wszyscy boja sie automatow jak ognia. A jak dla siebie to napraw albo kup uzywke na szrocie.


No tak tu masz trochę racji. A jak wygląda to z technicznego punktu widzenia. Bo wymiana to nie tylko skrzynia ale też:
- sprzęgło
- ponoć koło zamachowe
- lewarek i cięgna
- podobno jeszcze komputer, ale tego nie jestem pewien.

Czy mógłby mi ktoś przybliżyć temat wymiany na manualną ile to będzie kosztować (części) ?
pokaż post
Konto usunięte pokaż post 04.12.2009 21:12 nowy (ostatnia aktualizacja 04.12.2009 21:13)
nie desperuj...
Spoko...

Nie desperuj z tą zmianą na manual.
No, chyba że wysokie koszty naprawy.

Nie jestem ekspertem od ASB.
Ale jeżdżę autem z taką skrzynią.

Zadzwoń do p. Jurka.

http://www.autotransmisja.pl/

Jak będzie miał chwilę czasu to Cię wysłucha i może doradzi.
Robi to często i z dobrym skutkiem.

I unikaj nieuków i krętaczy.
Zaczynają od wymiany oleju a potem ciągną za nogi w interes...