FAQ Info Bezpieczna jazda - forum

Ostatnio widziano: zalogowanych: 0, niezalogowanych: 50

Lista forów Nawigacja

Dlaczego warto się zalogować?

- możesz tworzyć wątki i pisać posty na forum
- masz osobisty filtr kącików na forum
- masz dostęp do wielu narzędzi portalu AutoCentrum.pl

Zawartość alkoholu we krwi - polityka, mity i głupota

egawron1 pokaż post 11.06.2008 20:56 nowy (ostatnia aktualizacja 11.06.2008 20:56)
Zawartość alkoholu we krwi - polityka, mity i głupota
Właśnie powojażowałem po Europie. Jednego dnia bardziej intensywnie, drugiego mniej. W sumie około 6000 km. Z niekłamaną radością, szczególnie w gorące dni, do obiadu mogłem wypić lampkę wina, czy kufelek piwa. W Polsce ze względu, na nie waham się użyć tego słowa, kretyńskie przepisy ustanowione przez lobby polityków pozujących na zatroskanych bezpieczeństwem społeczeństwa, normy zawartości dopuszczalnej C2H5OH są najniższe w Europie. Nie dość, że to mit, bo nie ma dla takiej niskiej normy żadnego uzasadnienia fizjologicznego i medycznego oraz żadnych wiarygodnych wyników badania negatywnego wpływu na bezpieczną jazdę - np. wyniki badań prowadzonych w USA pokazały skrócenie czasu reakcji po wypiciu 50 g 40% alkoholu - to wręcz zachęca tych, dla których pokusa wypicia kieliszka czy kufla (jednego) jest silna, do dalszej konsumpcji, no bo skoro konsekwencje są takie same... W Polsce rowerzysta na ścieżce rowerowej, czy drodze gruntowej , u którego stwierdzono 0,3 promila - to pijany kierowca i przestępca - a np. nie jest nim pijany "w sztok" pieszy idący skrajem drogi. Mam znajomego, który musiał w upalny dzień przejechać ścieżką rowerową do sklepu. Piwa w zasadzie nie pije, ale że się zmachał przy koszeniu trawnika, a pod ręką nie było nic innego.. Za zakrętem stali..(na ścieżce), 0,4 promila - prawo jazdy na rok i 700 zł, bo się dobrowolnie poddał karze. Jest droga w lesie - piach - samochód przejeżdża tam parę razy w tygodniu, ale że droga łączy dwie miejscowości to jest tzw. "powiatowa". Żeby dojechać rowerem do miłego zakątka w lesie trzeba kawałek tą drogą przejechać. W zakątku jest bar, więc zdrożeni rowerzyści wypijają kufelek. A potem w pogoni za zwiększoną wykrywalnością odbywa się pogoń dzielnej drogówki po lesie za rowerowymi turystami, również napływowymi, którzy potem odradzają znajomym przyjazd w te strony- tak się rozwija turystyka. Czy jest gdzieś kraj o równie kretyńskich przepisach?
pokaż post
xwiktor pokaż post 16.11.2011 19:20 nowy (ostatnia aktualizacja 16.11.2011 19:20)
jak wyżej
A ja tylko jedną rzecz dorzucę: a ile trzeźwych jeździ jak dupy, gdyby nie pozostali w miarę jeżdżący nie mieli wystarczającego refleksu, narażonych na utratę zdrowia lub życia byłoby o wiele więcej osób.. przepisy nie dogodzą; i są pedalskie!!!!!!!!! tak samo jak smsy i wiele innych))))
pokaż post
medalikarz pokaż post 16.11.2011 19:26 nowy (ostatnia aktualizacja 16.11.2011 19:26)

pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
Andrzej P pokaż post 25.01.2009 15:30 nowy (ostatnia aktualizacja 25.01.2009 15:30)
Zawartość alkoholu we krwi - polityka, mity i głupota
Kurka, też nie wyobrażam sobie jak mógłbym przeżyć bez wypicia jednego piwa przed wyjazdem a o obiadku bez lampki wina nie wspomnę. Napoju się nie napiję bo zawiera szkodliwe substancje a nie jestem zwierzęciem żebym wodę pił. Oczywiście żartuję. Ale co jest w tym alkoholu że nie można się powstrzymać od jego wypicia. Jeżeli może to uratować życie chociażby jednemu człowiekowi w skali roku w kraju to naprawdę nie widzę problemu żebym zamiast piwa (które bardzo lubię) przed lub w trakcie jazdy wypić niezdrową Colę. Gdzieś kiedyś przeczytałem, że posiadanie prawa to cywilizacja a jego przestrzeganie to kultura (przepraszam autora za to, że nie pamiętam jego nazwiska).


Andrzej P Palio 1.2 EL 2000r.
pokaż post
yorey pokaż post 25.01.2009 15:47 nowy (ostatnia aktualizacja 25.01.2009 15:47)
wujek, strasznie to słuszne co piszesz, tyle, że psu w rzyć
bo równie mądrze możesz napisac, że co to jest w tej prędkości, że każden chce jechać szybciej niż przepisowe 50 km/h, a można się powstrzymać i ile istnień ludzkich wtenczas by się uratowało, a idąc dalej - co w tych samochodach jest, wszak znakomita większość kierowców mogłaby kicać tramwajami i ileż istnień wówczas... etc. A kompletnie nie o to chodzi - rzecz w tym, żeby prawo nie generowało absurdów, bo niby texańczycy ( norma dopuszczalna 1,2 promila) są tacy niby 6 razy bardziej odporni na gorzałę od nas są, czy jak?
był: P11 1.6 `98;
carisma 1.6 `97
jest: outback 2.5 XT `05
pokaż post
Andrzej P pokaż post 25.01.2009 16:19 nowy (ostatnia aktualizacja 25.01.2009 16:19)
wujek?
Widzisz, z wolniejszą jazdą (nie widzę większych problemów żeby mieściła się w granicach przepisów) wiążą się stosunkowo duże problemy komunikacyjne a z porzuceniem samochodów jeszcze większe. Za to nie widzę żadnych problemów z nie wypiciem przed jazdą, no może odrobinę dyskomfortu który jestem w stanie znieść. Nie przesadzajmy też, wypicie piwa po około połowie godziny lub ewentualnie zależnie od organizmu ciut dłużej daje wynik 0,00. Niestety nie byłem w Texasie i nie znam ich warunków (kulturowych i drogowych) i nie wiem czy ich przepis w naszych warunkach byłby mądrzejszy. Widzę, że nie straciłeś jeszcze nikogo Ci bliskiego w wypadku. Problem w tym, że jako kierowca naginam przepisy żeby były dla mnie mądre, tak samo robi gość który kradnie z tymi które dotyczą kradzieży itp; wszyscy przymykamy oczy i jest jak jest. Jeżeli jest złe prawo to trzeba zmienić tych co je stanowią jeżeli nie chcą tego zrobić dobrowolnie, a Ci (myślę o nazwiskach a nie o nazwach partii) są ci sami od kilkunastu lat więc widać większości odpowiadają.


Andrzej P Palio 1.2 EL 2000r.
pokaż post
yorey pokaż post 25.01.2009 16:45 nowy (ostatnia aktualizacja 25.01.2009 16:45)
widzisz, wg mnie to z gorzałą za kierownicą
sytuacja jest dość ciekawa. Mianowicie - istnieje jakiś dziwny mit jakoby \"pijani\" (czyli ci, którzy mają więcej niż 0,2 promila) kierowcy stanowili jakiś straszliwy problem na naszych drogach, media pełne są wściekłej propagandy jaka to tragedia jest, co potwierdzają zawzięcie przedstawiciele Policji Państwowej. Tymczasem okazuje się, że gdzie indziej na świecie norma w tym względzie jest conajmniej 2,5 raza większa niż u nas - oznacza to ni mniej ni więcej, tylko fakt, że gros krajów UE uznaje, że 0,49 promila nie stanowi rażącego upośledzenia w zdolności do kierowania pojazdem. To rodzi pewną wątpliwość - czy oni są tacy głupi, czy my tacy mądrzy....?
był: P11 1.6 `98;
carisma 1.6 `97
jest: outback 2.5 XT `05
pokaż post
Andrzej P pokaż post 25.01.2009 17:13 nowy (ostatnia aktualizacja 25.01.2009 17:13)
Wiele rzeczy stanowi dla mnie zagadkę.
Racji dużo przyznać Ci muszę. Zauważ, że tych promili, uogólniając, im bardziej na wschód dopuszcza się mniej więc może problem leży nie tyle w samych promilach co w naszym zachowaniu po ich posiadaniu a ciężko jest przygotować prawo inne dla każdego osobnika. Możliwe też, że już dorośliśmy do np. 0,5 promila ale widząc zachowanie niektórych osób - polecam piątkowo sobotnie wieczory (poprzewracane pojemniki, wybite szyby w przystankach, obawy kierowców MZK przed kursem nocnym itp) mam wątpliwości. Może kiedy w większości przypadków będziemy w stanie zaakceptować nieszkodzenie innym dla uczynienia sobie odrobiny przyjemności to i te 0,5 promila nie będzie problemem. Może pomogło by zwiększenie ilości promili i egzekwowanie "surowych" kar za "nabrojenie" po ich posiadaniu ale co to pomoże poszkodowanemu fizycznie już po zaistnieniu faktu.


Andrzej P Palio 1.2 EL 2000r.
pokaż post
kastorp pokaż post 19.12.2008 12:04 nowy (ostatnia aktualizacja 19.12.2008 12:04)
Zawartość alkoholu we krwi - polityka, mity i głupota
nie wiem, może się czepiam ale jednak uważam że to jedno piwko czasem może zaważyć na reakcji bo a nurz się zdazy ze czlowiek tego dnia bedzie oslabiony. warto ryzykowac dla jednego browara?
pokaż post
Domin46 pokaż post 13.12.2008 15:16 nowy (ostatnia aktualizacja 13.12.2008 15:16)
fakt jest faktem, też uważam
że wypicie 1-2 piwek nic nie zmienia, oczywiście nie dla wszystkich, mowa o przeciętnym mężczyźnie. Bo trzebaby odróżnić ludzi bezmyślnych wsiadających do auta najeb...ch jak samoloty, a takich co to dla smaku piwko wypili. Pozdrawiam!
Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni
pokaż post
Andrzej P pokaż post 25.01.2009 15:32 nowy (ostatnia aktualizacja 25.01.2009 15:32)
ja znam takich
co i flaszka (przynajmniej według nich) nic nie zmienia.


Andrzej P Palio 1.2 EL 2000r.
pokaż post
Domin46 pokaż post 26.01.2009 20:16 nowy (ostatnia aktualizacja 26.01.2009 20:16)
no tu jestem całkowicie przeciwny
szybkość reakcji zmienia się diametralnie. Poza tym czytaj co napisałem 1-2 piwka nic nie zmienią a nie 0,5 litra wódki, choć sam staram się nie wypić żadnego przed jazdą.
Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni
pokaż post
Andrzej P pokaż post 27.01.2009 01:58 nowy (ostatnia aktualizacja 27.01.2009 01:58)
urazić nie chciałem
a chodziło mi jedynie o to, że własne odczucie co do sprawności i po jakiej dawce spożytego jest bardzo subiektywne (cyt. "według nich". Może by zamiast alkomatu kieszonkowe urządzenie do prywatnego badania psychomotoryki i wymiaru brawury ktoś wymyślił i to było wymierną podstawą bo i jak inaczej określić u kogo zmienia a u kogo nie. Doświadczenie przeprowadzone na moim własnym organizmie wykazało znaczną różnicę w samopoczuciu po wypiciu dwóch w piw w domowym zaciszu przed telewizorkiem a wypitych jedno po drugim w słoneczny letni dzień - mam przynajmniej nadzieję, że mogę się zaliczać do przeciętych mężczyzn (chociaż coraz częściej połowica przypomina mi o grożącej mi lustrzycy ).




Andrzej P Palio 1.2 EL 2000r.
pokaż post
Kilofownikownia pokaż post 27.01.2009 12:58 nowy (ostatnia aktualizacja 27.01.2009 12:58)
to skoro grozi ci lustrzyca
i miazdzyca pewnie tez to znaczy ze jestes przecietny
pokaż post
yorey pokaż post 11.11.2008 08:17 nowy (ostatnia aktualizacja 11.11.2008 08:17)
w trybie sprostowania:
1. kretyński przepis został wprowadzony strasznie dawno, wtenczas generalnie politycy mieli w ach ich postrzeganie przed społeczeństwo
2. nie mamy normy najniższej w Europie
3. są kraje o jeszcze durniejszych przepisach

Acz co do zasady absolutnie się zgadzam z WSK.


był: P11 1.6 `98;
carisma 1.6 `97
jest: outback 2.5 XT `05
pokaż post
Guru pokaż post 18.06.2008 19:35 nowy (ostatnia aktualizacja 18.06.2008 19:35)
jak idziesz nawalony w sztok i się zatoczysz, a przez to ktoś rozbije samochód...
to odpowiadasz i i to na zasadzie surowego przepisu niż pijany rowerzysta pieszy to także uczestnik ruchu, warto o tym pamiętać.



pokaż post
yorey pokaż post 11.11.2008 08:14 nowy (ostatnia aktualizacja 11.11.2008 08:14)
hehehe, ino OC nie masz - i weź to potem wyegzekwuj