|
krzys-68
|
pokaż post
12.08.2010 19:26
nowy (ostatnia aktualizacja 12.08.2010 19:26)
pianka montażowa w progu? co tam jeszcze jest do ratowania?![]() |
|
Konto usunięte
|
pokaż post
12.08.2010 19:37
nowy (ostatnia aktualizacja 12.08.2010 19:37)
Nic nie poradzę że poprzedni właściciel był tak głupi że zrobił coś takiego ![]() Przecież nie będą teraz tego dłubać
.Trzeba to cholerstwo przykryć i zapomnieć (czytaj: sprzedac). Jak z tymi robotami? |
|
krzys-68
|
pokaż post
12.08.2010 21:55
nowy (ostatnia aktualizacja 12.08.2010 21:58)
Skoro twierdzisz że twój poprzednik byl głupi a ty chcesz zrobić to samo to jak określisz swoje plany? obawiam się że po wyczyszczeniu odsłonisz tylko piankę bo reszta zewnętrznego poszycia trzyma się dzięki piance,szpachli i warstewce lakieru.Wybacz ale nie zamierzam przyczyniać się do oszukiwania kolejnego kupującego tą strychninę.Zdaję sobie sprawę że remont tego złoma przewyższa kilkukrotnie jego wartość ale to już nie mój problem.Nie chcę żeby kolejnemu kierowcy auto złamało się na pół podczas jazdy.Zastanów się:jeśli tak wyglądają progi to jak wygląda reszta elementów konstrukcyjnych konstrukcji.Wszystkie auta osobowe,większość suv-ów i lekkich ciężarówek jest zbudowana jako tzw.konstrukcja samonośna czyli każdy element przenosi jakieś naprężenia.Osłabienie jednego ogniwa w konstrukcji to jak wyjecie cegły z podstawy wieży.Resztę sobie dopowiedz.EOT
|
|
Konto usunięte
|
pokaż post
12.08.2010 22:30
nowy (ostatnia aktualizacja 12.08.2010 22:30)
Dzięki za cenne rady i pouczenia ale... Niestety ,a może stety nie udało Ci sie wróżenie.
krzys-68 napisał: ...obawiam się że po wyczyszczeniu odsłonisz tylko piankę bo reszta zewnętrznego poszycia trzyma się dzięki piance,szpachli i warstewce lakieru. Twoje obawy pozostają całkowicie płonne, natomiast zrobiłeś ze swoich prezypuszczeń prawde objawioną. Na całe szczęście jedynymi miejscami z korozją na progach są te dwa które są na zdjęciach. Zostało to dokładnie zbadane i obejrzane. krzys-68 napisał: Wybacz ale nie zamierzam przyczyniać się do oszukiwania kolejnego kupującego tą strychninę. Oczywiście, nie musisz. Ciekawe ile sam przerobiłeś takowych "strychnin"? Resztę sobie dopowiedz. krzys-68 napisał: Nie chcę żeby kolejnemu kierowcy auto złamało się na pół podczas jazdy. Masz rację. Idąc tym tropem jak pojawi się korozja gdziekolwiek,a zwłaszcza na progach to najlepiej popędzić z samochodem na złomowisko. Pominę fakt, że progi są jednym z najczęściej "gnijących" elementów krzys-68 napisał: Zastanów się:jeśli tak wyglądają progi to jak wygląda reszta elementów konstrukcyjnych konstrukcji. Nie muszę się zastanawiać. Zarówno ja jak i osoby doświadczone w materii widziały i orzekły że poza tymi miejscami samochód jest całkowicie zdrowy. krzys-68 napisał: Wszystkie auta osobowe,większość suv-ów i lekkich ciężarówek jest zbudowana jako tzw.konstrukcja samonośna czyli każdy element przenosi jakieś naprężenia.Osłabienie jednego ogniwa w konstrukcji to jak wyjecie cegły z podstawy wieży... Podsumowując: Na podstawie dwóch zdjątek zeszrotowałeś mój samochód, nie wiedząc o nim kompletnie nic więcej. Gratuluje dobrego samopoczucia. Pozdrawiam. EOT Ps. Gdyby ktoś miał odpowiedź na pytanie zadane w pierwszym poście, to czekam casły czas na odpowiedź. Pzdr. |
|
krzys-68
|
pokaż post
13.08.2010 11:51
nowy (ostatnia aktualizacja 13.08.2010 11:51)
![]() urzekła mnie twoja historia
![]() |
|
Golden_Flyer
|
pokaż post
13.08.2010 10:40
nowy (ostatnia aktualizacja 13.08.2010 10:41)
![]() Jeśli rzeczywiście reszta progu jest zdrowa (w co raczej wątpię - po co w takim razie ktoś pakowałby piankę do środka?), trzeba wspawać łatę. Obawiam się jednak, że nie będzie do czego jej przytwierdzić. Wszystko trzeba zedrzeć i wtedy się okaże co jest pod spodem. Na początek polecam magnes...
|
|
Groszek
|
pokaż post
13.08.2010 01:02
nowy (ostatnia aktualizacja 13.08.2010 01:02)
O tu trafil w punkt! Mwenyehekima napisał: Ciekawe ile sam przerobiłeś takowych "strychnin"? ![]() |






.


