Ostrzeżenie:
Wszystkie zawarte tutaj twierdzenia są wyłącznie MOIMI opiniami i można się z nimi nie zgadzać.

Nie można natomiast wyzywać ich autora, bo

A zatem...
UNIDEN 510/520 XL.


Legenda polskiego rynku CB. Chwalony pod niebiosa przez userów, którzy z reguły nic innego w rękach nie mieli. W niektórych kręgach uznawany za kultowy. Za wyjątkiej Polskiej Inspekcji Radiowej, która cofnęła homologację z powodu niespełniania norm.
Cena: ok. 250/300 zł (nowe)
Zalety: niewielkie rozmiary, kanał nie przestawia się na "1" po wyłączeniu zasilania, dosyć dobry głośnik, układ redukcji szumów ANL i pokrętło regulacji mocy odbiorczej (w modelu 520) .
Wady: dosyć niechlujne wykonanie powodujące częste nadużywanie sąsiednich kanałów czyli śmiecenie w eterze. Taka sobie modulacja. Krótki i sztywny kabel od gruchy. Niewielkie możliwości poprawy parametrów z powodu wadliwej konstrukcji (to jest zdanie radioelektronika, który próbował "coś" z nim zrobić. Nieprzyjemne, ciężko chodzące pokrętło zmiany kanałów. Słaba skuteczność układu ANL (radio wydaje z siebie dziwne odgłosy, zwłaszcza jak przez przypadek namierzymy jakąś odległą stację), układ ten włącza się z charakterystycznym pryknięciem. Po "poprawkach" wprowadzonych przez wspomnianego radioelektronika przestałem słyszeć komentarze pasażerów nt. "wyrzuceniu tego g...."

Ogólna ocena: Trochę męczący towarzysz podróży, można oczywiście skręcić rf-gaina na 1/3 i podciągnąć squelcha na 2/3 i będzie cicho, ale wtedy łapiemy stacje w promieniu sporo <5km, nawet na dobrej antenie.
ALAN 100+ i pochodne.


Druga legenda, ze względu na niską cenę chyba najpopularniejsze radyjko. Proste jak konstrukcja cepa.
Cena: ok. 200 zł (nowe)
Zalety: Niska cena. Niewielkie rozmiary. Radio proste i tanie do naprawy. Łatwo poddające się modyfikacjom znacznie poprawiającym kulturę pracy.
Wady: Jakość odpowiednia do ceny. Bez "poprawek" - okrutny szumofon. Po modyfikacjach (koszt ok. 50zł) - zdecydowana poprawa.
Alan 18 -




radyjko cieszące się zasłużoną dobrą opinią, bez "rasowania" gra o wiele lepiej, niż 2 wspomniane wyżej.
Cena: ok. 200-250 zł (używane)
Wady: nie kupi się radyjka nowego (już nie robią), a z używanymi - wiadomo, różnie bywa. Brać z pewnego źródła albo przed zakupem dokładnie sprawdzić. Trochę grubsze od alana 100 czy Unidena.
Zalety: bardzo elegancko pracuje, sprawnie działają układy redukcji szumów, dobrze trzyma wszystkie parametry, podatne na modyfikacje po których chodzi jeszcze lepiej.
Alan 28 -





Podobnie jak wyżej, ma trochę więcej funkcji które jednak "w mobilu" nie zawsze są przydatne. Trochę droższe od 18-ki, niestety trudno znaleźć 100% sprawny egzemplarz.
"Gruba" Onwa MK-2 -



stary i sprawdzony sprzęt, mówią że niezniszczalny. Najlepsza opcja dla oszczędnych - można kupić za ok. 100 zł egzemplarz w dobrym stanie i dać do serwisu, za w sumie 150 zł mamy wtedy fajne radyjko na lata.
Zalety: niska cena, dobra jakość, podatna na modyfikacje, łatwa i tania w naprawie, odporna na zniszczenia mechaniczne (inna nazwa to "pancerna" Onwa).
Wady: słaba redukcja szumów, choć lepsza niż w Alanie 100+ (tak na moje ucho). Dostępne tylko używane. Często były obiektem znęcania się przez domorosłych tjunerów, co nie zawsze wychodziło na zdrowie.
Anteny:
Montowane na stałe:
Lemm AT-71/72 "Magnum" -





najlepsza z najtańszych, świetne parametry przy cenie ok. 100 zł. Nie każdemu się podoba ale 80% ciężarówek ma właśnie ten model. 72 IMHO ma lepszy zameczek - klamkę można zastąpić imbusem, trudniej ją wtedy "przyswoić" niepowołanym osobom. Zasięg ok. 15 km dobrej jakości rozmowy.
President Indiana -



ładna, "udająca" zwykłą antenę, nie rzuca się w oczy, co ma swoje ++ i --. Zasięg nieco mniejszy niż Magnum, ale też daje radę, biorąc pod uwagę że jest sporo krótsza. Niechodliwa wśród złodziei ze względu na nietypowe mocowanie. Cena ok. 70 zł.
Magnesy:
ML-145 



Chyba najlepsza wśród magnesówek, parametry porównywalne z Magnum, choć daje więcej zakłóceń. Spory kawał baciska, biorąc pod uwagę że trzeba ją gdzieś chować jak się zostawia samochód, lubi "dostać nóżek". Droga - cena ok. 150 zł
Hustler -


metrowy bacik, bardzo ładnie się stroi, zasięg ok. 10 km, cena ok. 90-100 zł. Polecam leniwym.
Magnesy 40-cm o różnych nazwach,

najpopularniejsza jest taka z wysuwanym batem. Porażka!!! Szkoda kasy, choć ceny są w okolicach 30-40 zł. Szkoda też i nerw.