Skarbnica wiedzy Info LPG - forum

Ostatnio widziano: zalogowanych: 11, niezalogowanych: 306

Lista forów Nawigacja

Dlaczego warto się zalogować?

- możesz tworzyć wątki i pisać posty na forum
- masz osobisty filtr kącików na forum
- masz dostęp do wielu narzędzi portalu AutoCentrum.pl

Sklep: Opony

Lista serwisów LPG, które należy omijać !!!

Szymako pokaż post 11.05.2004 22:27 nowy (ostatnia aktualizacja 11.05.2004 22:27)
Proszę tu dopisywać nazwę firmy/serwisu, który należy omijać gdy chce się zainstalować gazik do samochodu - to w temacie. W opisie proszę podać uzasadnienie. Myślę, że może to być dobra ściągawka dla poszukujących rady.
Jak temat uznacie za godny uwagi to może Admin go podwiesi?
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG

Proszę tu dopisywać nazwę firmy/serwisu, który należy omijać gdy chce się zainstalować gazik do samochodu - to w temacie. W opisie proszę podać uzasadnienie. Myślę, że może to być dobra ściągawka dla poszukujących rady.
Jak temat uznacie za godny uwagi to może Admin go podwiesi?
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
pokaż post
fantom133 pokaż post 25.04.2014 15:44 nowy (ostatnia aktualizacja 17.06.2014 20:17)
U nas w Wieluniu wszyscy dobrze zakładają gaz.

projektowanie stron www radom

U nas w Wieluniu wszyscy dobrze zakładają gaz.

projektowanie stron www radom
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
fantom133 pokaż post 25.04.2014 15:44 nowy (ostatnia aktualizacja 25.04.2014 15:44)
U nas w Wieluniu wszyscy dobrze zakładają gaz.
U nas w Wieluniu wszyscy dobrze zakładają gaz.
pokaż post
Oszukana pokaż post 10.04.2014 17:47 nowy (ostatnia aktualizacja 10.04.2014 17:47)
Witam!
Nie polecam Czakramu, chyba są przereklamowani. Założyłam najlepszą, najdroższą instalację do swojego yarisa w Czakramie w Mysłowicach. Szkoda, że zaufałam fachowcom i nie sprawdziłam każdego połączenia, rurki... Instalatorzy popełnili podstawowy błąd podczas montażu, co spowodowało kompletne zepsucie mojego silnika po niespełna 2 latach. Ponieważ naprawy silnika dokonałam w innym warsztacie, (nie mając początkowo wiedzy o przyczynie awarii) dochodzenie odszkodowania w siedzibie głównej w Tarnowie przeciąąąąąga się. Mam udowodnić, że nie jestem zezowata i garbata..., miałam regulować zawory, choć są hydrauliczne, i zgłosić się z silnikiem na plecach wyjętym z mojego samochodu do ich warsztatu etc.
Jest zapewne tyle innych chętnych, godnych polecenia warsztatów, że te w Mysłowicach i Tarnowie proponuję omijać!!!

Witam!
Nie polecam Czakramu, chyba są przereklamowani. Założyłam najlepszą, najdroższą instalację do swojego yarisa w Czakramie w Mysłowicach. Szkoda, że zaufałam fachowcom i nie sprawdziłam każdego połączenia, rurki... Instalatorzy popełnili podstawowy błąd podczas montażu, co spowodowało kompletne zepsucie mojego silnika po niespełna 2 latach. Ponieważ naprawy silnika dokonałam w innym warsztacie, (nie mając początkowo wiedzy o przyczynie awarii) dochodzenie odszkodowania w siedzibie głównej w Tarnowie przeciąąąąąga się. Mam udowodnić, że nie jestem zezowata i garbata..., miałam regulować zawory, choć są hydrauliczne, i zgłosić się z silnikiem na plecach wyjętym z mojego samochodu do ich warsztatu etc.
Jest zapewne tyle innych chętnych, godnych polecenia warsztatów, że te w Mysłowicach i Tarnowie proponuję omijać!!!
pokaż post
qrczakk pokaż post 24.03.2014 14:54 nowy (ostatnia aktualizacja 24.03.2014 14:54)
Wczoraj w programie Turbo kamera na TVN Turbo była mowa o nowych autach (np. Hyundai i Mitsubishi), w których zainstalowano gaz i po jakimś czasie zaczęły sie psuć. Okazuje się, że nie każdy samochód może mieć instalację gazową. Warto obejrzeć - powtórka ma być dzisiaj o 18.15.
Wczoraj w programie Turbo kamera na TVN Turbo była mowa o nowych autach (np. Hyundai i Mitsubishi), w których zainstalowano gaz i po jakimś czasie zaczęły sie psuć. Okazuje się, że nie każdy samochód może mieć instalację gazową. Warto obejrzeć - powtórka ma być dzisiaj o 18.15.
pokaż post
Ainka pokaż post 13.01.2014 14:44 nowy (ostatnia aktualizacja 13.01.2014 14:44)
Właściwie przez 2,5 roku współpracy z warwztatem po założeniu instalacji gazowej nie miałam do nich zastrzeżń. Niestety po ostatnim przeglądzie instalacji gazowej i wymianie filtra, zostałam wypuszczona z warsztatu z nieszczelną instalacją. Jeżeli zdecydujesz się skorzystać z tego warszatu to polecam upewnić się przed opuszczeniem zakładu, że wszystko posprawdzali, dla własnego bezpieczeństwa.
Właściwie przez 2,5 roku współpracy z warwztatem po założeniu instalacji gazowej nie miałam do nich zastrzeżń. Niestety po ostatnim przeglądzie instalacji gazowej i wymianie filtra, zostałam wypuszczona z warsztatu z nieszczelną instalacją. Jeżeli zdecydujesz się skorzystać z tego warszatu to polecam upewnić się przed opuszczeniem zakładu, że wszystko posprawdzali, dla własnego bezpieczeństwa.
pokaż post
bodiczek pokaż post 30.10.2013 21:32 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2013 21:32)
W moim przypadku Xsara po zagazowaniu też paliła kosmiczne ilości gazu. Może ten typ tak ma po prostu? Pomogła regulacja sterownika instalacji LPG - spalanie "zeszło" do ok. 15 litrów. Może lepszym rozwiązaniem byłby jednak gaz sekwencyjny ...
W moim przypadku Xsara po zagazowaniu też paliła kosmiczne ilości gazu. Może ten typ tak ma po prostu? Pomogła regulacja sterownika instalacji LPG - spalanie "zeszło" do ok. 15 litrów. Może lepszym rozwiązaniem byłby jednak gaz sekwencyjny ...
pokaż post
bartone pokaż post 03.07.2013 12:40 nowy (ostatnia aktualizacja 03.07.2013 12:40)
UWAZAJCIE NA ,, ALBA-GAZ" NA EWANGELICKIEJ W LUBLINIE !!!!

Zero profesjonalizmu,banda nieuków i partaczy. Xsara picasso z silnikiem 2.0 140 KM pali 22 litry gazu , a ,,specjaliści z tej firmy" twierdzą ze jest ok ,, i tak ma byc" Chamstwo i łaska , że wogole sie u nich gaz zalozylo.Ludzie zachowuja sie jak bydlo ,prostackie odzywki typu ,, a gowno mnie to ochodzi" ,, nie interesuje mnie to " zenada i nie POLECAM !!! Instalowali mi KINGa samochod rozregulowany, nie potrafia go wyregulować, instalacja ma 2 m-ce i juz mi nie przelancza na gaz. Caly czas pokazuje ze nie ma gazu jak w zbiorniku 1 min wczesniej wlane bylo 30 litrow. JEZELI NIE ODDAZA MI ZA INSTALACJE 2,600 SPRAWA SKONCZY SIE W SADZIE !!!!! LUDZIE NIE PCHAJCIE SIE TAM DO NICH BO BEDZIECE ZALOWAC!!!... JA NIESTETY POPELNILEM TEN BLAD.... ZA KTORY TERAZ PLACE.... zostalem bez samochodu i gazu....

UWAZAJCIE NA ,, ALBA-GAZ" NA EWANGELICKIEJ W LUBLINIE !!!!

Zero profesjonalizmu,banda nieuków i partaczy. Xsara picasso z silnikiem 2.0 140 KM pali 22 litry gazu , a ,,specjaliści z tej firmy" twierdzą ze jest ok ,, i tak ma byc" Chamstwo i łaska , że wogole sie u nich gaz zalozylo.Ludzie zachowuja sie jak bydlo ,prostackie odzywki typu ,, a gowno mnie to ochodzi" ,, nie interesuje mnie to " zenada i nie POLECAM !!! Instalowali mi KINGa samochod rozregulowany, nie potrafia go wyregulować, instalacja ma 2 m-ce i juz mi nie przelancza na gaz. Caly czas pokazuje ze nie ma gazu jak w zbiorniku 1 min wczesniej wlane bylo 30 litrow. JEZELI NIE ODDAZA MI ZA INSTALACJE 2,600 SPRAWA SKONCZY SIE W SADZIE !!!!! LUDZIE NIE PCHAJCIE SIE TAM DO NICH BO BEDZIECE ZALOWAC!!!... JA NIESTETY POPELNILEM TEN BLAD.... ZA KTORY TERAZ PLACE.... zostalem bez samochodu i gazu....
pokaż post
marekkomu pokaż post 15.04.2013 01:13 nowy (ostatnia aktualizacja 15.04.2013 01:13)
Czytam te wszystkie posty i nikt nie napisał o podpisaniu umowy na wykonanie instalacji gazowej np;kompletna instalacja Lovato na koszt 5000 złoty.
Gwarancja obejmuje tylko części lovato
14 dni jest na odstąpienie od umowy nie sprawnego towaru.

Sprzedawca musiał by wymontowac na własny koszt nie sprawny towar.

I nie byłoby partactwa bałaganiarstwa hamstwa!!!

Czytam te wszystkie posty i nikt nie napisał o podpisaniu umowy na wykonanie instalacji gazowej np;kompletna instalacja Lovato na koszt 5000 złoty.
Gwarancja obejmuje tylko części lovato
14 dni jest na odstąpienie od umowy nie sprawnego towaru.

Sprzedawca musiał by wymontowac na własny koszt nie sprawny towar.

I nie byłoby partactwa bałaganiarstwa hamstwa!!!
pokaż post
nathaniel777 pokaż post 30.11.2012 00:39 nowy (ostatnia aktualizacja 30.11.2012 00:39)
ten serwis przy głównej w rumi przy kapliczce mi chciał wymieniać pół instalacji za 1000 zł. W luzinie mi usuneli usterkę za 10 zł
ten serwis przy głównej w rumi przy kapliczce mi chciał wymieniać pół instalacji za 1000 zł. W luzinie mi usuneli usterkę za 10 zł
pokaż post
zgliczyn pokaż post 24.10.2012 02:26 nowy (ostatnia aktualizacja 24.10.2012 02:26)
nie polecam !!!
Gaz Energy Polska z Warszawy ul Ostrobramska 38

uwaga partacze!!!!

założyłem u nich instalację BRC Seqent 24
od początku nie potrafili jej wyregulować silnik drżał na jałowych obrotach a po przekroczeniu 4500 obrotów zaczynał szarpać
po pierwszej reklamacji wymienili mi wtryskiwacze co nic nie dało i silnik drżał mi nadal
po drugiej reklamacji sam szef Piotr Zatchij zajął się moim samochodem no i niby wyregulował ?!?!
Ale zauważyłem że jak na jazdę na gazie za dużo ubywa mi benzyny
gdy zbliżał się pierwszy przegląd instalacji pojechałem do autoryzowanego warsztatu BRC w którym poinformowali mnie że instalację mam obecnie ustawioną tak że na jałowych obrotach przełącza się na benzynę (stąd brał się ten ubytek benzyny bo codziennie stałem w korkach)
spec z BRC Czakram ul. Matejki tylko spojrzał na instalację i powiedział że przyczyną drżenia są dwie źle nawiercone dysze w kolektorze dolotowym były nawiercone do tyłu a nie w stronę wlotu do cylindrów tak że gaz wpadając do kolektora cofał się i to powodowało nierówną pracę, dodam że do tej diagnozy wystarczyło mu że popatrzył nie musiał nawet komputera podłączać spece nawiercili mi poprawnie dysze za 70 zł i silniczek chodzi równiutko
ale została mi jeszcze jedna rzecz do poprawienia po partaczach z Gaz Energy Polska mianowicie doprowadzenie płynu chłodniczego do reduktora
partacze podpili się tuż przy kolektorze wydechowym gdzie panuje wysoka temperatura no i rurki zaczęły parcieć i przeciekać a założona przez nich plastykowa osłona zaczęła się topić i kapać na kolektor przez co cały czas w samochodzie śmierdzi jakby się coś paliło
co do instalacji to muszę dodać że od strony podwozia przymocowali ją na blachowkręty i w jednym miejscu przewiercili się przez wykładzinę przez co w samochodzie mam dziurę i wystający ostry koniec wkrętu

odradzam wszystkim ten warsztat ja zasugerowałem się dobrymi opiniami w tym własnie serwisie autocentrum

nie polecam !!!
Gaz Energy Polska z Warszawy ul Ostrobramska 38

uwaga partacze!!!!

założyłem u nich instalację BRC Seqent 24
od początku nie potrafili jej wyregulować silnik drżał na jałowych obrotach a po przekroczeniu 4500 obrotów zaczynał szarpać
po pierwszej reklamacji wymienili mi wtryskiwacze co nic nie dało i silnik drżał mi nadal
po drugiej reklamacji sam szef Piotr Zatchij zajął się moim samochodem no i niby wyregulował ?!?!
Ale zauważyłem że jak na jazdę na gazie za dużo ubywa mi benzyny
gdy zbliżał się pierwszy przegląd instalacji pojechałem do autoryzowanego warsztatu BRC w którym poinformowali mnie że instalację mam obecnie ustawioną tak że na jałowych obrotach przełącza się na benzynę (stąd brał się ten ubytek benzyny bo codziennie stałem w korkach)
spec z BRC Czakram ul. Matejki tylko spojrzał na instalację i powiedział że przyczyną drżenia są dwie źle nawiercone dysze w kolektorze dolotowym były nawiercone do tyłu a nie w stronę wlotu do cylindrów tak że gaz wpadając do kolektora cofał się i to powodowało nierówną pracę, dodam że do tej diagnozy wystarczyło mu że popatrzył nie musiał nawet komputera podłączać spece nawiercili mi poprawnie dysze za 70 zł i silniczek chodzi równiutko
ale została mi jeszcze jedna rzecz do poprawienia po partaczach z Gaz Energy Polska mianowicie doprowadzenie płynu chłodniczego do reduktora
partacze podpili się tuż przy kolektorze wydechowym gdzie panuje wysoka temperatura no i rurki zaczęły parcieć i przeciekać a założona przez nich plastykowa osłona zaczęła się topić i kapać na kolektor przez co cały czas w samochodzie śmierdzi jakby się coś paliło
co do instalacji to muszę dodać że od strony podwozia przymocowali ją na blachowkręty i w jednym miejscu przewiercili się przez wykładzinę przez co w samochodzie mam dziurę i wystający ostry koniec wkrętu

odradzam wszystkim ten warsztat ja zasugerowałem się dobrymi opiniami w tym własnie serwisie autocentrum
pokaż post
rafalxxx pokaż post 01.02.2012 20:24 nowy (ostatnia aktualizacja 01.02.2012 20:24)
Na pewno nie polecam firmy Czakram w Tarnowie. Mimo tego że założyli instalacje tzw. Droższą BRC to i tak musieli ją poprawiać, a co najgorsze to, to że poprawili źle i w ogóle na gazie nie da się jeździć i przy okazji wybija błąd spalania podczas jazdy na paliwie. Po skontaktowaniu się z serwisem kazano mi czekać dwa dni na naprawę, wychodzi NATO że mottem chłopaków w Czakramie jest:
Na pewno nie polecam firmy Czakram w Tarnowie. Mimo tego że założyli instalacje tzw. Droższą BRC to i tak musieli ją poprawiać, a co najgorsze to, to że poprawili źle i w ogóle na gazie nie da się jeździć i przy okazji wybija błąd spalania podczas jazdy na paliwie. Po skontaktowaniu się z serwisem kazano mi czekać dwa dni na naprawę, wychodzi NATO że mottem chłopaków w Czakramie jest:
pokaż post
wloczykijcm pokaż post 18.01.2012 22:11 nowy (ostatnia aktualizacja 29.01.2012 18:21)
Andrzej Kurowski
AUTO GAZ RUDAWA
ul. Legionów Polskich
32-064 Rudawa

Nie polecam. Szef tej firmy jest człowiekiem całkowicie niewiarygodnym, niesłownym... Firma jest bardziej "na niby". Gazownik (do niego nie mam zastrzeżeń, młody chłopak, ale zna się na fachu) jest w firmie na telefon, gdy jest jakaś instalacja do założenia. Ja zamontowałem instalację na początku grudnia nie wiedząc jakie będą problemy z umówieniem się na pierwszy przegląd po 1000km. Dzwonić musiałem z 4 razy (szef choć miał oddzwonić i poinformować o terminie oczywiście tego nie zrobił). W końcu udało się złapać mechanika przy okazji montowania instalacji.
Teraz jest problem z homologacją na instalację, którą miałem mieć dosłaną pocztą. Miałem miesiąc na załatwienie spraw w urzędzie komunikacji, a miesiąc minął już 6 stycznia. Dzwoniłem do gościa z 4 razy i oczywiście ściemniał, że wysłał lub wyśle (nie pamiętał). Dodatkowo koleś jest arogancki i zgrywa wszechwiedzącego, a na instalacjach zna się gorzej niż amator.
Tak ponadto, po założeniu instalki kazał sobie dopłacić 20zł, za gaz który zatankował (cena instalacji 1800zł), co było już dla mnie żenujące.
Jeśli ktoś wie gdzie można zgłosić nie wywiązującego się z umowy usługodawce to proszę o pomoc.

PS. Niestety, ale 2 letnia gwarancja na instalacje w tym serwisie to raczej fikcja.
ZDECYDOWANIE ODRADZAM TEN ZAKŁAD.

Andrzej Kurowski
AUTO GAZ RUDAWA
ul. Legionów Polskich
32-064 Rudawa

Nie polecam. Szef tej firmy jest człowiekiem całkowicie niewiarygodnym, niesłownym... Firma jest bardziej "na niby". Gazownik (do niego nie mam zastrzeżeń, młody chłopak, ale zna się na fachu) jest w firmie na telefon, gdy jest jakaś instalacja do założenia. Ja zamontowałem instalację na początku grudnia nie wiedząc jakie będą problemy z umówieniem się na pierwszy przegląd po 1000km. Dzwonić musiałem z 4 razy (szef choć miał oddzwonić i poinformować o terminie oczywiście tego nie zrobił). W końcu udało się złapać mechanika przy okazji montowania instalacji.
Teraz jest problem z homologacją na instalację, którą miałem mieć dosłaną pocztą. Miałem miesiąc na załatwienie spraw w urzędzie komunikacji, a miesiąc minął już 6 stycznia. Dzwoniłem do gościa z 4 razy i oczywiście ściemniał, że wysłał lub wyśle (nie pamiętał). Dodatkowo koleś jest arogancki i zgrywa wszechwiedzącego, a na instalacjach zna się gorzej niż amator.
Tak ponadto, po założeniu instalki kazał sobie dopłacić 20zł, za gaz który zatankował (cena instalacji 1800zł), co było już dla mnie żenujące.
Jeśli ktoś wie gdzie można zgłosić nie wywiązującego się z umowy usługodawce to proszę o pomoc.

PS. Niestety, ale 2 letnia gwarancja na instalacje w tym serwisie to raczej fikcja.
ZDECYDOWANIE ODRADZAM TEN ZAKŁAD.
pokaż post
djjack pokaż post 28.10.2011 19:13 nowy (ostatnia aktualizacja 28.10.2011 19:24)
NO I STAŁO SIĘ!!!! MUSIAŁEM WYMONTOWAĆ SPIER.....Ą INSTALACJĘ (BYŁO TO PONAD ROK TEMU).GDY PRZYJECHAŁEM PO WYMONTOWANIU I ZAŁOŻENIU NOWEJ INSTALACJI PRZEZ INNY WARSZTAT MECHANICY PYTALI SIĘ KTO ZAŁOŻYŁ TAKĄ ''INSTALACJĘ''??? W PLECY 2500zł DOBRA JEST JEDYNIE BUTLA . OMIJAJCIE TYCH PARTACZY Z DALEKA,LEPIEJ WYDAĆ PARĘ ZŁOTYCH WIĘCEJ I MIEĆ ICH Z GŁOWY.W WIELU SPRAWDZONYCH WARSZTATACH W LUBLINIE NIE CHCIANO ROZMAWIAĆ NA ICH TEMAT NIE MÓWIĄC O REGULACJACH ICH PSEUDO-INSTALACJI.BMW E-39.
NO I STAŁO SIĘ!!!! MUSIAŁEM WYMONTOWAĆ SPIER.....Ą INSTALACJĘ (BYŁO TO PONAD ROK TEMU).GDY PRZYJECHAŁEM PO WYMONTOWANIU I ZAŁOŻENIU NOWEJ INSTALACJI PRZEZ INNY WARSZTAT MECHANICY PYTALI SIĘ KTO ZAŁOŻYŁ TAKĄ ''INSTALACJĘ''??? W PLECY 2500zł DOBRA JEST JEDYNIE BUTLA . OMIJAJCIE TYCH PARTACZY Z DALEKA,LEPIEJ WYDAĆ PARĘ ZŁOTYCH WIĘCEJ I MIEĆ ICH Z GŁOWY.W WIELU SPRAWDZONYCH WARSZTATACH W LUBLINIE NIE CHCIANO ROZMAWIAĆ NA ICH TEMAT NIE MÓWIĄC O REGULACJACH ICH PSEUDO-INSTALACJI.BMW E-39.
pokaż post
beata75 pokaż post 17.09.2013 22:01 nowy (ostatnia aktualizacja 17.09.2013 22:01)
podpisuję się pod tym i prawą ,i lewą ręką!
podpisuję się pod tym i prawą ,i lewą ręką!
pokaż post
autogazownik1 pokaż post 09.10.2011 16:34 nowy (ostatnia aktualizacja 09.10.2011 16:34)
www.autogaz.swidnica.pl
Zapraszamy na " DNI OTWARTE " 14-15.10.2011 Świebodzice ul. Wolnosci 26
www.autogaz.swidnica.pl ,szczegóły na stronie : www.ac.com.pl

www.autogaz.swidnica.pl
Zapraszamy na " DNI OTWARTE " 14-15.10.2011 Świebodzice ul. Wolnosci 26
www.autogaz.swidnica.pl ,szczegóły na stronie : www.ac.com.pl
pokaż post
andi-4 pokaż post 05.07.2011 20:41 nowy (ostatnia aktualizacja 05.07.2011 20:41)
ul. Wolności 38
42-674 Zbrosławice
GZW Instalacje LPG
- Sebastian Sarre

Zdecydowanie odradzam!! Fachowość (w skali 10 pkt) oceniam na 5 (3-krotne wizyty z wozem gdzie Pan nie mogł nad czymś, czego nie chciał zdradzić, zapanować).

Obsługa klienta (-) 10!! - facet ma kompleksy i stara się je wyładować na klientach a w dodatku zero szacunku dla drugiej osoby!!! Facet mnie próbował zmieszać z błotem że się spóźniłem 15 min na poprawę czegoś co spierniczył mimo że informowałem tegoż druciaża sebastiana sarre o wypadku na krajówce a jechałem z innego województwa. Facet najpierw spoko że nic się dzieje ale po przyjeżdzie piana mu na twarz wyszła- jak jakiemuś pitpulowi. No i oczywiście obłudne łgarstwo z arogancją i i gnorancją! Na całe szczęście zapanowałem nad sobą ! Dlatego moi drodzy odradzam!!
Co do wozu to po trzeciej próbie na razie ok.

ul. Wolności 38
42-674 Zbrosławice
GZW Instalacje LPG
- Sebastian Sarre

Zdecydowanie odradzam!! Fachowość (w skali 10 pkt) oceniam na 5 (3-krotne wizyty z wozem gdzie Pan nie mogł nad czymś, czego nie chciał zdradzić, zapanować).

Obsługa klienta (-) 10!! - facet ma kompleksy i stara się je wyładować na klientach a w dodatku zero szacunku dla drugiej osoby!!! Facet mnie próbował zmieszać z błotem że się spóźniłem 15 min na poprawę czegoś co spierniczył mimo że informowałem tegoż druciaża sebastiana sarre o wypadku na krajówce a jechałem z innego województwa. Facet najpierw spoko że nic się dzieje ale po przyjeżdzie piana mu na twarz wyszła- jak jakiemuś pitpulowi. No i oczywiście obłudne łgarstwo z arogancją i i gnorancją! Na całe szczęście zapanowałem nad sobą ! Dlatego moi drodzy odradzam!!
Co do wozu to po trzeciej próbie na razie ok.
pokaż post
KNT80 pokaż post 13.03.2011 11:22 nowy (ostatnia aktualizacja 13.03.2011 11:22)
Warszawa

Nie polecam!!

Auto-Gaz Andrzej Smogorzewski
Modlińska 227 a, Warszawa
Telefon : (22) 614 47 13

Człowie zajmuje się czymś o czym kompletnie nie ma pojęcia, Może i się nadaje do montażu instalacji LPG w Polonezach i Lanosach.
Po montażu w BMW e46 nie potrafił wyregulować i odpowiednio ustawić wszystkich parametrów co skutkowało cągłe pojawianie się błędu 171, jedyne co potrafił zrobić to wymienić dysze na większe. żenada..

POLECAM!!
Z czystym sumieniem, Kto tam trafi nie będzie zawiedzony

Nasielsk k.Warszawy

LPG/Diagnostyka Komputerowa/Autoalarmy/CB GG: 10757054
Tel. 695-695-314

Gdyby wszyscy mechanicy/instalatorzy mieli wiedzę taką jak on, to mieli byśmy raj na ziemi

Warszawa

Nie polecam!!

Auto-Gaz Andrzej Smogorzewski
Modlińska 227 a, Warszawa
Telefon : (22) 614 47 13

Człowie zajmuje się czymś o czym kompletnie nie ma pojęcia, Może i się nadaje do montażu instalacji LPG w Polonezach i Lanosach.
Po montażu w BMW e46 nie potrafił wyregulować i odpowiednio ustawić wszystkich parametrów co skutkowało cągłe pojawianie się błędu 171, jedyne co potrafił zrobić to wymienić dysze na większe. żenada..

POLECAM!!
Z czystym sumieniem, Kto tam trafi nie będzie zawiedzony

Nasielsk k.Warszawy

LPG/Diagnostyka Komputerowa/Autoalarmy/CB GG: 10757054
Tel. 695-695-314

Gdyby wszyscy mechanicy/instalatorzy mieli wiedzę taką jak on, to mieli byśmy raj na ziemi
pokaż post
wojciechmw pokaż post 13.08.2013 13:35 nowy (ostatnia aktualizacja 13.08.2013 13:35)
Witam

Chciałbym wszystkich ostrzec przed zakładaniem instalacji w tym serwisie a najlepiej jakichkolwiek innych montaży/naprawa/ czy czegokolwiek innego! To są partacze i amatorzy !

Posiadam Toyote Avensis 2009 1.8 benzyna postanowiłem, że założe do niej GAZ pojechałem do tego "serwisu" aby zapytać czy w ogóle do tego modelu jest taka możliwość. Pan Szef otworzył maske obejrzał wtryski i stwierdził że można zakładać. Umówiliśmy się na termin i instalacja została zamontowana koszt 2800 brutto.

Po przejechaniu 1000 km pojechałem na pierwszy darmowy przegląd na którym stwierdzono że "rozjechała się mapa" poprawili i jechałem dalej. Po następnym 1000 km auto nagle staneło zaczeło dymić zapaliły się wszystkie kontrolki ! Laweta i do domu! Auto odstawione do innego serwisu który również zajmuje sie montażem LPG i zna warsztat z Wir okazuje się, że ten Szef nie ma dobrych opini... Pojechałem do PZM i zleciłem opinie rzeczoznawcy aby stwierdził co było przyczyną jak się później okazało poważnej usterki. Instalacja LPG która była montowana we Wirach w firmie DERMAR ma źle dobrany i skonfigurowany kompueter sterujący kótry nie potrafił sczytać jak ma podawać gaz co w efekcie spowodowało że do wtrysków paliwych podawana była i benzyna i gaz. Skończyło się zalaniem wtryskiwaczy paliwowych ich wymianą czyszczeniem całego układu paliwowego oraz uszkodzony został katalizator. Koszt wszystkich napraw łącznie z holowaniem to około 9000 PLN !!!! Sprawa prawdopodobnie skończy sie w sądzie chyba, że firma z Wir zapłaci za naprawe lub zrobi to ich ubezpieczyciel.
Stanowczo odradzam wszystkim zakładanie tam GAZu obojetnie do jakiego auta czy będzie to Lanos Opel czy cokolwiek innego omijajcie ten serwis z daleka !!! To są jakieś popaprańce kompletnie nie znaja sie na swojej robocie! Mało tego w oleju silnikowym było tyle paliwa, że mogło dojść do wybuchu i pożaru ! To jakie jest podjeście do klienta tej firmy z Wir nadaje się normalnie do TVN zero odpowiedzialności po prostu naciągnać klienta na kase i tyle a później jak masz problem to masz pecha bo oni nie poczyniaja się do jakiegoś zadośćuczynienia !!!

Witam

Chciałbym wszystkich ostrzec przed zakładaniem instalacji w tym serwisie a najlepiej jakichkolwiek innych montaży/naprawa/ czy czegokolwiek innego! To są partacze i amatorzy !

Posiadam Toyote Avensis 2009 1.8 benzyna postanowiłem, że założe do niej GAZ pojechałem do tego "serwisu" aby zapytać czy w ogóle do tego modelu jest taka możliwość. Pan Szef otworzył maske obejrzał wtryski i stwierdził że można zakładać. Umówiliśmy się na termin i instalacja została zamontowana koszt 2800 brutto.

Po przejechaniu 1000 km pojechałem na pierwszy darmowy przegląd na którym stwierdzono że "rozjechała się mapa" poprawili i jechałem dalej. Po następnym 1000 km auto nagle staneło zaczeło dymić zapaliły się wszystkie kontrolki ! Laweta i do domu! Auto odstawione do innego serwisu który również zajmuje sie montażem LPG i zna warsztat z Wir okazuje się, że ten Szef nie ma dobrych opini... Pojechałem do PZM i zleciłem opinie rzeczoznawcy aby stwierdził co było przyczyną jak się później okazało poważnej usterki. Instalacja LPG która była montowana we Wirach w firmie DERMAR ma źle dobrany i skonfigurowany kompueter sterujący kótry nie potrafił sczytać jak ma podawać gaz co w efekcie spowodowało że do wtrysków paliwych podawana była i benzyna i gaz. Skończyło się zalaniem wtryskiwaczy paliwowych ich wymianą czyszczeniem całego układu paliwowego oraz uszkodzony został katalizator. Koszt wszystkich napraw łącznie z holowaniem to około 9000 PLN !!!! Sprawa prawdopodobnie skończy sie w sądzie chyba, że firma z Wir zapłaci za naprawe lub zrobi to ich ubezpieczyciel.
Stanowczo odradzam wszystkim zakładanie tam GAZu obojetnie do jakiego auta czy będzie to Lanos Opel czy cokolwiek innego omijajcie ten serwis z daleka !!! To są jakieś popaprańce kompletnie nie znaja sie na swojej robocie! Mało tego w oleju silnikowym było tyle paliwa, że mogło dojść do wybuchu i pożaru ! To jakie jest podjeście do klienta tej firmy z Wir nadaje się normalnie do TVN zero odpowiedzialności po prostu naciągnać klienta na kase i tyle a później jak masz problem to masz pecha bo oni nie poczyniaja się do jakiegoś zadośćuczynienia !!!
pokaż post
komandorPIrx pokaż post 22.01.2011 19:12 nowy (ostatnia aktualizacja 22.01.2011 19:12)
Motorgas Rygielski ul. Sieradzka 1, 87-100 Toruń. Omijajcie wielkim łukiem. Warsztat który nie potrafił znaleść przyczyny przerywania na gazie. Biedaki męczyli się ładnych kilka miesięcy a jeden facet w innym warsztacie w Toruniu po wysłuchaniu zalecił wymianę świec i jak ręką odjął. Czytałem w necie, że jednemu facetowi odłączyli wentylator i się silnik przegrzał.
Motorgas Rygielski ul. Sieradzka 1, 87-100 Toruń. Omijajcie wielkim łukiem. Warsztat który nie potrafił znaleść przyczyny przerywania na gazie. Biedaki męczyli się ładnych kilka miesięcy a jeden facet w innym warsztacie w Toruniu po wysłuchaniu zalecił wymianę świec i jak ręką odjął. Czytałem w necie, że jednemu facetowi odłączyli wentylator i się silnik przegrzał.
pokaż post
grzybek_szczeci pokaż post 17.10.2010 19:21 nowy (ostatnia aktualizacja 17.10.2010 19:21)
!!!!!!!!!!!! WARSZTAT, W KTÓRYM NIE WARTO ZAKŁADAĆ INSTALACJI GAZOWEJ !!!!!!!!!!!!!

Witam,

Chciałbym wam opisać swoją przygodę z instalacją gazową w warsztacie mieszczącym się na ul. TAMA POMORZAŃSKA 14# w SZCZECINIE o wdzięcznej nazwie TRAN#ME#H:

Po wielu dniach rozważania nad plusami i minusami gazu w samochodach, postanowiłem zainwestować trochę grosza w sekwencyjną instalacje gazową. Przez to, że nie do końca orientowałem się jakie mamy instalacje na rynku ( dopiero później zorientowałem się co miałem do wyboru ), po namowie gazownika wybór padł na instalacje TOMASETTO - AGIS ( w końcu niby się znał na tym co robi ). Za instalacje zapłaciłem 2900 zł, przewidywany zwrot owej sumy miał nastąpić po ok. 30 tys. km, czyli w moim przypadku po roku czasu.

Od tamtego czasu, moje przygody z regulacja gazu nie miały końca!. Początkowo niby źle zaadaptował się komputer gazu, wyniku czego chodził jak "traktor". Później tak kombinowali z benzyną, że im się komputer od benzyny rozjechał i musiałem go adaptować przez 300 km na benzynie (dodatkowe koszty). Kolejnym krokiem były podobno "wadliwe" wtryski, które im dostarczył producent ( według mnie myśleli, ze będzie latał na tańszych, ale się nie udało za oszczędzić ) , więc wymienili je "niby" na matrixy i na pewien czas pomogło. Od początku borykałem się z falowaniem i zawieszaniem obrotów np. na 2 tys., samochód gasną, dławił się, nie miał przyspieszenia ( milion regulacji praktycznie co 2 tyg. przez cały rok i milion dodatkowych kosztów tj. wymiana świec, kilka razy podłączanie pod kompa, bo myślałem że to już wina benzyny, wymiana silniczka krokowego, czujnika temperatury itd.). Kolejnym ciekawym objawem było brak mocy w górnym paśmie obrotów, np. obrotomierz szedł tylko do 4 ty.s obrotów ( jak diesel ), dalej było już odcięcie ( dramat w trasie ). Udawało im się to skorygować po przez zwiększanie dawki gazu w górnych pasmach obrotów, ale po 2 tankowaniach gazu wszystko wracało, komputer się przestawiał i dalej nie było mocy. Dodam, że jeździłem tym samochodem ponad rok na benzynie i wszystko było ok. Do tej pory benzyna chodzi jak trzeba a gaz tak jak opisałem.

Wisienką na torcie całej tej sytuacji i zmobilizowanie mnie do napisania tego postu, było zamontowanie wlewu od gazu. Początkowo namówił mnie na to, aby nie montować korka gazu tam gdzie wlew paliwa, ponieważ często pistolety od gazu rysują karoserie ( po pierwszym tankowaniu odległość od karoserii samochodu do pistoletu to z 15 cm plus przedłużka, więc nie wiem jakim cudem może rysować i tu znów brak mojego doświadczenia z gazem i dobre serce) . Wracając do tematu, zgodziłem się na zainstalowanie wlewu pod zderzakiem, w miejscu gdzie nie było go kompletnie widać i nie szpecił samochodu. Po pewnej przygodzie, byłem zmuszony do założenia nowego zderzaka i zrobienia nowego otworu na wlew. Udałem się z tą czynnością do "AUTORYZOWANEGO SERWISU GAZU TRAN#ME#H" ( takie coś jest napisane na książce gwarancyjnej), aby takową usługę wykonali. Po pokazaniu dokładnego miejsca, w którym życzyłem sobie kurek od gazu, wróciłem do domu i czekałem, aż wykonają daną usługę. Samochód zostawiłem o godz. 9:00 a odebrałem o godz. 15:30. Tyle czasu zajęło im wywiercenie dziury w zderzaku i wymiana filtrów. Drugą kwestią jest to, że instalacja wlewu zajęła im 6 i pół godz. oraz przejechanie moim samochodem 60 km!!, pewnie sprawdzali "szczelność". Końcowy efekt jest taki, że po przyjechaniu do warsztatu, korek był zamontowany na ŚRODKU ZDERZAKA, a nie jak początkowo ustaliliśmy ( czyli pod zderzakiem), czyli cały srebrny samochód z pod ręki Pininfarin-y, został oszpecony CZARNYM KORKIEM OD GAZU na środku zderzaka!!. Na pytanie co teraz z tym zrobimy, dostałem odp. "...że go to nie obchodzi i on się nie poczuwa do odpowiedzialności, bo mu nic nie zrobię!". Dla określenia wagi mojego rozgoryczenia, dołączę kilka fotek i dodam że nowy zderzak do tego modelu kosztuje niecałe 4000 zł, a on zrobił w nim przepiękną czarną dziurkę !.

Podsumowując, instalacje ogarnoł inny gazownik i wszystko chodzi tak jak powinno. Zakład charakteryzuje się: kompletnie NIEFACHOWA OBSŁUGA, BRAK WIEDZY W ZAKŁADANIU INSTALACJI GAZOWYCH, ZBYWAJĄ I OSZUKUJĄ KLIENTA, właściciel zatrudnił 2 pracowników i zamienił się w "wielkiego prezesa" mikroprzedsiębiorstwa, który nie potrafi kontrolować ich działań, bo go tam nie ma. Miły w rozmowie, ale niestety nie przekłada się to na jego fachowość. Na milionowe wizyty w jego zakładzie i regulacje instalacji, straciłem mnóstwo pieniędzy, czasu oraz nerwów.

ZAKŁADAJCIE INSTALACJE, ALE NAJPIERW SPROWADŹCIE OPINIE O WARSZTATACH !!!





!!!!!!!!!!!!!!! ZDECYDOWANIE NIE POLECAM !!!!!!!!!!!!!!




!!! JEŻELI MACIE PODOBNE PROBLEMY ZE SWOIMI GAZOWNIKAMI W SZCZECINIE LUB OKOLICACH OPISZCIE JE W TYM POŚCIE !!!



Dla uwiarygodnienia wrzucę kilka fotek i podam link gdzie wypowiedziało się więcej osób o tym zakładzie.

[b}Link:[/b] http://www.bmwklub.szczecin.pl/forum/viewtopic.php?t=2507












!!!!!!!!!!!! WARSZTAT, W KTÓRYM NIE WARTO ZAKŁADAĆ INSTALACJI GAZOWEJ !!!!!!!!!!!!!

Witam,

Chciałbym wam opisać swoją przygodę z instalacją gazową w warsztacie mieszczącym się na ul. TAMA POMORZAŃSKA 14# w SZCZECINIE o wdzięcznej nazwie TRAN#ME#H:

Po wielu dniach rozważania nad plusami i minusami gazu w samochodach, postanowiłem zainwestować trochę grosza w sekwencyjną instalacje gazową. Przez to, że nie do końca orientowałem się jakie mamy instalacje na rynku ( dopiero później zorientowałem się co miałem do wyboru ), po namowie gazownika wybór padł na instalacje TOMASETTO - AGIS ( w końcu niby się znał na tym co robi ). Za instalacje zapłaciłem 2900 zł, przewidywany zwrot owej sumy miał nastąpić po ok. 30 tys. km, czyli w moim przypadku po roku czasu.

Od tamtego czasu, moje przygody z regulacja gazu nie miały końca!. Początkowo niby źle zaadaptował się komputer gazu, wyniku czego chodził jak "traktor". Później tak kombinowali z benzyną, że im się komputer od benzyny rozjechał i musiałem go adaptować przez 300 km na benzynie (dodatkowe koszty). Kolejnym krokiem były podobno "wadliwe" wtryski, które im dostarczył producent ( według mnie myśleli, ze będzie latał na tańszych, ale się nie udało za oszczędzić ) , więc wymienili je "niby" na matrixy i na pewien czas pomogło. Od początku borykałem się z falowaniem i zawieszaniem obrotów np. na 2 tys., samochód gasną, dławił się, nie miał przyspieszenia ( milion regulacji praktycznie co 2 tyg. przez cały rok i milion dodatkowych kosztów tj. wymiana świec, kilka razy podłączanie pod kompa, bo myślałem że to już wina benzyny, wymiana silniczka krokowego, czujnika temperatury itd.). Kolejnym ciekawym objawem było brak mocy w górnym paśmie obrotów, np. obrotomierz szedł tylko do 4 ty.s obrotów ( jak diesel ), dalej było już odcięcie ( dramat w trasie ). Udawało im się to skorygować po przez zwiększanie dawki gazu w górnych pasmach obrotów, ale po 2 tankowaniach gazu wszystko wracało, komputer się przestawiał i dalej nie było mocy. Dodam, że jeździłem tym samochodem ponad rok na benzynie i wszystko było ok. Do tej pory benzyna chodzi jak trzeba a gaz tak jak opisałem.

Wisienką na torcie całej tej sytuacji i zmobilizowanie mnie do napisania tego postu, było zamontowanie wlewu od gazu. Początkowo namówił mnie na to, aby nie montować korka gazu tam gdzie wlew paliwa, ponieważ często pistolety od gazu rysują karoserie ( po pierwszym tankowaniu odległość od karoserii samochodu do pistoletu to z 15 cm plus przedłużka, więc nie wiem jakim cudem może rysować i tu znów brak mojego doświadczenia z gazem i dobre serce) . Wracając do tematu, zgodziłem się na zainstalowanie wlewu pod zderzakiem, w miejscu gdzie nie było go kompletnie widać i nie szpecił samochodu. Po pewnej przygodzie, byłem zmuszony do założenia nowego zderzaka i zrobienia nowego otworu na wlew. Udałem się z tą czynnością do "AUTORYZOWANEGO SERWISU GAZU TRAN#ME#H" ( takie coś jest napisane na książce gwarancyjnej), aby takową usługę wykonali. Po pokazaniu dokładnego miejsca, w którym życzyłem sobie kurek od gazu, wróciłem do domu i czekałem, aż wykonają daną usługę. Samochód zostawiłem o godz. 9:00 a odebrałem o godz. 15:30. Tyle czasu zajęło im wywiercenie dziury w zderzaku i wymiana filtrów. Drugą kwestią jest to, że instalacja wlewu zajęła im 6 i pół godz. oraz przejechanie moim samochodem 60 km!!, pewnie sprawdzali "szczelność". Końcowy efekt jest taki, że po przyjechaniu do warsztatu, korek był zamontowany na ŚRODKU ZDERZAKA, a nie jak początkowo ustaliliśmy ( czyli pod zderzakiem), czyli cały srebrny samochód z pod ręki Pininfarin-y, został oszpecony CZARNYM KORKIEM OD GAZU na środku zderzaka!!. Na pytanie co teraz z tym zrobimy, dostałem odp. "...że go to nie obchodzi i on się nie poczuwa do odpowiedzialności, bo mu nic nie zrobię!". Dla określenia wagi mojego rozgoryczenia, dołączę kilka fotek i dodam że nowy zderzak do tego modelu kosztuje niecałe 4000 zł, a on zrobił w nim przepiękną czarną dziurkę !.

Podsumowując, instalacje ogarnoł inny gazownik i wszystko chodzi tak jak powinno. Zakład charakteryzuje się: kompletnie NIEFACHOWA OBSŁUGA, BRAK WIEDZY W ZAKŁADANIU INSTALACJI GAZOWYCH, ZBYWAJĄ I OSZUKUJĄ KLIENTA, właściciel zatrudnił 2 pracowników i zamienił się w "wielkiego prezesa" mikroprzedsiębiorstwa, który nie potrafi kontrolować ich działań, bo go tam nie ma. Miły w rozmowie, ale niestety nie przekłada się to na jego fachowość. Na milionowe wizyty w jego zakładzie i regulacje instalacji, straciłem mnóstwo pieniędzy, czasu oraz nerwów.

ZAKŁADAJCIE INSTALACJE, ALE NAJPIERW SPROWADŹCIE OPINIE O WARSZTATACH !!!





!!!!!!!!!!!!!!! ZDECYDOWANIE NIE POLECAM !!!!!!!!!!!!!!




!!! JEŻELI MACIE PODOBNE PROBLEMY ZE SWOIMI GAZOWNIKAMI W SZCZECINIE LUB OKOLICACH OPISZCIE JE W TYM POŚCIE !!!



Dla uwiarygodnienia wrzucę kilka fotek i podam link gdzie wypowiedziało się więcej osób o tym zakładzie.

[b}Link:[/b] http://www.bmwklub.szczecin.pl/forum/viewtopic.php?t=2507











pokaż post
mokrzy pokaż post 10.09.2010 12:28 nowy (ostatnia aktualizacja 10.09.2010 12:28)
ad gaz PIaseczno przy ul. Wiśniowej 8a. Moja instalacja to BRC sequent24. Uszkodzeniu ulgł reduktor. Cena nowego do starego typu instalacji t0 ok.450zł. Zadzwoniłem do w/w serwisu z zapytaniem o wymianę. Miły pan wyjaśnił, że tak cena to ok. 650zł. Umówiliśmy się na wymianę. Odebrałem samochód po ok. 2 godz. Ponieważ trochę mi się spieszyło nie sprawdziłem dokładnie co i jak zostało zamontowane. Samochód zapalił, ładnie przeszedł na gaz więc odjechałem. Pierwszy probem jaki się pojawił to bardzo późne przełączanie się na gaz - tj. po osiągnięciu temperatury ok 80*C. Problem występował po długim postoju samochodu (np. po nocy), przy krótkich jazdach było ok. Gaz włączał się nawet przy lekko rozgrzanym silniku. Kilka wizyt w serwicie, zmiany ustawień w kompie nic nie dało. Okazało się, że w w/w warsztacie zamiast reduktora BRC (za 450zł) został założony reduktor tomasetto (za ok 200zł.). Reduktory te różnią się czujnikami temp. ale w serwisie się tym zbytnio nie przejęto. Czujnik od tomasetto został w warsztaci (nie został podłączony do instalacji), ale zostawiono czujnik od BRC, który został podczepiony z tyłu reduktora i mierzył temp. w okolicy reduktora a nie samego reduktora. Kolejną fuszerką był sposób poprowadzenia miedzianej rurki z gazem. Serwis ten nie umieł sobie poradzić z ustawieniem sterownika, tak aby samochód był dynamiczy i mało spalał (czyli tyle ile przed wymianą). ogólnie nie polecam tego warsztatu. Zdanie takie ma też większość gazowników z okolic Piaseczna. Jescze coś mi się przypomniało. Kilka razy zdarzyło się, że umówiłem się na usługę kolejnej zmiany ustawień sterownika a po przyjeździe na miejsce okazywało się, że pan mechanik nie ma czasu, albo go (pana mechanika) w ogóle nie ma w warsztacie.

ad gaz PIaseczno przy ul. Wiśniowej 8a. Moja instalacja to BRC sequent24. Uszkodzeniu ulgł reduktor. Cena nowego do starego typu instalacji t0 ok.450zł. Zadzwoniłem do w/w serwisu z zapytaniem o wymianę. Miły pan wyjaśnił, że tak cena to ok. 650zł. Umówiliśmy się na wymianę. Odebrałem samochód po ok. 2 godz. Ponieważ trochę mi się spieszyło nie sprawdziłem dokładnie co i jak zostało zamontowane. Samochód zapalił, ładnie przeszedł na gaz więc odjechałem. Pierwszy probem jaki się pojawił to bardzo późne przełączanie się na gaz - tj. po osiągnięciu temperatury ok 80*C. Problem występował po długim postoju samochodu (np. po nocy), przy krótkich jazdach było ok. Gaz włączał się nawet przy lekko rozgrzanym silniku. Kilka wizyt w serwicie, zmiany ustawień w kompie nic nie dało. Okazało się, że w w/w warsztacie zamiast reduktora BRC (za 450zł) został założony reduktor tomasetto (za ok 200zł.). Reduktory te różnią się czujnikami temp. ale w serwisie się tym zbytnio nie przejęto. Czujnik od tomasetto został w warsztaci (nie został podłączony do instalacji), ale zostawiono czujnik od BRC, który został podczepiony z tyłu reduktora i mierzył temp. w okolicy reduktora a nie samego reduktora. Kolejną fuszerką był sposób poprowadzenia miedzianej rurki z gazem. Serwis ten nie umieł sobie poradzić z ustawieniem sterownika, tak aby samochód był dynamiczy i mało spalał (czyli tyle ile przed wymianą). ogólnie nie polecam tego warsztatu. Zdanie takie ma też większość gazowników z okolic Piaseczna. Jescze coś mi się przypomniało. Kilka razy zdarzyło się, że umówiłem się na usługę kolejnej zmiany ustawień sterownika a po przyjeździe na miejsce okazywało się, że pan mechanik nie ma czasu, albo go (pana mechanika) w ogóle nie ma w warsztacie.
pokaż post
goldgrawer pokaż post 09.07.2010 01:44 nowy (ostatnia aktualizacja 09.07.2010 01:44)
P.H.U. DERMAR
62-051 Wiry, ul. Komornicka 127 3



Oto adres.

Na początek napiszę o obsłudze klienta... która jest na bardzo niskim poziomie, wręcz fatalnym facet - ten senior pan Z. to kompletny czereśniak. Szukałem wielu określeń, które mogło by do niego pasować, ale to jednak najtrafniej oddaje całość.
Nerwowy facet, zupełnie nieelastyczny, nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania, dlaczego np ten zestaw a nie inny?"Bo my taki montujemy i tyle" taka była odpowiedź. Do tego te wszystkie jego historyjki z dupy wzięte za przeproszeniem... Odwraca uwagę klienta, a snując opowiastki kieruje rozmowę na inny tor..

Nie trzyma nerwów na wodzy, kiedy się go zaczyna dopytywać o szczegóły, no ogólnie niesympatyczny w odbiorze, i co do złotówki wyciśnie z klienta, pazerny typ, mądrala, guru instalacji lpg, a sam ich nie montuje...

Co do mechaników... to może i potrafią montować lpg dobrze,ale do aut pokroju lanos, ale jeśli widzę gościa z utaplanymi łapami od silnika, słowem brudnymi i w brudnej odzieży roboczej i wsiada do jasnego wnętrza X5 ,które ktoś podstawił na montaż... to coś tu jest nie halo.
Nawet moje Galaxy w środku było pobrudzone. Od razu kołkom zwróciłem uwagę, a ich szef na to... "No mają rękawice, pastę, ale nie używają, a ja nic nie mogę"... No brudasy pomyślałem... a co z niego za szef, skoro nic nie może na pracowników...

Dupa nie szef.

Większość osób jest taka, że skoro idzie i płaci, sądzi, że usługa będzie wykonana w 100% elegancko. Ja lubię patrzeć na ręce i lubię zadawać pytania, a dla Mnie ktoś, kto siedzi w biznesie LPG i nie potrafi odpowiedzieć na fundamentalne pytania , to albo pomylił branże, albo udaje durnia.
Złota zasada w Wirach "Płać Pan i o nic nie pytaj". Zero podmiotowego traktowania klienta.. momentami czułem się tam jak skarbonka.




W Wirach chłopaki mają taką politykę : przyciąć jak najwięcej, zrobić aby aby, powymieniać wszystkie świece i może kable, nie uzgadniając tego z klientem (i nie ważne, że miesiąc wcześniej miałem nowe świece założone ) skroić klienta jak najwięcej, zamontować zestaw taki na styk, a dalej to niech się kolunio męczy. W razie reklamacji, to przecież my ją odrzucimy, bo napiszemy, że gaz był zły, odeślą do Radomia, wielkie pianie opinii itd, albo, że przebieg auta za duży i tyle...

Mapę gazu wykonują na starym programie, ze starym softem, przynajmniej do dnia 09.07.2009r. Na bieżąco śledziłem stronkę AG Centrum, w maju wyszedł nowy soft do Zenita, a oni działali na oprogramowaniu z 2005 roku.
Mapa gazu wykonywana jest na szybkiej autokalibracji, czyli tak na odwal się. Gwarancja na instalację jest, ale pękniętego wężyka od podciśnienia nie można wymienić w ramach gwarancji w innym ASO AG Centrum niż to, w który się zakładało instalację LPG, słowem żenada i dojenie klienta z każdej złotówki.

Nie polecam nikomu... nawet tam nie zajeżdzajcie, chyba, że chcesz mieć problem ze swoim autem i przełączać na benzynę podczas wyprzedzania.. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które tam montowały gaz do aut różnych marek, czekaliśmy w poczekalni, spytałem, czy jest zadowolony... No to poleciały różnego rodzaju epitety

W Poznaniu można znaleźć inne warsztaty, które wykonają usługę w podobnej cenie, przede wszystkim fachowo i solidnie.

Polecam jednak odwiedzić kilka warsztatów i pogadać solidnie z gazownikami...Nikomu reklamy nie robię, bo jeszcze na takiego nie trafiłem, ale polecam stronkę lpg-forum.pl

I tyle co mam do napisania...

Jeśli ktoś również miał przyjemność w firmie Autogaz Wiry, to niech się wypowie.

P.H.U. DERMAR
62-051 Wiry, ul. Komornicka 127 3



Oto adres.

Na początek napiszę o obsłudze klienta... która jest na bardzo niskim poziomie, wręcz fatalnym facet - ten senior pan Z. to kompletny czereśniak. Szukałem wielu określeń, które mogło by do niego pasować, ale to jednak najtrafniej oddaje całość.
Nerwowy facet, zupełnie nieelastyczny, nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania, dlaczego np ten zestaw a nie inny?"Bo my taki montujemy i tyle" taka była odpowiedź. Do tego te wszystkie jego historyjki z dupy wzięte za przeproszeniem... Odwraca uwagę klienta, a snując opowiastki kieruje rozmowę na inny tor..

Nie trzyma nerwów na wodzy, kiedy się go zaczyna dopytywać o szczegóły, no ogólnie niesympatyczny w odbiorze, i co do złotówki wyciśnie z klienta, pazerny typ, mądrala, guru instalacji lpg, a sam ich nie montuje...

Co do mechaników... to może i potrafią montować lpg dobrze,ale do aut pokroju lanos, ale jeśli widzę gościa z utaplanymi łapami od silnika, słowem brudnymi i w brudnej odzieży roboczej i wsiada do jasnego wnętrza X5 ,które ktoś podstawił na montaż... to coś tu jest nie halo.
Nawet moje Galaxy w środku było pobrudzone. Od razu kołkom zwróciłem uwagę, a ich szef na to... "No mają rękawice, pastę, ale nie używają, a ja nic nie mogę"... No brudasy pomyślałem... a co z niego za szef, skoro nic nie może na pracowników...

Dupa nie szef.

Większość osób jest taka, że skoro idzie i płaci, sądzi, że usługa będzie wykonana w 100% elegancko. Ja lubię patrzeć na ręce i lubię zadawać pytania, a dla Mnie ktoś, kto siedzi w biznesie LPG i nie potrafi odpowiedzieć na fundamentalne pytania , to albo pomylił branże, albo udaje durnia.
Złota zasada w Wirach "Płać Pan i o nic nie pytaj". Zero podmiotowego traktowania klienta.. momentami czułem się tam jak skarbonka.




W Wirach chłopaki mają taką politykę : przyciąć jak najwięcej, zrobić aby aby, powymieniać wszystkie świece i może kable, nie uzgadniając tego z klientem (i nie ważne, że miesiąc wcześniej miałem nowe świece założone ) skroić klienta jak najwięcej, zamontować zestaw taki na styk, a dalej to niech się kolunio męczy. W razie reklamacji, to przecież my ją odrzucimy, bo napiszemy, że gaz był zły, odeślą do Radomia, wielkie pianie opinii itd, albo, że przebieg auta za duży i tyle...

Mapę gazu wykonują na starym programie, ze starym softem, przynajmniej do dnia 09.07.2009r. Na bieżąco śledziłem stronkę AG Centrum, w maju wyszedł nowy soft do Zenita, a oni działali na oprogramowaniu z 2005 roku.
Mapa gazu wykonywana jest na szybkiej autokalibracji, czyli tak na odwal się. Gwarancja na instalację jest, ale pękniętego wężyka od podciśnienia nie można wymienić w ramach gwarancji w innym ASO AG Centrum niż to, w który się zakładało instalację LPG, słowem żenada i dojenie klienta z każdej złotówki.

Nie polecam nikomu... nawet tam nie zajeżdzajcie, chyba, że chcesz mieć problem ze swoim autem i przełączać na benzynę podczas wyprzedzania.. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które tam montowały gaz do aut różnych marek, czekaliśmy w poczekalni, spytałem, czy jest zadowolony... No to poleciały różnego rodzaju epitety

W Poznaniu można znaleźć inne warsztaty, które wykonają usługę w podobnej cenie, przede wszystkim fachowo i solidnie.

Polecam jednak odwiedzić kilka warsztatów i pogadać solidnie z gazownikami...Nikomu reklamy nie robię, bo jeszcze na takiego nie trafiłem, ale polecam stronkę lpg-forum.pl

I tyle co mam do napisania...

Jeśli ktoś również miał przyjemność w firmie Autogaz Wiry, to niech się wypowie.
pokaż post
FAKTOREK8 pokaż post 29.06.2010 16:56 nowy (ostatnia aktualizacja 29.06.2010 16:56)
Omijać szerokim łukiem!!! Nawet jeśli chodzi o dokładność montażu !!!!

Mnie próbował naciągnąć na prawie 500zł OSZUST KRĘTACZ !!!
Nie potrafił poradzić sobie z instalacją w samochodzie ROVER 75 1,8 16V
Walka trwała długo,naraził mnie na kupę niepotrzebnych części,oraz zbędnych dojazdów.
Na koniec dotarło do niego,ze trzeba inną mapę wgrać,ale i tak na mój koszt wymienił nowe świece i nowe cewki na nowe kupione przez siebie.

Dodam,ze auto było oddane do regulacji na gwarancji.
Złośliwy typ,krętacz OSZUST I NACIĄGACZ !!! OMIJAJCIE TEN ZAKŁAD.

A jeśli Pan nie zgadza się z tą opinią Panie Jacku to proszę podać mnie do sądu !!!

Jarosław Nowak rover 75

Omijać szerokim łukiem!!! Nawet jeśli chodzi o dokładność montażu !!!!

Mnie próbował naciągnąć na prawie 500zł OSZUST KRĘTACZ !!!
Nie potrafił poradzić sobie z instalacją w samochodzie ROVER 75 1,8 16V
Walka trwała długo,naraził mnie na kupę niepotrzebnych części,oraz zbędnych dojazdów.
Na koniec dotarło do niego,ze trzeba inną mapę wgrać,ale i tak na mój koszt wymienił nowe świece i nowe cewki na nowe kupione przez siebie.

Dodam,ze auto było oddane do regulacji na gwarancji.
Złośliwy typ,krętacz OSZUST I NACIĄGACZ !!! OMIJAJCIE TEN ZAKŁAD.

A jeśli Pan nie zgadza się z tą opinią Panie Jacku to proszę podać mnie do sądu !!!

Jarosław Nowak rover 75
pokaż post
rstychy pokaż post 28.05.2010 21:43 nowy (ostatnia aktualizacja 28.05.2010 21:44)
GZW Odbudowa i Tuning
ul. Wolności 38
42-674 Zbrosławice
tel: 663 082 622 | 889 77 11 77

Użytkownik o loginie: SebastianS

Jest to instalator / moderator z forum: http://lpg-forum.pl

Zdecydowanie nie polecam. To w jaki sposób dzisiaj byłem "obsłużony", bo ciężko to nazwać obsłużeniem w relacji sprzedawca - klient przechodzi ludzkie pojęcie!

Sprawę stawiam jasno - opinia nie dotyczy montażu tylko obsługi klienta


Z panem gazownikiem byłem umówiony na montaż, cena została wcześniej ustalona telefonicznie i mailowo. Aby do jego mościa dojechać musiałem wsiąść dzień wolny w pracy, pokonać ponad 50km i po co ? Żeby tylko się zdenerwować. Już na początku pan gazownik wydawał mi się oschły i nieuprzejmy przez telefon - ale w końcu jechałem tam montować gaz a nie szukać kolegów, więc nie ma sprawy.

Wszystko było OK, do momentu odstawienia auta i mojej wycieczki do biura. Po krótkim czasie przylatuję mechanik i mówi, że sonda lambda w kolektorze 4-2-1 jest zamontowana tak, że zczytuje dane tylko z jednego kolektora. Taka sytuacja przy montażu gazu nie może mieć miejsca. Czy to prawda - nie wiem, nie neguje montażu / fachowości. Pan gazownik wiedział, że mam wsadzony kolektor 4-2-1 i pytałem się mimo odległości Tychy - Zbrosławice czy mam przyjechać wcześniej na oględziny - "Nie nie trzeba". I tu zaczęła się jazda. Pan gazownik stwierdził, że przeniesienie sondy to ekstra 200-500zł, gdzie po 10 sek zastanowienia i informacji od mechanika, że kolektor trzeba ściągać - skwitował "Należy się 500zł" z głupim uśmiechem na twarzy. Bo wykonanie tego to pół dnia dla jednej osoby! Normalne było, że nie byłem na to przygotowany. W sytuacji gdzie poprosiłem o chwilę namysłu to po jakiś 30 sek już byłem atakowany, że mam się zastanawiać i decydować się albo "wywalamy Hondę". Nawet nie mogłem w spokoju wykonać jednego telefonu aby skonsultować to z inną osobom.

Pan gazownik ( cały czas mam na myśli SebastianaS) zaczął być niemiły, zaczął obrażać mnie, mojego znajomego, który był ze mną. Wg pana gazownika jestem burakiem, bo przyjechałem na montaż gazu za określoną cenę i nagle na miejscu okazuje się +500zł i ja mam czelność się zastanawiać a w ostateczności nie zgodzić ?!! Co on teraz uczyni, bo ma wolne miejsce, ludzi a ja nie zdecydowałem się dopłacić 500zł czyli 1/5 ceny instalacji za przeniesienie sondy na kolektorze ???? Atmosfera stała się niemiła, wręcz wyczułem agresje w wydaniu pana gazownika. Panu gazownikowi wydaje się, że jeśli dobrze montuje gaz i wiele osób do niego przyjeżdża z daleka (w tym ja) to ludzi może traktować jak śmieci! Buractwo do potęgi. Nie wiele brakowało a musiałbym zapłacić za to, że zrezygnowałem i podobno 2 ludzi nie będzie miało co robić - nic dziwnego, skoro na miejscu okazuje się, że muszę dopłacić 500zł!

Pan gazownik zapewne liczył, że skoro już straciłem dzień, benzynę to złamie się i zarobi sobie ekstra 500zł.

Dlatego jeśli ktoś oczekuję choć w minimalnym stopniu godnej obsługi do zdecydowanie odradzam pana gazownika. Owy pan żyje jeszcze w czasach PRL, gdzie zamiast klientów byli petenci. Bo skoro zostałem tak potraktowany jeszcze przed wydaniem pieniędzy to jaka była obsługa już do wydaniu ich? Sam pracuje w handlu i mam odczynienia z obsługą klienta i pan gazownik ma daleko do minimum poziomu obsługi, a lata świetlne do standardów. Przez te 20 min. poczułem się jakby znów był lata 1950-1989 gdzie powiedzenie "klient nasz Pan" nie istniało. Pomijam fakt, że mój kompan osoba z natury spokojna, przez pana gazownika została wyprowadzona z równowagi widząc jak to pan gazownik rozmawia ze mną.

Pomijam również fakt, że pan gazownik jest tak zachłanny na pieniądze, ze był w stanie zamontować mi dziś instalacje bez strojenia, ja miałbym sobie jeździć na benzynie i w swoim zakresie przenieś lambdę i znów wrócić na strojenie. A paliwo i stracony czas to co ?

Także reasumując dziś miałem być kolejnym szczęśliwym posiadaczem LPG w aucie, przyjechałem z nastawieniem instalacji i zostawienia prawie 3000zł u pana gazownika a skończyło się na nerwach, straconym czasie, niepotrzebnym urlopie, straconych pieniądzach na paliwo i przejechaniu ponad 100KM na próżno. Dlatego radzę dokładnie ugadywać się z Panem gazownikiem bo jak przyjedziecie na montaż to może was czekać niespodzianka!

Cenę przeniesienia sondy na tył w wysokości 500zł nie będę komentował, ale 3 różne osoby z branży motoryzacyjnej wybuchły śmiechem jak usłyszały tą cenę i sugestię aby zmienić pracowników, skoro jedna osoba potrzebuje pół dnia - 6 godzin ? aby zrzucić kolektor i przenieść lambdę na tył.

To pan gazownik jest fachman i jego pracownik stwierdził, że nie ma możliwości zamontowania nowego miejsca na lambdę bez ściągania kolektora no i konieczność spawania - był pod autem i oglądał. Po konsultacji z mechanikiem sam sprawdziłem po powrocie do domu i co zauważyłem (nie mam możliwości wrzucić swojego zdjęcia):



Fakt nie ma możliwości przeniesienia sondy - kawałek kabla, przekręcenie sondy, 500zł do przodu "i kolejny frajer naciągnięty"

Byłem zdecydowany na montaż i spokojnie mogłem dopłacić te 200zł (choć to i tak za dużo) za tą sondę, ale zamiast próby rozmowy i negocjacji z klientem, bo to pan dałeś dupy decydując się na montaż bez oględzin - co świadczy o braku profesjonalizmu lepiej było naskoczyć na mnie i mojego znajomego. I albo płacicie 500zł albo spadać.

U pana SebastaniaS jest instalacja masowa, jak na linii produkcyjnej, więc jeśli coś jest poza normą, wymaga rzeźby czy indywidualnego podejścia do klienta to przerasta to tą firmę a koszty instalacji rosssssną bardzo szybko! Pewnie mają wyrobioną normę na dzień jeśli chodzi o ilość aut

Ostatnio u tłumikarza, gdzie zostawiłem 30zł byłem 2x lepiej obsłużony.

I UWAGA!
SebastanS wspominał coś o jakiś zaliczkach przy rezerwacji terminu - nie dajcie się nabrać, bo jestem pewien, że kasa w dniu dzisiejszym by przepadła! Gościu na miejscu wyskoczy wam z jakaś nieoczekiwaną zmianą ceny i będziecie w plecy jak się nie zdecydujecie! Radzę uważać na tego człowieka! Bo albo się ustala cenę instalacji na odległość i tej ceny się trzyma albo każe się przyjechać wcześniej na oględziny aby wycenić ewentualny montaż. Co co pan gazownik wyprawia jest poniżej krytyki


GZW Odbudowa i Tuning
ul. Wolności 38
42-674 Zbrosławice
tel: 663 082 622 | 889 77 11 77

Użytkownik o loginie: SebastianS

Jest to instalator / moderator z forum: http://lpg-forum.pl

Zdecydowanie nie polecam. To w jaki sposób dzisiaj byłem "obsłużony", bo ciężko to nazwać obsłużeniem w relacji sprzedawca - klient przechodzi ludzkie pojęcie!

Sprawę stawiam jasno - opinia nie dotyczy montażu tylko obsługi klienta


Z panem gazownikiem byłem umówiony na montaż, cena została wcześniej ustalona telefonicznie i mailowo. Aby do jego mościa dojechać musiałem wsiąść dzień wolny w pracy, pokonać ponad 50km i po co ? Żeby tylko się zdenerwować. Już na początku pan gazownik wydawał mi się oschły i nieuprzejmy przez telefon - ale w końcu jechałem tam montować gaz a nie szukać kolegów, więc nie ma sprawy.

Wszystko było OK, do momentu odstawienia auta i mojej wycieczki do biura. Po krótkim czasie przylatuję mechanik i mówi, że sonda lambda w kolektorze 4-2-1 jest zamontowana tak, że zczytuje dane tylko z jednego kolektora. Taka sytuacja przy montażu gazu nie może mieć miejsca. Czy to prawda - nie wiem, nie neguje montażu / fachowości. Pan gazownik wiedział, że mam wsadzony kolektor 4-2-1 i pytałem się mimo odległości Tychy - Zbrosławice czy mam przyjechać wcześniej na oględziny - "Nie nie trzeba". I tu zaczęła się jazda. Pan gazownik stwierdził, że przeniesienie sondy to ekstra 200-500zł, gdzie po 10 sek zastanowienia i informacji od mechanika, że kolektor trzeba ściągać - skwitował "Należy się 500zł" z głupim uśmiechem na twarzy. Bo wykonanie tego to pół dnia dla jednej osoby! Normalne było, że nie byłem na to przygotowany. W sytuacji gdzie poprosiłem o chwilę namysłu to po jakiś 30 sek już byłem atakowany, że mam się zastanawiać i decydować się albo "wywalamy Hondę". Nawet nie mogłem w spokoju wykonać jednego telefonu aby skonsultować to z inną osobom.

Pan gazownik ( cały czas mam na myśli SebastianaS) zaczął być niemiły, zaczął obrażać mnie, mojego znajomego, który był ze mną. Wg pana gazownika jestem burakiem, bo przyjechałem na montaż gazu za określoną cenę i nagle na miejscu okazuje się +500zł i ja mam czelność się zastanawiać a w ostateczności nie zgodzić ?!! Co on teraz uczyni, bo ma wolne miejsce, ludzi a ja nie zdecydowałem się dopłacić 500zł czyli 1/5 ceny instalacji za przeniesienie sondy na kolektorze ???? Atmosfera stała się niemiła, wręcz wyczułem agresje w wydaniu pana gazownika. Panu gazownikowi wydaje się, że jeśli dobrze montuje gaz i wiele osób do niego przyjeżdża z daleka (w tym ja) to ludzi może traktować jak śmieci! Buractwo do potęgi. Nie wiele brakowało a musiałbym zapłacić za to, że zrezygnowałem i podobno 2 ludzi nie będzie miało co robić - nic dziwnego, skoro na miejscu okazuje się, że muszę dopłacić 500zł!

Pan gazownik zapewne liczył, że skoro już straciłem dzień, benzynę to złamie się i zarobi sobie ekstra 500zł.

Dlatego jeśli ktoś oczekuję choć w minimalnym stopniu godnej obsługi do zdecydowanie odradzam pana gazownika. Owy pan żyje jeszcze w czasach PRL, gdzie zamiast klientów byli petenci. Bo skoro zostałem tak potraktowany jeszcze przed wydaniem pieniędzy to jaka była obsługa już do wydaniu ich? Sam pracuje w handlu i mam odczynienia z obsługą klienta i pan gazownik ma daleko do minimum poziomu obsługi, a lata świetlne do standardów. Przez te 20 min. poczułem się jakby znów był lata 1950-1989 gdzie powiedzenie "klient nasz Pan" nie istniało. Pomijam fakt, że mój kompan osoba z natury spokojna, przez pana gazownika została wyprowadzona z równowagi widząc jak to pan gazownik rozmawia ze mną.

Pomijam również fakt, że pan gazownik jest tak zachłanny na pieniądze, ze był w stanie zamontować mi dziś instalacje bez strojenia, ja miałbym sobie jeździć na benzynie i w swoim zakresie przenieś lambdę i znów wrócić na strojenie. A paliwo i stracony czas to co ?

Także reasumując dziś miałem być kolejnym szczęśliwym posiadaczem LPG w aucie, przyjechałem z nastawieniem instalacji i zostawienia prawie 3000zł u pana gazownika a skończyło się na nerwach, straconym czasie, niepotrzebnym urlopie, straconych pieniądzach na paliwo i przejechaniu ponad 100KM na próżno. Dlatego radzę dokładnie ugadywać się z Panem gazownikiem bo jak przyjedziecie na montaż to może was czekać niespodzianka!

Cenę przeniesienia sondy na tył w wysokości 500zł nie będę komentował, ale 3 różne osoby z branży motoryzacyjnej wybuchły śmiechem jak usłyszały tą cenę i sugestię aby zmienić pracowników, skoro jedna osoba potrzebuje pół dnia - 6 godzin ? aby zrzucić kolektor i przenieść lambdę na tył.

To pan gazownik jest fachman i jego pracownik stwierdził, że nie ma możliwości zamontowania nowego miejsca na lambdę bez ściągania kolektora no i konieczność spawania - był pod autem i oglądał. Po konsultacji z mechanikiem sam sprawdziłem po powrocie do domu i co zauważyłem (nie mam możliwości wrzucić swojego zdjęcia):



Fakt nie ma możliwości przeniesienia sondy - kawałek kabla, przekręcenie sondy, 500zł do przodu "i kolejny frajer naciągnięty"

Byłem zdecydowany na montaż i spokojnie mogłem dopłacić te 200zł (choć to i tak za dużo) za tą sondę, ale zamiast próby rozmowy i negocjacji z klientem, bo to pan dałeś dupy decydując się na montaż bez oględzin - co świadczy o braku profesjonalizmu lepiej było naskoczyć na mnie i mojego znajomego. I albo płacicie 500zł albo spadać.

U pana SebastaniaS jest instalacja masowa, jak na linii produkcyjnej, więc jeśli coś jest poza normą, wymaga rzeźby czy indywidualnego podejścia do klienta to przerasta to tą firmę a koszty instalacji rosssssną bardzo szybko! Pewnie mają wyrobioną normę na dzień jeśli chodzi o ilość aut

Ostatnio u tłumikarza, gdzie zostawiłem 30zł byłem 2x lepiej obsłużony.

I UWAGA!
SebastanS wspominał coś o jakiś zaliczkach przy rezerwacji terminu - nie dajcie się nabrać, bo jestem pewien, że kasa w dniu dzisiejszym by przepadła! Gościu na miejscu wyskoczy wam z jakaś nieoczekiwaną zmianą ceny i będziecie w plecy jak się nie zdecydujecie! Radzę uważać na tego człowieka! Bo albo się ustala cenę instalacji na odległość i tej ceny się trzyma albo każe się przyjechać wcześniej na oględziny aby wycenić ewentualny montaż. Co co pan gazownik wyprawia jest poniżej krytyki

pokaż post
pajdaq pokaż post 03.12.2010 15:58 nowy (ostatnia aktualizacja 03.12.2010 16:09)
ul. Wolności 38
42-674 Zbrosławice
tel: 663 082 622 | 889 77 11 77

Faktycznie takze nie polecam goscia. Podpisuje sie pod ww. postem nic dodac nic ujac, niestety taki typ.

ul. Wolności 38
42-674 Zbrosławice
tel: 663 082 622 | 889 77 11 77

Faktycznie takze nie polecam goscia. Podpisuje sie pod ww. postem nic dodac nic ujac, niestety taki typ.
pokaż post
klientbajczyka pokaż post 23.03.2010 20:07 nowy (ostatnia aktualizacja 23.03.2010 20:07)
Jeśli macie dużo kasy na odwiedzanie ich co miesiąc lub dwa to dobrze traficie. W skrócie: brak wiedzy na temat doboru odpowiedniej instalacji do konkretnego silnika, brak pomysłu na usunięcie usterki, za każdym razem wymiana tych samych części co oczywiście nic nie dało, wysokie koszta serwisu. Rada, jestem laikiem w tej dziedzinie, ale jeżdząc po innych, godnych polecenia gazownikach wiele się dowiedziałem na ten temat, więc jeśli macie jechać tam założyc gaz, przyjedzcie do mnie, z pewnością zrobię to lepiej. OSTRZEGAM PRZED BAJCZYKIEM

Jeśli macie dużo kasy na odwiedzanie ich co miesiąc lub dwa to dobrze traficie. W skrócie: brak wiedzy na temat doboru odpowiedniej instalacji do konkretnego silnika, brak pomysłu na usunięcie usterki, za każdym razem wymiana tych samych części co oczywiście nic nie dało, wysokie koszta serwisu. Rada, jestem laikiem w tej dziedzinie, ale jeżdząc po innych, godnych polecenia gazownikach wiele się dowiedziałem na ten temat, więc jeśli macie jechać tam założyc gaz, przyjedzcie do mnie, z pewnością zrobię to lepiej. OSTRZEGAM PRZED BAJCZYKIEM
pokaż post
djjack pokaż post 22.03.2010 18:48 nowy (ostatnia aktualizacja 22.03.2010 18:48)
DT Gaz System 20-123 Lublin ul.Lubartowska 71A.Podzielam w pełni opinię malka33.Mam BMW 520 z 1999roku i już ponad rok jeżdżę do tych partaczy 2-3 razy w miesiącu i nic.Po prostu według nich mam zły samochód.Byłem też raz w tej dziupli na Zemborzyckiej i nic.Pojechałem do innego warsztatu bo już byłem głupi a tam niezależnie stwierdzili,że samochód na benzynie jest w zupełności ok. Partacze wymienili mi świece,które okazały się póżniej nie takie,no i znowu nowa wymiana na mój koszt.Ich szef to po prostu CHAM.Mają wiele spraw w sądzie i ja to zrobię to samo.Silnik na początku palił w mieście ok.20l,po regulacji do 14,trasa na tempomacie 8-9 ale na biegu jałowym silnik pracuje nierówno i gaśnie-po prostu szarpie.Omijajcie icz szerokim łukiem bo tak jak mi siądzie am psycha.Pozdro!

DT Gaz System 20-123 Lublin ul.Lubartowska 71A.Podzielam w pełni opinię malka33.Mam BMW 520 z 1999roku i już ponad rok jeżdżę do tych partaczy 2-3 razy w miesiącu i nic.Po prostu według nich mam zły samochód.Byłem też raz w tej dziupli na Zemborzyckiej i nic.Pojechałem do innego warsztatu bo już byłem głupi a tam niezależnie stwierdzili,że samochód na benzynie jest w zupełności ok. Partacze wymienili mi świece,które okazały się póżniej nie takie,no i znowu nowa wymiana na mój koszt.Ich szef to po prostu CHAM.Mają wiele spraw w sądzie i ja to zrobię to samo.Silnik na początku palił w mieście ok.20l,po regulacji do 14,trasa na tempomacie 8-9 ale na biegu jałowym silnik pracuje nierówno i gaśnie-po prostu szarpie.Omijajcie icz szerokim łukiem bo tak jak mi siądzie am psycha.Pozdro!
pokaż post
MadMaks pokaż post 22.04.2009 14:50 nowy (ostatnia aktualizacja 22.04.2009 14:50)
Nie polecam tego zakładu właściciel zasrany wyłudzacz pieniędzy, wymieninili mi kolanka w reduktorze. Pierwsze pękło po 5-ciu minutach, zamontowali inne następne u mnie w domu po dwóch dniach. Dobrze, że uszczelka nie strzeliła pod głowicą. A pytałem się czy są aluminiowe kolanka wodne do reduktora gasmen stwierdził nie ma. Dzwonię do Warszawy pytam się ależ oczywiście są aluminiowe. Jak kolanka w reduktorze pękły to pytałem się czy wyśle mi drugie gasmen stwierdził, że tak nie ma problemu. A później nie odbiera telefonu albo mówi, żeby zadzwonić później. Teraz zamówiłem kolanka w Wa-wie i sobie sam zamontuję. Miałem szczęście, że pękło mi u mnie w domu a nie w trasie. Po prostu niech ten gość z Gronowa się pałuje. Kochani forumowicze, nie motujcie istalacji gazowej u tego dziada. A następne auto będzie bez LPG.

Nie polecam tego zakładu właściciel zasrany wyłudzacz pieniędzy, wymieninili mi kolanka w reduktorze. Pierwsze pękło po 5-ciu minutach, zamontowali inne następne u mnie w domu po dwóch dniach. Dobrze, że uszczelka nie strzeliła pod głowicą. A pytałem się czy są aluminiowe kolanka wodne do reduktora gasmen stwierdził nie ma. Dzwonię do Warszawy pytam się ależ oczywiście są aluminiowe. Jak kolanka w reduktorze pękły to pytałem się czy wyśle mi drugie gasmen stwierdził, że tak nie ma problemu. A później nie odbiera telefonu albo mówi, żeby zadzwonić później. Teraz zamówiłem kolanka w Wa-wie i sobie sam zamontuję. Miałem szczęście, że pękło mi u mnie w domu a nie w trasie. Po prostu niech ten gość z Gronowa się pałuje. Kochani forumowicze, nie motujcie istalacji gazowej u tego dziada. A następne auto będzie bez LPG.
pokaż post
LUKANIO9999 pokaż post 22.09.2009 08:38 nowy (ostatnia aktualizacja 22.09.2009 08:38)
[PRMIA GAZ Z LUBLINA. Było pięknie, aż nie wyjechałem na próbę po montażu: zero przyspieszenia na gazie, przy 4000obr/min przerzuca samoczynnie na benzyne (bardzo kłopotliwe przy wyprzedzaniu - jeżeli już uda sie cokolwiek wyprzedzać jadąc na gazie). U mechanika podczas wymiany wachacza okazało się, że przewód gazowy przeciera się o element ruchomy zawieszenia! Obsługa miła do czasu wyjazdu za bramę - potem biorą tylko sare wymyślają usterki (oczywiście benzyny) a na koniec pocałuj mnie w dupę. NIE POLECAM! PARTACZE BEZ WIEDZY I TYLE

[PRMIA GAZ Z LUBLINA. Było pięknie, aż nie wyjechałem na próbę po montażu: zero przyspieszenia na gazie, przy 4000obr/min przerzuca samoczynnie na benzyne (bardzo kłopotliwe przy wyprzedzaniu - jeżeli już uda sie cokolwiek wyprzedzać jadąc na gazie). U mechanika podczas wymiany wachacza okazało się, że przewód gazowy przeciera się o element ruchomy zawieszenia! Obsługa miła do czasu wyjazdu za bramę - potem biorą tylko sare wymyślają usterki (oczywiście benzyny) a na koniec pocałuj mnie w dupę. NIE POLECAM! PARTACZE BEZ WIEDZY I TYLE
pokaż post
slawicz pokaż post 15.03.2009 12:36 nowy (ostatnia aktualizacja 15.03.2009 12:36)
tylko montują i zero pojęcia o LPG - 6 wizyt na gwarancji z usterką i zero poprawy - wmawiają garbatemu że ma proste plecy


tylko montują i zero pojęcia o LPG - 6 wizyt na gwarancji z usterką i zero poprawy - wmawiają garbatemu że ma proste plecy

pokaż post
w_a_p pokaż post 28.11.2008 22:33 nowy (ostatnia aktualizacja 28.11.2008 22:33)
Jest taki warsztat LPG w Krakowie, gdzie.....

1. Sruby przykrecaja momentem: \"chwila-moment\"
2. Pan nie slyszy jak wtryskiwacz stuka
3. Drugi pan tez nie slyszy jak wtryskiwacz stuka
4. Nie beda jechac autem zeby sprawdzic dlaczego przelacza sie na benzyne (nigdzie nie bede z panem jezdzil)
5. Reduktor mam za slaby bo taki chcialem...
6. Dysze wkrecili z gory w kolektor zamiast podprowadzic pod gniazda (nie bedzie problemow, bedzie pan zadowolony)
7. Nie ma filtrow do wymiany \"bo ludzie tego duzo biora\".
8. Upieraja sie przy malych dyszach - a potem mowia ze to ja takie chcialem (!!!).
9. Jak nie ma bledu cisnienia to znaczy ze jest wszystko ok.
10. cisnienie 1,5 spada do 0,8 i to jest ok.
11. Zalozyli mi reduktor europegas chociaz zaplacilem za zavoli (co mam w papierach)
12. Jak pierwszy europegas padl to zalozyli drugi, regenerowany, do 150 koni. (auto na gwarancji)
13. Pan tez mial takie auto i mu falowaly obroty, ale to normalne (hhhhehhehe).
14. Wszyscy zadowoleni tylko ja sie ciagle czepiam niewiadomo czego.

A wszystko to przeciez dlatego ze beemkami to jacys nienormalni ludzie jezdza....


Fajnie nie? Polecam uslugi zakladu w Krakowie przy ulicy Na dolach. Bylo ich trzech, juz jest dwoch, a przyszlosc przed nimi swietlana...
Kurcze a moze to jest jakas parowozownia? Gdzie ja pojechalem, heheheh.

Jest taki warsztat LPG w Krakowie, gdzie.....

1. Sruby przykrecaja momentem: \"chwila-moment\"
2. Pan nie slyszy jak wtryskiwacz stuka
3. Drugi pan tez nie slyszy jak wtryskiwacz stuka
4. Nie beda jechac autem zeby sprawdzic dlaczego przelacza sie na benzyne (nigdzie nie bede z panem jezdzil)
5. Reduktor mam za slaby bo taki chcialem...
6. Dysze wkrecili z gory w kolektor zamiast podprowadzic pod gniazda (nie bedzie problemow, bedzie pan zadowolony)
7. Nie ma filtrow do wymiany \"bo ludzie tego duzo biora\".
8. Upieraja sie przy malych dyszach - a potem mowia ze to ja takie chcialem (!!!).
9. Jak nie ma bledu cisnienia to znaczy ze jest wszystko ok.
10. cisnienie 1,5 spada do 0,8 i to jest ok.
11. Zalozyli mi reduktor europegas chociaz zaplacilem za zavoli (co mam w papierach)
12. Jak pierwszy europegas padl to zalozyli drugi, regenerowany, do 150 koni. (auto na gwarancji)
13. Pan tez mial takie auto i mu falowaly obroty, ale to normalne (hhhhehhehe).
14. Wszyscy zadowoleni tylko ja sie ciagle czepiam niewiadomo czego.

A wszystko to przeciez dlatego ze beemkami to jacys nienormalni ludzie jezdza....


Fajnie nie? Polecam uslugi zakladu w Krakowie przy ulicy Na dolach. Bylo ich trzech, juz jest dwoch, a przyszlosc przed nimi swietlana...
Kurcze a moze to jest jakas parowozownia? Gdzie ja pojechalem, heheheh.
pokaż post
w_a_p pokaż post 29.05.2010 09:23 nowy (ostatnia aktualizacja 29.05.2010 09:23)
Panowie przeniesli sie z ulicy Na Dolach na ulice Przewóz.
Zmienili politykę; Był poziom wiedzy "na dołach" a teraz jest co wóz to "Przewóz".
oj, szmaciarze to są nieziemscy...

Panowie przeniesli sie z ulicy Na Dolach na ulice Przewóz.
Zmienili politykę; Był poziom wiedzy "na dołach" a teraz jest co wóz to "Przewóz".
oj, szmaciarze to są nieziemscy...
pokaż post
sliders pokaż post 26.06.2008 14:02 nowy (ostatnia aktualizacja 26.06.2008 14:02)
ANTY GAZ Bielecki Mariusz.

Instalacje gazowe Lovato, montaż, mechanika pojazdowa
tel. 0 84 664 63 17
adres
22-600, Tomaszów Lubelski, Rogozieńska 18
woj. lubelskie


Odradzam, odradzam, odradzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Klient jest dla niego klientem do wyjazdu przez bramę, potem zwraca się po chamsku, uważa klienta za durnia, który nie ma pojęca i straszy utratą gwarancji!

Po tym jak wystrzelił przewód gazu w fazie lotnej (uszkodzeniu uległ reduktor), postanowiłem przestudiować instrukcje tegoż producenta (DT GAS SYSTEM).

Okazuje się że gość nie posiada schematów wsadza to pod maskę jak bądź byle by ta instalacja tam była( wszystko się przeciera).
Pozatym reduktor został przez niego rozebrany i był niekompletny (wyrzucony zintegrowany filtr i elektrozawór!!!!), a wystarczył tylko kawałek kabla i podłączyć jak w instrukcji.Przypuszczam że dlatego reduktor padł, ponieważ pan pseudo gazownik pchał paluchy tam gdzie nie powinien!

BA!!!!!!!!! Homologacja jest na włoski tomasetto AT-09 a mam pod maską polski produkt DT revo SGI!!! Także kto tam zakładał to niech sprawdzi co ma , a co powinien mieć!

Po obejrzeniu przewodu który wystrzelił, okazało się że nie są one do LPG tylko do powietrza i oleju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chyba gość nie poważny, albo chciał mnie wysadzić w powietrze!!!!!!!!!!!!!! :-x

Centralka również wygląd jak po ingerencji jego paluchów.
Jeszce nie zaglądałe na średnice dysz, ale też do tego dojdę.

Co do kalibracji systemy to gość podłącza magiczny laptop i kalibruje w warsztacie na biegu jałowym bez obciążenia silnika.
Jak zapytałem czy może jeszcze skalibrować na obciążeniu(właczone wszystkie odbiorniki prądu) powiedział że NIE!

A w instrukcji jest napisane jak byk, że najpierw bez a potem program prosi o włączenie odbiorników prądu i dokonuje pomiaru.Ewentualnie można dokonać korekty ręcznie.
Jeszcze jest opcja zbierania danych podczas jazdy z podłączonym laptopem.

Kupuję niedługo kabel i sam się biorę za poprawę po tym partaczu i ustawianie bo takie jego sciemnianie i mówienie że już ma być w porządku do niczego nie prowadzi.Ile można jeżdzić?
Strata czasu kasy i nerwów!!!!!!

LEPIEJ BYM NA TYM WYSZEDŁ JADĄC KILKASET KILOMETRÓW I ZAŁOŻYŁ GAZ RAZ A DOBRZE!!!!! 2500ZŁ drogą nie chodzi!

A co do DT gas system? Byłem tam w Lubline ze skargą, ponieważ gość musi być przez nich przeszkolony żeby mógł ich produkt montować. Mam nadzieje że się nim zajmą!

Moje zdanie na temat DT GAS to takie że się dopiero uczą na błędach i są w fazie testów. Bo mam najnowszą instalację gas tech 700, a według schematu gas tech 600 jest ona uboższa o czujnik temp. gazu fazy lotnej i czujnik położenia przepustnicy TPS!
Co mnie dziwi bo zamiast technika gonić do przdu to u nich zaczyna się cofać.
Pozatym MAP sensor to magia dla nich bo raz podłączają do atmosfery a raz do kolektora.

Drugi raz nie popełnię takiego błędu, dzięki wszystkim za przeczytanie tego długiego tekstu :D Pozdrawiam!

ANTY GAZ Bielecki Mariusz.

Instalacje gazowe Lovato, montaż, mechanika pojazdowa
tel. 0 84 664 63 17
adres
22-600, Tomaszów Lubelski, Rogozieńska 18
woj. lubelskie


Odradzam, odradzam, odradzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Klient jest dla niego klientem do wyjazdu przez bramę, potem zwraca się po chamsku, uważa klienta za durnia, który nie ma pojęca i straszy utratą gwarancji!

Po tym jak wystrzelił przewód gazu w fazie lotnej (uszkodzeniu uległ reduktor), postanowiłem przestudiować instrukcje tegoż producenta (DT GAS SYSTEM).

Okazuje się że gość nie posiada schematów wsadza to pod maskę jak bądź byle by ta instalacja tam była( wszystko się przeciera).
Pozatym reduktor został przez niego rozebrany i był niekompletny (wyrzucony zintegrowany filtr i elektrozawór!!!!), a wystarczył tylko kawałek kabla i podłączyć jak w instrukcji.Przypuszczam że dlatego reduktor padł, ponieważ pan pseudo gazownik pchał paluchy tam gdzie nie powinien!

BA!!!!!!!!! Homologacja jest na włoski tomasetto AT-09 a mam pod maską polski produkt DT revo SGI!!! Także kto tam zakładał to niech sprawdzi co ma , a co powinien mieć!

Po obejrzeniu przewodu który wystrzelił, okazało się że nie są one do LPG tylko do powietrza i oleju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chyba gość nie poważny, albo chciał mnie wysadzić w powietrze!!!!!!!!!!!!!! :-x

Centralka również wygląd jak po ingerencji jego paluchów.
Jeszce nie zaglądałe na średnice dysz, ale też do tego dojdę.

Co do kalibracji systemy to gość podłącza magiczny laptop i kalibruje w warsztacie na biegu jałowym bez obciążenia silnika.
Jak zapytałem czy może jeszcze skalibrować na obciążeniu(właczone wszystkie odbiorniki prądu) powiedział że NIE!

A w instrukcji jest napisane jak byk, że najpierw bez a potem program prosi o włączenie odbiorników prądu i dokonuje pomiaru.Ewentualnie można dokonać korekty ręcznie.
Jeszcze jest opcja zbierania danych podczas jazdy z podłączonym laptopem.

Kupuję niedługo kabel i sam się biorę za poprawę po tym partaczu i ustawianie bo takie jego sciemnianie i mówienie że już ma być w porządku do niczego nie prowadzi.Ile można jeżdzić?
Strata czasu kasy i nerwów!!!!!!

LEPIEJ BYM NA TYM WYSZEDŁ JADĄC KILKASET KILOMETRÓW I ZAŁOŻYŁ GAZ RAZ A DOBRZE!!!!! 2500ZŁ drogą nie chodzi!

A co do DT gas system? Byłem tam w Lubline ze skargą, ponieważ gość musi być przez nich przeszkolony żeby mógł ich produkt montować. Mam nadzieje że się nim zajmą!

Moje zdanie na temat DT GAS to takie że się dopiero uczą na błędach i są w fazie testów. Bo mam najnowszą instalację gas tech 700, a według schematu gas tech 600 jest ona uboższa o czujnik temp. gazu fazy lotnej i czujnik położenia przepustnicy TPS!
Co mnie dziwi bo zamiast technika gonić do przdu to u nich zaczyna się cofać.
Pozatym MAP sensor to magia dla nich bo raz podłączają do atmosfery a raz do kolektora.

Drugi raz nie popełnię takiego błędu, dzięki wszystkim za przeczytanie tego długiego tekstu :D Pozdrawiam!
pokaż post
sliders pokaż post 26.06.2008 14:06 nowy (ostatnia aktualizacja 26.06.2008 14:06)
UWAGA NA ANTY GAZ BIELECKIGO :? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bielecki Mariusz.

Instalacje gazowe Lovato, montaż, mechanika pojazdowa
tel. 0 84 664 63 17
adres
22-600, Tomaszów Lubelski, Rogozieńska 18
woj. lubelskie


Odradzam, odradzam, odradzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Klient jest dla niego klientem do wyjazdu przez bramę, potem zwraca się po chamsku, uważa klienta za durnia, który nie ma pojęca i straszy utratą gwarancji!

Po tym jak wystrzelił przewód gazu w fazie lotnej (uszkodzeniu uległ reduktor), postanowiłem przestudiować instrukcje tegoż producenta (DT GAS SYSTEM).

Okazuje się że gość nie posiada schematów wsadza to pod maskę jak bądź byle by ta instalacja tam była( wszystko się przeciera).
Pozatym reduktor został przez niego rozebrany i był niekompletny (wyrzucony zintegrowany filtr i elektrozawór!!!!), a wystarczył tylko kawałek kabla i podłączyć jak w instrukcji.Przypuszczam że dlatego reduktor padł, ponieważ pan pseudo gazownik pchał paluchy tam gdzie nie powinien!

BA!!!!!!!!! Homologacja jest na włoski tomasetto AT-09 a mam pod maską polski produkt DT revo SGI!!! Także kto tam zakładał to niech sprawdzi co ma , a co powinien mieć!

Po obejrzeniu przewodu który wystrzelił, okazało się że nie są one do LPG tylko do powietrza i oleju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chyba gość nie poważny, albo chciał mnie wysadzić w powietrze!!!!!!!!!!!!!! :-x

Centralka również wygląd jak po ingerencji jego paluchów.
Jeszce nie zaglądałe na średnice dysz, ale też do tego dojdę.

Co do kalibracji systemy to gość podłącza magiczny laptop i kalibruje w warsztacie na biegu jałowym bez obciążenia silnika.
Jak zapytałem czy może jeszcze skalibrować na obciążeniu(właczone wszystkie odbiorniki prądu) powiedział że NIE!

A w instrukcji jest napisane jak byk, że najpierw bez a potem program prosi o włączenie odbiorników prądu i dokonuje pomiaru.Ewentualnie można dokonać korekty ręcznie.
Jeszcze jest opcja zbierania danych podczas jazdy z podłączonym laptopem.

Kupuję niedługo kabel i sam się biorę za poprawę po tym partaczu i ustawianie bo takie jego sciemnianie i mówienie że już ma być w porządku do niczego nie prowadzi.Ile można jeżdzić?
Strata czasu kasy i nerwów!!!!!!

LEPIEJ BYM NA TYM WYSZEDŁ JADĄC KILKASET KILOMETRÓW I ZAŁOŻYŁ GAZ RAZ A DOBRZE!!!!! 2500ZŁ drogą nie chodzi!

A co do DT gas system? Byłem tam w Lubline ze skargą, ponieważ gość musi być przez nich przeszkolony żeby mógł ich produkt montować. Mam nadzieje że się nim zajmą!

Moje zdanie na temat DT GAS to takie że się dopiero uczą na błędach i są w fazie testów. Bo mam najnowszą instalację gas tech 700, a według schematu gas tech 600 jest ona uboższa o czujnik temp. gazu fazy lotnej i czujnik położenia przepustnicy TPS!
Co mnie dziwi bo zamiast technika gonić do przdu to u nich zaczyna się cofać.
Pozatym MAP sensor to magia dla nich bo raz podłączają do atmosfery a raz do kolektora.

Drugi raz nie popełnię takiego błędu, dzięki wszystkim za przeczytanie tego długiego tekstu :D Pozdrawiam!

UWAGA NA ANTY GAZ BIELECKIGO :? !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bielecki Mariusz.

Instalacje gazowe Lovato, montaż, mechanika pojazdowa
tel. 0 84 664 63 17
adres
22-600, Tomaszów Lubelski, Rogozieńska 18
woj. lubelskie


Odradzam, odradzam, odradzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Klient jest dla niego klientem do wyjazdu przez bramę, potem zwraca się po chamsku, uważa klienta za durnia, który nie ma pojęca i straszy utratą gwarancji!

Po tym jak wystrzelił przewód gazu w fazie lotnej (uszkodzeniu uległ reduktor), postanowiłem przestudiować instrukcje tegoż producenta (DT GAS SYSTEM).

Okazuje się że gość nie posiada schematów wsadza to pod maskę jak bądź byle by ta instalacja tam była( wszystko się przeciera).
Pozatym reduktor został przez niego rozebrany i był niekompletny (wyrzucony zintegrowany filtr i elektrozawór!!!!), a wystarczył tylko kawałek kabla i podłączyć jak w instrukcji.Przypuszczam że dlatego reduktor padł, ponieważ pan pseudo gazownik pchał paluchy tam gdzie nie powinien!

BA!!!!!!!!! Homologacja jest na włoski tomasetto AT-09 a mam pod maską polski produkt DT revo SGI!!! Także kto tam zakładał to niech sprawdzi co ma , a co powinien mieć!

Po obejrzeniu przewodu który wystrzelił, okazało się że nie są one do LPG tylko do powietrza i oleju!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Chyba gość nie poważny, albo chciał mnie wysadzić w powietrze!!!!!!!!!!!!!! :-x

Centralka również wygląd jak po ingerencji jego paluchów.
Jeszce nie zaglądałe na średnice dysz, ale też do tego dojdę.

Co do kalibracji systemy to gość podłącza magiczny laptop i kalibruje w warsztacie na biegu jałowym bez obciążenia silnika.
Jak zapytałem czy może jeszcze skalibrować na obciążeniu(właczone wszystkie odbiorniki prądu) powiedział że NIE!

A w instrukcji jest napisane jak byk, że najpierw bez a potem program prosi o włączenie odbiorników prądu i dokonuje pomiaru.Ewentualnie można dokonać korekty ręcznie.
Jeszcze jest opcja zbierania danych podczas jazdy z podłączonym laptopem.

Kupuję niedługo kabel i sam się biorę za poprawę po tym partaczu i ustawianie bo takie jego sciemnianie i mówienie że już ma być w porządku do niczego nie prowadzi.Ile można jeżdzić?
Strata czasu kasy i nerwów!!!!!!

LEPIEJ BYM NA TYM WYSZEDŁ JADĄC KILKASET KILOMETRÓW I ZAŁOŻYŁ GAZ RAZ A DOBRZE!!!!! 2500ZŁ drogą nie chodzi!

A co do DT gas system? Byłem tam w Lubline ze skargą, ponieważ gość musi być przez nich przeszkolony żeby mógł ich produkt montować. Mam nadzieje że się nim zajmą!

Moje zdanie na temat DT GAS to takie że się dopiero uczą na błędach i są w fazie testów. Bo mam najnowszą instalację gas tech 700, a według schematu gas tech 600 jest ona uboższa o czujnik temp. gazu fazy lotnej i czujnik położenia przepustnicy TPS!
Co mnie dziwi bo zamiast technika gonić do przdu to u nich zaczyna się cofać.
Pozatym MAP sensor to magia dla nich bo raz podłączają do atmosfery a raz do kolektora.

Drugi raz nie popełnię takiego błędu, dzięki wszystkim za przeczytanie tego długiego tekstu :D Pozdrawiam!
pokaż post
maria_m. pokaż post 02.08.2007 00:42 nowy (ostatnia aktualizacja 02.08.2007 00:42)
UWAGA na Adgaz Piaseczno ul. Wiśniowa 8 a tel. 0 22 711 04 78

zainstalowali mi (niezgodnie z umową) instalację bez komputera, jak upomniałam się po tygodniu, to stwierdzili że akurat nie mieli i chcieli mi założyć jak przyjadę do nich na przegląd po 1000 km. Dziś mi założyli komputer i sliniczek krokowy, jednak w silniczku krokowym wyłamany jest tłoczek regulujący dawkę gazu, silniczek nie ma plomby zabezpieczającej. Skutek taki, że silniczek nic nie reguluje! Nie jestem jedynym przypadkiem - mój znajomy założył tam gaz 2 dni temu i zrobili mu dokładnie to samo!!!
wiem, że jest to dosyć powszechna praktyka, lepiej sprawdzcie u siebie, jesli macie zwykłą instalację gazową z „komputerem”, bo inne zakłady też tak robią. Taki montaż dla stacji jest szybszy bo nic nie muszą ustawiać i regulować. Ja tego nie zamierzam tak zostawić, bo to jest jawne oszustwo!
ps. poza tym niechętnie wystawiają faktury na instalacje bo "muszą wtedy płacić podatki" (cytat)...

znalazłam w necie wątek z 2005 r. (wyszukaj po słowie „adgaz”
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?start=30&t=1792

historia mojego znajomego
http://www.forum.vw-passat.pl/topics19/instalacja-gaznikowa-do-b3-nieuczciwy-warsztat-vt20568.htm

UWAGA na Adgaz Piaseczno ul. Wiśniowa 8 a tel. 0 22 711 04 78

zainstalowali mi (niezgodnie z umową) instalację bez komputera, jak upomniałam się po tygodniu, to stwierdzili że akurat nie mieli i chcieli mi założyć jak przyjadę do nich na przegląd po 1000 km. Dziś mi założyli komputer i sliniczek krokowy, jednak w silniczku krokowym wyłamany jest tłoczek regulujący dawkę gazu, silniczek nie ma plomby zabezpieczającej. Skutek taki, że silniczek nic nie reguluje! Nie jestem jedynym przypadkiem - mój znajomy założył tam gaz 2 dni temu i zrobili mu dokładnie to samo!!!
wiem, że jest to dosyć powszechna praktyka, lepiej sprawdzcie u siebie, jesli macie zwykłą instalację gazową z „komputerem”, bo inne zakłady też tak robią. Taki montaż dla stacji jest szybszy bo nic nie muszą ustawiać i regulować. Ja tego nie zamierzam tak zostawić, bo to jest jawne oszustwo!
ps. poza tym niechętnie wystawiają faktury na instalacje bo "muszą wtedy płacić podatki" (cytat)...

znalazłam w necie wątek z 2005 r. (wyszukaj po słowie „adgaz”
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?start=30&t=1792

historia mojego znajomego
http://www.forum.vw-passat.pl/topics19/instalacja-gaznikowa-do-b3-nieuczciwy-warsztat-vt20568.htm
pokaż post
norbi2004 pokaż post 05.11.2009 18:19 nowy (ostatnia aktualizacja 05.11.2009 18:19)

maria_m. napisał:

[b][Adgaz Piaseczno Wiśniowa 8a][/b]
UWAGA na Adgaz Piaseczno ul. Wiśniowa 8 a tel. 0 22 711 04 78

zainstalowali mi (niezgodnie z umową) instalację bez komputera, jak upomniałam się po tygodniu, to stwierdzili że akurat nie mieli i chcieli mi założyć jak przyjadę do nich na przegląd po 1000 km. Dziś mi założyli komputer i sliniczek krokowy, jednak w silniczku krokowym wyłamany jest tłoczek regulujący dawkę gazu, silniczek nie ma plomby zabezpieczającej. Skutek taki, że silniczek nic nie reguluje! Nie jestem jedynym przypadkiem - mój znajomy założył tam gaz 2 dni temu i zrobili mu dokładnie to samo!!!
wiem, że jest to dosyć powszechna praktyka, lepiej sprawdzcie u siebie, jesli macie zwykłą instalację gazową z „komputerem”, bo inne zakłady też tak robią. Taki montaż dla stacji jest szybszy bo nic nie muszą ustawiać i regulować. Ja tego nie zamierzam tak zostawić, bo to jest jawne oszustwo!
ps. poza tym niechętnie wystawiają faktury na instalacje bo "muszą wtedy płacić podatki" (cytat)...

znalazłam w necie wątek z 2005 r. (wyszukaj po słowie „adgaz&#8221
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?start=30&t=1792

historia mojego znajomego
http://www.forum.vw-passat.pl/topics19/instalacja-gaznikowa-do-b3-nieuczciwy-warsztat-vt20568.htm


maria_m. napisał:

[b][Adgaz Piaseczno Wiśniowa 8a][/b]
UWAGA na Adgaz Piaseczno ul. Wiśniowa 8 a tel. 0 22 711 04 78

zainstalowali mi (niezgodnie z umową) instalację bez komputera, jak upomniałam się po tygodniu, to stwierdzili że akurat nie mieli i chcieli mi założyć jak przyjadę do nich na przegląd po 1000 km. Dziś mi założyli komputer i sliniczek krokowy, jednak w silniczku krokowym wyłamany jest tłoczek regulujący dawkę gazu, silniczek nie ma plomby zabezpieczającej. Skutek taki, że silniczek nic nie reguluje! Nie jestem jedynym przypadkiem - mój znajomy założył tam gaz 2 dni temu i zrobili mu dokładnie to samo!!!
wiem, że jest to dosyć powszechna praktyka, lepiej sprawdzcie u siebie, jesli macie zwykłą instalację gazową z „komputerem”, bo inne zakłady też tak robią. Taki montaż dla stacji jest szybszy bo nic nie muszą ustawiać i regulować. Ja tego nie zamierzam tak zostawić, bo to jest jawne oszustwo!
ps. poza tym niechętnie wystawiają faktury na instalacje bo "muszą wtedy płacić podatki" (cytat)...

znalazłam w necie wątek z 2005 r. (wyszukaj po słowie „adgaz&#8221
http://ford-scorpio.pl/forum/viewtopic.php?start=30&t=1792

historia mojego znajomego
http://www.forum.vw-passat.pl/topics19/instalacja-gaznikowa-do-b3-nieuczciwy-warsztat-vt20568.htm

pokaż post
norbi2004 pokaż post 05.11.2009 18:42 nowy (ostatnia aktualizacja 05.11.2009 18:42)

norbi2004 napisał:

[b][Adgaz Piaseczno Wiśniowa 8a][/b]

maria_m. napisał:

[b][Adgaz Piaseczno Wiśniowa 8a][/b]
UWAGA na Adgaz Piaseczno ul. Wiśniowa 8 a tel. 0 22 711 04 78

Ja również nie polecam tego zakładu są to partacze jakich nie mało potrafią tylko kasę pobierać.Zainstalowali mi gaz w oplu vectrze v6 ciągle zapalał mi się czek po przejechaniu 20 kilometrów samochód więcej był u nich jak ja nim jeździłem i przez 3 miesiące nie potrafili zlokalizować usterki.Pojechałem do 1 lepszego warsztatu gdzie instalują taki sam gaz i gościu był bardzo zdziwiony jak zobaczył jak to wszystko było zainstalowane i ustawione w komputerze.Poprosiłem o wystawienie opinii co było źle i z rachuneczkiem pojechałem do nich żeby mi to oddali .Przeczytali o korekcie ich montażu byli bardzo zdziwieni że niby tak zamontowali i wcale się z tym nie zgadzali a kasy nie chcieli oddać.Gazownik który poprawiał po tych partaczach instalacje stwierdził że innej firmy jest reduktor na CERTYFIKACIE a inny zamontowany w moim samochodzie(tani zamiennik).NAPRAWDĘ OMIJAJCIE TEN ZAKŁAD Z DALEKA bo innym razem będziecie u nich przesiadywać i tracić czas i pieniądze na paliwo.

norbi2004 napisał:

[b][Adgaz Piaseczno Wiśniowa 8a][/b]

maria_m. napisał:

[b][Adgaz Piaseczno Wiśniowa 8a][/b]
UWAGA na Adgaz Piaseczno ul. Wiśniowa 8 a tel. 0 22 711 04 78

Ja również nie polecam tego zakładu są to partacze jakich nie mało potrafią tylko kasę pobierać.Zainstalowali mi gaz w oplu vectrze v6 ciągle zapalał mi się czek po przejechaniu 20 kilometrów samochód więcej był u nich jak ja nim jeździłem i przez 3 miesiące nie potrafili zlokalizować usterki.Pojechałem do 1 lepszego warsztatu gdzie instalują taki sam gaz i gościu był bardzo zdziwiony jak zobaczył jak to wszystko było zainstalowane i ustawione w komputerze.Poprosiłem o wystawienie opinii co było źle i z rachuneczkiem pojechałem do nich żeby mi to oddali .Przeczytali o korekcie ich montażu byli bardzo zdziwieni że niby tak zamontowali i wcale się z tym nie zgadzali a kasy nie chcieli oddać.Gazownik który poprawiał po tych partaczach instalacje stwierdził że innej firmy jest reduktor na CERTYFIKACIE a inny zamontowany w moim samochodzie(tani zamiennik).NAPRAWDĘ OMIJAJCIE TEN ZAKŁAD Z DALEKA bo innym razem będziecie u nich przesiadywać i tracić czas i pieniądze na paliwo.
pokaż post
malek333 pokaż post 29.04.2007 12:33 nowy (ostatnia aktualizacja 29.04.2007 12:33)
]b]DT GAS SYSTEM Lublin - OMIJAJCIE[/b]
amatorka, nie potrafia zalozyc prostej instalacj, bylem tam juz chyba sto razy, silnik sie dlawi, przepala, przy przelaczaniu na gaz rzuca, a wina wg nich lezy oczywiscie po stronie samochodu. Wtedy wysylali mnie i mase innych ludzi do warsztatu swojego znajomego przy ul. Zemborzyckiej, który bardzej wygląda jak dziupla, niz warsztat. Nie jest żadnym autoryzowanym serwisem ani nie ma nawet oznaczenia, że mieści się tam warsztat - strach zostawic samochód.
Wlasciciel DT gas system, nijaki tomaszewski, wyzywa klientów od idiotow i bluzga, że niby opisane wyzej usterki są normalką przy gazie.
Zawsze jak u nich bylem to wiecej stoi samochodow do regulacji niz do montazu, nawet ich firmowe samochody bez przerwy sa w regulacji - o czyms to swiadczy.
Ponadto sprawdzilem, że w sadzie toczy sie kilka spraw o szkody spowodowane wadliwym zainstalowaniem gazu, rzecznik konsumenta zna ich bardzo dobrze, bo zgłasza się do niego masa ludzi po poradę.
Dobrze radzę omijajcie ich zakład szerokim łukiem.

]b]DT GAS SYSTEM Lublin - OMIJAJCIE[/b]
amatorka, nie potrafia zalozyc prostej instalacj, bylem tam juz chyba sto razy, silnik sie dlawi, przepala, przy przelaczaniu na gaz rzuca, a wina wg nich lezy oczywiscie po stronie samochodu. Wtedy wysylali mnie i mase innych ludzi do warsztatu swojego znajomego przy ul. Zemborzyckiej, który bardzej wygląda jak dziupla, niz warsztat. Nie jest żadnym autoryzowanym serwisem ani nie ma nawet oznaczenia, że mieści się tam warsztat - strach zostawic samochód.
Wlasciciel DT gas system, nijaki tomaszewski, wyzywa klientów od idiotow i bluzga, że niby opisane wyzej usterki są normalką przy gazie.
Zawsze jak u nich bylem to wiecej stoi samochodow do regulacji niz do montazu, nawet ich firmowe samochody bez przerwy sa w regulacji - o czyms to swiadczy.
Ponadto sprawdzilem, że w sadzie toczy sie kilka spraw o szkody spowodowane wadliwym zainstalowaniem gazu, rzecznik konsumenta zna ich bardzo dobrze, bo zgłasza się do niego masa ludzi po poradę.
Dobrze radzę omijajcie ich zakład szerokim łukiem.
pokaż post
darzur pokaż post 18.03.2007 14:21 nowy (ostatnia aktualizacja 18.03.2007 14:21)
Witam,

Wzmiankowany zakład montował mi STAG300/4GAS. Co tylko dało się spieprzyć to spieprzył i auto w żaden sposób na gazie jeździć poprawnie nie chciało. Lista błędów:

* wiązka podłączona wg. widzimisię Pana Instalatora. Dopiero pokazanie mu instrukcji obsługi STAGA i zażyczenie sobie przełączenia wiązki rozwiązało problem,

* niepodłączona lambda - podłączyłem sobie sam,
* brak jakiegokolwiek pojęcia nt. strojenia STAGA - Pan Instalator fachowo poinformował mnie "panie wgrałem mapy, musi być dobrze", podczas kiedy do STAGA żadnych map się nie wgrywa,
* nieprawidłowo wkręcone w kolektor króćce LPG - główna przyczyna braku możliwości regulacji - poprawiłem sam.

Podsumowując. Po 4 tygodniach spędzonych na forach i 4 sobotach samodzielnego grzebania przy instalacji auto na gazie jeździ idealnie - jak na Pb. Niestety gazownik nie popisał się. OMIJAJCIE TEN ZAKŁAD Z DALEKA. NIE MAJĄ POJĘCIA O TYM CO ROBIĄ!! Nie wiem jak inne instalacje ale STAGA nie zamontują poprawnie. Zresztą patrząc na kardynalne błędy jaki popełnili przy tej instalacji, można wnioskować, że żadnej nie zamontują poprawnie.

P.S. Adres to: Wrocław, ul. ul. Przedmiejska 1

Witam,

Wzmiankowany zakład montował mi STAG300/4GAS. Co tylko dało się spieprzyć to spieprzył i auto w żaden sposób na gazie jeździć poprawnie nie chciało. Lista błędów:

* wiązka podłączona wg. widzimisię Pana Instalatora. Dopiero pokazanie mu instrukcji obsługi STAGA i zażyczenie sobie przełączenia wiązki rozwiązało problem,

* niepodłączona lambda - podłączyłem sobie sam,
* brak jakiegokolwiek pojęcia nt. strojenia STAGA - Pan Instalator fachowo poinformował mnie "panie wgrałem mapy, musi być dobrze", podczas kiedy do STAGA żadnych map się nie wgrywa,
* nieprawidłowo wkręcone w kolektor króćce LPG - główna przyczyna braku możliwości regulacji - poprawiłem sam.

Podsumowując. Po 4 tygodniach spędzonych na forach i 4 sobotach samodzielnego grzebania przy instalacji auto na gazie jeździ idealnie - jak na Pb. Niestety gazownik nie popisał się. OMIJAJCIE TEN ZAKŁAD Z DALEKA. NIE MAJĄ POJĘCIA O TYM CO ROBIĄ!! Nie wiem jak inne instalacje ale STAGA nie zamontują poprawnie. Zresztą patrząc na kardynalne błędy jaki popełnili przy tej instalacji, można wnioskować, że żadnej nie zamontują poprawnie.

P.S. Adres to: Wrocław, ul. ul. Przedmiejska 1
pokaż post
bizmak pokaż post 12.02.2007 16:21 nowy (ostatnia aktualizacja 12.02.2007 16:21)
Witam
Zalozylem 3 miesiace temu instalacje w Fiacie Albea Praktycznie co tydzien bylem w warsztacie zmienili mi trzy razy sterownik i nic nie pomoglo jak powiedzialem ze chce zwrot kosztow za instalacje szef powiedzial ze nie ma mowy i nie chce juz ze mna rozmawiac niby gwarancja dwa lata co z tego nie dla mnie najwidoczniej co sie dziala najpierw duzo palil pozniej palila sie lampka wtrysku a teraz gasnie podczas przelaczania na gaz po przejechaniu okolo 10km troche na benzynie troche na gazie zaczyna auto stabilnie jezdzic

Witam
Zalozylem 3 miesiace temu instalacje w Fiacie Albea Praktycznie co tydzien bylem w warsztacie zmienili mi trzy razy sterownik i nic nie pomoglo jak powiedzialem ze chce zwrot kosztow za instalacje szef powiedzial ze nie ma mowy i nie chce juz ze mna rozmawiac niby gwarancja dwa lata co z tego nie dla mnie najwidoczniej co sie dziala najpierw duzo palil pozniej palila sie lampka wtrysku a teraz gasnie podczas przelaczania na gaz po przejechaniu okolo 10km troche na benzynie troche na gazie zaczyna auto stabilnie jezdzic
pokaż post
artur.plo pokaż post 01.06.2006 18:36 nowy (ostatnia aktualizacja 01.06.2006 18:36)
To moze ja wpisze gazownikow
Płock
Auto gaz POD KASZTANAMI
ul.Przemyslowa

Fachowosc zerowa a ludzie pracujacy tam........szkoda gadac , nawet dzien dobry nie potrafia odpowiedziec
Jest wszystko ok jka zakladaja gaz i bulisz kase a potem juz nic ich nie obchodzi , w razie problemow zbywaja , gadaja ze to wina swiec , przewodow itp , wszystkiego oprocz LPG



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Siena 1.2 HL 1999

To moze ja wpisze gazownikow
Płock
Auto gaz POD KASZTANAMI
ul.Przemyslowa

Fachowosc zerowa a ludzie pracujacy tam........szkoda gadac , nawet dzien dobry nie potrafia odpowiedziec
Jest wszystko ok jka zakladaja gaz i bulisz kase a potem juz nic ich nie obchodzi , w razie problemow zbywaja , gadaja ze to wina swiec , przewodow itp , wszystkiego oprocz LPG



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Siena 1.2 HL 1999
pokaż post
marekkomu pokaż post 14.04.2013 23:46 nowy (ostatnia aktualizacja 14.04.2013 23:46)
Jeśli pracuje na benzynie to na gazie powinien pracowac tak samo.
Jeśli pracuje na benzynie to na gazie powinien pracowac tak samo.
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
emila1509 pokaż post 08.02.2010 19:11 nowy (ostatnia aktualizacja 08.02.2010 19:11)
Odradzam warsztat POD KASZTANAMI w Płocku.
Pracownicy nie znają się na swojej pracy. Przestrzegam wszystkich przed tym warsztatem. Szkoda czasu i pieniędzy.

Odradzam warsztat POD KASZTANAMI w Płocku.
Pracownicy nie znają się na swojej pracy. Przestrzegam wszystkich przed tym warsztatem. Szkoda czasu i pieniędzy.
pokaż post
holender pokaż post 12.02.2010 23:00 nowy (ostatnia aktualizacja 12.02.2010 23:00)
Właściciel zakładu założył mi nowy reduktor do sekwencji.
Po tym zabiegu z nieznanych mi przyczyn auto gasło za każdym razem gdy wrzucałem na luz, dławiło się falowały obroty.
Przykładowa rozmowa z dnia dzisiejszego:
Ja (właściciel auta):"...problemy zaczęły się odkąd założył mi Pan ten nowy reduktor..."
wolański (właściciel mon gazu):"...a gdyby po zmianie reduktora złapałby pan gumę to też byłaby moja wina...:
Trudno uwierzyć ale to autentyczne słowa tego pseudofachowca.
Poza tym, po dwuch tygodniach po założeniu reduktora musiałem zapłacić 80 zł za korektę ustawień na komputerze, bo inaczej nie chciał mnie wypuść z warsztatu.
Na pytanie czy jak jutro wciąż będą problemy to jak przyjadę też będą płacił powiedział że jak najbardziej bo..."regulacje nie są objęte gwarancję reduktora..."
Omijać szerokim łukiem...
znajomy ostrzegał mnie przed panem mon gaz ale nie miałem wyjścia bo tylko on w okolicy miał interfejs i soft do mojej instalacji...

Właściciel zakładu założył mi nowy reduktor do sekwencji.
Po tym zabiegu z nieznanych mi przyczyn auto gasło za każdym razem gdy wrzucałem na luz, dławiło się falowały obroty.
Przykładowa rozmowa z dnia dzisiejszego:
Ja (właściciel auta):"...problemy zaczęły się odkąd założył mi Pan ten nowy reduktor..."
wolański (właściciel mon gazu):"...a gdyby po zmianie reduktora złapałby pan gumę to też byłaby moja wina...:
Trudno uwierzyć ale to autentyczne słowa tego pseudofachowca.
Poza tym, po dwuch tygodniach po założeniu reduktora musiałem zapłacić 80 zł za korektę ustawień na komputerze, bo inaczej nie chciał mnie wypuść z warsztatu.
Na pytanie czy jak jutro wciąż będą problemy to jak przyjadę też będą płacił powiedział że jak najbardziej bo..."regulacje nie są objęte gwarancję reduktora..."
Omijać szerokim łukiem...
znajomy ostrzegał mnie przed panem mon gaz ale nie miałem wyjścia bo tylko on w okolicy miał interfejs i soft do mojej instalacji...
pokaż post
marekkomu pokaż post 14.04.2013 23:53 nowy (ostatnia aktualizacja 14.04.2013 23:58)
czy nie.
Jeśli coś nie działa to trzeba na gorąco gościa za szyje i robi do końca aż auto pojedzie jak trzeba.

czy nie.
Jeśli coś nie działa to trzeba na gorąco gościa za szyje i robi do końca aż auto pojedzie jak trzeba.
pokaż post
gosc2 pokaż post 10.12.2009 20:19 nowy (ostatnia aktualizacja 10.12.2009 20:19)

artur.plo napisał:

Odradzam Auto Gaz POD KASZTANAMI w Plocku
To moze ja wpisze gazownikow
Płock
Auto gaz POD KASZTANAMI
ul.Przemyslowa

Fachowosc zerowa a ludzie pracujacy tam........szkoda gadac , nawet dzien dobry nie potrafia odpowiedziec
Jest wszystko ok jka zakladaja gaz i bulisz kase a potem juz nic ich nie obchodzi , w razie problemow zbywaja , gadaja ze to wina swiec , przewodow itp , wszystkiego oprocz LPG



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Siena 1.2 HL 1999


artur.plo napisał:

Odradzam Auto Gaz POD KASZTANAMI w Plocku
To moze ja wpisze gazownikow
Płock
Auto gaz POD KASZTANAMI
ul.Przemyslowa

Fachowosc zerowa a ludzie pracujacy tam........szkoda gadac , nawet dzien dobry nie potrafia odpowiedziec
Jest wszystko ok jka zakladaja gaz i bulisz kase a potem juz nic ich nie obchodzi , w razie problemow zbywaja , gadaja ze to wina swiec , przewodow itp , wszystkiego oprocz LPG



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Siena 1.2 HL 1999

pokaż post
LOBO11111 pokaż post 07.02.2010 23:48 nowy (ostatnia aktualizacja 07.02.2010 23:48)
odradzam bo po pierwsze zamieniają cześci: mi np. wyjeli nowe świece i wsadzili jakieś stare dziadostwo, po drugie przed pierwszą poprawką poinformowali mnie że muszą wymienić termostat albo czujnik temperatury wiec ok , jak się jednak okazało po pierwszej poprawce poinformowali mnie że mam zapłacić 440 zl za wymiane świec, przewodów i cewki(zaznacze że informowałem szefa , jak i pracowników że te wszystkie części 2 miesiące wcześniej zostały wymienione na nowe). po malej awanturce i po stwierdzeniu że auto jak miało usterkę przed wymienieniem tych wszystkich części na nowe tak ma ją dalej , stanowczo poprosiłem o zalożenie wszystkich moich częsci z powrotem i tak zrobili, po kolejnych 4poprawkach i czterech zmarnowanych dniach urlopu nie mieli zielonego pojęcia o co chodzi z moim samochodem , więc zrezygnowalem z ich gwarancji , a w finale okazalo się że w instalacji gazowej brakuje filtra fazy lotnej ,zarowno komputer jak i główny przewod gazowy nie został zamocowany w żaden sposob, i co dziwne poprzewiercane zostaly dysze. STAN SAMOCHODU PO ODEBRANI Z WARSZTATU TEŻ POZOSTAWIAŁ SOBIE WIELE DO ŻYCZENIA: TZN COŚ POROBILI Z OBROTAMI, Z TEMPERATURĄ I JAK WCZEŚNIEJ JEŹDZIL BEZ ZASTRZEŻEŃ TAK TERAZ NA BENZYNIE TEŻ MAM PROBLEMY!!!!! W ŻYCIU NIE POLECAM NIKOMU TEGO WARSZTATU!A CO CIEKAWE JAK CZEKAŁEM PÓŁ DNIA NA SWÓJ SAMOCHÓD TO OSOBIŚCIE SŁYSZAŁEM JAK KLIENT IM ROBIŁ AWANTURE ŻE CHCIELI GO OSZUKAĆ NA 200 ZŁ , CZYLI JA NIE PIERWSZY I ZAPEWNE NIE OSTATNI, A WIEC OSTRZEGAM TRZYMAJCIE SIĘ Z DALEKA!

odradzam bo po pierwsze zamieniają cześci: mi np. wyjeli nowe świece i wsadzili jakieś stare dziadostwo, po drugie przed pierwszą poprawką poinformowali mnie że muszą wymienić termostat albo czujnik temperatury wiec ok , jak się jednak okazało po pierwszej poprawce poinformowali mnie że mam zapłacić 440 zl za wymiane świec, przewodów i cewki(zaznacze że informowałem szefa , jak i pracowników że te wszystkie części 2 miesiące wcześniej zostały wymienione na nowe). po malej awanturce i po stwierdzeniu że auto jak miało usterkę przed wymienieniem tych wszystkich części na nowe tak ma ją dalej , stanowczo poprosiłem o zalożenie wszystkich moich częsci z powrotem i tak zrobili, po kolejnych 4poprawkach i czterech zmarnowanych dniach urlopu nie mieli zielonego pojęcia o co chodzi z moim samochodem , więc zrezygnowalem z ich gwarancji , a w finale okazalo się że w instalacji gazowej brakuje filtra fazy lotnej ,zarowno komputer jak i główny przewod gazowy nie został zamocowany w żaden sposob, i co dziwne poprzewiercane zostaly dysze. STAN SAMOCHODU PO ODEBRANI Z WARSZTATU TEŻ POZOSTAWIAŁ SOBIE WIELE DO ŻYCZENIA: TZN COŚ POROBILI Z OBROTAMI, Z TEMPERATURĄ I JAK WCZEŚNIEJ JEŹDZIL BEZ ZASTRZEŻEŃ TAK TERAZ NA BENZYNIE TEŻ MAM PROBLEMY!!!!! W ŻYCIU NIE POLECAM NIKOMU TEGO WARSZTATU!A CO CIEKAWE JAK CZEKAŁEM PÓŁ DNIA NA SWÓJ SAMOCHÓD TO OSOBIŚCIE SŁYSZAŁEM JAK KLIENT IM ROBIŁ AWANTURE ŻE CHCIELI GO OSZUKAĆ NA 200 ZŁ , CZYLI JA NIE PIERWSZY I ZAPEWNE NIE OSTATNI, A WIEC OSTRZEGAM TRZYMAJCIE SIĘ Z DALEKA!
pokaż post
emila1509 pokaż post 08.02.2010 19:11 nowy (ostatnia aktualizacja 08.02.2010 19:11)
Odradzam warsztat POD KASZTANAMI w Płocku.
Pracownicy nie znają się na swojej pracy. Przestrzegam wszystkich przed tym warsztatem. Szkoda czasu i pieniędzy.

Odradzam warsztat POD KASZTANAMI w Płocku.
Pracownicy nie znają się na swojej pracy. Przestrzegam wszystkich przed tym warsztatem. Szkoda czasu i pieniędzy.
pokaż post
gosc2 pokaż post 10.12.2009 20:17 nowy (ostatnia aktualizacja 10.12.2009 20:17)

artur.plo napisał:

Odradzam Auto Gaz POD KASZTANAMI w Plocku
To moze ja wpisze gazownikow
Płock
Auto gaz POD KASZTANAMI
ul.Przemyslowa

Fachowosc zerowa a ludzie pracujacy tam........szkoda gadac , nawet dzien dobry nie potrafia odpowiedziec
Jest wszystko ok jka zakladaja gaz i bulisz kase a potem juz nic ich nie obchodzi , w razie problemow zbywaja , gadaja ze to wina swiec , przewodow itp , wszystkiego oprocz LPG



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Siena 1.2 HL 1999

Również odradzam. Niesłowni, nnierzetelni, niefachowi, nieuprzejmi.

artur.plo napisał:

Odradzam Auto Gaz POD KASZTANAMI w Plocku
To moze ja wpisze gazownikow
Płock
Auto gaz POD KASZTANAMI
ul.Przemyslowa

Fachowosc zerowa a ludzie pracujacy tam........szkoda gadac , nawet dzien dobry nie potrafia odpowiedziec
Jest wszystko ok jka zakladaja gaz i bulisz kase a potem juz nic ich nie obchodzi , w razie problemow zbywaja , gadaja ze to wina swiec , przewodow itp , wszystkiego oprocz LPG



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Siena 1.2 HL 1999

Również odradzam. Niesłowni, nnierzetelni, niefachowi, nieuprzejmi.
pokaż post
jwojnar1 pokaż post 10.08.2006 21:54 nowy (ostatnia aktualizacja 10.08.2006 21:54)
jak cokolwiek chcesz zrobić, to nie mają czasu, albo ktoś tam na urlopie. Jak pracował tam Wojtek, to on chociaż był sympatyczny i można było zapytać, a reszta? Szkoda gadać. ostatnio nawet usłyszałem, że filtra gazu się nie wymienia, chociaż jeżdżę już na nim ze 3 lata. A po każdej wizycie (byłem ze 3 razy) i regulacjach musiałem sam poprawiać, bo gasło mi auto i mulił się strasznie. Ale fachowość - pogratulować.

jwojnar1 z P10 1.6 16V SLX´94 gaz

jak cokolwiek chcesz zrobić, to nie mają czasu, albo ktoś tam na urlopie. Jak pracował tam Wojtek, to on chociaż był sympatyczny i można było zapytać, a reszta? Szkoda gadać. ostatnio nawet usłyszałem, że filtra gazu się nie wymienia, chociaż jeżdżę już na nim ze 3 lata. A po każdej wizycie (byłem ze 3 razy) i regulacjach musiałem sam poprawiać, bo gasło mi auto i mulił się strasznie. Ale fachowość - pogratulować.

jwojnar1 z P10 1.6 16V SLX´94 gaz
pokaż post
zbyh pokaż post 25.05.2006 09:47 nowy (ostatnia aktualizacja 25.05.2006 09:47)
ul. Sokołowskiego i ul. Obornicka. Nie ważne, w które z tych miejsc pojedziecie, bo i tak instalacja nie zostanie naprawiona. Jedyną metodą naprawy jest wymiana po kolei kolejnych części i może się trafi. Poza tym robią rzeczy, o które się ich nawet nie prosi. Mi powiercili dziury we wlocie powietrza bo wtedy auto nie będzie gasnąć jak przy większej prędkości wrzuci się luz. Tylko, że mi auto nie gasło (!!!), a problem z którym tam pojechałem jak był przed wizytą tak i pozostał po wizycie (nadmienię, że wizyt tych było 4). Moja rada odnośnie tego serwisu - omijać szerokim łukiem.

ul. Sokołowskiego i ul. Obornicka. Nie ważne, w które z tych miejsc pojedziecie, bo i tak instalacja nie zostanie naprawiona. Jedyną metodą naprawy jest wymiana po kolei kolejnych części i może się trafi. Poza tym robią rzeczy, o które się ich nawet nie prosi. Mi powiercili dziury we wlocie powietrza bo wtedy auto nie będzie gasnąć jak przy większej prędkości wrzuci się luz. Tylko, że mi auto nie gasło (!!!), a problem z którym tam pojechałem jak był przed wizytą tak i pozostał po wizycie (nadmienię, że wizyt tych było 4). Moja rada odnośnie tego serwisu - omijać szerokim łukiem.
pokaż post
zix.jarecki pokaż post 27.01.2006 12:11 nowy (ostatnia aktualizacja 27.01.2006 12:11)
"Auto na gaz" tak ta firma się mazywała.
MACIEJ SZCZERBIŃSKI CZSTOCHOWA ul.AL.N.M.P. 4
Tel. 034\3612823 tel.kom. 697152853 , 888936906 i tak ich nie odbierał.
e-mail ; autonagaz.ole@wp.pl miał też firmę w RADOMSKU koło CZ - WY.

Przyjechałem odstawić auto na montaż gazu cena 2500 , jakiś koleś siedzącu przy komputerze na porno stronach śliniący się , który okazał się pużniej mechanikiem wyskakuje mi z takim tekstem ; Szef prosi o zaliczkę i pyta co tak mało ? ( jaszcze nic nie dałem ?) Chciałem mu dać nawet połowę ale po tym tekscie odieło mi mowe i opadły ręce i dałem mu 100 , koles powiedziaiał że szef nie będzie miał za co kupić części . ja nato : co to za firma która niema wcale kapitału i co mnie to obchodzi ja płacę po wykonaniu usługi i zostawiłem auto ok. 9- tej i miało być gotowe na 19. miestety montarz się przedłużył do 23-ciej .
Auto jeżdziło w miare sprawnie i byłem może dwa razy na regulacach. wszystko było by nienagożej gdyby nie fakt iż jeżdziłem bez jakich kolwiek papierów na gaz przez 4 miesiące i proszac mechaników aby przekazali ten fakt szefowi , średnio co 2-3 dni tam przyjeżdżałem a szefa nigdy nie było i zaczołem dzwomić , też nie odierzł . Po jakimś czasie śię dodzoniłem ( po 2- uch ) miesiącach w między czaśie dowiedziałem śię że nawet pracownicy niewiedzą kiedy i czy wogóle się ziawi i że im nie płaci .
po parorazowym tłumaczeniu się szefa że załatwi papiery jutro , po jutrze ,za tydzień za dwa tygodnie , że już jedzie po nie itp. niewytrzymałem opieprzyłem go tak że mechanicy bali wyjść się z kanału a on prośił żebym przestał a ja na to że dopiero zaczołem i skończe kiedy będe uważał. I tak nic nie pomogło , papierów nie złatwił.
Wtedy posraszyłem go anty reklamą artykułe w gazecie wyborczej i kontroli z P.I.H. a byłem gotowy na wszystko nawet na sąd i po tym po tygodniu załatwił wkońcu .
I było by pięknie bo gwarancja jest na 24 miesiące , gaz założyłem w pażdzierniku 2004 roku dziś mamy 27 styczeń 2006 a po całym zajściu około kwietnia 2005 pojechałem na przegłąd gwarantowany gwarancją i jak się zdziwiłem jak się okazało że firmy nie ma !!! Po dopytaniu sąsiadów okazało się że firma splajtowała .
Auto mam na gaz a gwarancje moge sobie wsadzić w d...
Omijajcie z daleka MACJEJA SZCZERBIŃSKIEGO (gdybym go dopadł to bym mu ...)

"Auto na gaz" tak ta firma się mazywała.
MACIEJ SZCZERBIŃSKI CZSTOCHOWA ul.AL.N.M.P. 4
Tel. 034\3612823 tel.kom. 697152853 , 888936906 i tak ich nie odbierał.
e-mail ; autonagaz.ole@wp.pl miał też firmę w RADOMSKU koło CZ - WY.

Przyjechałem odstawić auto na montaż gazu cena 2500 , jakiś koleś siedzącu przy komputerze na porno stronach śliniący się , który okazał się pużniej mechanikiem wyskakuje mi z takim tekstem ; Szef prosi o zaliczkę i pyta co tak mało ? ( jaszcze nic nie dałem ?) Chciałem mu dać nawet połowę ale po tym tekscie odieło mi mowe i opadły ręce i dałem mu 100 , koles powiedziaiał że szef nie będzie miał za co kupić części . ja nato : co to za firma która niema wcale kapitału i co mnie to obchodzi ja płacę po wykonaniu usługi i zostawiłem auto ok. 9- tej i miało być gotowe na 19. miestety montarz się przedłużył do 23-ciej .
Auto jeżdziło w miare sprawnie i byłem może dwa razy na regulacach. wszystko było by nienagożej gdyby nie fakt iż jeżdziłem bez jakich kolwiek papierów na gaz przez 4 miesiące i proszac mechaników aby przekazali ten fakt szefowi , średnio co 2-3 dni tam przyjeżdżałem a szefa nigdy nie było i zaczołem dzwomić , też nie odierzł . Po jakimś czasie śię dodzoniłem ( po 2- uch ) miesiącach w między czaśie dowiedziałem śię że nawet pracownicy niewiedzą kiedy i czy wogóle się ziawi i że im nie płaci .
po parorazowym tłumaczeniu się szefa że załatwi papiery jutro , po jutrze ,za tydzień za dwa tygodnie , że już jedzie po nie itp. niewytrzymałem opieprzyłem go tak że mechanicy bali wyjść się z kanału a on prośił żebym przestał a ja na to że dopiero zaczołem i skończe kiedy będe uważał. I tak nic nie pomogło , papierów nie złatwił.
Wtedy posraszyłem go anty reklamą artykułe w gazecie wyborczej i kontroli z P.I.H. a byłem gotowy na wszystko nawet na sąd i po tym po tygodniu załatwił wkońcu .
I było by pięknie bo gwarancja jest na 24 miesiące , gaz założyłem w pażdzierniku 2004 roku dziś mamy 27 styczeń 2006 a po całym zajściu około kwietnia 2005 pojechałem na przegłąd gwarantowany gwarancją i jak się zdziwiłem jak się okazało że firmy nie ma !!! Po dopytaniu sąsiadów okazało się że firma splajtowała .
Auto mam na gaz a gwarancje moge sobie wsadzić w d...
Omijajcie z daleka MACJEJA SZCZERBIŃSKIEGO (gdybym go dopadł to bym mu ...)
pokaż post
krzys025 pokaż post 01.12.2006 17:54 nowy (ostatnia aktualizacja 01.12.2006 17:54)
Witam wszystkich użytkowników i przyszłych potencjalnych użytkowników instalacji gazowych,którzy chcieliby taką założyć w Sobocisku k\Oławy.Szczerze odradzam ten nibywarsztat.Zakładają tam lipne (najtańsze) instalacje, niefachowo(byle jak)układają instalację elektryczną ,nie mówiąc o całkowitym braku znajomości podłączenia elektrycznego. Przez 1.5 roku cały czas były problemy to z gazem to z paliwem-powód:błednie podłączone przewody istalacji do monowtrysku, w wyniku czego komputer pokładowy zczytywał błędne dane,wynikiem czego było zwiększone zużycie gazu, nieprawidłowa i nierówna praca silnika po przełączeniu na benzynę.
Następna sprawa to prawie wszystkie połączenia przewodów elektrycznych nie polutowane lecz zawinięte, skręcone i zaizolowane.Śmiech na sali.
Wszystko to ,i jeszcze trochę innych spraw sprawiło,że musiałem dość często gościc w tym serwisie (przez małe"s".Rzekomi nibymechanicy ,najprawdopodobniej bez uprawnień, nie wiedzieli o co już tu chodzi.Zemściła się bylejakość i brak fachowości.
Ostatnio w innym warsztacie "wyprułem"całą instalację elektryczną, wymieniłem silnik krokowy(w Sobocisku założyli silnik krokowy ze śrubą regulacyjną-głupota albo cwaniactwo),komputer i uszkodzony elektrozawór.Koszt wszystkiego :500 zł.Efekt- silnik pracuje równiutko,nie rzuca,ma "kopa" ,nie dławi się.Na benzynie pracuje bez problamów równie dobrze.Komputer benzyny nie notuje żadnych błędów.Wszystkie łączenia są lutowane,cała instalacja jest w rurkach osłonowych.
Dlatego jednocześnie polecam zakład Auto Gaz na ul.Lipowej ,gdzie dokonano zmian.I to w sposób jak najbardziej profesjonalnie.

Dlatego:UWAGA na CZASNAGAZ w Sobocisku.Partacze i naciągacze.Liczy się tylko kasa .Zadowolenie klienta jest niczym.

Witam wszystkich użytkowników i przyszłych potencjalnych użytkowników instalacji gazowych,którzy chcieliby taką założyć w Sobocisku k\Oławy.Szczerze odradzam ten nibywarsztat.Zakładają tam lipne (najtańsze) instalacje, niefachowo(byle jak)układają instalację elektryczną ,nie mówiąc o całkowitym braku znajomości podłączenia elektrycznego. Przez 1.5 roku cały czas były problemy to z gazem to z paliwem-powód:błednie podłączone przewody istalacji do monowtrysku, w wyniku czego komputer pokładowy zczytywał błędne dane,wynikiem czego było zwiększone zużycie gazu, nieprawidłowa i nierówna praca silnika po przełączeniu na benzynę.
Następna sprawa to prawie wszystkie połączenia przewodów elektrycznych nie polutowane lecz zawinięte, skręcone i zaizolowane.Śmiech na sali.
Wszystko to ,i jeszcze trochę innych spraw sprawiło,że musiałem dość często gościc w tym serwisie (przez małe"s".Rzekomi nibymechanicy ,najprawdopodobniej bez uprawnień, nie wiedzieli o co już tu chodzi.Zemściła się bylejakość i brak fachowości.
Ostatnio w innym warsztacie "wyprułem"całą instalację elektryczną, wymieniłem silnik krokowy(w Sobocisku założyli silnik krokowy ze śrubą regulacyjną-głupota albo cwaniactwo),komputer i uszkodzony elektrozawór.Koszt wszystkiego :500 zł.Efekt- silnik pracuje równiutko,nie rzuca,ma "kopa" ,nie dławi się.Na benzynie pracuje bez problamów równie dobrze.Komputer benzyny nie notuje żadnych błędów.Wszystkie łączenia są lutowane,cała instalacja jest w rurkach osłonowych.
Dlatego jednocześnie polecam zakład Auto Gaz na ul.Lipowej ,gdzie dokonano zmian.I to w sposób jak najbardziej profesjonalnie.

Dlatego:UWAGA na CZASNAGAZ w Sobocisku.Partacze i naciągacze.Liczy się tylko kasa .Zadowolenie klienta jest niczym.
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
lukasz1.4 pokaż post 22.02.2006 20:30 nowy (ostatnia aktualizacja 22.02.2006 20:30)
zakładałem tam gaz i auto po założeni coś szwanuje nie jedzie ania na benie ani na na gazie tak jak powinno gaz mi z parownia ucieka a oni na to że tak ma być poare razyy już jeżdze do niego z tym problemem a on mi mówi wina auta ogólnie go znałem jak zaczynał to go ludzie sobie chwalili a jak sie troszke rozrus to obrus w piórka i zwraca sie do człowieka jak do dziecka i ma tylko swoja rację do tego jeszce nawet rezerwy nie umniehją ustawic (też 3 razy byłem) albo cały czas świeci albo wcale natomiast jak przyjechałem na montaż to sie pytam czy można wsaźnik zamówic z dokładnym wskazaniem a jego mechanik młody szczun drze sie na cała morde tak mówi K...a trzeba było wcześniej mówić my juz jesteśmy przygotowani na prosty wskaźnik a nie na ten ze wskazaniami i mówie do właściciela żeby go uspokoił bo co sie do ludzi rzuca nie poważny jakiś jak sie pracowników nie umie dobrać fachowych a zatrudnia się młodzież co sie mało zna to ytak potem jest po 1000 km przyjeżdzam i sprawdzają wielce na analizatorze spalin tylko że analizator stoi wskazaniami do ściany a młody nawet nie patrzy na niego parę przygazówek pokręci mieszanką i mówi jest git a ja auto na szosę i sprawdzam na benie 170 a gaz 140 tak różnica że nie wiem ale tego nie wykorzystuje w innych którew mam na gaz i starsze instalacje mam to żedne szopysie nie dzieją a to jakiś montarz sparolony nie Polecam Pana w SOBOCISKU koło Wrocka chyba że któś ma ochote byc traktowanym jak dziecko co ic nie wie o swoim aucie. Innych tęż znam co zakładali u niego gaz i też nie są zadowoleni

zakładałem tam gaz i auto po założeni coś szwanuje nie jedzie ania na benie ani na na gazie tak jak powinno gaz mi z parownia ucieka a oni na to że tak ma być poare razyy już jeżdze do niego z tym problemem a on mi mówi wina auta ogólnie go znałem jak zaczynał to go ludzie sobie chwalili a jak sie troszke rozrus to obrus w piórka i zwraca sie do człowieka jak do dziecka i ma tylko swoja rację do tego jeszce nawet rezerwy nie umniehją ustawic (też 3 razy byłem) albo cały czas świeci albo wcale natomiast jak przyjechałem na montaż to sie pytam czy można wsaźnik zamówic z dokładnym wskazaniem a jego mechanik młody szczun drze sie na cała morde tak mówi K...a trzeba było wcześniej mówić my juz jesteśmy przygotowani na prosty wskaźnik a nie na ten ze wskazaniami i mówie do właściciela żeby go uspokoił bo co sie do ludzi rzuca nie poważny jakiś jak sie pracowników nie umie dobrać fachowych a zatrudnia się młodzież co sie mało zna to ytak potem jest po 1000 km przyjeżdzam i sprawdzają wielce na analizatorze spalin tylko że analizator stoi wskazaniami do ściany a młody nawet nie patrzy na niego parę przygazówek pokręci mieszanką i mówi jest git a ja auto na szosę i sprawdzam na benie 170 a gaz 140 tak różnica że nie wiem ale tego nie wykorzystuje w innych którew mam na gaz i starsze instalacje mam to żedne szopysie nie dzieją a to jakiś montarz sparolony nie Polecam Pana w SOBOCISKU koło Wrocka chyba że któś ma ochote byc traktowanym jak dziecko co ic nie wie o swoim aucie. Innych tęż znam co zakładali u niego gaz i też nie są zadowoleni
pokaż post
stier99 pokaż post 23.11.2005 23:03 nowy (ostatnia aktualizacja 23.11.2005 23:03)



pokaż post
globos pokaż post 13.02.2005 21:39 nowy (ostatnia aktualizacja 13.02.2005 21:39)
to jest ranking moich znajomych którzy zakładali gaz wszyscy z pracy takie trzy miejsca od pierwszego do trzeciego

to jest ranking moich znajomych którzy zakładali gaz wszyscy z pracy takie trzy miejsca od pierwszego do trzeciego
pokaż post
tyskipio pokaż post 26.10.2005 09:14 nowy (ostatnia aktualizacja 26.10.2005 09:14)
Omijajcie szerokim łukiem firmę:
DOEBLOK w Radzionkowie - Śląsk.
Instalacje LPG robią byle jak (przez nich nie pojechałem nad morze bo silnik odmówił posłuszeństwa po przejechaniu kilku km a tak wyszło że później były dni wolne od pracy a u nich wszystkie telefony, łącznie z komórkowymi - się nie odzywały), przeglądy robią tylko na papierze (pieczątka i spadaj kliencie).

Omijajcie szerokim łukiem firmę:
DOEBLOK w Radzionkowie - Śląsk.
Instalacje LPG robią byle jak (przez nich nie pojechałem nad morze bo silnik odmówił posłuszeństwa po przejechaniu kilku km a tak wyszło że później były dni wolne od pracy a u nich wszystkie telefony, łącznie z komórkowymi - się nie odzywały), przeglądy robią tylko na papierze (pieczątka i spadaj kliencie).
pokaż post
filip35 pokaż post 18.02.2006 13:15 nowy (ostatnia aktualizacja 18.02.2006 13:15)
niewiem co za burak to pisał ale nie ma pojęcia o niczym jak napisał dar ryja ciekawe czy na niego jak kos krzyczy to zrobi wszystko jak ma być a wolne jest po to aby odpoczywać od takich gości

niewiem co za burak to pisał ale nie ma pojęcia o niczym jak napisał dar ryja ciekawe czy na niego jak kos krzyczy to zrobi wszystko jak ma być a wolne jest po to aby odpoczywać od takich gości
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
gepard31 pokaż post 17.02.2006 23:04 nowy (ostatnia aktualizacja 17.02.2006 23:04)
niewiem o co ci biega ale polecam ten warsztat a jak ktoś am wolne to logiczne ze niechce sobie weekendu zepsuć

niewiem o co ci biega ale polecam ten warsztat a jak ktoś am wolne to logiczne ze niechce sobie weekendu zepsuć
pokaż post
lukarski pokaż post 27.10.2005 20:03 nowy (ostatnia aktualizacja 27.10.2005 20:03)
nie chcę używać niecenzuralnych słów... ale mają dwóch
mechaników, którzy wiedzą o co LPG - natomiast instalacje zakładają leszcze, którzy wszystko potrafią spierd... Dopiero jak się z ryjem na nich wyskoczy to zrobią jak trzeba. POza tym pracują w takich godzinach, że trzeba wziąć dzień wolnego żeby coś załatwić. Odradzam wizytę - oni tylko są dobrzy do skasowania paru tysięcy - a potem martw się co dalej zrobic

nie chcę używać niecenzuralnych słów... ale mają dwóch
mechaników, którzy wiedzą o co LPG - natomiast instalacje zakładają leszcze, którzy wszystko potrafią spierd... Dopiero jak się z ryjem na nich wyskoczy to zrobią jak trzeba. POza tym pracują w takich godzinach, że trzeba wziąć dzień wolnego żeby coś załatwić. Odradzam wizytę - oni tylko są dobrzy do skasowania paru tysięcy - a potem martw się co dalej zrobic
pokaż post
fan daewoo pokaż post 18.02.2006 13:25 nowy (ostatnia aktualizacja 18.02.2006 13:25)
wieśniak się nie zna przez takich jak on młodzi ludzie bez praktyki nie mogą znaleśc pracy tylko r.. ma za duży i krzyczeć umie - praca dla młodych

wieśniak się nie zna przez takich jak on młodzi ludzie bez praktyki nie mogą znaleśc pracy tylko r.. ma za duży i krzyczeć umie - praca dla młodych
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
gepard31 pokaż post 17.02.2006 23:00 nowy (ostatnia aktualizacja 17.02.2006 23:00)
ja tam nie mam nic do nich bardzo fajnie i sprawnie zawsze mile wspominam wizyty poprostu jak się do kogoś z ryjem to potem ta jest

ja tam nie mam nic do nich bardzo fajnie i sprawnie zawsze mile wspominam wizyty poprostu jak się do kogoś z ryjem to potem ta jest
pokaż post
filess pokaż post 19.10.2005 11:57 nowy (ostatnia aktualizacja 19.10.2005 11:57)
Załozyli mi sekwencje za 4000zł, zrobili 7 regulacji w ciagu 4 miesięcy, co kosztowało mnie full gazu, regulacje były robione podczas jazdy (10tki kilometrów). Kosztowało mnie to też dużo czasu i wkońcu nerwów. Po regulacjach mówili "wg nas jest dobrze", żebym pojeździł jak będzie źle to żebym przyjechał, bo poprawna praca instalacji "możliwa jest dopiero po kilku regulacjach" 7 to jeszcze mało?. Było by pewnie ich tyle, że skończyłaby się w końcu gwarancja. Miedzy czasie:

- wyrzucali mnie z zakładu,
- straszyli zerwaniem plomb na instalacji i utrata gwaracnji,
- nie chcieli przyjmować zgloszeń reklamacyjnych na piśmie,
- nie chcieli wpisywać regulacji do karty gwaracji,
- twierdzili, że regulując instalacje robią mi przysługe, bo wcale nie musza,
- w koncu twierdzili, ze instalacja jest sprawna a regulacje poprawne, a ja sobie "wmówiłem usterke"

Mam wiele dowodow, na nie stosowanie sie tej firmy do podstawowych przepisów i ustaw konsumenckich, w postaci nie odebranych listów, nagrań video, w końcu firme podałem do sądu i oczywiście wygrałem sprawe, instalacja okazła sie wadliwa.

Uwaga bardzo mili, do momentu założenia, potem czują się bezkarni i traktują klienta jak śmiecia.

filess

Załozyli mi sekwencje za 4000zł, zrobili 7 regulacji w ciagu 4 miesięcy, co kosztowało mnie full gazu, regulacje były robione podczas jazdy (10tki kilometrów). Kosztowało mnie to też dużo czasu i wkońcu nerwów. Po regulacjach mówili "wg nas jest dobrze", żebym pojeździł jak będzie źle to żebym przyjechał, bo poprawna praca instalacji "możliwa jest dopiero po kilku regulacjach" 7 to jeszcze mało?. Było by pewnie ich tyle, że skończyłaby się w końcu gwarancja. Miedzy czasie:

- wyrzucali mnie z zakładu,
- straszyli zerwaniem plomb na instalacji i utrata gwaracnji,
- nie chcieli przyjmować zgloszeń reklamacyjnych na piśmie,
- nie chcieli wpisywać regulacji do karty gwaracji,
- twierdzili, że regulując instalacje robią mi przysługe, bo wcale nie musza,
- w koncu twierdzili, ze instalacja jest sprawna a regulacje poprawne, a ja sobie "wmówiłem usterke"

Mam wiele dowodow, na nie stosowanie sie tej firmy do podstawowych przepisów i ustaw konsumenckich, w postaci nie odebranych listów, nagrań video, w końcu firme podałem do sądu i oczywiście wygrałem sprawe, instalacja okazła sie wadliwa.

Uwaga bardzo mili, do momentu założenia, potem czują się bezkarni i traktują klienta jak śmiecia.

filess
pokaż post
tomasz84 pokaż post 11.09.2005 15:59 nowy (ostatnia aktualizacja 11.09.2005 15:59)
autorzy tego


a powinno być tak


autorzy tego


a powinno być tak

pokaż post
kia54 pokaż post 28.08.2005 19:13 nowy (ostatnia aktualizacja 28.08.2005 19:13)
A nie lepiej podawać serwisy dobre (np. na śląsku)?

A nie lepiej podawać serwisy dobre (np. na śląsku)?
pokaż post
lechus pokaż post 10.08.2005 19:29 nowy (ostatnia aktualizacja 10.08.2005 19:29)
omijać szerokim łukiem założyłem gaz do audi200 2,2 turbo po załorzeniu padła turbina , oni twierdzili że wszystko jest dobrze założone , po sprawdzeniu na własny koszt w warsztacie sam. okazało się że turbo jest o.k. założyli za duży mikser nie będę pisał o innych kłopotach jezdziłem na poprawki z 7 razy i tak nie jest dobrze

omijać szerokim łukiem założyłem gaz do audi200 2,2 turbo po załorzeniu padła turbina , oni twierdzili że wszystko jest dobrze założone , po sprawdzeniu na własny koszt w warsztacie sam. okazało się że turbo jest o.k. założyli za duży mikser nie będę pisał o innych kłopotach jezdziłem na poprawki z 7 razy i tak nie jest dobrze
pokaż post
tczmwol pokaż post 05.08.2005 17:39 nowy (ostatnia aktualizacja 05.08.2005 17:39)
ODRADZAM BARDZO firme ANMAX z ELBLAGA. Zakladaja szybko i malo solidnie. Pol roku sie z nimi uzeralem o zwrot kasy!!!

ODRADZAM BARDZO firme ANMAX z ELBLAGA. Zakladaja szybko i malo solidnie. Pol roku sie z nimi uzeralem o zwrot kasy!!!
pokaż post
kurier pokaż post 31.07.2005 21:20 nowy (ostatnia aktualizacja 31.07.2005 21:20)
Orion ´91 1.6 77kW instalcja poskładana z kilku róznych, nie potrafią wyregulować (pali w trasie 11 i 16 po mieście przy spokojnej jeździe) i generalnie nie chcą ponosić odpowiedzialności, jak również nie są w stanie zdiagnozować usterek.

Passat Variant `92 1.8 ABS + LPG
VW T4 `95 2,5 ACU + LPG

Orion ´91 1.6 77kW instalcja poskładana z kilku róznych, nie potrafią wyregulować (pali w trasie 11 i 16 po mieście przy spokojnej jeździe) i generalnie nie chcą ponosić odpowiedzialności, jak również nie są w stanie zdiagnozować usterek.

Passat Variant `92 1.8 ABS + LPG
VW T4 `95 2,5 ACU + LPG
pokaż post
Torped pokaż post 22.07.2005 11:35 nowy (ostatnia aktualizacja 22.07.2005 11:35)
Zakladaja instalcje miedzy innymi BRC i taka tez zalozyli do mnie. Zle dobrali mikser, co powodowalo brak mocy, niemoznosc jazdy na Pb oraz rekordowo wysokie spalanie gazu (20 l). Nie mozna bylo uzywac klimy, gdyz po jej wlaczeniu samochod gasl (wielokrotna regulacja nie pomagala). Samochod grzal sie w lato, trzeba bylo wlaczac ogrzewanie we wnetrzu aby temp. silnika utrzymac na normalnym poziomie. Za regulacje brali 50zl !! (Instalacja II generacji). O mikserze juz pisalem, dodam jeszcze, ze do monowtrysku zalozyli mikser od wersji gaznikowej !! (Niezgodny z zaleceniami BRC). Pomimo wielu wizyt na regulacje, nie udalo im sie prawidlowo wyregulowac. Dopiero gdy znalazlem pozadny warsztat gdzie wymieniono mi mikser, autko zaczelo normalnie jezdzic. Generalnie, nie polecam
---------------------------------

Warszawa, ciemno wisniowy Nissan Primera 2.0 SGX 93` LPG oraz Sunny N14 1,6 SR `94 tylko Pb


Zakladaja instalcje miedzy innymi BRC i taka tez zalozyli do mnie. Zle dobrali mikser, co powodowalo brak mocy, niemoznosc jazdy na Pb oraz rekordowo wysokie spalanie gazu (20 l). Nie mozna bylo uzywac klimy, gdyz po jej wlaczeniu samochod gasl (wielokrotna regulacja nie pomagala). Samochod grzal sie w lato, trzeba bylo wlaczac ogrzewanie we wnetrzu aby temp. silnika utrzymac na normalnym poziomie. Za regulacje brali 50zl !! (Instalacja II generacji). O mikserze juz pisalem, dodam jeszcze, ze do monowtrysku zalozyli mikser od wersji gaznikowej !! (Niezgodny z zaleceniami BRC). Pomimo wielu wizyt na regulacje, nie udalo im sie prawidlowo wyregulowac. Dopiero gdy znalazlem pozadny warsztat gdzie wymieniono mi mikser, autko zaczelo normalnie jezdzic. Generalnie, nie polecam
---------------------------------

Warszawa, ciemno wisniowy Nissan Primera 2.0 SGX 93` LPG oraz Sunny N14 1,6 SR `94 tylko Pb

pokaż post
~|_ukasz pokaż post 20.04.2006 17:13 nowy (ostatnia aktualizacja 20.04.2006 17:13)
nie wygladalo to rak czarno, wiec mimo wszystko pojechalem do nich po partaczach z pierwszego warsztatu...
Serwisuje u nich jzu prawie dwa lata, wrazenia pozytywne. Potrafili pare rzeczy zrobic, wiedza jak co dziala, to wbrew pozorom u gaziarzy czeste nie jest
Oczywiscie uwazac trzeba i pilnowac -- ale tak to kazdego fachowca.

pozdr
~|_ukasz
N15 ´99 VSI PRINS

nie wygladalo to rak czarno, wiec mimo wszystko pojechalem do nich po partaczach z pierwszego warsztatu...
Serwisuje u nich jzu prawie dwa lata, wrazenia pozytywne. Potrafili pare rzeczy zrobic, wiedza jak co dziala, to wbrew pozorom u gaziarzy czeste nie jest
Oczywiscie uwazac trzeba i pilnowac -- ale tak to kazdego fachowca.

pozdr
~|_ukasz
N15 ´99 VSI PRINS
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
Konrado pokaż post 17.09.2005 16:46 nowy (ostatnia aktualizacja 17.09.2005 16:46)



pokaż post
pyzdrol pokaż post 19.07.2005 20:19 nowy (ostatnia aktualizacja 19.07.2005 20:19)
Wszyscy koniniacy omijajcie tego osobnika jak najwiekszym lukiem!!!
Zakladal mi instalacje do Omegi MV6 (3l V6)

Po pierwsze nie zna sie kompletnie na instalacjach gazowych - zalozyl mi ZAVOLI ktore jak kazdy szanujacy sie gazownik wie ze nie nadaje sie kompletnie do tego silnika (ja niestety dowiedzialem sie o tym po fakcie)

Po drugie Klamca - utrzymywal ze zrobil 5 takich aut, a po moich pozniejszych ustaleniach okazalo sie ze w koninie nie ma oprocz mojego takiego auta zadnego innego z instalacja (zwlaszcza od niego)

Po trzecie Oszust - wlozyl mi jakis sprzet niewiadomego pochodzenia - kiedy okazalo sie ze centrala nie dziala pojechalem sam (to najlepiej swiadczy o jego profesonalizmie, ze klient sam jezdzi wymieniac sprzet do hurtowni) do hurtowni z ktorej mam "gwarancje" niestety okazalo sie ze jedyne co jest ich z tego co mam to tylko blankiet gwarancyjny - w koncu sam dalem mu ta centrale i po 3 tygodniach proszenia i plaszczenia sie przed tym osobnikiem otrzymalem spowrotem ten sam uszkodzony sprzet

Po czwarte - po 4 miesiacach po zainstalowaniu instalacji do dnia dzisiejszego nie otrzymalem homologacji na sprzet, nie zostalo mi zainstalowane tzw "szkielko rezerwy"

Po piate - butla 60l zostala przykrecona na 4 wkrety!!! po 2 miesiacach, i chyba nie jest to zaskoczeniem, wyrwaly sie, a co za tym idzie butla skakala sobie po bagazniku

Po szoste - facet robi sobie z ludzi jaja, po wielu probach blagan w koncu umowilem sie z tym dziwnym czlowiekiem na zwrot instalacji i zwrot kasy, pojechalem do niego do zakladu - a on co??? - UCIEKL!!!!

To nie wszystko ale chyba wiecej nie musze juz pisac, mysle ze kazdy kto zamierzal tam zalozyc gaz zrezygnuje z tego jak najszybciej, mysle ze nawet jesli nie chodzi o instalacje gazowe to faceta trzeba omijac szerokim lukiem!!

PS
Uwazajcie tez na jego SUPER MECHANIKOW zwlaszcza jesli chodzi o silniki typu V6 - doprowadzili mi go do stanu podobnego do traktora - a przed ich dzialaniem silnik chodzil jak igla!!!

Wszyscy koniniacy omijajcie tego osobnika jak najwiekszym lukiem!!!
Zakladal mi instalacje do Omegi MV6 (3l V6)

Po pierwsze nie zna sie kompletnie na instalacjach gazowych - zalozyl mi ZAVOLI ktore jak kazdy szanujacy sie gazownik wie ze nie nadaje sie kompletnie do tego silnika (ja niestety dowiedzialem sie o tym po fakcie)

Po drugie Klamca - utrzymywal ze zrobil 5 takich aut, a po moich pozniejszych ustaleniach okazalo sie ze w koninie nie ma oprocz mojego takiego auta zadnego innego z instalacja (zwlaszcza od niego)

Po trzecie Oszust - wlozyl mi jakis sprzet niewiadomego pochodzenia - kiedy okazalo sie ze centrala nie dziala pojechalem sam (to najlepiej swiadczy o jego profesonalizmie, ze klient sam jezdzi wymieniac sprzet do hurtowni) do hurtowni z ktorej mam "gwarancje" niestety okazalo sie ze jedyne co jest ich z tego co mam to tylko blankiet gwarancyjny - w koncu sam dalem mu ta centrale i po 3 tygodniach proszenia i plaszczenia sie przed tym osobnikiem otrzymalem spowrotem ten sam uszkodzony sprzet

Po czwarte - po 4 miesiacach po zainstalowaniu instalacji do dnia dzisiejszego nie otrzymalem homologacji na sprzet, nie zostalo mi zainstalowane tzw "szkielko rezerwy"

Po piate - butla 60l zostala przykrecona na 4 wkrety!!! po 2 miesiacach, i chyba nie jest to zaskoczeniem, wyrwaly sie, a co za tym idzie butla skakala sobie po bagazniku

Po szoste - facet robi sobie z ludzi jaja, po wielu probach blagan w koncu umowilem sie z tym dziwnym czlowiekiem na zwrot instalacji i zwrot kasy, pojechalem do niego do zakladu - a on co??? - UCIEKL!!!!

To nie wszystko ale chyba wiecej nie musze juz pisac, mysle ze kazdy kto zamierzal tam zalozyc gaz zrezygnuje z tego jak najszybciej, mysle ze nawet jesli nie chodzi o instalacje gazowe to faceta trzeba omijac szerokim lukiem!!

PS
Uwazajcie tez na jego SUPER MECHANIKOW zwlaszcza jesli chodzi o silniki typu V6 - doprowadzili mi go do stanu podobnego do traktora - a przed ich dzialaniem silnik chodzil jak igla!!!
pokaż post
adambk pokaż post 05.07.2005 11:41 nowy (ostatnia aktualizacja 05.07.2005 11:41)
Pokusiłem sie o zainstalowanie w tym zakładzie, bo mam silnik Hondy, a zakład chwalił sie współpracą z Elblaskim salonem Hondy, który to przyprowadza do nich nowe Hondy, jak tam pojechałem zdziwiłem sie wyglądem warsztatu, bo wygladalo to na serwis Polonezow - syf, wlasciciel zachwalal sie wspolpraca z Honda, wiec sie zgodziłem, załozylem sekwencje, zostalem oklamany, bo powiedziano mi ze do tego silnika moge zalozyc tylko sekwencje bo sa tam recznie regulowane zawory, wydalem 4000pln na OMVL Dream i minelo juz 6 miesiecy a wlasciciel firmy w ogole nie przyjmuje zgoszenia reklamacyjnego (mam na to dowy w postaci listow poleconych i swiadkow), grozil mi zerwaniem plomb w celu uniewaznienia gwaracji, zebym nie przyjezdzal( mam to nagrane na kamerze i mam swiadkow). Mialem 8 wizyt w tym tylko dwie udokumentowane, bo 6 razy nie chcial podbijac gwarancji - twierdzi ze naprawy gwarancyjne sa platne i dlatego nie podbija i w ten sposob robi mi przysługe hehehe i caly czas szarpie a po przekroczeniu 4000 obr/min w ogole nie jedzie..., A TO SA AMATORZY , KTORZY ROZKLADAJA RECE! wymontowac nie chca, UNIKAJCIE TEGO ZAKŁADU, SA BARDZO MILI PRZED ZAPŁACENIEM!

Pokusiłem sie o zainstalowanie w tym zakładzie, bo mam silnik Hondy, a zakład chwalił sie współpracą z Elblaskim salonem Hondy, który to przyprowadza do nich nowe Hondy, jak tam pojechałem zdziwiłem sie wyglądem warsztatu, bo wygladalo to na serwis Polonezow - syf, wlasciciel zachwalal sie wspolpraca z Honda, wiec sie zgodziłem, załozylem sekwencje, zostalem oklamany, bo powiedziano mi ze do tego silnika moge zalozyc tylko sekwencje bo sa tam recznie regulowane zawory, wydalem 4000pln na OMVL Dream i minelo juz 6 miesiecy a wlasciciel firmy w ogole nie przyjmuje zgoszenia reklamacyjnego (mam na to dowy w postaci listow poleconych i swiadkow), grozil mi zerwaniem plomb w celu uniewaznienia gwaracji, zebym nie przyjezdzal( mam to nagrane na kamerze i mam swiadkow). Mialem 8 wizyt w tym tylko dwie udokumentowane, bo 6 razy nie chcial podbijac gwarancji - twierdzi ze naprawy gwarancyjne sa platne i dlatego nie podbija i w ten sposob robi mi przysługe hehehe i caly czas szarpie a po przekroczeniu 4000 obr/min w ogole nie jedzie..., A TO SA AMATORZY , KTORZY ROZKLADAJA RECE! wymontowac nie chca, UNIKAJCIE TEGO ZAKŁADU, SA BARDZO MILI PRZED ZAPŁACENIEM!
pokaż post
Ernest4 pokaż post 19.06.2005 11:18 nowy (ostatnia aktualizacja 19.06.2005 11:18)
Ponizszy adres omijajcie z daleka
"Migaz-S" Instalacje LPG Legalizacja Zbiorników Modlińska 264aWarszawa
Zamontowali mi instalacje Landi Renzo ale nie ważna jest marka instalacji tylko "fachowosc obsługi". Źle podłączyli chłodzenie silnika i po 30 km od wyjazdu z warsztatu zatarł mi się silnik. Twierdzą że jest to czysty zbieg okoliczności że przewód doprowadzający ciecz chłodzącą do miksera w miejscu gdzie go podłączali pękł zaraz po wyjechaniu z warsztatu i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności. Do tego stłukli mi lusterko, nie założyli części tapicerki w samochodzie i musiałem to robić sam i dopiero za kolejną prośbą poprawili mocowanie przewodów i klapa od silnika sie zamyka. To po prostu koszmar jak chcecie żeby wam popsuli samochód to jedźcie do Migazu. Nie dość że instalacja przez 30 km działała źle to muszę teraz wymienić silnik.

Ponizszy adres omijajcie z daleka
"Migaz-S" Instalacje LPG Legalizacja Zbiorników Modlińska 264aWarszawa
Zamontowali mi instalacje Landi Renzo ale nie ważna jest marka instalacji tylko "fachowosc obsługi". Źle podłączyli chłodzenie silnika i po 30 km od wyjazdu z warsztatu zatarł mi się silnik. Twierdzą że jest to czysty zbieg okoliczności że przewód doprowadzający ciecz chłodzącą do miksera w miejscu gdzie go podłączali pękł zaraz po wyjechaniu z warsztatu i nie ponoszą za to żadnej odpowiedzialności. Do tego stłukli mi lusterko, nie założyli części tapicerki w samochodzie i musiałem to robić sam i dopiero za kolejną prośbą poprawili mocowanie przewodów i klapa od silnika sie zamyka. To po prostu koszmar jak chcecie żeby wam popsuli samochód to jedźcie do Migazu. Nie dość że instalacja przez 30 km działała źle to muszę teraz wymienić silnik.
pokaż post
marek525e pokaż post 21.10.2006 10:58 nowy (ostatnia aktualizacja 21.10.2006 10:58)
Jestem kierownikiem warsztatu migaz-s i chciałbym przedstawić sprawę w innym świetle.
Po pierwsze naszczęście nie prawdą jest, iż przewód wodny podłączyliśmy do mixera!!!
Po drugie montaż instalacji dokonany był zgodnie ze sztuką.
Po trzecie Panu M. pękł przewód wodny nie zamontowany przez nas, a oryginalny forda do którego podłączyliśmy podgrzanie reduktora.
Po czwarte Panu M. nie ,,przeszkadzał,, wskaźnik temperatury sygnalizujący przegrzewanie się silnika i kontynuował swoją jazdę do momentu zgaśnięcia silnika, a następnie uzupełnił płyn chłodniczy zimną wodą (jak określił z kałuży) co prawdopodobnie spowodowało pęknięcie głowicy.
Po piąte silnik się nie zatarł!!!!(została wymieniona głowica)
Po szóste aby rozstać się z klientem (Panem M.) parcypowaliśmy w kosztach naprawy samochodu.
Po siódme i ostatnie by nie przynudzać - KILKA DNI TEMU PAN M. ZATELEFONOWAŁ DO NAS BY UMÓWIĆ SIĘ NA PRZEŁOŻENIE TEJ INSTALACJI DO JEGO NOWEGO FORDA.

Jestem kierownikiem warsztatu migaz-s i chciałbym przedstawić sprawę w innym świetle.
Po pierwsze naszczęście nie prawdą jest, iż przewód wodny podłączyliśmy do mixera!!!
Po drugie montaż instalacji dokonany był zgodnie ze sztuką.
Po trzecie Panu M. pękł przewód wodny nie zamontowany przez nas, a oryginalny forda do którego podłączyliśmy podgrzanie reduktora.
Po czwarte Panu M. nie ,,przeszkadzał,, wskaźnik temperatury sygnalizujący przegrzewanie się silnika i kontynuował swoją jazdę do momentu zgaśnięcia silnika, a następnie uzupełnił płyn chłodniczy zimną wodą (jak określił z kałuży) co prawdopodobnie spowodowało pęknięcie głowicy.
Po piąte silnik się nie zatarł!!!!(została wymieniona głowica)
Po szóste aby rozstać się z klientem (Panem M.) parcypowaliśmy w kosztach naprawy samochodu.
Po siódme i ostatnie by nie przynudzać - KILKA DNI TEMU PAN M. ZATELEFONOWAŁ DO NAS BY UMÓWIĆ SIĘ NA PRZEŁOŻENIE TEJ INSTALACJI DO JEGO NOWEGO FORDA.
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
Dodan pokaż post 18.08.2006 09:38 nowy (ostatnia aktualizacja 18.08.2006 09:38)
załozylem w tym warsztacie dwie instalacje pierwsza II generacji z kompem w oplu astrze I samochód chodził bezblednie, jakieś pół roku temu załozylem u nich omegasa w astrze II, wszystko gra super, polecałem ten warsztat znajomym, kupel w vectrze zakładał tam omegasa też zero problemów, pracownicy zawsze mieli dla mnie czas i zawsze wszystko wytłumaczyli i wyjaśnili. Powiem szczerze że jestem bardzo zaskoczony twoim przypadkiem
Dodan
Była - Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
Jest - Astra II 1.6 16V+ OMEGAS
Landi Renzo

załozylem w tym warsztacie dwie instalacje pierwsza II generacji z kompem w oplu astrze I samochód chodził bezblednie, jakieś pół roku temu załozylem u nich omegasa w astrze II, wszystko gra super, polecałem ten warsztat znajomym, kupel w vectrze zakładał tam omegasa też zero problemów, pracownicy zawsze mieli dla mnie czas i zawsze wszystko wytłumaczyli i wyjaśnili. Powiem szczerze że jestem bardzo zaskoczony twoim przypadkiem
Dodan
Była - Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
Jest - Astra II 1.6 16V+ OMEGAS
Landi Renzo
pokaż post
pilu pokaż post 16.06.2005 15:19 nowy (ostatnia aktualizacja 16.06.2005 15:19)
Opisałem całość poniżej, w wątku "Niekompetetni ignoranci! Bydgoszcz"
Mam już całą dokumentację foto. Niedługo zamieszczę oficjalny list na moim sewerze i podrzuce linka
Pilu

Opisałem całość poniżej, w wątku "Niekompetetni ignoranci! Bydgoszcz"
Mam już całą dokumentację foto. Niedługo zamieszczę oficjalny list na moim sewerze i podrzuce linka
Pilu
pokaż post
Piotro pokaż post 30.05.2005 08:57 nowy (ostatnia aktualizacja 30.05.2005 08:57)
przegląd gazu ograniczył się tylko do wymiany filtr, na pytanie co jeszcze nie uzyskałem odpowiedzi, auto zaczęło dużo palić. Nie chce mi sie tam już jeździć i kłócić z patafianami, jest już po gwarancji i jadę przeregulować do NA-GAZu. Aha - co do montażu instalacji w Bilexie nie mam zastrzeżeń.
Łódź. Seicento 1,1 LPG. Następny będzie diesel z CR/TDI (albo bez)

przegląd gazu ograniczył się tylko do wymiany filtr, na pytanie co jeszcze nie uzyskałem odpowiedzi, auto zaczęło dużo palić. Nie chce mi sie tam już jeździć i kłócić z patafianami, jest już po gwarancji i jadę przeregulować do NA-GAZu. Aha - co do montażu instalacji w Bilexie nie mam zastrzeżeń.
Łódź. Seicento 1,1 LPG. Następny będzie diesel z CR/TDI (albo bez)
pokaż post
macrad pokaż post 18.03.2005 15:02 nowy (ostatnia aktualizacja 18.03.2005 15:02)
Mam szczęście posiadać instalację gazową (wtrysk sekwencyjny) firmy Bigas, zamontowaną w Fordzie Focusie 1,8. I miałem nieszczęście mieć styczność z autoryzowanym warsztatem, w Warszawie przy ul. Codziennej 50. Bez wdawania się w szczegóły - właściciel stacji, Włoch, prawie nie mówiący po Polsku i wybiórczo rozumiejący co się mówi do niego, wyrzucił mnie z warsztatu używając słów po części z epoki Mussoliniego - "won!" i "raus". A ponieważ nie wyjechałem natychmiast, bo chciałem uprzednio zadzwonić do gazownika, który mnie do tych miłych ludzi skierował, mój samochód wypchnięto z warsztatu i zatrzaśnięto za nim drzwi.
Wezwałem Policję, pojawiła się też pani z, jak się przedstawiła, zarządu firmy (firma nazywa się Anlero Polska i jest przedstawicielem włoskiego Bigasa). Pani nie dala nikomu dojść do głosu, zalała mnie potokiem słów, zwymyślała i powiedziała, że "u niej to ona będzie decydowała kto ma prawo mówić". Nie pomogły nawet próby interwencji ze strony obecnych przy całej awanturze policjantów.

A o co poszło? O to, że wysiadł mi dosyć drogi element instalacji, po upływie półtora roku od zamontowania. Gwarancja została wystawiona na 12 miesięcy, więc zażadałem - zgodnie z obowiązującą w Polsce ustawą konsumencką - wywiązania się ze swoich zobowiązań z tytułu "niezgodności z umową". Ustawa mówi wyraźnie - ta odpowiedzialność trwa 24 miesiące. Niestety firma Anlero o istnieniu tych przepisów nie ma zielonego pojęcia i głosi, że sprzedając w Polsce włoskie instalacje ma prawo stosować włoskie przepisy.

Zainteresowanym mogę przekazać informacje bardziej szczegółowe - w takim wypadku proszę o kontakt "emaliowy": macrad@gazeta.pl

Maciej

Mam szczęście posiadać instalację gazową (wtrysk sekwencyjny) firmy Bigas, zamontowaną w Fordzie Focusie 1,8. I miałem nieszczęście mieć styczność z autoryzowanym warsztatem, w Warszawie przy ul. Codziennej 50. Bez wdawania się w szczegóły - właściciel stacji, Włoch, prawie nie mówiący po Polsku i wybiórczo rozumiejący co się mówi do niego, wyrzucił mnie z warsztatu używając słów po części z epoki Mussoliniego - "won!" i "raus". A ponieważ nie wyjechałem natychmiast, bo chciałem uprzednio zadzwonić do gazownika, który mnie do tych miłych ludzi skierował, mój samochód wypchnięto z warsztatu i zatrzaśnięto za nim drzwi.
Wezwałem Policję, pojawiła się też pani z, jak się przedstawiła, zarządu firmy (firma nazywa się Anlero Polska i jest przedstawicielem włoskiego Bigasa). Pani nie dala nikomu dojść do głosu, zalała mnie potokiem słów, zwymyślała i powiedziała, że "u niej to ona będzie decydowała kto ma prawo mówić". Nie pomogły nawet próby interwencji ze strony obecnych przy całej awanturze policjantów.

A o co poszło? O to, że wysiadł mi dosyć drogi element instalacji, po upływie półtora roku od zamontowania. Gwarancja została wystawiona na 12 miesięcy, więc zażadałem - zgodnie z obowiązującą w Polsce ustawą konsumencką - wywiązania się ze swoich zobowiązań z tytułu "niezgodności z umową". Ustawa mówi wyraźnie - ta odpowiedzialność trwa 24 miesiące. Niestety firma Anlero o istnieniu tych przepisów nie ma zielonego pojęcia i głosi, że sprzedając w Polsce włoskie instalacje ma prawo stosować włoskie przepisy.

Zainteresowanym mogę przekazać informacje bardziej szczegółowe - w takim wypadku proszę o kontakt "emaliowy": macrad@gazeta.pl

Maciej
pokaż post
Rover620 pokaż post 18.07.2005 15:34 nowy (ostatnia aktualizacja 18.07.2005 15:34)
pogwarancyjna instalacji gazowej platna oczywiscie nie; pewnie po co placic skoro mozna probowac wyludzic??/
Gartulacje.
Ja z firma mialem bardzoo poprawne kontakty ktore sobie chwale pomimo ze nie zostalem ich klientem z prostej przyczyny ze trafilem turbodiesla.

pogwarancyjna instalacji gazowej platna oczywiscie nie; pewnie po co placic skoro mozna probowac wyludzic??/
Gartulacje.
Ja z firma mialem bardzoo poprawne kontakty ktore sobie chwale pomimo ze nie zostalem ich klientem z prostej przyczyny ze trafilem turbodiesla.
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
anlero polska pokaż post 06.04.2005 10:16 nowy (ostatnia aktualizacja 06.04.2005 10:16)
W dniu 18.03.2005 r. osoba posługująca się linkiem macrad pozostawiła na tejże stronie wpis dotyczący wydarzeń, jakie rozegrały się w warsztacie przy ul. Codziennej 50 w dniu 17.03.2005 r.. Jako, że osoba ta w wielu miejscach mija się z prawdą, bo tak to tylko można określić przy zastosowaniu maksymalnej ilości dobrej woli, chcielibyśmy czytelnikom forum wyjaśnić cały kontekst sytuacji i faktyczny jej przebieg.
Cala historia zaczęła się właściwie półtora roku wcześniej, kiedy to macrad, jak podaje, zainstalował w fordzie Focus 1.8 instalację wtryskową firmy Bigas, której przedstawicielem na Polskę ma zaszczyt być Anlero Polska. Nasza firma sprowadza również urządzenia firmy Bigas i udziela na nie gwarancji (zazwyczaj 12 miesięcznej). W Polsce, nawiasem mówiąc, obowiązuje już ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz. U. Nr 141, poz. 1176). W tymże czasie macrad zakupuje instalację Bigas. Zakup zostaje dokonany w warsztacie, który prowadzi inna firma, w Skierniewicach. Firma ta nabywa od Anlero Polska urządzenia, w tym przedmiotowe instalacje. Urządzenie posiada 12 miesięczną gwarancję importera – czyli Anlero Polska (która jednakże nie jest w żadnym razie stroną tej transakcji). Dodać trzeba, że sama instalacja urządzenia odbywa się również w przedmiotowym warsztacie w Skierniewicach.
Przejdźmy jednakże do czasów współczesnych. W dniu 17.03.2005 r. w warsztacie przy ul. Codziennej 50 w Warszawie pojawia się macrad, który przyjeżdża samochodem. Informuje, że zepsuła mu się instalacja, i żąda bezpłatnej naprawy. Samowolnie wjeżdża na stanowisko remontowe i grozi, że absolutnie nie wyjedzie bez usunięcia usterki, która to naprawa przysługuje mu z mocy prawa bezpłatnie. Arogancko i po prostu niegrzecznie wyzywa pracowników warsztatu, powołując się na pracę i stanowisko w znanej gazecie. Mimo próśb pracowników warsztatu odmawia wyjazdu. Ci, jednakże nie zgadzają się na wykonanie takiej usługi. Rozeźlony macrad wzywa policję. Po przyjeździe patrolu i zbadaniu przez policjantów całej sytuacji odmówili jakiejkolwiek interwencji, uznając twierdzenia macrada za całkowicie bezpodstawne, po czyn odjechali, prosząc o niewzywanie do tak absurdalnych zajść. Po odjeździe policjantów, którzy odmówili też zarazem skłonienia macrada do wycofania samochodu ze stanowiska naprawczego, pracownicy warsztatu wypchnęli samochód wciąż złorzeczącego macrada ze stanowiska, po czym tenże odjechał.
Wyżej opisana sytuacja, mimo jej absurdalności, potwierdza po raz kolejny rzymską premię ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi). O co tak naprawdę chodziło macradowi, i na jakie argumenty się powoływał?
Pierwsze i jedyne żądanie macrada dotyczy bezpłatnej naprawy instalacji w jego samochodzie. Przypomnijmy fakty. Instalacja została zakupiona w firmie w Skierniewicach półtora roku temu, Anlero Polska udzieliło na nią 12 miesięcznej gwarancji. Macrad zarówno w czasie spowodowanej przez siebie żenującej awantury, jak i na forum, powołuje się regulację ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Czy słusznie?
Czym jest sprzedaż konsumencka, i czy można te przepisy odnieść do Anlero Polska?
Aby określić bliżej obowiązki sprzedawcy przy sprzedaż konsumenckiej należy sprecyzować dokładnie - co to jest sprzedaż konsumencka. Sprzedażą konsumencką jest dokonywana w zakresie działalności firmy sprzedaż rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która kupuje tą rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą. A zatem, aby klient mógł powoływać się na przepisy ustawy o sprzedaży konsumenckiej muszą zostać spełnione następujące przesłanki:
- sprzedawca musi być przedsiębiorcą i sprzedawać towar w zakresie swojej działalności, przy czym nie ma znaczenia czy jest to działalność gospodarcza prowadzona przez osobę fizyczną czy też prawną,
- przedmiotem sprzedaży musi być rzecz ruchoma,
- kupujący musi być osobą fizyczną, która tę rzecz nabywa w celu niezwiązanym z prowadzoną działalnością zawodową lub gospodarczą.
Zauważmy jednakże, że to nie Anlero Polska było sprzedawcą, tylko firma ze Skierniewic, i to do niej macrad mógłby wysuwać roszczenia. Nie byłoby to jednakże takie proste. Dlaczego? Ze względu na domniemanie prawne, zamieszczone w art. 4 ust. 1.
Towar jest niezgodny z umową konsumencką wówczas, gdy jego niezgodność zostanie wykryta w zakreślonym w przepisach terminie. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy domniemywa się, że niezgodność, która została wykryta przed upływem 6 miesięcy od wydania rzeczy istniała już w chwili zakupu. Zapis ten ma kolosalne znaczenie dla kupującego, gdyż nie musi on wykazywać, że wada, którą wykrył, jest fabryczna, powstała nie z jego winy itp. To sprzedawca, jeżeli nie chce uznać reklamacji musi wykazać, że wada powstała z winy klienta np. wskutek złego używania towaru. Jedynym obowiązkiem konsumenta jest zatem zgłoszenie sprzedawcy wady towaru.
Po upływie sześciomiesięcznego terminu od wydania rzeczy ciężar wykazania, że niezgodność towaru z umową istniała w chwili zakupu spoczywa na kupującym. W praktyce wykazanie takiej niezgodności nie jest zadaniem prostym.
Jak więc widzimy, macrad postanowił sobie oszczędzić trudu wyżej opisanego dowodzenia u sprzedawcy w Skierniewicach i skierował się do importera – Anlero Polska – z żądaniem bezpłatnej naprawy.
Bezdyskusyjnym jest, że w trosce o klientów Anlero Polska zawsze udziela gwarancji na zbywane przez siebie produkty. Przypomnijmy – gwarancja jest dobrowolnym oświadczeniem o dobrej jakości produktu, udzielonym przez producenta, importera lub sprzedawcę i jednocześnie zobowiązaniem do usunięcia wad bądź wymiany rzeczy (jeśli ta jest niesprawna). Anlero Polska udzieliło gwarancji na urządzenie firmy Bigas i gotowe było bezpłatnie naprawić lub wymienić je – w terminie określonym w gwarancji – czyli do 12 miesięcy od dnia zakupu.
Jako, że termin ten minął pól roku temu, odmówiono macradowi bezpłatnej naprawy i zaoferowano płatne usunięcie usterek. Tenże, mylnie przekonany o swych uprawnieniach, bądź próbujący wygrać sytuację czystą bezczelnością, wywołał niesmaczną awanturę, a następnie opublikował niezgodne z prawdą oświadczenie w Internecie.
W chwili obecnej, w związku z publikacją niezgodnej z prawdą i wręcz oszczerczej historii macrada, zarząd Anlero Polska podejmuje kroki mające na celu cywilną ochronę dóbr firmy, natomiast swym klientom chciałby przekazać następujące oświadczenie:

Od chwili istnienia na polskim rynku Anlero Polska zawsze dbało o dobro klientów i ich komfort. Nigdy, do tej pory, nie zaistniały jakiekolwiek nieporozumienia dotyczące napraw gwarancyjnych, czy pogwarancyjnych, a każdy klient był obsłużony rzetelnie i fachowo. Ta praktyka będzie niezmienna i, jak mamy nadzieję, stanowić będzie wizytówkę naszej firmy i sprzedawanych przez nas produktów.

Zarząd Firmy Anlero-Polska

W dniu 18.03.2005 r. osoba posługująca się linkiem macrad pozostawiła na tejże stronie wpis dotyczący wydarzeń, jakie rozegrały się w warsztacie przy ul. Codziennej 50 w dniu 17.03.2005 r.. Jako, że osoba ta w wielu miejscach mija się z prawdą, bo tak to tylko można określić przy zastosowaniu maksymalnej ilości dobrej woli, chcielibyśmy czytelnikom forum wyjaśnić cały kontekst sytuacji i faktyczny jej przebieg.
Cala historia zaczęła się właściwie półtora roku wcześniej, kiedy to macrad, jak podaje, zainstalował w fordzie Focus 1.8 instalację wtryskową firmy Bigas, której przedstawicielem na Polskę ma zaszczyt być Anlero Polska. Nasza firma sprowadza również urządzenia firmy Bigas i udziela na nie gwarancji (zazwyczaj 12 miesięcznej). W Polsce, nawiasem mówiąc, obowiązuje już ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz. U. Nr 141, poz. 1176). W tymże czasie macrad zakupuje instalację Bigas. Zakup zostaje dokonany w warsztacie, który prowadzi inna firma, w Skierniewicach. Firma ta nabywa od Anlero Polska urządzenia, w tym przedmiotowe instalacje. Urządzenie posiada 12 miesięczną gwarancję importera – czyli Anlero Polska (która jednakże nie jest w żadnym razie stroną tej transakcji). Dodać trzeba, że sama instalacja urządzenia odbywa się również w przedmiotowym warsztacie w Skierniewicach.
Przejdźmy jednakże do czasów współczesnych. W dniu 17.03.2005 r. w warsztacie przy ul. Codziennej 50 w Warszawie pojawia się macrad, który przyjeżdża samochodem. Informuje, że zepsuła mu się instalacja, i żąda bezpłatnej naprawy. Samowolnie wjeżdża na stanowisko remontowe i grozi, że absolutnie nie wyjedzie bez usunięcia usterki, która to naprawa przysługuje mu z mocy prawa bezpłatnie. Arogancko i po prostu niegrzecznie wyzywa pracowników warsztatu, powołując się na pracę i stanowisko w znanej gazecie. Mimo próśb pracowników warsztatu odmawia wyjazdu. Ci, jednakże nie zgadzają się na wykonanie takiej usługi. Rozeźlony macrad wzywa policję. Po przyjeździe patrolu i zbadaniu przez policjantów całej sytuacji odmówili jakiejkolwiek interwencji, uznając twierdzenia macrada za całkowicie bezpodstawne, po czyn odjechali, prosząc o niewzywanie do tak absurdalnych zajść. Po odjeździe policjantów, którzy odmówili też zarazem skłonienia macrada do wycofania samochodu ze stanowiska naprawczego, pracownicy warsztatu wypchnęli samochód wciąż złorzeczącego macrada ze stanowiska, po czym tenże odjechał.
Wyżej opisana sytuacja, mimo jej absurdalności, potwierdza po raz kolejny rzymską premię ignorantia iuris nocet (nieznajomość prawa szkodzi). O co tak naprawdę chodziło macradowi, i na jakie argumenty się powoływał?
Pierwsze i jedyne żądanie macrada dotyczy bezpłatnej naprawy instalacji w jego samochodzie. Przypomnijmy fakty. Instalacja została zakupiona w firmie w Skierniewicach półtora roku temu, Anlero Polska udzieliło na nią 12 miesięcznej gwarancji. Macrad zarówno w czasie spowodowanej przez siebie żenującej awantury, jak i na forum, powołuje się regulację ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej. Czy słusznie?
Czym jest sprzedaż konsumencka, i czy można te przepisy odnieść do Anlero Polska?
Aby określić bliżej obowiązki sprzedawcy przy sprzedaż konsumenckiej należy sprecyzować dokładnie - co to jest sprzedaż konsumencka. Sprzedażą konsumencką jest dokonywana w zakresie działalności firmy sprzedaż rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która kupuje tą rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą. A zatem, aby klient mógł powoływać się na przepisy ustawy o sprzedaży konsumenckiej muszą zostać spełnione następujące przesłanki:
- sprzedawca musi być przedsiębiorcą i sprzedawać towar w zakresie swojej działalności, przy czym nie ma znaczenia czy jest to działalność gospodarcza prowadzona przez osobę fizyczną czy też prawną,
- przedmiotem sprzedaży musi być rzecz ruchoma,
- kupujący musi być osobą fizyczną, która tę rzecz nabywa w celu niezwiązanym z prowadzoną działalnością zawodową lub gospodarczą.
Zauważmy jednakże, że to nie Anlero Polska było sprzedawcą, tylko firma ze Skierniewic, i to do niej macrad mógłby wysuwać roszczenia. Nie byłoby to jednakże takie proste. Dlaczego? Ze względu na domniemanie prawne, zamieszczone w art. 4 ust. 1.
Towar jest niezgodny z umową konsumencką wówczas, gdy jego niezgodność zostanie wykryta w zakreślonym w przepisach terminie. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy domniemywa się, że niezgodność, która została wykryta przed upływem 6 miesięcy od wydania rzeczy istniała już w chwili zakupu. Zapis ten ma kolosalne znaczenie dla kupującego, gdyż nie musi on wykazywać, że wada, którą wykrył, jest fabryczna, powstała nie z jego winy itp. To sprzedawca, jeżeli nie chce uznać reklamacji musi wykazać, że wada powstała z winy klienta np. wskutek złego używania towaru. Jedynym obowiązkiem konsumenta jest zatem zgłoszenie sprzedawcy wady towaru.
Po upływie sześciomiesięcznego terminu od wydania rzeczy ciężar wykazania, że niezgodność towaru z umową istniała w chwili zakupu spoczywa na kupującym. W praktyce wykazanie takiej niezgodności nie jest zadaniem prostym.
Jak więc widzimy, macrad postanowił sobie oszczędzić trudu wyżej opisanego dowodzenia u sprzedawcy w Skierniewicach i skierował się do importera – Anlero Polska – z żądaniem bezpłatnej naprawy.
Bezdyskusyjnym jest, że w trosce o klientów Anlero Polska zawsze udziela gwarancji na zbywane przez siebie produkty. Przypomnijmy – gwarancja jest dobrowolnym oświadczeniem o dobrej jakości produktu, udzielonym przez producenta, importera lub sprzedawcę i jednocześnie zobowiązaniem do usunięcia wad bądź wymiany rzeczy (jeśli ta jest niesprawna). Anlero Polska udzieliło gwarancji na urządzenie firmy Bigas i gotowe było bezpłatnie naprawić lub wymienić je – w terminie określonym w gwarancji – czyli do 12 miesięcy od dnia zakupu.
Jako, że termin ten minął pól roku temu, odmówiono macradowi bezpłatnej naprawy i zaoferowano płatne usunięcie usterek. Tenże, mylnie przekonany o swych uprawnieniach, bądź próbujący wygrać sytuację czystą bezczelnością, wywołał niesmaczną awanturę, a następnie opublikował niezgodne z prawdą oświadczenie w Internecie.
W chwili obecnej, w związku z publikacją niezgodnej z prawdą i wręcz oszczerczej historii macrada, zarząd Anlero Polska podejmuje kroki mające na celu cywilną ochronę dóbr firmy, natomiast swym klientom chciałby przekazać następujące oświadczenie:

Od chwili istnienia na polskim rynku Anlero Polska zawsze dbało o dobro klientów i ich komfort. Nigdy, do tej pory, nie zaistniały jakiekolwiek nieporozumienia dotyczące napraw gwarancyjnych, czy pogwarancyjnych, a każdy klient był obsłużony rzetelnie i fachowo. Ta praktyka będzie niezmienna i, jak mamy nadzieję, stanowić będzie wizytówkę naszej firmy i sprzedawanych przez nas produktów.

Zarząd Firmy Anlero-Polska
pokaż post
pilu pokaż post 17.06.2005 00:26 nowy (ostatnia aktualizacja 17.06.2005 00:26)
Czy nie uważają Państwo, jeśli mimo wszystko macie rację, że sprzedawanie produktów, w których strategiczny element instalacji nadaje się tylko do wymiany po upływie 1.5 roku, jest wysoce żenujące i nieadekwatne do ceny jaką Wasz klient za taką instalację zapłacił?? Wasz list nie przeczy, iż tenże element został uszkodzony, więc pisząc list mający usprawiedliwić firmę i tak kręcicie na siebie bata, bo ja na pewno już u Was nic nie kupię. Nie stać mnie na coś, co po półtora roku sie rozlatuje. W dodatku wtrysk sekwencyjny...! Powodzenia w interesach!

Czy nie uważają Państwo, jeśli mimo wszystko macie rację, że sprzedawanie produktów, w których strategiczny element instalacji nadaje się tylko do wymiany po upływie 1.5 roku, jest wysoce żenujące i nieadekwatne do ceny jaką Wasz klient za taką instalację zapłacił?? Wasz list nie przeczy, iż tenże element został uszkodzony, więc pisząc list mający usprawiedliwić firmę i tak kręcicie na siebie bata, bo ja na pewno już u Was nic nie kupię. Nie stać mnie na coś, co po półtora roku sie rozlatuje. W dodatku wtrysk sekwencyjny...! Powodzenia w interesach!
pokaż post
TULIPAN pokaż post 01.02.2006 15:13 nowy (ostatnia aktualizacja 01.02.2006 15:13)
[sekwencyjny wtrysk
VW oddział KOCHŁOWICE

[sekwencyjny wtrysk
VW oddział KOCHŁOWICE
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
Guru pokaż post 06.04.2005 10:31 nowy (ostatnia aktualizacja 06.04.2005 10:31)
a co do tego jak było, to pewnie tylko macrad i Państwo wiecie
http://www.fordfocus.pl

Gaz to zło

a co do tego jak było, to pewnie tylko macrad i Państwo wiecie
http://www.fordfocus.pl

Gaz to zło
pokaż post
arci59 pokaż post 18.02.2005 11:54 nowy (ostatnia aktualizacja 18.02.2005 11:54)
witam nie polecam firmy "M O N T F X" z Krosna z oddziałem w Strzyzowie mialem problemy z zainstalowaniem instalacji lpg.Zamowilem instalację sekwencyjną a zainstalowano mi Just heavy a zaplatę wzięto za seQuent, uratowało mnie to że prowadzilem nagrywanie rozmów z w/w warsztatem, po za tym przy montażu instalacji jak sruby w podłodze nie pasowały przy montaży zbiornika to młotem sklepano mi podłogę.Pozdrawiam

witam nie polecam firmy "M O N T F X" z Krosna z oddziałem w Strzyzowie mialem problemy z zainstalowaniem instalacji lpg.Zamowilem instalację sekwencyjną a zainstalowano mi Just heavy a zaplatę wzięto za seQuent, uratowało mnie to że prowadzilem nagrywanie rozmów z w/w warsztatem, po za tym przy montażu instalacji jak sruby w podłodze nie pasowały przy montaży zbiornika to młotem sklepano mi podłogę.Pozdrawiam
pokaż post
hadi2 pokaż post 17.01.2005 13:02 nowy (ostatnia aktualizacja 17.01.2005 13:02)
Dodatkowo w instalacji OMVL Dream zamiast wtryskiwaczy REG ( kiepskich także ) zamontowane były elektrozawory. Mieszanka różnych firm, byle taniej, klienta trzeba obedrzeć z grosza wciskając mu podłotę. Serwis okropny jesli chodzi o kolejne regulacje. Przed montażem wspaniali, po montażu szkoda komentować.

Dodatkowo w instalacji OMVL Dream zamiast wtryskiwaczy REG ( kiepskich także ) zamontowane były elektrozawory. Mieszanka różnych firm, byle taniej, klienta trzeba obedrzeć z grosza wciskając mu podłotę. Serwis okropny jesli chodzi o kolejne regulacje. Przed montażem wspaniali, po montażu szkoda komentować.
pokaż post
George79 pokaż post 10.01.2005 13:28 nowy (ostatnia aktualizacja 10.01.2005 13:28)



pokaż post
George79 pokaż post 04.02.2005 23:26 nowy (ostatnia aktualizacja 04.02.2005 23:26)
Zapomniałem napisac wyjaśnienie więc to czynie.
Zakład ok do momentu zapłaty. Byłem na pierwszym wymaganym przeglądzie (darmowym po 1000km). Oczywiście o regulacji nie było mowy, dopiero po mojej interwencji i wskazaniu co jest nie tak (nie spadające obroty na biegu jałowym, zwarcie w instalacji-brak wskazań z pomiaru temperatury, zwarcie do masy sondy lambda, problemy z jazdą na benzynie). Oprócz zwykłego pokręcenia śrubką na parowniku i wzmniejszeniu obrotów nic nie zrobili, tłumacząc się że to wina auta a nie ich istalacji gazowej. Autem na benzynie nie dało się jeździć, dusiło się, silnik chodził jak traktor, za niskie obroty na biegu jałowym. Pojechałem więc do innego gazowownika w Poznaniu i naprawa kosztowała mnie 350zł. Do wymiany był spalony czujnik temp, sonda lambda oraz przeróbka w wadliwych połączeniach elektrycznych instalacji. Obecnie autko śmiga idealnie.
A co najważniejsze to oszuści - w momencie montarzu podmienili mi sonde lambda na wadliwą - potwierdził to mechanik (gazownik) u którego autko naprawiąłem. ODRADZAM!!!!

Zapomniałem napisac wyjaśnienie więc to czynie.
Zakład ok do momentu zapłaty. Byłem na pierwszym wymaganym przeglądzie (darmowym po 1000km). Oczywiście o regulacji nie było mowy, dopiero po mojej interwencji i wskazaniu co jest nie tak (nie spadające obroty na biegu jałowym, zwarcie w instalacji-brak wskazań z pomiaru temperatury, zwarcie do masy sondy lambda, problemy z jazdą na benzynie). Oprócz zwykłego pokręcenia śrubką na parowniku i wzmniejszeniu obrotów nic nie zrobili, tłumacząc się że to wina auta a nie ich istalacji gazowej. Autem na benzynie nie dało się jeździć, dusiło się, silnik chodził jak traktor, za niskie obroty na biegu jałowym. Pojechałem więc do innego gazowownika w Poznaniu i naprawa kosztowała mnie 350zł. Do wymiany był spalony czujnik temp, sonda lambda oraz przeróbka w wadliwych połączeniach elektrycznych instalacji. Obecnie autko śmiga idealnie.
A co najważniejsze to oszuści - w momencie montarzu podmienili mi sonde lambda na wadliwą - potwierdził to mechanik (gazownik) u którego autko naprawiąłem. ODRADZAM!!!!
pokaż post
bestb pokaż post 04.01.2005 18:30 nowy (ostatnia aktualizacja 04.01.2005 18:30)
Panowie zupełnie nie znaja sie na sprawie instalka II generacji przesloniety dolot oklejony tasma klejaca ktora sie odkleja szef tej firmy twierdzi ze tak ma byc, zalozony mikser innej srednicy nie pamietam ile razy i nich bylem na regulacji.Jesli nie chcesz mic problemow z autem to nie jedz tam!!!!
Palio 1.6 + lovato AL700

Panowie zupełnie nie znaja sie na sprawie instalka II generacji przesloniety dolot oklejony tasma klejaca ktora sie odkleja szef tej firmy twierdzi ze tak ma byc, zalozony mikser innej srednicy nie pamietam ile razy i nich bylem na regulacji.Jesli nie chcesz mic problemow z autem to nie jedz tam!!!!
Palio 1.6 + lovato AL700
pokaż post
hadi2 pokaż post 12.12.2004 22:21 nowy (ostatnia aktualizacja 12.12.2004 22:21)
Witam , miałem OMVL Dream XXI ,zakładana w Tarnowie w "AUTOEXPERT" . Koledzy założyli to do Nissan Almera-rok 2000, ale nie przeczuwali ,że bedą w tym samochodzie problemy z tą instalacją . Regulowali kilka razy ,bez poprawy . Potem zostałem zlekceważony- czekałem 3 godziny na regulację w umówionym terminie , nikt do mnie nie podszedł mimo upominania się . Miałem problem z odpalaniem na zimnym silniku . Musiałem kręcić rozrusznikiem ok 4-6 razy aby silnik zastartował . W autoryzowanym serwisie i u zaufanego elektryka wszystkie testy prawidłowe jeśli chodzi o benzynę . Problem pojawiał sie po przejechaniu na gazie ok 300 km. Sądzę , że OMVL to lipa. Jeśli nie ma się pewności co do instalki nie powinno się jej zakładać .Niestety sprzedałem Almerę , bo nie będę z "towarzystwem" rozmawiał i więcej tam jeździł.

Witam , miałem OMVL Dream XXI ,zakładana w Tarnowie w "AUTOEXPERT" . Koledzy założyli to do Nissan Almera-rok 2000, ale nie przeczuwali ,że bedą w tym samochodzie problemy z tą instalacją . Regulowali kilka razy ,bez poprawy . Potem zostałem zlekceważony- czekałem 3 godziny na regulację w umówionym terminie , nikt do mnie nie podszedł mimo upominania się . Miałem problem z odpalaniem na zimnym silniku . Musiałem kręcić rozrusznikiem ok 4-6 razy aby silnik zastartował . W autoryzowanym serwisie i u zaufanego elektryka wszystkie testy prawidłowe jeśli chodzi o benzynę . Problem pojawiał sie po przejechaniu na gazie ok 300 km. Sądzę , że OMVL to lipa. Jeśli nie ma się pewności co do instalki nie powinno się jej zakładać .Niestety sprzedałem Almerę , bo nie będę z "towarzystwem" rozmawiał i więcej tam jeździł.
pokaż post
gigus pokaż post 03.12.2004 08:21 nowy (ostatnia aktualizacja 03.12.2004 08:21)
wstawili gaz chodzi bez zastrzeżen oprócz hehe uwaga rezerwy... jest tak wstawili - rezerwa nie działa - powiedzieli ze musze pojeździć 2 tygodnie i po 2 tygodniach ustwaią jak sie wszystko unormuje , zajeżdzam po dwóch tygodniach a oni ze tego zrobić nie umieją ale kasę wzięli... łajzy - chyba sami nie wiedza co estawiają!!!

wstawili gaz chodzi bez zastrzeżen oprócz hehe uwaga rezerwy... jest tak wstawili - rezerwa nie działa - powiedzieli ze musze pojeździć 2 tygodnie i po 2 tygodniach ustwaią jak sie wszystko unormuje , zajeżdzam po dwóch tygodniach a oni ze tego zrobić nie umieją ale kasę wzięli... łajzy - chyba sami nie wiedza co estawiają!!!
pokaż post
kampacz pokaż post 05.11.2004 09:16 nowy (ostatnia aktualizacja 05.11.2004 09:16)
uzasadnienie napisałem w moim pościku ale napisze jeszcze raz - więc pojechałem na przegląd instalki koleś pochlastał mi kable i powiedział że zrobi to po swojemu przy tym przeklinając jak "szefc" wymiana filterka też nie obeszła się bez zbędnych słówek tak choćbym to ja był winien że śruba się nie chce odkręcić następnie po regulacji samochód na benzynie sobie chodzi jak chce raz nie chce się wkręcić na obroty wogóle a raz normalnie śmiga aż miło - więc pojechałem do niego jeszcze raz to głupkowato się migał że nic z benzyną nie ruszał i że nic więcej nie zrobi -
jednym zdaniem obsługa niefachowa niemiła i odrażająca - koleś myśli że pozjadał wszystkie rozumy i nawet nie chce wysłuchać jakiś wskazówek.
Pozdrawiam
Seacik Ibiza LPG

uzasadnienie napisałem w moim pościku ale napisze jeszcze raz - więc pojechałem na przegląd instalki koleś pochlastał mi kable i powiedział że zrobi to po swojemu przy tym przeklinając jak "szefc" wymiana filterka też nie obeszła się bez zbędnych słówek tak choćbym to ja był winien że śruba się nie chce odkręcić następnie po regulacji samochód na benzynie sobie chodzi jak chce raz nie chce się wkręcić na obroty wogóle a raz normalnie śmiga aż miło - więc pojechałem do niego jeszcze raz to głupkowato się migał że nic z benzyną nie ruszał i że nic więcej nie zrobi -
jednym zdaniem obsługa niefachowa niemiła i odrażająca - koleś myśli że pozjadał wszystkie rozumy i nawet nie chce wysłuchać jakiś wskazówek.
Pozdrawiam
Seacik Ibiza LPG
pokaż post
kropi pokaż post 30.10.2004 20:16 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2004 20:16)
Niby wszystko fajnie, dopóki wszystko fajnie - gorzej jak są problemy. Często się słyszy "tak ma być", "ten typ tak ma" i tp. pierdoły. Informacja żadna, koleś który zajmuje się gazem jest wyjątkowo antypatycznym indywiduum, z którym ciężko się dogadać, a jeszcze ciężej cokolwiek dowiedzieć. Potrafi ochrzanić. Generalnie - montują solidnie, ale serwis to porażka . No i ceny mają stanowczo za wysokie

[zielony]DU NEXIA 1.5i [niebieski]LPG

Niby wszystko fajnie, dopóki wszystko fajnie - gorzej jak są problemy. Często się słyszy "tak ma być", "ten typ tak ma" i tp. pierdoły. Informacja żadna, koleś który zajmuje się gazem jest wyjątkowo antypatycznym indywiduum, z którym ciężko się dogadać, a jeszcze ciężej cokolwiek dowiedzieć. Potrafi ochrzanić. Generalnie - montują solidnie, ale serwis to porażka . No i ceny mają stanowczo za wysokie

[zielony]DU NEXIA 1.5i [niebieski]LPG
pokaż post
strzyga pokaż post 30.10.2004 12:20 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2004 12:20)
Partacze, ignoranci i olewacze. Przyjechałem do nich na przegląd instalki, którą zresztą u nich zakładałem. Cały przegląd ograniczył się do wymiany filtra gazu (fazy lotnej), pomimo iż miałem jeszcze kilka drobiazgów do zrobienia. Przegląd robił jakiś łebek, tzw. Marcin (o ile dobrze pamiętam). Wszystko toczyło się w pośpiechu, łebek robił kilka rzeczy na raz i w efekcie nic nie zrobił prawidłowo.
1. Wymiana filtra. Marcin potrafił wyjąć stary filtr, ale z założeniem nowego nie dał sobie rady. Źle założył przewód a zacisk obejmował tylko połowę jego obwodu. W efekcie utworzył się "dziobek" przez który gaz leciał w atmosferę . Musiałem sam poprawiać na ulicy.
2. Ustawienia na komputerze. Po długich poszukiwaniach Marcin znalazł złączkę do komputera. Podpiął się no i wtedy zadzwonił telefon. Łebek odebrał, pogadał moment, odłożył słuchawkę i odpiął komputer - bidulek zapomniał, że nic nie zrobił. Może to i dobrze Zapomniał też założyć na złączkę zaślepkę, która oczywiście przepadła. Aha, szukając złączki odpiął pokrywę akumulatora i - rzecz jasna - zapomniał ją prawidłowo nałożyć. Musiałem robić to sam w ramach przeglądu poprzeglądowego
3. Przeciek z parownika. Gdy o tym powiedziałem, pan Marcin uznał, że to niemożliwe, to musi się coś skraplać w samochodzie. Byłem jednak uparty i dalej jak głupi nawijam o płynie chłodzącym. Wtedy chłopaczyna się schylił, psiuknął na parownik i autorytarnie stwierdził, że jest suchy i nic nie cieknie. Tym argumentem mnie przekonał
4. Miałem do poprawki parę innych drobiazgów (np. ulatniający się gaz ze zbiornika w bagażniku), ale na szczęście inż. Marcin o nich zapomniał, a ja wolałem nie przypominać. Faktem jest, że od początku przeglądu sceptycznie się do nich odnosił i uważał, że jakiekolwiek nieprawidłowości wynikają ze złej pracy pojazdu, a nie błędnego montażu instalacji Wspierał go w tym poglądzie inny fachowiec, niejaki pan Sławek
Tak więc, po tylu przygodach przegląd wreszcie dobiegł końca, ja zapłaciłem kaskę i ulotniłem się szczęśliwy, że tylko na tym się skończyło Mogę zatem z czystym sumieniem ostrzec innych posiadaczy samochodów z instalacją gazową - OMIJAJCIE TEN WARSZTAT Z DALEKA!!!

Partacze, ignoranci i olewacze. Przyjechałem do nich na przegląd instalki, którą zresztą u nich zakładałem. Cały przegląd ograniczył się do wymiany filtra gazu (fazy lotnej), pomimo iż miałem jeszcze kilka drobiazgów do zrobienia. Przegląd robił jakiś łebek, tzw. Marcin (o ile dobrze pamiętam). Wszystko toczyło się w pośpiechu, łebek robił kilka rzeczy na raz i w efekcie nic nie zrobił prawidłowo.
1. Wymiana filtra. Marcin potrafił wyjąć stary filtr, ale z założeniem nowego nie dał sobie rady. Źle założył przewód a zacisk obejmował tylko połowę jego obwodu. W efekcie utworzył się "dziobek" przez który gaz leciał w atmosferę . Musiałem sam poprawiać na ulicy.
2. Ustawienia na komputerze. Po długich poszukiwaniach Marcin znalazł złączkę do komputera. Podpiął się no i wtedy zadzwonił telefon. Łebek odebrał, pogadał moment, odłożył słuchawkę i odpiął komputer - bidulek zapomniał, że nic nie zrobił. Może to i dobrze Zapomniał też założyć na złączkę zaślepkę, która oczywiście przepadła. Aha, szukając złączki odpiął pokrywę akumulatora i - rzecz jasna - zapomniał ją prawidłowo nałożyć. Musiałem robić to sam w ramach przeglądu poprzeglądowego
3. Przeciek z parownika. Gdy o tym powiedziałem, pan Marcin uznał, że to niemożliwe, to musi się coś skraplać w samochodzie. Byłem jednak uparty i dalej jak głupi nawijam o płynie chłodzącym. Wtedy chłopaczyna się schylił, psiuknął na parownik i autorytarnie stwierdził, że jest suchy i nic nie cieknie. Tym argumentem mnie przekonał
4. Miałem do poprawki parę innych drobiazgów (np. ulatniający się gaz ze zbiornika w bagażniku), ale na szczęście inż. Marcin o nich zapomniał, a ja wolałem nie przypominać. Faktem jest, że od początku przeglądu sceptycznie się do nich odnosił i uważał, że jakiekolwiek nieprawidłowości wynikają ze złej pracy pojazdu, a nie błędnego montażu instalacji Wspierał go w tym poglądzie inny fachowiec, niejaki pan Sławek
Tak więc, po tylu przygodach przegląd wreszcie dobiegł końca, ja zapłaciłem kaskę i ulotniłem się szczęśliwy, że tylko na tym się skończyło Mogę zatem z czystym sumieniem ostrzec innych posiadaczy samochodów z instalacją gazową - OMIJAJCIE TEN WARSZTAT Z DALEKA!!!
pokaż post
wietek_thats_me pokaż post 09.11.2005 16:52 nowy (ostatnia aktualizacja 09.11.2005 16:52)
Witam

Ja też jestem "szcęśliwym" posiadaczem isnatlacji gazowej z Modlińskiej. Wszystkie opisane problemy to "pikuś". Ale zacznę od początku - bo problemy zaczęły się jeszcze przed montażem.

Na początku września 2005 roku stwierdziłem, iż ceny paliw na polskim rynku są zbyt drogie i czas na instalację gazową. Ale który warsztat wybrac?? no cóż wsponiana firam AUTO NA GAZ - z siedziba MODLIŃŚKA, WYSOCKIEGO,GROCHOWSKA itd oferowała najlepsze warunki finansowe w warszawie. Tak wiec wybrałem ją właśnie - dokładnie warsztat przy WYSOCKIEGO - omijać szerokim łukiem. W progu przywitał mnie przemiły pan - lat 20 może ciut ponad - (a na ulotce firma z długoletnim doświadczeniem i wykwalifikowaną kadrą) - no ale cóż - sobie pomyślałem - może dobry fachowiec. Umówiełem się na konkretny termin - na za dwa tygodnie. Wzięli odemnie wszystkie namiary (numer lelefonu itp), w razie czego to będą dzwonili co i jak. No dobra - pomyślałem - poczekam. Mijają dwa tygodnie. Pojawiam się w montażowni z informacją - "Ja na montaż instalacji".
- "Hmmmm - odpowiada młody łepek - nie ma - nie przywieżli jeszcze dla pana"
- "Tak więc co - jutro ??- moje pytanie"
- "Nie wiem kiedy - może za kolejne dwa tygodnie"
- "Dobra ....uj pomyślałem - poczekam"
Tak upłynęły kolejne dwa tygodnie.
Teraz juz wszystko poszło w porządku.

Przyszedł dzień odbioru samochodu

- "Witam - ja po odbiór"
- "A prosze bardzo - 3 tysiaki się należy"
Byłem na to przygotowany więc wybuliłem tyle ile chcieli.

>>>>>> No i tu się zaczynają właściwe kłopoty podobna obsługa - za CHINY LUDOWE nic nie mogli zrobić - a wręcz przeciwnie - samochód zaczął szarpać i nie dało się jeżdzić na gazie.

JEŹDŹIŁEM do nich 8 (osiem) razy i za każdym razem to samo a nawet gorzej.

Moja cierpliwość się wyczerpała zarządałem wymiany instalacji na nową.
A oni na to, że to szef musi zadecydować.
Poprosiłem więc o rozmowę z szefem ->>>>> kolejne trzy wizyty zeby takieg spotkać. Jak juz doszło do rozmowy - to skubaniec stwierdził ze musze jeszcze pojechac do jakiegoś jego znajomego z innego serwisu - zeby on na to zerknąl i wydał opinie. Wiec pojechalem - ZNAJOMY okazał się swietnym fachowcem (serio) kazał mi sie upominac o swoje bo ewidentnie instalacja była spieprzona jak talala.
Wreszcie po miesiacu i 10 wizytach na MODLINSKIEJ instalacja zostala wymieniona na inna (innego typu).
Przy wadliwej instalacji zdarzalo mi sie ze samochod spalal 15-16 litrow gazu na trasie katowickiej na 100km (gdzie przy pracy na bezynie spalanie bylo na poziomie 7-8 litrow).

TAK WIEC JESLI CHCECIE NIE MIEC PROBLEMOW ZE ZDROWIEM I SAMOCHODEM OMIJAJCIE "AUTO NA GAZ - JABŁONNA, WYSOCKIEGO itd."

pozdrawiam wszystkich

Witam

Ja też jestem "szcęśliwym" posiadaczem isnatlacji gazowej z Modlińskiej. Wszystkie opisane problemy to "pikuś". Ale zacznę od początku - bo problemy zaczęły się jeszcze przed montażem.

Na początku września 2005 roku stwierdziłem, iż ceny paliw na polskim rynku są zbyt drogie i czas na instalację gazową. Ale który warsztat wybrac?? no cóż wsponiana firam AUTO NA GAZ - z siedziba MODLIŃŚKA, WYSOCKIEGO,GROCHOWSKA itd oferowała najlepsze warunki finansowe w warszawie. Tak wiec wybrałem ją właśnie - dokładnie warsztat przy WYSOCKIEGO - omijać szerokim łukiem. W progu przywitał mnie przemiły pan - lat 20 może ciut ponad - (a na ulotce firma z długoletnim doświadczeniem i wykwalifikowaną kadrą) - no ale cóż - sobie pomyślałem - może dobry fachowiec. Umówiełem się na konkretny termin - na za dwa tygodnie. Wzięli odemnie wszystkie namiary (numer lelefonu itp), w razie czego to będą dzwonili co i jak. No dobra - pomyślałem - poczekam. Mijają dwa tygodnie. Pojawiam się w montażowni z informacją - "Ja na montaż instalacji".
- "Hmmmm - odpowiada młody łepek - nie ma - nie przywieżli jeszcze dla pana"
- "Tak więc co - jutro ??- moje pytanie"
- "Nie wiem kiedy - może za kolejne dwa tygodnie"
- "Dobra ....uj pomyślałem - poczekam"
Tak upłynęły kolejne dwa tygodnie.
Teraz juz wszystko poszło w porządku.

Przyszedł dzień odbioru samochodu

- "Witam - ja po odbiór"
- "A prosze bardzo - 3 tysiaki się należy"
Byłem na to przygotowany więc wybuliłem tyle ile chcieli.

>>>>>> No i tu się zaczynają właściwe kłopoty podobna obsługa - za CHINY LUDOWE nic nie mogli zrobić - a wręcz przeciwnie - samochód zaczął szarpać i nie dało się jeżdzić na gazie.

JEŹDŹIŁEM do nich 8 (osiem) razy i za każdym razem to samo a nawet gorzej.

Moja cierpliwość się wyczerpała zarządałem wymiany instalacji na nową.
A oni na to, że to szef musi zadecydować.
Poprosiłem więc o rozmowę z szefem ->>>>> kolejne trzy wizyty zeby takieg spotkać. Jak juz doszło do rozmowy - to skubaniec stwierdził ze musze jeszcze pojechac do jakiegoś jego znajomego z innego serwisu - zeby on na to zerknąl i wydał opinie. Wiec pojechalem - ZNAJOMY okazał się swietnym fachowcem (serio) kazał mi sie upominac o swoje bo ewidentnie instalacja była spieprzona jak talala.
Wreszcie po miesiacu i 10 wizytach na MODLINSKIEJ instalacja zostala wymieniona na inna (innego typu).
Przy wadliwej instalacji zdarzalo mi sie ze samochod spalal 15-16 litrow gazu na trasie katowickiej na 100km (gdzie przy pracy na bezynie spalanie bylo na poziomie 7-8 litrow).

TAK WIEC JESLI CHCECIE NIE MIEC PROBLEMOW ZE ZDROWIEM I SAMOCHODEM OMIJAJCIE "AUTO NA GAZ - JABŁONNA, WYSOCKIEGO itd."

pozdrawiam wszystkich
pokaż post
jannick pokaż post 23.10.2012 12:42 nowy (ostatnia aktualizacja 23.10.2012 12:42)
Witaj,
Mam pytanko czy może pamietasz namiar na tego ZNAJOMEGO.
Kiedyś korzystałem z usług tej firmy i faktycznie mieli takiego zucha który swietnie sobie radził z tematem. Początkowo był na Grochowskiej, potem widziałem Go na Modlińskiej a później gdzieś mi się zgubił więc może otworzył coś na własną rękę. Myslę, że o takich zuchach warto mówić, dla wspólnego dobra, żebyśmy nie błądzili po pseudo warsztatach. Pozdrawiam

Witaj,
Mam pytanko czy może pamietasz namiar na tego ZNAJOMEGO.
Kiedyś korzystałem z usług tej firmy i faktycznie mieli takiego zucha który swietnie sobie radził z tematem. Początkowo był na Grochowskiej, potem widziałem Go na Modlińskiej a później gdzieś mi się zgubił więc może otworzył coś na własną rękę. Myslę, że o takich zuchach warto mówić, dla wspólnego dobra, żebyśmy nie błądzili po pseudo warsztatach. Pozdrawiam
pokaż post
barzn pokaż post 23.10.2012 18:45 nowy (ostatnia aktualizacja 23.10.2012 18:45)
dostajesz zaszczytny tytuł archeologa roku
dostajesz zaszczytny tytuł archeologa roku
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
rogue pokaż post 30.10.2004 13:47 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2004 13:47)
chyba minelismy. Osobiscie kilka razy juz czytalem o tym jacy to pactacze, etc. "Niestety" po zagazowaniu dwoch samochodow sekwencja OMVL: Audi Quatro 2,6 i Mondeo 1,8. Audi od 20kkm sprawuje sie swietnie, dzisiaj bylem z mondeo na regulacji (zimny gasl na gazie przy dojezdzaniu do skkrzyzowania) i byla to lacznie u nich 5 wizyta. pisze ta odpowiedz poniewaz wszystkie piec razy ja z nimi, a oni ze mna rozmawiali jak z czlowiekiem. osobiscie nie twierdze, ze nie zlewaja klientow i cala zaloga ma pelne kompetencje do zakladania i regulacji instalacji LPG. faktem jest tez, ze zawsze trzeba sie zapisywac z wyprzedzeniem i nie maja czasu na to zeby cos poradzic tak z "doskoku". osobiscie uwazam, ze to jest ich glowna slabosc. dlatego tez kolejny samochod (jesli bede go gazowal) zrobie gdzie indziej. na koniec 3 ciekawostki z dzisiejszej wizyty: 1) w recepcji uslyszalem na dzien dobry - przecierz pan dzwonil i mowil, ze nie przyjedzie, dobrze, ze nikogo nie wpisalam, 2) w trakcie poprawiania softu - tobylo u nas montowane? kto dobral takie parametry? (przy 100km poprawiali ustawienia bo byl zbyt wrazliwy na wlaczajaca sie klimatyzacje) 3) przy odbiorze ksiazki gwarancyjnej uslyszalem (juz od innej pani) 60 zlotych sie nalezy za regulacje. dopiero na moje pytanie czy oby nie trzyma w reku ksiazki gwarancyjnej powiedziala - a tak to w takim razie nic nie bedzie kosztowalo. podsumowujac: OMVL jest OK, ale po gwarancji przenosze sie do KUTA Motors na Lodygowej.
Mondeo 1.8 1999 LPG OMVL by REG
Okolice Wawy

chyba minelismy. Osobiscie kilka razy juz czytalem o tym jacy to pactacze, etc. "Niestety" po zagazowaniu dwoch samochodow sekwencja OMVL: Audi Quatro 2,6 i Mondeo 1,8. Audi od 20kkm sprawuje sie swietnie, dzisiaj bylem z mondeo na regulacji (zimny gasl na gazie przy dojezdzaniu do skkrzyzowania) i byla to lacznie u nich 5 wizyta. pisze ta odpowiedz poniewaz wszystkie piec razy ja z nimi, a oni ze mna rozmawiali jak z czlowiekiem. osobiscie nie twierdze, ze nie zlewaja klientow i cala zaloga ma pelne kompetencje do zakladania i regulacji instalacji LPG. faktem jest tez, ze zawsze trzeba sie zapisywac z wyprzedzeniem i nie maja czasu na to zeby cos poradzic tak z "doskoku". osobiscie uwazam, ze to jest ich glowna slabosc. dlatego tez kolejny samochod (jesli bede go gazowal) zrobie gdzie indziej. na koniec 3 ciekawostki z dzisiejszej wizyty: 1) w recepcji uslyszalem na dzien dobry - przecierz pan dzwonil i mowil, ze nie przyjedzie, dobrze, ze nikogo nie wpisalam, 2) w trakcie poprawiania softu - tobylo u nas montowane? kto dobral takie parametry? (przy 100km poprawiali ustawienia bo byl zbyt wrazliwy na wlaczajaca sie klimatyzacje) 3) przy odbiorze ksiazki gwarancyjnej uslyszalem (juz od innej pani) 60 zlotych sie nalezy za regulacje. dopiero na moje pytanie czy oby nie trzyma w reku ksiazki gwarancyjnej powiedziala - a tak to w takim razie nic nie bedzie kosztowalo. podsumowujac: OMVL jest OK, ale po gwarancji przenosze sie do KUTA Motors na Lodygowej.
Mondeo 1.8 1999 LPG OMVL by REG
Okolice Wawy
pokaż post
100noga pokaż post 02.11.2004 11:11 nowy (ostatnia aktualizacja 02.11.2004 11:11)
Kiedyś poleciał mi płyn chłodzący, a że stało się to jakiś kilometr od tej firmy to dzwonię i pytam się, czy mogę podjechać w takiej-siakiej sprawie. Panienka, która odebrała powiedziała, że tak, ale na wszelki wypadek przełączyła do kogoś ważniejszego. Ten też powiedział, żeby przyjeżdżać. No to ja dolałem wody (dobrze, że miałem) i jadę ryzykując zarżnięciem silnika Na miejscu okazało się, że muszę się zapisać na następny dzień, a w ogóle to niemożliwe, żeby ciekło z instalacji. Nawet nie zajrzeli pod samochód. Po co więc kazali mi przyjeżdżać?
P.S. Samochód naprawił w końcu jakiś mechanik na Modlińskiej. Zajęło mu to kilka minut - poluzował się przewód doprowadzający płyn do parownika.


Kiedyś poleciał mi płyn chłodzący, a że stało się to jakiś kilometr od tej firmy to dzwonię i pytam się, czy mogę podjechać w takiej-siakiej sprawie. Panienka, która odebrała powiedziała, że tak, ale na wszelki wypadek przełączyła do kogoś ważniejszego. Ten też powiedział, żeby przyjeżdżać. No to ja dolałem wody (dobrze, że miałem) i jadę ryzykując zarżnięciem silnika Na miejscu okazało się, że muszę się zapisać na następny dzień, a w ogóle to niemożliwe, żeby ciekło z instalacji. Nawet nie zajrzeli pod samochód. Po co więc kazali mi przyjeżdżać?
P.S. Samochód naprawił w końcu jakiś mechanik na Modlińskiej. Zajęło mu to kilka minut - poluzował się przewód doprowadzający płyn do parownika.

pokaż post
Szymako pokaż post 30.10.2004 12:25 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2004 12:25)
Cala ta firme trzeba omijac z daleka, a maja kilka punktow w wawie
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
[1]DO SPRZEDANIA[/1]

Cala ta firme trzeba omijac z daleka, a maja kilka punktow w wawie
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
[1]DO SPRZEDANIA[/1]
pokaż post
strzyga pokaż post 30.10.2004 13:30 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2004 13:30)
o pewnym kliencie, starszym człowieku, który przyjechał z reklamacją. Panowie fachowcy, zgodnie ze swoim zwyczajem, wmówili mu, że nieprawidłowa praca silnika to wina zepsutej pompy paliwa w samochodzie, a nie wadliwej instalacji, po czym za tą diagnozę godziwie skasowali staruszka. Dziadek im uwierzył i pojechał kupić nową pompę. Zapłacił 450 zł i udał się do serwisu Daewoo. Tam się okazało, że pompa paliwa działa prawidłowo, a on po prostu został ordynarnie oszukany i spławiony przez panów z Modlińskiej.
Wtedy ta opowieść wydawała mi się niewiarygodna, ale teraz, po moich przygodach, wcale nie jest taka nieprawdopodobna.

o pewnym kliencie, starszym człowieku, który przyjechał z reklamacją. Panowie fachowcy, zgodnie ze swoim zwyczajem, wmówili mu, że nieprawidłowa praca silnika to wina zepsutej pompy paliwa w samochodzie, a nie wadliwej instalacji, po czym za tą diagnozę godziwie skasowali staruszka. Dziadek im uwierzył i pojechał kupić nową pompę. Zapłacił 450 zł i udał się do serwisu Daewoo. Tam się okazało, że pompa paliwa działa prawidłowo, a on po prostu został ordynarnie oszukany i spławiony przez panów z Modlińskiej.
Wtedy ta opowieść wydawała mi się niewiarygodna, ale teraz, po moich przygodach, wcale nie jest taka nieprawdopodobna.
pokaż post
damian81 pokaż post 27.09.2004 23:15 nowy (ostatnia aktualizacja 27.09.2004 23:15)
1. montują za mala kase ale zamontuja cos innego niz powiedza (elektronika niby AEB a wloza polska!!!)
2. pojedziesz z reklamacja to cie wyrzuca i moga pobic...prawo Dudy,byl taki artykul w prasie lokalnej

1. montują za mala kase ale zamontuja cos innego niz powiedza (elektronika niby AEB a wloza polska!!!)
2. pojedziesz z reklamacja to cie wyrzuca i moga pobic...prawo Dudy,byl taki artykul w prasie lokalnej
pokaż post
stier99 pokaż post 23.11.2005 23:02 nowy (ostatnia aktualizacja 23.11.2005 23:02)



pokaż post
globos pokaż post 13.02.2005 21:19 nowy (ostatnia aktualizacja 13.02.2005 21:19)



pokaż post
~|_ukasz pokaż post 21.09.2004 14:36 nowy (ostatnia aktualizacja 21.09.2004 14:36)
- montuja cos o czym nie maja imho pojecia (PRINS) - zero umiejetnosci ustawiania - ponizej przeczytania instrukcji!
- nie uzupelniony plyn chlodniczy
- instalacja oddana za 1 razem kompletnie bez regulacji - spieszyli sie
- kombinacje typu - proba niezamontowania jakiegokolwiek wskaznika cisnienia gazu
- ...

zeby bylo calkiem sprawiedliwie - pozytywy:
- da sie z nimi dogadac (jak sie ma podejscie, m.in. ostra reakcja na teksty "problem moze byc nie w instalacji, a ..." i wytrwalosc)

To i owo mozna o nich poczytac w moich postach o klopotach z PRINSem.

~|_ukasz

CIAG DALSZY
bylem na przegladzie w innym warsztacie, wnioski:
- ustawienia wtryskow na kompie byly do d...
- wstawili mi wadliwy wielozawor, wiedzieli o tym i nic (ja sie nie zorientowalem)
-- nie dosc, ze partacze to jeszcze oszusci

~|_.

- montuja cos o czym nie maja imho pojecia (PRINS) - zero umiejetnosci ustawiania - ponizej przeczytania instrukcji!
- nie uzupelniony plyn chlodniczy
- instalacja oddana za 1 razem kompletnie bez regulacji - spieszyli sie
- kombinacje typu - proba niezamontowania jakiegokolwiek wskaznika cisnienia gazu
- ...

zeby bylo calkiem sprawiedliwie - pozytywy:
- da sie z nimi dogadac (jak sie ma podejscie, m.in. ostra reakcja na teksty "problem moze byc nie w instalacji, a ..." i wytrwalosc)

To i owo mozna o nich poczytac w moich postach o klopotach z PRINSem.

~|_ukasz

CIAG DALSZY
bylem na przegladzie w innym warsztacie, wnioski:
- ustawienia wtryskow na kompie byly do d...
- wstawili mi wadliwy wielozawor, wiedzieli o tym i nic (ja sie nie zorientowalem)
-- nie dosc, ze partacze to jeszcze oszusci

~|_.
pokaż post
wichulec pokaż post 19.09.2004 15:33 nowy (ostatnia aktualizacja 19.09.2004 15:33)
firma ta ma tez filie w Jeleńcu, Gronowie i Wrocławiu. Jade tam w tygodniu załozyc gaz i boje sie zeby i oni nic nie spartaczyli. Prosze o rady i opinie. Pleeeaseee
Wichulec

firma ta ma tez filie w Jeleńcu, Gronowie i Wrocławiu. Jade tam w tygodniu załozyc gaz i boje sie zeby i oni nic nie spartaczyli. Prosze o rady i opinie. Pleeeaseee
Wichulec
pokaż post
globos pokaż post 13.02.2005 21:17 nowy (ostatnia aktualizacja 13.02.2005 21:17)



pokaż post
Tłustosz pokaż post 11.09.2004 00:28 nowy (ostatnia aktualizacja 11.09.2004 00:28)
Omijać ich z daleka. Klientów traktują jak gówno na bucie.Nie potrafią się umówić telefonicznie i wywiązać z umówionego terminu tak że można przyjechać a tu niespodzianka bo nie mają czasu. Z wielką niechęcią podchodzą do poprawek gwarancyjnych. Zbywają ludzi niekiedy w sposób perfidnie hamski (zobaczył gościu w czym problem po czym sobie poszedł zostawiając klienta) Partacze straszne. Założyłem u nich gaz i nie potrafili rozwiązać problemu z zalewającym się silnikiem na benzynie po jeździe na gazie. Gościu rozłożył ręce i stwierdził że nie wie co to może być. Jak ktoś chce być traktowany poważnie i z szacunkiem to omijać ich szerokim łukiem !!!


VW Golf II 1.8GT 90KM

Omijać ich z daleka. Klientów traktują jak gówno na bucie.Nie potrafią się umówić telefonicznie i wywiązać z umówionego terminu tak że można przyjechać a tu niespodzianka bo nie mają czasu. Z wielką niechęcią podchodzą do poprawek gwarancyjnych. Zbywają ludzi niekiedy w sposób perfidnie hamski (zobaczył gościu w czym problem po czym sobie poszedł zostawiając klienta) Partacze straszne. Założyłem u nich gaz i nie potrafili rozwiązać problemu z zalewającym się silnikiem na benzynie po jeździe na gazie. Gościu rozłożył ręce i stwierdził że nie wie co to może być. Jak ktoś chce być traktowany poważnie i z szacunkiem to omijać ich szerokim łukiem !!!


VW Golf II 1.8GT 90KM
pokaż post
C.B. pokaż post 19.08.2004 10:25 nowy (ostatnia aktualizacja 19.08.2004 10:25)
Odradzam firme Jakart we Wrocławiu
[Wrocław, ul. Długa 11/13
(150m od TESCO, teren PREMO – wjazd naprzeciw myjni) ]

Dlaczego??
Chociaż mają dobrą renome w Internecie, i sprawiają wrażenie solidnej firmy rozczarowali mnie.

1. po tym jak przyjechałem umówiony na montaż okazało się że cena ustalona przez telefon nie była ostateczna - musiałem zapłacić za sterownik i elektrozawód dodatkowe 100zł (oferowali Staga2L, dopłacałem do Staga50)

2. Po montażu pokazano mi co gdzie jest, gdy zapytałem o emulator wtrysku, powiedziano mi że w moim silniku nie musi być takowego gdyż mimo że mam MPI to wszystko pracuje razem i emulatora nie trzeba.
Moze i tak jest, ale wtedy cena powinna spać o 200 zł - typ instalacji monowtryskowej
Dopiero po interwencji przy 1 przeglądzie z dużą niechęcią zainstalowano mi emulator - gdy zacząłem się dopytywać o różnice w cenie.

3. pół godzinna regulacja chwili gdy zapala sie rezerwa nic nie dała - lampka zapala się nadal w tym samym momencie.


Suma - auto chodzi dobrze na gazie, choć po pewnych przygodach związanych z wymianą przepustnicy, patrząc wstecz wybrałbym inną firme.

Odradzam firme Jakart we Wrocławiu
[Wrocław, ul. Długa 11/13
(150m od TESCO, teren PREMO – wjazd naprzeciw myjni) ]

Dlaczego??
Chociaż mają dobrą renome w Internecie, i sprawiają wrażenie solidnej firmy rozczarowali mnie.

1. po tym jak przyjechałem umówiony na montaż okazało się że cena ustalona przez telefon nie była ostateczna - musiałem zapłacić za sterownik i elektrozawód dodatkowe 100zł (oferowali Staga2L, dopłacałem do Staga50)

2. Po montażu pokazano mi co gdzie jest, gdy zapytałem o emulator wtrysku, powiedziano mi że w moim silniku nie musi być takowego gdyż mimo że mam MPI to wszystko pracuje razem i emulatora nie trzeba.
Moze i tak jest, ale wtedy cena powinna spać o 200 zł - typ instalacji monowtryskowej
Dopiero po interwencji przy 1 przeglądzie z dużą niechęcią zainstalowano mi emulator - gdy zacząłem się dopytywać o różnice w cenie.

3. pół godzinna regulacja chwili gdy zapala sie rezerwa nic nie dała - lampka zapala się nadal w tym samym momencie.


Suma - auto chodzi dobrze na gazie, choć po pewnych przygodach związanych z wymianą przepustnicy, patrząc wstecz wybrałbym inną firme.
pokaż post
dede pokaż post 03.08.2004 22:49 nowy (ostatnia aktualizacja 03.08.2004 22:49)
GaSPOL POWAZKOWSKA I JABLONNA olewka klienta.
wtrysk do fabi -4600!!! wycieki plynu chlodzacego z parownika nierowna praca na wolnych obrotach. na regulacje jezdzilem 7razy (w ciagu40tys km) za kazdym razem-niech Pan przyjedzie za tydzien bo terminow nie ma. a jak rozwalilo mi filtr gazu i samochod jezdzil na benzynie to tez nie bylo terminow. aha i pozorna fikcyjna gwarancja na rok LUB 30tys km ale oczywiscie tylko z winy instalacji (czyli nigdy wg szefa zakladu) - zawsze klient jest winny bo zatankowal "zly" gaz. OMIJAC SZEROKIM LUKIEM !! banda zlodzieji i partaczy olewajacych klienta!! aha- wadliwy wielozawor- 3 razy go wykrecali - wkoncu nie odbijal i w butle 42litry wchodzilo nawet 45 !!!!!!!!! paranoja... a tak zachwalali skur...y

GaSPOL POWAZKOWSKA I JABLONNA olewka klienta.
wtrysk do fabi -4600!!! wycieki plynu chlodzacego z parownika nierowna praca na wolnych obrotach. na regulacje jezdzilem 7razy (w ciagu40tys km) za kazdym razem-niech Pan przyjedzie za tydzien bo terminow nie ma. a jak rozwalilo mi filtr gazu i samochod jezdzil na benzynie to tez nie bylo terminow. aha i pozorna fikcyjna gwarancja na rok LUB 30tys km ale oczywiscie tylko z winy instalacji (czyli nigdy wg szefa zakladu) - zawsze klient jest winny bo zatankowal "zly" gaz. OMIJAC SZEROKIM LUKIEM !! banda zlodzieji i partaczy olewajacych klienta!! aha- wadliwy wielozawor- 3 razy go wykrecali - wkoncu nie odbijal i w butle 42litry wchodzilo nawet 45 !!!!!!!!! paranoja... a tak zachwalali skur...y
pokaż post
Szymako pokaż post 04.08.2004 15:35 nowy (ostatnia aktualizacja 04.08.2004 15:35)
A szefa nigdy nie ma w pracy... i jeszcze mordy na Ciebie dra... A znalazles moze jakis serwis ktory potrafi doprowadzic instalke OMVL do porzadku? Bo jak ja szukalem to nikt nie ma klucza do softu
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG

A szefa nigdy nie ma w pracy... i jeszcze mordy na Ciebie dra... A znalazles moze jakis serwis ktory potrafi doprowadzic instalke OMVL do porzadku? Bo jak ja szukalem to nikt nie ma klucza do softu
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
pokaż post
zban pokaż post 04.12.2004 09:52 nowy (ostatnia aktualizacja 04.12.2004 09:52)
Mają w Autokompleksie na Łopuszańskiej 31a. Gość nawet u mnie kiedyś bawił się mapami wtrysków, ale odnoszę wrażenie, że nie cierpią regulować. Najlepiej założyć, wziąć kasę i bye-bye. Niestety wszystkie firmy są takie same....
Zbigi

Mają w Autokompleksie na Łopuszańskiej 31a. Gość nawet u mnie kiedyś bawił się mapami wtrysków, ale odnoszę wrażenie, że nie cierpią regulować. Najlepiej założyć, wziąć kasę i bye-bye. Niestety wszystkie firmy są takie same....
Zbigi
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
dede pokaż post 04.08.2004 18:57 nowy (ostatnia aktualizacja 04.08.2004 18:57)
ja dalem łośkom przez 14miesiecy zarobic ponad 5500zł na instalacji i korektach pozniejszych-tzn.wielozawor, reduktor,wycieki plynu chlodzacego, nierowna praca na gazie czyli ustawianie komputera0a przeciez jak zapewniali to "wtrysk wiec sie tam nic nie reguluje" ogólnie tylko jednego goscia zwanego Slawkiem maja od wtrysku ktory prawde mowiac nie za duzo potrafi ale musisz sie z nim umawiac,przeplacac i dzwonic itp zeby dupe ruszyl do Twojego zagazowanego auta. wniosek-przy kupnie bardzo mili itp ze bez problemow bedzie a jak sie zaczely to nie potrafili rozwiazac ich i kazali sobie jescze za to placic a jak mruknalem cos o gwarancji to oni ze gwarancja jest ale na czesci a nie na bledy montazowe!!! OGOLNIE ODRAADZAM GAS-POL sa firma "trzymajaca władze" w zagasowanym swiatku motoryzacyjnym a naprawde sa nie warci nawet grosza...

ja dalem łośkom przez 14miesiecy zarobic ponad 5500zł na instalacji i korektach pozniejszych-tzn.wielozawor, reduktor,wycieki plynu chlodzacego, nierowna praca na gazie czyli ustawianie komputera0a przeciez jak zapewniali to "wtrysk wiec sie tam nic nie reguluje" ogólnie tylko jednego goscia zwanego Slawkiem maja od wtrysku ktory prawde mowiac nie za duzo potrafi ale musisz sie z nim umawiac,przeplacac i dzwonic itp zeby dupe ruszyl do Twojego zagazowanego auta. wniosek-przy kupnie bardzo mili itp ze bez problemow bedzie a jak sie zaczely to nie potrafili rozwiazac ich i kazali sobie jescze za to placic a jak mruknalem cos o gwarancji to oni ze gwarancja jest ale na czesci a nie na bledy montazowe!!! OGOLNIE ODRAADZAM GAS-POL sa firma "trzymajaca władze" w zagasowanym swiatku motoryzacyjnym a naprawde sa nie warci nawet grosza...
pokaż post
Szymako pokaż post 04.08.2004 19:02 nowy (ostatnia aktualizacja 04.08.2004 19:02)
wymienialem filtr i kazalem wyregulowac, bo nie dzialal jak nalezy na gazie... Po wszystkim facet mowi, ze mam zaplacic za regulacje... wiec sie wku%$#$@ i zrobile awanture - w sumie nie zaplacilem... a co do Slawka i innych ludzi - to sie zgadzam z Toba - istny koszmar i chamstwo
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG

wymienialem filtr i kazalem wyregulowac, bo nie dzialal jak nalezy na gazie... Po wszystkim facet mowi, ze mam zaplacic za regulacje... wiec sie wku%$#$@ i zrobile awanture - w sumie nie zaplacilem... a co do Slawka i innych ludzi - to sie zgadzam z Toba - istny koszmar i chamstwo
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
pokaż post
dede pokaż post 04.08.2004 20:41 nowy (ostatnia aktualizacja 04.08.2004 20:41)
odradzalem mu z calego serca jak tylko moglem ale na nic sie nie daly moje prosby i blagania- zapłacil 5200zeta za wtrysk bo podobno plastikowy kolektor jest czy cuś a dzis jak u mnie byl to już narzekał
benzynki palila mu 22-25l a gazu 35-38 KOSZMAR!! smierdzi gazem w tym samochodzie ze ojej. kto montowal??- sławek!! i co? oczywiscie po telefonach i wizytach w firmie-niech Pan przyjedzie za tydzien bo niemam gdzie Pana upchnac!! to nic ze gaz robiony 8dni temu!! koszmar-najlepiej naslac na nich jakas kontrol bo za bardzo kantuja klientow albo cuś...

odradzalem mu z calego serca jak tylko moglem ale na nic sie nie daly moje prosby i blagania- zapłacil 5200zeta za wtrysk bo podobno plastikowy kolektor jest czy cuś a dzis jak u mnie byl to już narzekał
benzynki palila mu 22-25l a gazu 35-38 KOSZMAR!! smierdzi gazem w tym samochodzie ze ojej. kto montowal??- sławek!! i co? oczywiscie po telefonach i wizytach w firmie-niech Pan przyjedzie za tydzien bo niemam gdzie Pana upchnac!! to nic ze gaz robiony 8dni temu!! koszmar-najlepiej naslac na nich jakas kontrol bo za bardzo kantuja klientow albo cuś...
pokaż post
Szymako pokaż post 04.08.2004 22:49 nowy (ostatnia aktualizacja 04.08.2004 22:49)
podobno jak ktos kiedys robiac awannture poprosil o szefa to go nie bylo. A jak wyciagnal telefon straszac, ze zadzwoni do "kogos" i cofna im koncesje szef sie od razu znalazl... i instalke zdemontowali... jakies tam koszta poniosl, ale znaczna czesc odzyskal... wiec jak kolega ma dojscie do odpowiednich osob to niech tak wlasnie zrobi
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG

podobno jak ktos kiedys robiac awannture poprosil o szefa to go nie bylo. A jak wyciagnal telefon straszac, ze zadzwoni do "kogos" i cofna im koncesje szef sie od razu znalazl... i instalke zdemontowali... jakies tam koszta poniosl, ale znaczna czesc odzyskal... wiec jak kolega ma dojscie do odpowiednich osob to niech tak wlasnie zrobi
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
pokaż post
Dodan pokaż post 23.08.2004 11:39 nowy (ostatnia aktualizacja 23.08.2004 11:39)
czy też raczej nie warto u nich tankować?
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo

czy też raczej nie warto u nich tankować?
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
pokaż post
dijim pokaż post 28.06.2004 09:41 nowy (ostatnia aktualizacja 28.06.2004 09:41)
Facet montuje "składanki" półelektroniczne według własnej koncepcji (pod naswą Lovato), niezgodnie z przyjętymi zasadami i zaleceniami (opinia potwierdzona w 3 niezależnych warsztatach i stacji diagnostycznej). A cena jak za full elektronikę.

Facet montuje "składanki" półelektroniczne według własnej koncepcji (pod naswą Lovato), niezgodnie z przyjętymi zasadami i zaleceniami (opinia potwierdzona w 3 niezależnych warsztatach i stacji diagnostycznej). A cena jak za full elektronikę.
pokaż post
chmurka pokaż post 21.10.2006 11:06 nowy (ostatnia aktualizacja 21.10.2006 11:06)
POTWIERDZAM !!!!!!! i stanowczo odradzam..omijajcie z daleka.
Renault Twingo,Dt Gaz System 504S/05

POTWIERDZAM !!!!!!! i stanowczo odradzam..omijajcie z daleka.
Renault Twingo,Dt Gaz System 504S/05
pokaż post
pejko pokaż post 24.06.2004 15:40 nowy (ostatnia aktualizacja 24.06.2004 15:40)
PRIMO-AUTO-GAZ Radom ul.struga i jego filje w Szczecine /nie wiem jak w Łodzi?/-partacze, brudasy i głupole, a najgłupszy właściciel!!!

PRIMO-AUTO-GAZ Radom ul.struga i jego filje w Szczecine /nie wiem jak w Łodzi?/-partacze, brudasy i głupole, a najgłupszy właściciel!!!
pokaż post
truszek pokaż post 15.06.2004 16:11 nowy (ostatnia aktualizacja 15.06.2004 16:11)
Warszawa, ul. Szpacza "MOTOGAZ". Partacze że ho ho.
Przy montażu kochane chłopaki do rany przyłożyć, potem, jak zaczęły się chece na gwarancji, pierwsza regulacja ok, ale każda kolejna - dramat - uniki i kombinacje. JAk wessało do silnika końcówkę wtrysku !!! stwierdzili że to wina mechanika a nie wadliwego wtrysku i delikatnie spławili mnie mówiąc, że są ubezpieczeni. Potem nie sposób było już dojść do porozumienia z łobuzami.
Mondeo MkII
2.5 V6 GHIA

Warszawa, ul. Szpacza "MOTOGAZ". Partacze że ho ho.
Przy montażu kochane chłopaki do rany przyłożyć, potem, jak zaczęły się chece na gwarancji, pierwsza regulacja ok, ale każda kolejna - dramat - uniki i kombinacje. JAk wessało do silnika końcówkę wtrysku !!! stwierdzili że to wina mechanika a nie wadliwego wtrysku i delikatnie spławili mnie mówiąc, że są ubezpieczeni. Potem nie sposób było już dojść do porozumienia z łobuzami.
Mondeo MkII
2.5 V6 GHIA
pokaż post
bobasek pokaż post 14.06.2004 09:48 nowy (ostatnia aktualizacja 14.06.2004 09:48)
podobno najstarszy i najbardziej doświadczony "zakład" w rejonie Poznania. Jeśli pojawi się u nich klijent niezbyt zamożny i technicznie level 0, to to co mu zrobią z samochodu pod sąd się nadaje. Miałem okazję naprawiać auto znajomego PuntoI 1.2 z instalacją na gwarancji które na gazie jeszcze jechało, na benie już nie. po 6 wizytach w ramach gwarancji warsztat uznał że to wina pojazdu a nie instalacji.
zdesperowany koleś zwrócił się do mnie i:
- instalacja niedostosowana do typu silnika, brak emulacji wtryskiwacza,
- jakość montażu i użytych materiałów zatrważająca (przekaźniki montowane w komorze silnika bez podstawek, kable za krótkie, źle zarobine, sposób przeprowadzenia instalacji elektr i gaz fatalny- brak przelotów gumowych lub chociaż oszlifowania wiórów (konserwacja... przemilczę) co w konsekwencji doprowadziło do uszkodzenia jednostki sterującej silnika: komputer zasilany był niejednoznacznym napięciem- brak dobrego kontaktu elektrycznego w b.kiepskim polskim przekaźniku zamontowanym przez gazowników. odradzam ten warsztat (noja diagnoza trwała 45min i wymagała użycia miernika uniwersalnego i prostego czytnika kodów.

podobno najstarszy i najbardziej doświadczony "zakład" w rejonie Poznania. Jeśli pojawi się u nich klijent niezbyt zamożny i technicznie level 0, to to co mu zrobią z samochodu pod sąd się nadaje. Miałem okazję naprawiać auto znajomego PuntoI 1.2 z instalacją na gwarancji które na gazie jeszcze jechało, na benie już nie. po 6 wizytach w ramach gwarancji warsztat uznał że to wina pojazdu a nie instalacji.
zdesperowany koleś zwrócił się do mnie i:
- instalacja niedostosowana do typu silnika, brak emulacji wtryskiwacza,
- jakość montażu i użytych materiałów zatrważająca (przekaźniki montowane w komorze silnika bez podstawek, kable za krótkie, źle zarobine, sposób przeprowadzenia instalacji elektr i gaz fatalny- brak przelotów gumowych lub chociaż oszlifowania wiórów (konserwacja... przemilczę) co w konsekwencji doprowadziło do uszkodzenia jednostki sterującej silnika: komputer zasilany był niejednoznacznym napięciem- brak dobrego kontaktu elektrycznego w b.kiepskim polskim przekaźniku zamontowanym przez gazowników. odradzam ten warsztat (noja diagnoza trwała 45min i wymagała użycia miernika uniwersalnego i prostego czytnika kodów.
pokaż post
Bonq pokaż post 16.08.2004 13:35 nowy (ostatnia aktualizacja 16.08.2004 13:35)



pokaż post
Szymako pokaż post 16.08.2004 16:13 nowy (ostatnia aktualizacja 16.08.2004 16:13)



pokaż post
holy pokaż post 17.08.2004 12:30 nowy (ostatnia aktualizacja 17.08.2004 12:30)
Auto-Gaz na Tymienieckiego. są ok. zakładałem wtrysk do Primery ´95 i jestem zadowolony
--
holy (P10 2.0 GT)

Auto-Gaz na Tymienieckiego. są ok. zakładałem wtrysk do Primery ´95 i jestem zadowolony
--
holy (P10 2.0 GT)
pokaż post
jarros pokaż post 13.06.2004 18:07 nowy (ostatnia aktualizacja 13.06.2004 18:07)
mam Nissana Sunny z lpg BRC i zalozenie w nim tejze instalacji przez firme TRITEX II to jak napoisalem powyzej pooooooorazka!!!!!!! a mianowicie:

1. zle podlaczone przewody do parownika od cieczy chlodzacej, poniewaz po wylaczeniu ogrzewania parownik zamarzał,
2. zle dobrany mikser bez ochrony przepływomierza pod obudowe filtra powietrza zamiast do obudowy,
3. po zmianie miksera praktycznie dobor rurki do ochrony przepływomierza odbyl sie na zasadzie "na chybil-trafil", przez co jazda na pB pozostawiała duzo do zyczenia i wynik analizy spalin to kosmos,
4. kupowana u nich sonda lambda wytrzymala 8 kkm!!!!!!!! nie zdjagnozowali ze sonda jest uszkodzona !! jak pytalem to mowili ze jest Ok!!
5. jazda co 2-3 dni do nich z powyzszymi problemami, z czego polowa zostala poprawiona reszta nie!!!!!!!

w koncu nie wytrzymalem i powiedzialem za albo to bedzie dzialac prawidłowo albo demontaz i oddanie kasy!!! to wyslali mnie do Myslowic do glownej siedziby BRC na slasku do poprawki!!!

tam sie dowiedzialem ze nie jestem pierwszym i nie ostatnim klientem ktoremu poprawiaja instalacje lpg po montazu w TRITEX-e!!!!

podsumowujac to byla moja zyciowa porazka aby oddac im w lapy autko!!!!!!

mam Nissana Sunny z lpg BRC i zalozenie w nim tejze instalacji przez firme TRITEX II to jak napoisalem powyzej pooooooorazka!!!!!!! a mianowicie:

1. zle podlaczone przewody do parownika od cieczy chlodzacej, poniewaz po wylaczeniu ogrzewania parownik zamarzał,
2. zle dobrany mikser bez ochrony przepływomierza pod obudowe filtra powietrza zamiast do obudowy,
3. po zmianie miksera praktycznie dobor rurki do ochrony przepływomierza odbyl sie na zasadzie "na chybil-trafil", przez co jazda na pB pozostawiała duzo do zyczenia i wynik analizy spalin to kosmos,
4. kupowana u nich sonda lambda wytrzymala 8 kkm!!!!!!!! nie zdjagnozowali ze sonda jest uszkodzona !! jak pytalem to mowili ze jest Ok!!
5. jazda co 2-3 dni do nich z powyzszymi problemami, z czego polowa zostala poprawiona reszta nie!!!!!!!

w koncu nie wytrzymalem i powiedzialem za albo to bedzie dzialac prawidłowo albo demontaz i oddanie kasy!!! to wyslali mnie do Myslowic do glownej siedziby BRC na slasku do poprawki!!!

tam sie dowiedzialem ze nie jestem pierwszym i nie ostatnim klientem ktoremu poprawiaja instalacje lpg po montazu w TRITEX-e!!!!

podsumowujac to byla moja zyciowa porazka aby oddac im w lapy autko!!!!!!
pokaż post
renault clio pokaż post 27.05.2004 09:01 nowy (ostatnia aktualizacja 27.05.2004 09:01)
GŁOGÓW ul.Mechaniczna EKOL-INSTAL GAZ połamali mi kopułkę, którą nastepnie skleili rozpadła sie po dwóch dniach nie dolali płynu do układu (susza w zbiorniku) oczywiście nie ma winnych aż się boję co będzie dalej

GŁOGÓW ul.Mechaniczna EKOL-INSTAL GAZ połamali mi kopułkę, którą nastepnie skleili rozpadła sie po dwóch dniach nie dolali płynu do układu (susza w zbiorniku) oczywiście nie ma winnych aż się boję co będzie dalej
pokaż post
TERMINATORR pokaż post 23.05.2004 18:34 nowy (ostatnia aktualizacja 23.05.2004 18:34)



pokaż post
krzys_wer pokaż post 31.05.2004 11:17 nowy (ostatnia aktualizacja 31.05.2004 11:17)
Nie mam z nimi większych doświadczeń ale 2 tyg temu robiłem u nich przegląd i zrobili na mnie całkiem dobre wrażenie. Może podasz jakieś szczegóły? KrzyśW.Astra 1.4 8v.LPG

Nie mam z nimi większych doświadczeń ale 2 tyg temu robiłem u nich przegląd i zrobili na mnie całkiem dobre wrażenie. Może podasz jakieś szczegóły? KrzyśW.Astra 1.4 8v.LPG
pokaż post
TERMINATORR pokaż post 31.05.2004 20:23 nowy (ostatnia aktualizacja 31.05.2004 20:23)
a ja wiem ze to partacze ,ty robiles tam przeglad a ja zakladalem instalacje i tylko oni mogli ja tak zj....c


a ja wiem ze to partacze ,ty robiles tam przeglad a ja zakladalem instalacje i tylko oni mogli ja tak zj....c

pokaż post
Marcinos pokaż post 22.05.2004 00:44 nowy (ostatnia aktualizacja 22.05.2004 00:44)
może potrafią zakładać LPG do Poldiaków i DU ale ogólnie to są partacze.
Mondeo MkII Turnier Ghia-look, powered by BRC Flying Injection[b][b]NIEWYREGULOWANY
V6 24V Madafaka...
Wawa>Mielec; Mielec>Wawa 2,5 h, wiecie gdzie mnie spotkać....
oraz na

może potrafią zakładać LPG do Poldiaków i DU ale ogólnie to są partacze.
Mondeo MkII Turnier Ghia-look, powered by BRC Flying Injection[b][b]NIEWYREGULOWANY
V6 24V Madafaka...
Wawa>Mielec; Mielec>Wawa 2,5 h, wiecie gdzie mnie spotkać....
oraz na
pokaż post
woj_s pokaż post 19.05.2004 14:44 nowy (ostatnia aktualizacja 19.05.2004 14:44)
- pekniety waz wodny doprowadzajacy wode do reduktora (jak dla mnie to byl zwykly waz ogrodowy) - na gwarancji
- tak "zaprawione" koncowki kabli, ze po 1000km z jednej laczki wypadl kabelek. Generalnie zle zaprawione koncowki i krotkie kable. Ostatnio jeden zostal przedluzony, po prostu byl tak napiety.
- blokada elektrozaworu, instalacja nie dostawala gazu ... gosciu zdjal elektromagnes i stuknal mlotkiem .. cos puscilo i dziala - na gwarancji, ale mimo wszystko chcieli abym za to zaplacil.
- pekniecie drugiego weza doprowadzajacego wode - niestety miesiac po gwarancji
- takie wkrecenie kolanka do miksera i zamontowanie go, ze kolanko peklo po roku, tuz przy mikserze. Na szczescie dali za darmo drugie.
- podczas instalacji nie zalozyli malego oringa na srubie przy filtrze gazu.
- regulacja skladu mieszanki i obrotow - zdjecie weza doprowadzajacego powietrze z oryginalnego wlotu i podwiniecie do gory i podwieszenie opaskami do przewodu doprowadzajacego gaz do reduktora - profesjonalizm pelna geba.
- rozregulowanie instalacji po miesiącu
- niedawno okazalo sie ze zalozyli na butli elektrozawor ... ale bez tloczka (nie było go od założenia instalacji)

Ja wiem ze nastepnym razem tam nie pojade.
Wiem ze sa osoby ktorzy ich polecaja.
Moze i maja racje ... ja stracilem zaufanie.


pozdrawiam
Wojtek

Golf MkII 1,8 benzyna + LPG
Klasik Edyszyn

- pekniety waz wodny doprowadzajacy wode do reduktora (jak dla mnie to byl zwykly waz ogrodowy) - na gwarancji
- tak "zaprawione" koncowki kabli, ze po 1000km z jednej laczki wypadl kabelek. Generalnie zle zaprawione koncowki i krotkie kable. Ostatnio jeden zostal przedluzony, po prostu byl tak napiety.
- blokada elektrozaworu, instalacja nie dostawala gazu ... gosciu zdjal elektromagnes i stuknal mlotkiem .. cos puscilo i dziala - na gwarancji, ale mimo wszystko chcieli abym za to zaplacil.
- pekniecie drugiego weza doprowadzajacego wode - niestety miesiac po gwarancji
- takie wkrecenie kolanka do miksera i zamontowanie go, ze kolanko peklo po roku, tuz przy mikserze. Na szczescie dali za darmo drugie.
- podczas instalacji nie zalozyli malego oringa na srubie przy filtrze gazu.
- regulacja skladu mieszanki i obrotow - zdjecie weza doprowadzajacego powietrze z oryginalnego wlotu i podwiniecie do gory i podwieszenie opaskami do przewodu doprowadzajacego gaz do reduktora - profesjonalizm pelna geba.
- rozregulowanie instalacji po miesiącu
- niedawno okazalo sie ze zalozyli na butli elektrozawor ... ale bez tloczka (nie było go od założenia instalacji)

Ja wiem ze nastepnym razem tam nie pojade.
Wiem ze sa osoby ktorzy ich polecaja.
Moze i maja racje ... ja stracilem zaufanie.


pozdrawiam
Wojtek

Golf MkII 1,8 benzyna + LPG
Klasik Edyszyn
pokaż post
cerber pokaż post 15.10.2004 09:26 nowy (ostatnia aktualizacja 15.10.2004 09:26)



pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
Dzekis pokaż post 20.05.2004 09:45 nowy (ostatnia aktualizacja 20.05.2004 09:45)
a na pewno juz nie Auto Wis na Karczewskiej w Warszawie.
morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS



a na pewno juz nie Auto Wis na Karczewskiej w Warszawie.
morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS


pokaż post
woj_s pokaż post 20.05.2004 09:57 nowy (ostatnia aktualizacja 20.05.2004 09:57)



pokaż post
michalz pokaż post 18.05.2004 12:49 nowy (ostatnia aktualizacja 18.05.2004 12:49)
kumpel zamontował gaz do Chevroleta Luminy .... na dolocie powietrza do filtra zamontowali papierową kryzę przyklejoną izolacją , następnego dnia izolacja odpadła, auto gasło . Przy wymianie silnika wyszły prawdziwe kwiatki. Otórz, goście nie mogli rozeznać się w instalacji elektrycznej i pocięli wiązkę przewodów tak że potem oddali posztukowaną z przewodami poskręcanymi (nie zlutowanymi) ..... widziałem minę kumpla jak to zobaczył ...prawie się popłakał. Ale żeby być uczciwym ..inny znajomy u nich montował i jest zadowolony ... podobno trzeba wiedzieć do którego mechanika uderzać.
MichalZ

DU Lanos 1.5 8v

kumpel zamontował gaz do Chevroleta Luminy .... na dolocie powietrza do filtra zamontowali papierową kryzę przyklejoną izolacją , następnego dnia izolacja odpadła, auto gasło . Przy wymianie silnika wyszły prawdziwe kwiatki. Otórz, goście nie mogli rozeznać się w instalacji elektrycznej i pocięli wiązkę przewodów tak że potem oddali posztukowaną z przewodami poskręcanymi (nie zlutowanymi) ..... widziałem minę kumpla jak to zobaczył ...prawie się popłakał. Ale żeby być uczciwym ..inny znajomy u nich montował i jest zadowolony ... podobno trzeba wiedzieć do którego mechanika uderzać.
MichalZ

DU Lanos 1.5 8v
pokaż post
czay pokaż post 07.06.2004 13:08 nowy (ostatnia aktualizacja 07.06.2004 13:08)
Być może tak jest, że zalezy do kogo sie trafi. Ja zakładałem tam gaz w samochodzie ojca (Lancia Dedra 1.8 rok 92) i początkoqwo były jakies problemy: gasł po wyrzuceniu luzu przy ok. 50-60 km/h, trochę strzelał (rozwaliło obudowę filtra). Ale uporali się z tym w miar5ę szybko i obecnie mój ojciec jeździ bez żadnych regulacji i nie ma problemu.
Pozytywnie muszę dodać, że ci goście co zajumowali się moja bryką przykładali się do roboty
caro+, 1.6gli, 127kkm (lpg od początku)

Być może tak jest, że zalezy do kogo sie trafi. Ja zakładałem tam gaz w samochodzie ojca (Lancia Dedra 1.8 rok 92) i początkoqwo były jakies problemy: gasł po wyrzuceniu luzu przy ok. 50-60 km/h, trochę strzelał (rozwaliło obudowę filtra). Ale uporali się z tym w miar5ę szybko i obecnie mój ojciec jeździ bez żadnych regulacji i nie ma problemu.
Pozytywnie muszę dodać, że ci goście co zajumowali się moja bryką przykładali się do roboty
caro+, 1.6gli, 127kkm (lpg od początku)
pokaż post
banan44 pokaż post 12.05.2004 23:17 nowy (ostatnia aktualizacja 12.05.2004 23:17)
Zainstalowali mi wadliwy wielozawór(nie odbijał). Od początku o tym wiedzieli, twierdzili, że do butli o pojemności 41l wejdzie około 40l gazu. Przy pierwszym przeglądzie dalej twierdzili, że wielozawór nie powinien odbijać, bo tak producent wymyślił. Nie uwierzyłem, poszperałem w necie, obejrzałem dokładnie całą instalację i okazało się, że mam zainstalowane inne części niż wpisane w homologacji, a gaziarz powtarzał wielokrotnie tą samą bzdurę. Większość zainstalowanych podzespołów było firmy Polgas, a w homologacji wpisane były części firmy tomasetto (instalację właśnie tej firmy mieli założyć, a zamontowali jedynie reduktor tomasetto). Pojechałem do warsztatu z reklamacją. Montażysta zapierał się, że nie nic w tym złego, gdyż homologacja służy tylko do wpisania instalacji do dowodu. Stwierdził, że to normalna u nich praktyka. Pokłuciłem się trochę i doszło do tego, że mi wymienią wielozawór na tomasetto. Na wymianę czekałem prawie miesiąc. W końcu mi wymienili i jeden z nich powiedział, że zamontuje bez wskazania rezerwy. Za wskazanie mogę dopłacić 30zł. Oczywiście nie zapłaciłem, zadzwoniłem do szefa do Jabłonnej i zamontowali ze wskazaniem rezerwy.
Gdy byłem na wymianie wielozaworu, jeden z nich rozwalił układ chłddzący w Reanault Clio, w którym właśnie montował gaz. Wprowadził samochód na tak wysokie obroty, że w pewnej chwili spod maski wytrysnął strumień płynu chłodniczego.
Nie polecam tego warsztatu, lepiej zapłacić te 50zł więcej za instalkę, niż się później męczyć. Montażyści, którzy mi tą instalację montowali kombinują jak się da, są po prostu nieuczciwi.

Zainstalowali mi wadliwy wielozawór(nie odbijał). Od początku o tym wiedzieli, twierdzili, że do butli o pojemności 41l wejdzie około 40l gazu. Przy pierwszym przeglądzie dalej twierdzili, że wielozawór nie powinien odbijać, bo tak producent wymyślił. Nie uwierzyłem, poszperałem w necie, obejrzałem dokładnie całą instalację i okazało się, że mam zainstalowane inne części niż wpisane w homologacji, a gaziarz powtarzał wielokrotnie tą samą bzdurę. Większość zainstalowanych podzespołów było firmy Polgas, a w homologacji wpisane były części firmy tomasetto (instalację właśnie tej firmy mieli założyć, a zamontowali jedynie reduktor tomasetto). Pojechałem do warsztatu z reklamacją. Montażysta zapierał się, że nie nic w tym złego, gdyż homologacja służy tylko do wpisania instalacji do dowodu. Stwierdził, że to normalna u nich praktyka. Pokłuciłem się trochę i doszło do tego, że mi wymienią wielozawór na tomasetto. Na wymianę czekałem prawie miesiąc. W końcu mi wymienili i jeden z nich powiedział, że zamontuje bez wskazania rezerwy. Za wskazanie mogę dopłacić 30zł. Oczywiście nie zapłaciłem, zadzwoniłem do szefa do Jabłonnej i zamontowali ze wskazaniem rezerwy.
Gdy byłem na wymianie wielozaworu, jeden z nich rozwalił układ chłddzący w Reanault Clio, w którym właśnie montował gaz. Wprowadził samochód na tak wysokie obroty, że w pewnej chwili spod maski wytrysnął strumień płynu chłodniczego.
Nie polecam tego warsztatu, lepiej zapłacić te 50zł więcej za instalkę, niż się później męczyć. Montażyści, którzy mi tą instalację montowali kombinują jak się da, są po prostu nieuczciwi.
pokaż post
krzys-68 pokaż post 12.05.2004 21:59 nowy (ostatnia aktualizacja 12.05.2004 21:59)



pokaż post
niebieskipolo pokaż post 23.03.2005 09:54 nowy (ostatnia aktualizacja 23.03.2005 09:54)
A dlaczego???
Może rzeczywiście Ci coś zchrzanili, ale opisz to.
W ten sposób (bez uzasadnienia) można wpisać każdy serwis.
Zakładałem u nich dwie instalacje i zero problemów.
Poza tym, gdy pożyczyłem bratu moje Audi z wtryskiem mechanicznym i wybuchł mu gaz w kolektorze, bo zapalał je na holu na gazie, to woził je od Annasza do Kajfasza i okazało się, że nikt nie mógł sobie poradzić (wg mnie zasada działania tego wynalazku jest debilnie prosta), a w tym zakładzie od ręki wyprostowali mu wygiętą klapkę i odjechał.
======================
polo coupe 1.3 gaz ´92

A dlaczego???
Może rzeczywiście Ci coś zchrzanili, ale opisz to.
W ten sposób (bez uzasadnienia) można wpisać każdy serwis.
Zakładałem u nich dwie instalacje i zero problemów.
Poza tym, gdy pożyczyłem bratu moje Audi z wtryskiem mechanicznym i wybuchł mu gaz w kolektorze, bo zapalał je na holu na gazie, to woził je od Annasza do Kajfasza i okazało się, że nikt nie mógł sobie poradzić (wg mnie zasada działania tego wynalazku jest debilnie prosta), a w tym zakładzie od ręki wyprostowali mu wygiętą klapkę i odjechał.
======================
polo coupe 1.3 gaz ´92
pokaż post
jakubk pokaż post 12.05.2004 21:54 nowy (ostatnia aktualizacja 12.05.2004 21:54)



pokaż post
lion_rapid pokaż post 13.05.2004 21:21 nowy (ostatnia aktualizacja 13.05.2004 21:21)
poza tym... zbyt dużo pozytywnych opinii było o tym zakładzie...
czekamy na rzeczową argumentację

nieważne czym jeździsz, ważne jakim jesteś kierowcą
LUDZIEEEEE żarówki w kierunkach nie są takie drogie
a następny samochód to chciałbym z dieslem
a może diesel do rapida


poza tym... zbyt dużo pozytywnych opinii było o tym zakładzie...
czekamy na rzeczową argumentację

nieważne czym jeździsz, ważne jakim jesteś kierowcą
LUDZIEEEEE żarówki w kierunkach nie są takie drogie
a następny samochód to chciałbym z dieslem
a może diesel do rapida

pokaż post
jakubk pokaż post 18.05.2004 13:37 nowy (ostatnia aktualizacja 18.05.2004 13:37)
1. mialo byc lovato dali cos innego a zaplacilem jak za lovato, 2. wiekszosc polaczen kabelkow mialem na tz"skretke" lutow sladowa ilosc, 3. instalacja 1 generacji do silnika z katem i z lambda, 4. nie umieli pozadnie wyregolowac instalacji, 5. zero zabezpieczen w postaci gwizdkow...

1. mialo byc lovato dali cos innego a zaplacilem jak za lovato, 2. wiekszosc polaczen kabelkow mialem na tz"skretke" lutow sladowa ilosc, 3. instalacja 1 generacji do silnika z katem i z lambda, 4. nie umieli pozadnie wyregolowac instalacji, 5. zero zabezpieczen w postaci gwizdkow...
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
mrarek pokaż post 13.05.2004 22:23 nowy (ostatnia aktualizacja 13.05.2004 22:23)



pokaż post
lion_rapid pokaż post 14.05.2004 15:58 nowy (ostatnia aktualizacja 14.05.2004 15:58)



pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
jakubk pokaż post 13.05.2004 00:08 nowy (ostatnia aktualizacja 13.05.2004 00:08)



pokaż post
hojnorek pokaż post 12.05.2004 13:53 nowy (ostatnia aktualizacja 12.05.2004 13:53)
wizyta 1 - montaż - zerwane zaczepy od przewodów, nieprzykęcony aku (brak śruby - została przez pomykę w kieszeni mechaniora), nieuzupelniona ciecz chłodząca, duża odległość między parownikiem i mikserem => na zimnym silniku może gasnąć przy przełączaniu)

wizyta 2 - regulacja - zgubiona zaślepka od złącza kompa LPG - "nie było przecież!!"

wizyta 3 - nie przełączał na LPG jak był zimny - panowie zaprogramowali jeszcze raz instalację - po całym zabiegu okazało się że winna była przybrudzona przepustnica => jak wyczyszczę przepustnicę muszę jechać na ponowną regulację

instalacja BRC Just Light - 40kkm na LPG - śmiga aż miło, ale ten serwis...



-=[ VW Polo Classic 100KM ]=-

wizyta 1 - montaż - zerwane zaczepy od przewodów, nieprzykęcony aku (brak śruby - została przez pomykę w kieszeni mechaniora), nieuzupelniona ciecz chłodząca, duża odległość między parownikiem i mikserem => na zimnym silniku może gasnąć przy przełączaniu)

wizyta 2 - regulacja - zgubiona zaślepka od złącza kompa LPG - "nie było przecież!!"

wizyta 3 - nie przełączał na LPG jak był zimny - panowie zaprogramowali jeszcze raz instalację - po całym zabiegu okazało się że winna była przybrudzona przepustnica => jak wyczyszczę przepustnicę muszę jechać na ponowną regulację

instalacja BRC Just Light - 40kkm na LPG - śmiga aż miło, ale ten serwis...



-=[ VW Polo Classic 100KM ]=-
pokaż post
tomips pokaż post 08.06.2006 18:52 nowy (ostatnia aktualizacja 08.06.2006 18:52)
Radzę omijać tych pseudofachowców od LPG. Nie znają się na tym co robią, a robią wielką jedną tandetę na gaz, nic nie umią, Uwaga nie daj się i nie zakładaj u nich LPG bo będziesz bardzo żałować.
Byłem już 7 razy na wyłącznie regulacji, które nic nie dały. w tym czasie zaliczyłem 4 eksplozje w filtrze powietrza, które kompletnie zniszczyły mi obudowę filtra powietrza. Węc odradzam ten głupi zakład, gdzie psują samochody.

Radzę omijać tych pseudofachowców od LPG. Nie znają się na tym co robią, a robią wielką jedną tandetę na gaz, nic nie umią, Uwaga nie daj się i nie zakładaj u nich LPG bo będziesz bardzo żałować.
Byłem już 7 razy na wyłącznie regulacji, które nic nie dały. w tym czasie zaliczyłem 4 eksplozje w filtrze powietrza, które kompletnie zniszczyły mi obudowę filtra powietrza. Węc odradzam ten głupi zakład, gdzie psują samochody.
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
Witalis pokaż post 05.01.2005 00:03 nowy (ostatnia aktualizacja 05.01.2005 00:03)
Również zdecydowanie nie polecam firmy ABART obojetnie czy we Wrocławiu, Legnicy czy gdziekolwiek gdzie się rozbudują! Byłem już 4 razy na regulacji i auto nadal nie nadaje się do eksploatacji na gazie. Jedna z regulacji polegała na tym, że Pan mechanik jeździł moim autem ponad 50km z laptopem na siedzieniu... -Nie wiem co to miało na celu, twierdził, że regulował. Pozatym cały czas wisiał na telefonie i pytał się jakiegoś "mądrzejszego" co ma robić. W czasie jak "regulowali" mi auto rozmawiałem z klientem, który na niskich łąkach był już 10 raz. Ma facet cierpliwość. Moja się wyczerpała po czwartej wizycie... Wszędzie tylko nie na Niskich Łąkach! Pozdrawiam Focus 2.0Focus sedan 2.0 16v

Również zdecydowanie nie polecam firmy ABART obojetnie czy we Wrocławiu, Legnicy czy gdziekolwiek gdzie się rozbudują! Byłem już 4 razy na regulacji i auto nadal nie nadaje się do eksploatacji na gazie. Jedna z regulacji polegała na tym, że Pan mechanik jeździł moim autem ponad 50km z laptopem na siedzieniu... -Nie wiem co to miało na celu, twierdził, że regulował. Pozatym cały czas wisiał na telefonie i pytał się jakiegoś "mądrzejszego" co ma robić. W czasie jak "regulowali" mi auto rozmawiałem z klientem, który na niskich łąkach był już 10 raz. Ma facet cierpliwość. Moja się wyczerpała po czwartej wizycie... Wszędzie tylko nie na Niskich Łąkach! Pozdrawiam Focus 2.0Focus sedan 2.0 16v
pokaż post
tomasz90gt pokaż post 21.03.2006 20:40 nowy (ostatnia aktualizacja 21.03.2006 20:40)
Tak tak tak .... Dziady w całe okazlości. Gazowłm u nich bmw 525 . Montaż instalacji na chura jeszce joakoś przebiegł ale później ... Spalanie 25 miasto 20 trasa , byłem na 4 regulacajach za każdym razem 170 km w jedną strone i powrót i dalej gówno .Olałem dziadów . Teraz mam w okolicy prawie pod domem zaklad który nie ma stron internetowych ale za to umią robić i regulować instalacje . Dziady,pajace jeszcze raz i tyle ...

Tak tak tak .... Dziady w całe okazlości. Gazowłm u nich bmw 525 . Montaż instalacji na chura jeszce joakoś przebiegł ale później ... Spalanie 25 miasto 20 trasa , byłem na 4 regulacajach za każdym razem 170 km w jedną strone i powrót i dalej gówno .Olałem dziadów . Teraz mam w okolicy prawie pod domem zaklad który nie ma stron internetowych ale za to umią robić i regulować instalacje . Dziady,pajace jeszcze raz i tyle ...
pokaż post
Szymako pokaż post 11.05.2004 23:14 nowy (ostatnia aktualizacja 11.05.2004 23:14)
Sa na dzwigowej, Powazkowskiej i w Jablonnej.
Zainstalowali. Od poczatku instalka wariowala. Nie potrafia uporac sie z regulacja i z wyciekiem plynu chlodzacego.
Szef jest nieosiagalny! Pracownicy olewaja klienta - kase dostali i wiecej nie sa juz mili.
Instalka jeszcze na gwarancji, ale juz nie mam sily do nich jezdzic. Szkoda czasu i nerwow.
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG

Sa na dzwigowej, Powazkowskiej i w Jablonnej.
Zainstalowali. Od poczatku instalka wariowala. Nie potrafia uporac sie z regulacja i z wyciekiem plynu chlodzacego.
Szef jest nieosiagalny! Pracownicy olewaja klienta - kase dostali i wiecej nie sa juz mili.
Instalka jeszcze na gwarancji, ale juz nie mam sily do nich jezdzic. Szkoda czasu i nerwow.
---------------------------------
Ford Focus Ambiente 5D 1.6 + LPG
pokaż post
malpa74 pokaż post 12.05.2004 08:24 nowy (ostatnia aktualizacja 12.05.2004 08:24)
Witam, ja niestety tez zalozylem gas w Gaspolu, ale w Raszynie. W pierwszym dniu samochod byl bardzo mulowaty a ze to byl weekend to nic nie mogle zrobic. Dodam ze na PB mial za niskie obroty i gasl. Pojechalem do nich w poniedzialek i az sie zdziwilem bo w ciagu ok 5 min instalator wyregulowal wszystko i teraz jest ok.
Proponuje ci pojedz do Raszyna moze oni cos ci pomoga. Naprawde byli badrzo mili

Witam, ja niestety tez zalozylem gas w Gaspolu, ale w Raszynie. W pierwszym dniu samochod byl bardzo mulowaty a ze to byl weekend to nic nie mogle zrobic. Dodam ze na PB mial za niskie obroty i gasl. Pojechalem do nich w poniedzialek i az sie zdziwilem bo w ciagu ok 5 min instalator wyregulowal wszystko i teraz jest ok.
Proponuje ci pojedz do Raszyna moze oni cos ci pomoga. Naprawde byli badrzo mili
pokaż post
piotr.s pokaż post 19.05.2004 23:26 nowy (ostatnia aktualizacja 19.05.2004 23:26)
zakladałem 1,5 r. temu ,niemiła obsługa ,od tej pory wymieniłem wielozawór,parownik,podejście,przewod,końcówka tankowania,cewki 2,liczne regulacje to wychodzi drugie tyle co za instalacje,OMIJAJCIE Z DALEKA

zakladałem 1,5 r. temu ,niemiła obsługa ,od tej pory wymieniłem wielozawór,parownik,podejście,przewod,końcówka tankowania,cewki 2,liczne regulacje to wychodzi drugie tyle co za instalacje,OMIJAJCIE Z DALEKA
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
defrex pokaż post 11.05.2004 23:34 nowy (ostatnia aktualizacja 11.05.2004 23:34)
ul. Mikołowska koło wiaduktu
"Black & White 88 L & LPG"
http://www.tenet.tychy.pl/~skoda

ul. Mikołowska koło wiaduktu
"Black & White 88 L & LPG"
http://www.tenet.tychy.pl/~skoda
pokaż post
yorey pokaż post 12.05.2004 10:47 nowy (ostatnia aktualizacja 12.05.2004 10:47)



pokaż post
j_jasiu pokaż post 26.10.2004 11:57 nowy (ostatnia aktualizacja 26.10.2004 11:57)
Ostatnio tam byłem na przeglądzie (instalka zakładana w innym warsztacie I generacja). Przejechałem na gazie ok 100 tyś km. i autko przestało jeździć, po umówieniu się na wizytę (czas około tygodnia) wymienili membranki i autko zaczeło znowu jeździć, nie wspomnę o wymianie w cenie wszystkich przewodów wodnych i nie tylko (żeby nie było tak różowo to jeden przewodzik był źle założony i zaczął się zsówać, więc sam musiałem to poprawić - ale to szczegół). Generalnie teraz czeka mnie tylko ustawienie po 1000 km i będzie się jeździło jak do tej pory. Bardzo miła i fachowa obsługa oraz uczciwe podejście do klienta bo 3 razy regulowali auto i policzyli za 1 regulację. Nawet odliczyli jakieś pierdoły z wcześniejszej naprawy. Więc zapłaciłem mniej niż ustalone było na początku.
Pozdrawiam
Jasiu II

Kiedyś Mk II 1.6 MADISON

Teraz JETTA II 1.8 GT

Volkswagen Golf GTI Klub Polska #104

[b][czerwony]Naczelny Konwojent Majóvwki 2004

Ostatnio tam byłem na przeglądzie (instalka zakładana w innym warsztacie I generacja). Przejechałem na gazie ok 100 tyś km. i autko przestało jeździć, po umówieniu się na wizytę (czas około tygodnia) wymienili membranki i autko zaczeło znowu jeździć, nie wspomnę o wymianie w cenie wszystkich przewodów wodnych i nie tylko (żeby nie było tak różowo to jeden przewodzik był źle założony i zaczął się zsówać, więc sam musiałem to poprawić - ale to szczegół). Generalnie teraz czeka mnie tylko ustawienie po 1000 km i będzie się jeździło jak do tej pory. Bardzo miła i fachowa obsługa oraz uczciwe podejście do klienta bo 3 razy regulowali auto i policzyli za 1 regulację. Nawet odliczyli jakieś pierdoły z wcześniejszej naprawy. Więc zapłaciłem mniej niż ustalone było na początku.
Pozdrawiam
Jasiu II

Kiedyś Mk II 1.6 MADISON

Teraz JETTA II 1.8 GT

Volkswagen Golf GTI Klub Polska #104

[b][czerwony]Naczelny Konwojent Majóvwki 2004
pokaż post
Dzekis pokaż post 13.05.2004 08:34 nowy (ostatnia aktualizacja 13.05.2004 08:34)
kawał buców i chamów, nie chcieli odpowiedzieć mi na żadne pytanie, w związku z czym zamówiełem u nich termin montażu, na który nie pojechałem . I stracili klienta. Chociaż kumpel montował u nich gaz i był zadowolony.
morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS



kawał buców i chamów, nie chcieli odpowiedzieć mi na żadne pytanie, w związku z czym zamówiełem u nich termin montażu, na który nie pojechałem . I stracili klienta. Chociaż kumpel montował u nich gaz i był zadowolony.
morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS


pokaż post
glait pokaż post 15.05.2004 21:54 nowy (ostatnia aktualizacja 15.05.2004 21:54)
>kawał buców i chamów, nie chcieli odpowiedzieć
>mi na żadne pytanie,

coś co całkowicie mija się z prawdą.(DZEKIS zapewne opisuje swoją osobę).Dobry warsztat nie straci klienta-ja skorzystałem z tego terminu- powiadomili mnie że klient z mondeo nie wpłacił zaliczki i podejrzewam że właśnie dzieki tobie dzekis zamontowali mi instalację o cały tydzień wcześniej (terminy montażu u nich to właśnie tydzień) Uzyskałem pełne informacje o instalacji i zostałem całkowicie profesjonalnie obsłużony.Jestem szczęśliwym posiadaczem porządnie zamontowanej instalacji BIGAS ,która jak na razie sprawuje się IDEALNIE!Jeśli ktoś chce zweryfikować to co nawypisywał dzekis to podaję ich nr tel (022)834-44-26 lub kom.0-501-209-857

>kawał buców i chamów, nie chcieli odpowiedzieć
>mi na żadne pytanie,

coś co całkowicie mija się z prawdą.(DZEKIS zapewne opisuje swoją osobę).Dobry warsztat nie straci klienta-ja skorzystałem z tego terminu- powiadomili mnie że klient z mondeo nie wpłacił zaliczki i podejrzewam że właśnie dzieki tobie dzekis zamontowali mi instalację o cały tydzień wcześniej (terminy montażu u nich to właśnie tydzień) Uzyskałem pełne informacje o instalacji i zostałem całkowicie profesjonalnie obsłużony.Jestem szczęśliwym posiadaczem porządnie zamontowanej instalacji BIGAS ,która jak na razie sprawuje się IDEALNIE!Jeśli ktoś chce zweryfikować to co nawypisywał dzekis to podaję ich nr tel (022)834-44-26 lub kom.0-501-209-857
pokaż post
Dzekis pokaż post 15.05.2004 23:04 nowy (ostatnia aktualizacja 15.05.2004 23:04)
polecił mi ten warsztat kumpel, ten o którym pisałem. Mało tego, nikt nie prosił mnie o żadną zaliczkę, a nawet nie wzięli ode mnie numeru telefonu. Po prostu stwierdziłem, że nie jest to dla mnie OK. A że się znają, może i tak. Pomijam już fakt, że dawali mi tylko 1 rok gwarancji (Anlero 2 lata lub 60 kkm na ten sam produkt) i koszt 4300 PLN (Anlero 4000 PLN)

morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS



polecił mi ten warsztat kumpel, ten o którym pisałem. Mało tego, nikt nie prosił mnie o żadną zaliczkę, a nawet nie wzięli ode mnie numeru telefonu. Po prostu stwierdziłem, że nie jest to dla mnie OK. A że się znają, może i tak. Pomijam już fakt, że dawali mi tylko 1 rok gwarancji (Anlero 2 lata lub 60 kkm na ten sam produkt) i koszt 4300 PLN (Anlero 4000 PLN)

morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS


pokaż post
glait pokaż post 16.05.2004 23:39 nowy (ostatnia aktualizacja 16.05.2004 23:39)
Mi zamontowali za 4300 i dali też dwa lata gwarancji.Może trochę drożej , ale polecili ich znajomi,którzy robili u nich gaz (same pozytywne odczycia - nikt nie powiedział na nich złego słowa) i wszystko działa jak należy,więc po co ryzykowac z innym warsztatem ( choćby trochę tańszym) Wszyscy moi znajomi ,którzy tam montowali gaz łącznie zemną otrzymali wyczerpujące informacje na temat montowanych instalacji,a poza tym w każdym przypadku brali zaliczki na montaż.Myślę że są dwa możliwe wyjaśnienia - albo nie dogadałeś się dokładnie co do terminu , albo rozmawiałeś z którymś z pracowników ,a nie z szefami firmy autkogaz.

Mi zamontowali za 4300 i dali też dwa lata gwarancji.Może trochę drożej , ale polecili ich znajomi,którzy robili u nich gaz (same pozytywne odczycia - nikt nie powiedział na nich złego słowa) i wszystko działa jak należy,więc po co ryzykowac z innym warsztatem ( choćby trochę tańszym) Wszyscy moi znajomi ,którzy tam montowali gaz łącznie zemną otrzymali wyczerpujące informacje na temat montowanych instalacji,a poza tym w każdym przypadku brali zaliczki na montaż.Myślę że są dwa możliwe wyjaśnienia - albo nie dogadałeś się dokładnie co do terminu , albo rozmawiałeś z którymś z pracowników ,a nie z szefami firmy autkogaz.
pokaż post
Dzekis pokaż post 17.05.2004 08:34 nowy (ostatnia aktualizacja 17.05.2004 08:34)
rozmawiałem z pracownikami, bo z szefostwa chyba nikogo nie było (wszyscy byli w roboczych garniturach). A tam dzie montowałem (Anlero na Codziennej) też był warsztat sprawdzony, do tego był to warsztat generalnego importera. Zresztą nieważne. Jesli kogoś uraziłem, to przepraszam.
morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS



rozmawiałem z pracownikami, bo z szefostwa chyba nikogo nie było (wszyscy byli w roboczych garniturach). A tam dzie montowałem (Anlero na Codziennej) też był warsztat sprawdzony, do tego był to warsztat generalnego importera. Zresztą nieważne. Jesli kogoś uraziłem, to przepraszam.
morski metalic Mk II 98 Htb 1.8 ZETEC Bigas SGIS


pokaż post
yorey pokaż post 20.05.2004 10:15 nowy (ostatnia aktualizacja 20.05.2004 10:15)
experymentowali z moim autem przez cały okres gwarancji, popsuli parę rzeczy, wciąż wciskali kit, że intalka jest w porządku tylko samochód jest popsuty, straciłem na to moc kasy i czasu, burdel jaki panuje u nich na placu wobec klientów przyjeżdżających tylko na regulację jest straszliwy. Reasumując wygląda to tak: jak im wyjdzie to jest ok, jak nie wyjdzie to jest kaplyca i nijak nie potrafią tego poprawić tylko wciską kit i uprawiają spychologię - w trakcie moich częstych wizyt często spotykałem takich nieszczęśników jak ja - każdy był karmiony tymi samymi bzdurami. Moja instalacja zaczęła dobrze pracować dopiero jak sam się troszkę w tym skumałem i znalazłem zawodników, którzy nie uprawiają spychologii.
P11 1.6 `98

experymentowali z moim autem przez cały okres gwarancji, popsuli parę rzeczy, wciąż wciskali kit, że intalka jest w porządku tylko samochód jest popsuty, straciłem na to moc kasy i czasu, burdel jaki panuje u nich na placu wobec klientów przyjeżdżających tylko na regulację jest straszliwy. Reasumując wygląda to tak: jak im wyjdzie to jest ok, jak nie wyjdzie to jest kaplyca i nijak nie potrafią tego poprawić tylko wciską kit i uprawiają spychologię - w trakcie moich częstych wizyt często spotykałem takich nieszczęśników jak ja - każdy był karmiony tymi samymi bzdurami. Moja instalacja zaczęła dobrze pracować dopiero jak sam się troszkę w tym skumałem i znalazłem zawodników, którzy nie uprawiają spychologii.
P11 1.6 `98
pokaż post
Dzekis pokaż post 20.05.2004 11:55 nowy (ostatnia aktualizacja 20.05.2004 11:55)



pokaż post
Dodan pokaż post 20.05.2004 12:17 nowy (ostatnia aktualizacja 20.05.2004 12:17)
to też u nich byłem i niepodobali mi się z romowy nie wzbudzili mojego zaufania, chociaż kilku mojch znajomych polecało mi ich, ale mimo wszystko zrezygnowałem z ich usług i wychodzi na to że chyba miałem nosa
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo

to też u nich byłem i niepodobali mi się z romowy nie wzbudzili mojego zaufania, chociaż kilku mojch znajomych polecało mi ich, ale mimo wszystko zrezygnowałem z ich usług i wychodzi na to że chyba miałem nosa
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
pokaż post
piekar pokaż post 10.06.2004 18:51 nowy (ostatnia aktualizacja 10.06.2004 18:51)
firma godna polecenia

firma godna polecenia
pokaż post
Dodan pokaż post 14.06.2004 07:52 nowy (ostatnia aktualizacja 14.06.2004 07:52)



pokaż post
MaLiBU pokaż post 14.06.2004 16:02 nowy (ostatnia aktualizacja 14.06.2004 16:02)
i ciagle serwisuje, instalacje OKI ale jedenk kolo z obslugi chyba ma jakies ostre problemy osobiste, bo buc z niego straszny, raz tylko potraktowal mnie powaznie. Szefostwo i reszta obsługio oki, instalka bez zarzutu. Gdyby nie ten koles wszystko oki. Jak dostalem strzala w tylek i mialem odlaczona instalke po zrobieniu samochodu pojechalem na regulacje. No i przez telefon umawialem sie na podlaczenie i regulacje - a chcialem jeszcze zeby mi przykrecili zawor od gazu - ten Buc takie problemy mi robil jakbym chcial zmienic z 2 na 3 generacje i o tym wczesniej nie powiedzialem, masakra. Poza tym polecam (przez 3 lata uzytkowania ani razu nie strzelilo.... (odpukac)
Malibu lub Michał, MkII ´91 1.3NZ_lpg

[niebieski]Volkswagen Klub Polska #107

i ciagle serwisuje, instalacje OKI ale jedenk kolo z obslugi chyba ma jakies ostre problemy osobiste, bo buc z niego straszny, raz tylko potraktowal mnie powaznie. Szefostwo i reszta obsługio oki, instalka bez zarzutu. Gdyby nie ten koles wszystko oki. Jak dostalem strzala w tylek i mialem odlaczona instalke po zrobieniu samochodu pojechalem na regulacje. No i przez telefon umawialem sie na podlaczenie i regulacje - a chcialem jeszcze zeby mi przykrecili zawor od gazu - ten Buc takie problemy mi robil jakbym chcial zmienic z 2 na 3 generacje i o tym wczesniej nie powiedzialem, masakra. Poza tym polecam (przez 3 lata uzytkowania ani razu nie strzelilo.... (odpukac)
Malibu lub Michał, MkII ´91 1.3NZ_lpg

[niebieski]Volkswagen Klub Polska #107
pokaż post
Dodan pokaż post 15.06.2004 09:14 nowy (ostatnia aktualizacja 15.06.2004 09:14)



pokaż post
glait pokaż post 16.06.2004 22:47 nowy (ostatnia aktualizacja 16.06.2004 22:47)
Dodan – masz poważne problemy z mózgiem. Nie zrozumiałeś nawet prostej aluzji – „pies” to temat, który właściwie od początku był zdechły, a instalacje nadal zakłada poważna i szanująca się firma, ( której wdzięczny jestem za naprawdę porządnie zamontowaną instalację gazową w moim aucie), ale ty ze swoim „intelektem” na pewno nie będziesz w stanie tego pojąć. Żeby pisać z sensem tak żeby inni traktowali cię poważnie nie wystarczy tylko naciskać klawisze ( to potrafi nawet szympans),trzeba mieć za sobą jakąś szkołę, w której już jako dziecko uczy się człowiek gramatyki. Ty zapewne nie rozumiesz, co znaczy słowo gramatyka, więc nie dziwi mnie fakt, że wyraz „wyżej” piszesz przez „rz” – ba.........nie.

Dodan – masz poważne problemy z mózgiem. Nie zrozumiałeś nawet prostej aluzji – „pies” to temat, który właściwie od początku był zdechły, a instalacje nadal zakłada poważna i szanująca się firma, ( której wdzięczny jestem za naprawdę porządnie zamontowaną instalację gazową w moim aucie), ale ty ze swoim „intelektem” na pewno nie będziesz w stanie tego pojąć. Żeby pisać z sensem tak żeby inni traktowali cię poważnie nie wystarczy tylko naciskać klawisze ( to potrafi nawet szympans),trzeba mieć za sobą jakąś szkołę, w której już jako dziecko uczy się człowiek gramatyki. Ty zapewne nie rozumiesz, co znaczy słowo gramatyka, więc nie dziwi mnie fakt, że wyraz „wyżej” piszesz przez „rz” – ba.........nie.
pokaż post
Dodan pokaż post 21.06.2004 09:35 nowy (ostatnia aktualizacja 21.06.2004 09:35)
Glait - coś ci powiem, nie lubie się zniżać do poziomu takich ludzi jak ty ale tym razem to zrobie bo mnie wkurzyłeś.
Po pierwsze faktycznie niezły debil z ciebie bo nie odróżniasz nawet gramatyki od ortografi, wróć się do szkoły podstawowej póki nie jest za późno może cię czegoś nauczą, Ja się pomyliłem poprostu z pośpiechu.
Po drugie jak byś nie był taki głupi to wiedziałbyś, że to był tylko żart z tym "psem" za który nikt się nie obraził oprócz ciebie.
A po trzecie Ja nie wyraziłem żadnej opini o tym warsztacie, napisałem tylo "przeczytaj dwa posty wyżej" ale widocznie do takiego ćwierć inteligenta - bo nawet nie pół - to nie dociera, ale niestety jest to domeną tępych, nieprzyjemnych, słabo wykształconych ludzi, którzy prubują sobie rekompensować braki w wykształceniu obrażając innych ludzi.
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo

Glait - coś ci powiem, nie lubie się zniżać do poziomu takich ludzi jak ty ale tym razem to zrobie bo mnie wkurzyłeś.
Po pierwsze faktycznie niezły debil z ciebie bo nie odróżniasz nawet gramatyki od ortografi, wróć się do szkoły podstawowej póki nie jest za późno może cię czegoś nauczą, Ja się pomyliłem poprostu z pośpiechu.
Po drugie jak byś nie był taki głupi to wiedziałbyś, że to był tylko żart z tym "psem" za który nikt się nie obraził oprócz ciebie.
A po trzecie Ja nie wyraziłem żadnej opini o tym warsztacie, napisałem tylo "przeczytaj dwa posty wyżej" ale widocznie do takiego ćwierć inteligenta - bo nawet nie pół - to nie dociera, ale niestety jest to domeną tępych, nieprzyjemnych, słabo wykształconych ludzi, którzy prubują sobie rekompensować braki w wykształceniu obrażając innych ludzi.
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
pokaż post
glait pokaż post 24.06.2004 22:37 nowy (ostatnia aktualizacja 24.06.2004 22:37)
To zaczyna robić się żałosne.Mógłbym teraz rzucić parę epitetów w dodana,ale nie jestem prostakiem, poza tym do niczego to nie prowadzi – ślepa uliczka.
Gdy człowiek wchodzi w błoto musi liczyć się z tym, że się ochlapie. Niech dodan tapla się w tym błocie do woli, jeżeli leży to w jego naturze – ja opuszczam tą kałużę.

To zaczyna robić się żałosne.Mógłbym teraz rzucić parę epitetów w dodana,ale nie jestem prostakiem, poza tym do niczego to nie prowadzi – ślepa uliczka.
Gdy człowiek wchodzi w błoto musi liczyć się z tym, że się ochlapie. Niech dodan tapla się w tym błocie do woli, jeżeli leży to w jego naturze – ja opuszczam tą kałużę.
pokaż post
Dodan pokaż post 30.06.2004 09:10 nowy (ostatnia aktualizacja 30.06.2004 09:10)
glait obraża ludzi bez powodu, bez uzasadnienia i racji narusza ich dobre imię, obrzuca błotem, leci poprostu panem lepperem, bo w jego kulturze nie prowadzi się normalnej dyskusji, normalnej wymiany zdań i poglądów tylko wyzywa się i obraża innych , a takim ludzią trzeba odpłacić pięknym za nadobne, bo nie wolno tolerować chamstwa i takich ludzi nam tu nie potrzeba niech wracaja do swojch kupli i swojego bagienka.
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo

glait obraża ludzi bez powodu, bez uzasadnienia i racji narusza ich dobre imię, obrzuca błotem, leci poprostu panem lepperem, bo w jego kulturze nie prowadzi się normalnej dyskusji, normalnej wymiany zdań i poglądów tylko wyzywa się i obraża innych , a takim ludzią trzeba odpłacić pięknym za nadobne, bo nie wolno tolerować chamstwa i takich ludzi nam tu nie potrzeba niech wracaja do swojch kupli i swojego bagienka.
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
pokaż post
zeta25 pokaż post 17.06.2004 11:56 nowy (ostatnia aktualizacja 17.06.2004 11:56)
mylisz pojęcia i ortografię z gramatyką
Ford Escort 98r.1,6 16V LPG Prins 207 kkm 30kkm na gazie

mylisz pojęcia i ortografię z gramatyką
Ford Escort 98r.1,6 16V LPG Prins 207 kkm 30kkm na gazie
pokaż post
glait pokaż post 17.06.2004 22:43 nowy (ostatnia aktualizacja 17.06.2004 22:43)
Masz oczywiście całkowitą rację,nie powinienem pomylić ortografii z gramatyką,ale zdenerwowałem się na gościa, który myli dobre rady dawane na forum innym użytkownikom ze zwykłą wrodzoną złośliwością, szkalując ludzi,którzy na to nie zasłużyli. Dodan nawet nie montował u Nich instalacji, a okazuje się, że ma sporo na Ich temat do powiedzenia, co czyni go człowiekiem całkowicie niewiarygodnym.

Nie ma ludzi nieomylnych, ale są tacy, którzy nie potrafią się do tego przyznać.

gratuluję spostrzegawczości.

Masz oczywiście całkowitą rację,nie powinienem pomylić ortografii z gramatyką,ale zdenerwowałem się na gościa, który myli dobre rady dawane na forum innym użytkownikom ze zwykłą wrodzoną złośliwością, szkalując ludzi,którzy na to nie zasłużyli. Dodan nawet nie montował u Nich instalacji, a okazuje się, że ma sporo na Ich temat do powiedzenia, co czyni go człowiekiem całkowicie niewiarygodnym.

Nie ma ludzi nieomylnych, ale są tacy, którzy nie potrafią się do tego przyznać.

gratuluję spostrzegawczości.
pokaż post
Dodan pokaż post 21.06.2004 14:23 nowy (ostatnia aktualizacja 21.06.2004 14:23)
napisałeś:
Dodan
>nawet nie montowal u Nich instalacji, a okazuje
>sie, ze ma sporo na Ich temat do powiedzenia,
>co czyni go czlowiekiem calkowicie niewiarygodnym.

pokaż mi jakąś moją opinię na ich temat z której by można wnioskować że mam sporo do powiedzenia?
Wiesz co dam ci dobrą rade udaj się do lekarza [fucku]
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo

napisałeś:
Dodan
>nawet nie montowal u Nich instalacji, a okazuje
>sie, ze ma sporo na Ich temat do powiedzenia,
>co czyni go czlowiekiem calkowicie niewiarygodnym.

pokaż mi jakąś moją opinię na ich temat z której by można wnioskować że mam sporo do powiedzenia?
Wiesz co dam ci dobrą rade udaj się do lekarza [fucku]
Dodan
Astra 1.4 8V+LPG
Landi Renzo
pokaż post
kropi pokaż post 30.10.2004 20:12 nowy (ostatnia aktualizacja 30.10.2004 20:12)


[zielony]DU NEXIA 1.5i [niebieski]LPG



[zielony]DU NEXIA 1.5i [niebieski]LPG