Skarbnica wiedzy Info O motoryzacji - forum

Ostatnio widziano: zalogowanych: 3, niezalogowanych: 241

Lista forów Nawigacja

Dlaczego warto się zalogować?

- możesz tworzyć wątki i pisać posty na forum
- masz osobisty filtr kącików na forum
- masz dostęp do wielu narzędzi portalu AutoCentrum.pl

Sklep: Opony

Auto z Francji. Można jeździć na tablicach francuskich? czy nie?

kamiloski84 pokaż post 01.11.2011 00:59 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 00:59)
Witam wszystkich forumowiczów. Jako mój pierwszy wątek chciałem opisać i wyjaśnić ważną sprawę. Chodzi o samochody sprowadzane z Francji. Sam w internecie poszukiwałem takiego tematu i nigdzie nie znalazłem w 100% sprawdzonej informacji. Sprawdziłem więc wszystko sam i chciałbym opisać przyszłym nabywcą jak jest w rzeczywistości z samochodami na francuskich blachach. Mój samochód zakupiłem od handlarza i ten zapewniał mnie, że na tablicach francuskich, z ważnym polskim przeglądem i OC mogę śmiało się poruszać po drogach w polsce i w europie. Otóż teraz wiem, że zrobił mnie wiecie w co. Samochód oczywiście poszedłem ubezpieczyć w PZU na 30 dni. Chciałem jeszcze się upewnić w PZU i zapytałem czy teraz mając ubezpieczenie i ważny przegląd mogę się legalnie poruszać po polskich drogach? Odpowiedź brzmiała: "jak najbardziej, do czasu rejestracji może Pan się tak poruszać" nawet w polisie nie miałem wpisanego numeru tablic francuskich tylko nr vin ponieważ Pani stwierdziła że lepiej jak tak będzie bo z reguły te tablice francuskie są już nie ważne. I to się zgadzało bo moje tablice były już ponad rok nie ważne. Chociaż ja właścicielem byłem dopiero od 3 miesięcy. Autem takim pojechałem do Niemiec zrobiłem 2000 kilometrów u zachodnich sąsiadów i jak się później okazało dobrze że nie napotkałem na żadną kontrolę bo bym musiał chyba wracać do domu "na stopa". W Niemczech jest kategorycznie zabroniona jazda samochodem na francuskich tablicach z polskim OC i przeglądem. Oni po prostu uważają, że to wszystko jest nie ważne. Nie wiem dlaczego i nie radzę próbować i ryzykować bo mandat za taka jazdę to nawet 700 euro i laweta na parking policyjny. Mi się udało. Nie bylem wtedy tego świadomy. W Polsce jak to w Polsce przepisy nie są ujednolicone. Niby można tak jeździć i niby nie można. Zależy od interpretacji policjanta (i tu cały cyrk). Niby dlaczego jeden policjant pozwala kontynuować jazdę takim samochodem a drugi zabiera auto na lawecie na parking policyjny z mandatem 500 zł. Wszędzie gdzie pytałem stwierdzono że takim autem które ma ważne OC i przegląd można jeździć bez problemu. Ale chyba nikt z mówiących nie brał pod uwagę tego że auto po kupnie za granicą zostaje wyrejestrowane w danym kraju i skoro jest jeszcze niezarejestrowane w Polsce to nie można jeździć takim samochodem bo nie jest nigdzie zarejestrowane. I tu ważna sprawa- we Francji nie ma tablic wywozowych, czyli tablice francuskie w momencie sprzedaży auta tracą ważność (przekreślenie w "Carte Grise" z datą i numerem rej.) ale te tablice zostają na aucie. Oczywiście chcąc wrócić autem na kołach trzeba opłacić kilku dniowe ubezpieczenie francuskie lub nic nie trzeba kupować i wtedy laweta do polski. Inne sprowadzone auta np. z Niemiec na celnych numerach są dopuszczone do ruchu do momentu zarejestrowania a już przecież są wyrejestrowane w Niemczech i jeszcze nie zarejestrowane w Polsce?! O co tu chodzi? Czy auta na francuskich blachach mogą jeździć tak po polsce tylko przez okres 30 dni? Czy wcale? Jeśli ktoś z Was ma podobne doświadczenia to proszę o podzielenie się informacjami.
Witam wszystkich forumowiczów. Jako mój pierwszy wątek chciałem opisać i wyjaśnić ważną sprawę. Chodzi o samochody sprowadzane z Francji. Sam w internecie poszukiwałem takiego tematu i nigdzie nie znalazłem w 100% sprawdzonej informacji. Sprawdziłem więc wszystko sam i chciałbym opisać przyszłym nabywcą jak jest w rzeczywistości z samochodami na francuskich blachach. Mój samochód zakupiłem od handlarza i ten zapewniał mnie, że na tablicach francuskich, z ważnym polskim przeglądem i OC mogę śmiało się poruszać po drogach w polsce i w europie. Otóż teraz wiem, że zrobił mnie wiecie w co. Samochód oczywiście poszedłem ubezpieczyć w PZU na 30 dni. Chciałem jeszcze się upewnić w PZU i zapytałem czy teraz mając ubezpieczenie i ważny przegląd mogę się legalnie poruszać po polskich drogach? Odpowiedź brzmiała: "jak najbardziej, do czasu rejestracji może Pan się tak poruszać" nawet w polisie nie miałem wpisanego numeru tablic francuskich tylko nr vin ponieważ Pani stwierdziła że lepiej jak tak będzie bo z reguły te tablice francuskie są już nie ważne. I to się zgadzało bo moje tablice były już ponad rok nie ważne. Chociaż ja właścicielem byłem dopiero od 3 miesięcy. Autem takim pojechałem do Niemiec zrobiłem 2000 kilometrów u zachodnich sąsiadów i jak się później okazało dobrze że nie napotkałem na żadną kontrolę bo bym musiał chyba wracać do domu "na stopa". W Niemczech jest kategorycznie zabroniona jazda samochodem na francuskich tablicach z polskim OC i przeglądem. Oni po prostu uważają, że to wszystko jest nie ważne. Nie wiem dlaczego i nie radzę próbować i ryzykować bo mandat za taka jazdę to nawet 700 euro i laweta na parking policyjny. Mi się udało. Nie bylem wtedy tego świadomy. W Polsce jak to w Polsce przepisy nie są ujednolicone. Niby można tak jeździć i niby nie można. Zależy od interpretacji policjanta (i tu cały cyrk). Niby dlaczego jeden policjant pozwala kontynuować jazdę takim samochodem a drugi zabiera auto na lawecie na parking policyjny z mandatem 500 zł. Wszędzie gdzie pytałem stwierdzono że takim autem które ma ważne OC i przegląd można jeździć bez problemu. Ale chyba nikt z mówiących nie brał pod uwagę tego że auto po kupnie za granicą zostaje wyrejestrowane w danym kraju i skoro jest jeszcze niezarejestrowane w Polsce to nie można jeździć takim samochodem bo nie jest nigdzie zarejestrowane. I tu ważna sprawa- we Francji nie ma tablic wywozowych, czyli tablice francuskie w momencie sprzedaży auta tracą ważność (przekreślenie w "Carte Grise" z datą i numerem rej.) ale te tablice zostają na aucie. Oczywiście chcąc wrócić autem na kołach trzeba opłacić kilku dniowe ubezpieczenie francuskie lub nic nie trzeba kupować i wtedy laweta do polski. Inne sprowadzone auta np. z Niemiec na celnych numerach są dopuszczone do ruchu do momentu zarejestrowania a już przecież są wyrejestrowane w Niemczech i jeszcze nie zarejestrowane w Polsce?! O co tu chodzi? Czy auta na francuskich blachach mogą jeździć tak po polsce tylko przez okres 30 dni? Czy wcale? Jeśli ktoś z Was ma podobne doświadczenia to proszę o podzielenie się informacjami.
pokaż post
kamiloski84 pokaż post 01.11.2011 17:37 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 17:37)
Metanol1- ja chyba własnie miałem opiekę św. Krzysztofa hehe zrobiłem ponad 2 tys km w Niemczech autem które nie powinno tam jeździć.
barzn- dobrze to ująłeś można dopuki nie złapią
A co do handlarzy to faktem jest że jak tylko mówią "dzień dobry" to już kłamią

Metanol1- ja chyba własnie miałem opiekę św. Krzysztofa hehe zrobiłem ponad 2 tys km w Niemczech autem które nie powinno tam jeździć.
barzn- dobrze to ująłeś można dopuki nie złapią
A co do handlarzy to faktem jest że jak tylko mówią "dzień dobry" to już kłamią
pokaż post
barzn pokaż post 01.11.2011 18:54 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 18:54)

pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
Metanol1 pokaż post 01.11.2011 15:59 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 15:59)
We Francji jest jeden dokument CARTE GRISE.Kupując auto bezpośrednio od Francuza mamy 20 dni na przerejestrowanie, data jest zapisana w CARTE.I dalej musimy wykupić ubezpieczenie na ilość potrzebnych nam dni i jechać do domu.Jeżeli pośrednik, komis, handlarz trzymał auto już dłużej trzeba dla auta wyrobić carte Grise Export co daje nam możliwość poruszania się przez 30 dni.Inne rozwiązanie to laweta,lub opieka św Krzysztofa przed wypadkiem i niemiecka policją, gdy sami ruszymy w drogę.
We Francji jest jeden dokument CARTE GRISE.Kupując auto bezpośrednio od Francuza mamy 20 dni na przerejestrowanie, data jest zapisana w CARTE.I dalej musimy wykupić ubezpieczenie na ilość potrzebnych nam dni i jechać do domu.Jeżeli pośrednik, komis, handlarz trzymał auto już dłużej trzeba dla auta wyrobić carte Grise Export co daje nam możliwość poruszania się przez 30 dni.Inne rozwiązanie to laweta,lub opieka św Krzysztofa przed wypadkiem i niemiecka policją, gdy sami ruszymy w drogę.
pokaż post
DonDiego pokaż post 01.11.2011 11:33 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 11:33)

pokaż post
barzn pokaż post 01.11.2011 15:12 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 15:12)

pokaż post
DonDiego pokaż post 01.11.2011 20:08 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 20:08)
ja po roku jazdy z przyczepką na Holendrach wyczytałemm, że nawet mając wszystko to i tak nie mogłem, bo dowód to miałem ale wyrejestrowania
ja po roku jazdy z przyczepką na Holendrach wyczytałemm, że nawet mając wszystko to i tak nie mogłem, bo dowód to miałem ale wyrejestrowania
pokaż post
vivaldi pokaż post 01.11.2011 09:25 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 09:25)

pokaż post
eldorado pokaż post 01.11.2011 02:00 nowy (ostatnia aktualizacja 01.11.2011 02:01)