Sever
|
pokaż post
06.01.2012 01:10
nowy (ostatnia aktualizacja 06.01.2012 01:10)
no dobra poległem , Renifer sie nie poddał ale ja ustąpiłem
okolice Żywca, ostry podjazd do góry 2km, stromizna ok 30stopni pod górę, świeży śnieg 15 cm, i jedziemy z dziećmi i pełnym bagaznikiem bez łańcuchów, a za chwilę już nie jedziemy, tzn jedziemy tylko że w miejscu....dalej wydarzenia potoczyły sie jak lawina:
- zjechałem na pobocze, - przeczytałem komunikat na wyświetlaczu ze mam awarie hamulców, (do awarii hamulca postojowego juz przywykłem - niemal codzienność ale AWARIA HAMULCÓW to miałem pierwszy raz - cieszę sie że juz nie jestem prawiczkiem) a koszulę na plecach wysuszyłem dopiero w domu, - w międzyczsie minęło mnie bez trudu Cinqueceno ............. z łańcuchami, - potem Escort kombi bez łańcuchów ale wjeżdżał na wstecznym (też lokalny) - a na następny dzień mijał moje auto pług śnieżny i pewnie klął jak szewc że musi takiego ....... omijać.
Ostatecznie wjechałem na górę tylko że Xtrójką 4x4 , a swój autobus zostawiłem w środku lasu na drodze i odradzam ostre podjazdy Grand Scenikiem. Za dwa dni, po zjechaniu na dół wszystko wróciło do normy, AWARIA HAMULCÓW tajemniczo zniknęła, a kierowca pługu juz sie wyspowiadał .
Ibiza 2001, 1.4 8v, 60 koni, niepsujący się silnik - AKK.... [#3399ff] czysty olej mobilowy nowy filter powietrzowy seat sie po drodze rzuca bowiem zyskał nowe płuca [/#3399ff]
|