FAQ Info Sytuacje na drodze - forum

Ostatnio widziano: zalogowanych: 4, niezalogowanych: 58

Lista forów Nawigacja

Dlaczego warto się zalogować?

- możesz tworzyć wątki i pisać posty na forum
- masz osobisty filtr kącików na forum
- masz dostęp do wielu narzędzi portalu AutoCentrum.pl

Czy tylko polska mentalność???

Paqs pokaż post 09.01.2010 15:55 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Wątek przeniesiony z O motoryzacji: Czy tylko polska mentalność???
Ok 15-tej, Wawa, skrzyżowanie Al. AK i Broniewskiego w stronę Wisły, zjazd z wiaduktu. Renault Modus zdrowo przypier*** w barierki kilka samochodów przed nami. Stanął w końcu na lewym pasie, kierowca zamroczony nie rusza się z samochodu. I co???

Z 15-cie samochodów spokojnie koło gostka sobie przejeżdża. Kierowcy z ryjami wlepionymi w szyby patrzy na rozpuzzlowany pojazd. Chcemy się zatrzymać, sprawdzić co z zgostkiem, awaryjne włączone, przystajemy na środkowym pasie przed Modusem, który zajmuje dwa pasy. I co- klaksony w około żeby szybciej jechać, jeden drugiego mało nie popchnie w by szybciej jechać, mnikt nawet przez otwartą szybę nie zawoła w stronę wychodzącego powoli kierowcy czy wszystko OK......

Ot, mentalność..... Nie chce się więcej komentować
pokaż post
grzeg1968 pokaż post 10.03.2010 14:03 nowy (ostatnia aktualizacja 10.03.2010 14:03)
Znieczulica
Znieczulica to niestety cecha charakterystyczna polskiego społeczeństwa, na szczęście nie dotyczy wszystkich!!!
pokaż post
Renata Konteksta
pokaż post
Groszek pokaż post 09.01.2010 18:59 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
i co?
trzasnales choc w tego modusa zeby go dobic?
pokaż post
Paqs pokaż post 09.01.2010 19:25 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Okulary mu zbiłem
Temu kierowcowi
pokaż post
Groszek pokaż post 10.01.2010 14:37 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
no, beda z ciebie ludzie

pokaż post
Kilofownikownia pokaż post 10.01.2010 15:09 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
...sie smiali

pokaż post
Paqs pokaż post 10.01.2010 15:03 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)


pokaż post
Barton pokaż post 09.01.2010 16:07 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
tru
sam się w tym roku naciąłem - jechałem bardzo mało uczęszczaną drogą koło 5 rano - patrzę - w rowie samochód na światłach - myślę sobie - co za debil i pojechałem dalej przejechałem z 50 metrów i się jornąłem, wróciłem - akurat wychodzili z samochodu - pogadaliśmy, telefon mieli, kumaci byli tylko trochę zaspani i pojechałem dalej
pokaż post
adpap pokaż post 12.01.2010 17:55 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
tez kiedys w Tczewie mialem
na CB trabia, ze na skrzyzowaniu stluczka byla, TIR przywalil w osobowke. Podjezdzam a tam na srodku skrzyzowania autko rozbite a obok stoi kobieta z corka, cale w szoku... ale qrwa nikt sie nie zatrzymal, kazdy sie gapil... a one prawie nieprzytomne z tego szoku, ledwo daly sie sprowadzic na trawnik, na bok. Drugim razem w okolicy OStrody, gosc przede mna fiknal do rowu (luty, wieczor, snieg z deszczem na tych fajnych zakretach PStroda-Olsztynek) Wylazlem z auta, tam juz sie pozatrzymywali, wyciagneli lepka z auta bo dachowal. Wrocilem sie do auta po kurtke i zaraz patrze a lepek sam stoi w tym rowie obok auta. Mowie chodz do mnie, ogrzejesz sie, szyja go boli, czekamy na pogotowie. A on mowi, ze nic nie widzi bo okulary podczas koziolkow mu spadly i tak go zostawili wszyscy, noc, snieg, las, wilku qrwa. Ludzie to bez pomyslunku som...
pokaż post
Kilofownikownia pokaż post 12.01.2010 18:00 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
no niestety
ludzie to som swinie
pokaż post
Yellowmen pokaż post 12.01.2010 19:01 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
no niestety
Ja miałem przypadek taki iż gościu nawalony wszedł mi na drogę...przewiozłem go na masce....środek miasta....od razu wyskoczyłem z auta i poustawiałem ludzi - jeden dzwoni na pogotowie drugi na policje....sam zająłem się gościem...mam kurs pierwszej pomocy robiony w PCK.....opatrzyłem i czekałem na karetkę....wszytko zakończone wzorowo..koleś lekko potłuczony...u mnie szyba do wymiany

next razem droga ze Zgorzelca do Wrocławia... zwężenie na trasie....koleś wpakował się w stojącą koparkę na poboczu.....cały przód sprasowany!!! NIKT ale to nikt nawet nie podszedł z robotników drogowych tylko stali i się patrzyli...o zatrzymaniu się jakiegoś kierowcy można pomarzyć....no to co??? STOP...kolega trójkąt za auto.....poustawianie ludzi kto gdzie dzwoni...i sam po rannego leciałem....wyciągałem gościa i wciągałem do siebie do auta bo stan na to pozwolił...opatrzyłem 4 rany ( 3 szyte w szpitalu) poodłaczałem klemy i zabrałem wartościowe rzeczy które mi wskazał poszkodowany. powiedziałem że pojadę za nim do szpitala...koleś mówi że jest handlarzem aut i nie kupił 2 aut....które mia kupić...dał mi 13tys euro do przetrzymania bo bał się że mu w szpitalu ukradną!!!!! Jego kolega jechał dalej nic nie wiedząc!!! SZOK dał tyle kasy obcemu!!!!
oczywiście oddałem kasę i i życzyłem zdrowia.....
Ludzie trochę współczucia i samo zachowania....pomagać innym to nie grzech!!!
a zachowanie robotników poniżej jakiegokolwiek poziomu...zero reakcji ;/

a z ciekawostki dodam że z koparki spadł tylko kurz....
pokaż post
Barton pokaż post 12.01.2010 19:10 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
a kiedyś był taki film w necie od ruskich jak się jakiś suv rozwalił o latarnie
i koleś tam w środku daje oznaki życia, a idiota jakiś to wszystko filmuje...
pokaż post
Konto usunięte pokaż post 12.01.2010 19:25 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
a kiedyś był taki film w necie od ruskich jak się jakiś suv rozwalił o latarnie

Barton napisał:

a kiedyś był taki film w necie od ruskich jak się jakiś suv rozwalił o latarnie
i koleś tam w środku daje oznaki życia, a idiota jakiś to wszystko filmuje...

Bo to sa ruski ale u nas powoli do tego zmierza...Rozmowa na cb:
"Koledzy w Kartuzach na wylocie na sierakowice kolega wlecial o rowu mozecie podjechac i zobaczyc co z nim?"
Ja: Jestem na Weglowej to podjade.

Pytanie nasuwa sie skoro wiedzial ze koles sie rozbil czemu...do jasnej ciasnej sam nie zobaczył. Mi jakoś 3 kilometry ciężko nie było podjechać. A ruchu nie było więc nikt nie trąbił by. Wiecie co paranoja. Słyszałem o takim przypadku. Dziewczyna miała wypadek. nie mogła wyjść z auta a jeden podleciał z drugiej strony zobaczyl torebkę i ukradł takiego to na obrzezanie albo na szubienice!
pokaż post
Konto usunięte pokaż post 12.01.2010 20:14 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
bo może właśnie jechał z żoną na porodówkę?
albo z pierwszej pomocy umie tylko tą część o dzwonieniu po pomoc? różnie bywa...
pokaż post
Barton pokaż post 13.01.2010 00:10 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
albo jechał tirem z towarem za zyilion euro

pokaż post
Konto usunięte pokaż post 13.01.2010 01:40 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
i życie ludzkie było dla niego mniej warte? oooo - bezbożnik

pokaż post
Konto usunięte pokaż post 12.01.2010 20:29 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
bo może właśnie jechał z żoną na porodówkę?

tomi2 napisał:

bo może właśnie jechał z żoną na porodówkę?
albo z pierwszej pomocy umie tylko tą część o dzwonieniu po pomoc? różnie bywa...

No wlasnie ale sam fakt ze nawet nie zobaczył. Tylko na radiu prosi zeby podjechał i zobaczył
pokaż post
Joanna Kontekstowicz
pokaż post
kerbete pokaż post 09.01.2010 18:02 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
tru

Barton napisał:

tru
sam się w tym roku naciąłem - jechałem bardzo mało uczęszczaną drogą koło 5 rano - patrzę - w rowie samochód na światłach - myślę sobie - co za debil i pojechałem dalej przejechałem z 50 metrów i się jornąłem, wróciłem - akurat wychodzili z samochodu - pogadaliśmy, telefon mieli, kumaci byli tylko trochę zaspani i pojechałem dalej



Klania sie psychologiczna zasada dyfuzji odpowiedzialnosci . Pogoogluj za śp. Kitty Genovese.

W tlumie nikt nie kwapil sie do pomocy, bo kazy myslal ze zrobi to ktos inny. Natomiast na pustej drodze na zadupiu bylisci jedynymi, ktorzy mineli ten samochod. Zorientowaliscie sie, ze jesli nie udzielicie pomocy, to nikt inny tego nie zrobi. No i dlatego zawrociliscie
pokaż post
Barton pokaż post 09.01.2010 20:42 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
ciekawe
ale znam paru co by się w ogóle nie zatrzymali nawet jakby widzieli jak koleś wpada do rowu albo by go tam wepchnęli
pokaż post
Demonus pokaż post 09.01.2010 22:51 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Podstawa przy udzielaniu komuś pierwszej pomocy
jak kogoś reanimujesz i nie masz jak zadzwonić na pogotowie, to nie prosisz żeby ktoś zadzwonił, tylko wskazujesz jedną konkretną osobę.
pokaż post
Zachar pokaż post 10.01.2010 14:44 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)

widze praktyka
pokaż post
Demonus pokaż post 10.01.2010 15:06 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Miałem dobrego gościa
od pierwszej pomocy.
pokaż post
truszek pokaż post 12.01.2010 22:39 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Słyszałem o takim ratowniku, co dał swój telefon by wskazany osobnik zadzwonił po pogotowie
sam wziął się za reanimację, a wskazany z telefonem dał dyla ...
pokaż post
Barton pokaż post 13.01.2010 08:10 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)


pokaż post
GLOBAL pokaż post 13.01.2010 06:17 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)


pokaż post
Barton pokaż post 10.01.2010 05:40 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
oo też ciekawe

pokaż post
Demonus pokaż post 10.01.2010 15:06 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Jak zawołasz "niech ktoś zadzwoni" nie zrobi tego nikt
jak kogoś wskażesz, to presja tych innych wymusi na nim, że zadzwoni.
pokaż post
AEM pokaż post 10.01.2010 19:48 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
imho jedynie słuszne działanie.

pokaż post
BARREK pokaż post 13.01.2010 12:07 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Od siebie dodam...
... jeszcze że najlepiej w takim wypadku oprócz pokazania paluchem konkretnej osoby zwrócić się do niej osobiście wskazując, np: "Pan w czerwonej kurtce - proszę zadzwonić na pogotowie, Pani w niebieskiej czapce, proszę mi pomóc...." Na 95% zadziała.
Takie samo działanie zresztą zaleca się np w momencie ew ataku np. w środkach komunikacji miejskiej gdzie zdarza się że ktoś cię zaczepia a nikt nie reaguje. Prosisz o pomoc tak samo konkretna osobę a nie tłum: "Pan w żółtej koszuli! Proszę pomóc!" Oczywiście wybieramy młodego i postawnego...
pokaż post
Konto usunięte pokaż post 13.01.2010 12:53 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
tru
i dawać konkretne zadania. nie "proszę coś zrobić" czy "proszę pomóc" a na przykład "niech pan znajdzie jego nogę"
pokaż post
Groszek pokaż post 13.01.2010 13:29 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Zamieńcie noge na psa. Niech on się odszczekuje swoim prześladowcom z pańskiego autobusu! Niech on nie miauczy...

pokaż post
Groszek pokaż post 13.01.2010 12:11 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
pan w ortalionowym dresie - prosze pomoc kopac ofiare!

pokaż post
BARREK pokaż post 13.01.2010 12:15 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Zobaczysz że akurat to zadziała! w 100%

pokaż post
Groszek pokaż post 13.01.2010 12:16 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
pani w zielonym berecie - prosze kopnac pana w niebieskiej kufajce w krocze!

pokaż post
Groszek pokaż post 13.01.2010 12:16 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
mozna byc takim autobusowym prowokatorem!

pokaż post
Kilofownikownia pokaż post 13.01.2010 22:06 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
to zapraszam
do mnie
pokaż post
Groszek pokaż post 14.01.2010 02:56 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Zebys mi groszka przytrzasnal? Jak ja bym wygladal jako GrOszek?

pokaż post
Kilofownikownia pokaż post 14.01.2010 02:56 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
ciebie bym nie przytrzasnal
spokojnie
pokaż post
Favoriters pokaż post 14.01.2010 09:25 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
coc chcesz przez to powiedzieć..?
że Groszek nie mam jaj???
pokaż post
Kilofownikownia pokaż post 14.01.2010 12:25 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
nie
ze na niego bym uwazal I ze by nie dostal drzwami
pokaż post
Groszek pokaż post 14.01.2010 03:05 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)


pokaż post
Groszek pokaż post 13.01.2010 12:09 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
tylko trzeba to zrobic szybko...
...zeby sie czapkami i kurtkami nie pozamieniali...
pokaż post
BARREK pokaż post 13.01.2010 12:11 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
Nie ważne!
Odpowiedzialność przechodzi z czapką!
pokaż post
krzys-68 pokaż post 09.01.2010 20:51 nowy (ostatnia aktualizacja 15.01.2010 14:22)
bo bycie świadkiem to niedobra rzecz
trzeba sie tłumaczyć,stawiac na rozprawy itd