naiwnykli_warty
|
pokaż post
09.03.2010 22:47
nowy (ostatnia aktualizacja 09.03.2010 22:47)
Czy Warta to firma Widmo??? - Ściana płaczu w telefonicznym CAW Warty
Niech was Bóg broni od Warty i ich CAW. To centrum to telefoniczna ściana płaczu dla tych co kupili tanie ubezpieczenie a pech chcial że mieli stłuczkę i zechcieli likwidować szkode. To centrum to samo na siebie zarabia koszt rozmowy to jak hotsexyline. Konsultant w Tym Centrum w Warcie nic nie może zrobić tylko wysłać maila. Nie ma tam osób które cię mile obsłuza do których sie odwołasz do których odwołasz sie do przełozonego, nawet jak się udasz do Lublina czy Katowic to nie masz mozliwości porozmawiać z nikim osobiście. Masz polise z próżnią. Najlepiej od razu zlecić sprawę Kancelari prawnej.
Procedura wygląda tak: Naiwnie kusisz się na tanią polisę a nawet komfort tylko co ci daje to bez różnicy. Masz wypadek. Zgłaszasz tel w caw. Może jakis stazysta przyjedzie zrobi zdjecia i wysyła do PANNNNNNNNNa Wielkiego Likwidatora ten nad Pc wycenia na kolanie na 3000 pln. Autoryzowany serwis wyliczył ci koszt naprawy na 9000 pln. Oczywiscie nie zgadzasz sie składasz odwołanie. Ok czy go rozpatrzą to nawet cie niepoinformują. Jak już sie dowiesz to bedzie to pewnie 5200 Ale 3000 na kolanie ze stawkami z przed dekady jest bezsporne czyli dostałeś gotówke. Reszte różnice 2200 jak przedstawisz faktury (a gdzie do kwoty 9000 pln). Generalnie nie ma z kim rozmawiać, to nie warta ma problem tylko ty z rozbitym samochodem i z wartą. Warta czeka żebyś sie wypłakał w Caw i zrezygnowal i przyjoł 3000 i po sprawie. Sprawa z braku kontaktu może się ciągnoć rok półtora czy twój samochód bedzie stał i czekał na ogledziny pana likwidatora- nie. ty się złamiesz i zapomnisz machniesz reką - a warta zarobi. Tam nie ma żadnego nadzoru - to wyglada jakby wzieli składke i zwineli manele. Po wypadku najlepiej wziąć kancelerie i uzbroić się w cierpliwość na 1,5 roku.
|