Pracujemy nad dostosowaniem tej strony do nowej generacji portalu.
Testy - Nawigacja + telefon = ?
2008-02-04

Nawigacja + telefon = ?
gps24.pl

Rynek samochodowych urządzeń nawigacyjnych coraz bardziej się rozrasta. Co jednak z osobami mającymi zwykły telefon komórkowy? Redakcja BlogN postanowiła przetestować kilka dostępnych dla nich rozwiązań i sprawdzić, czy są opłacalne. Skupiliśmy się na dwóch programach mających konkretne pakiety z mapami, bez konieczności wykupywania abonamentu.

Zacznijmy od mapy TomTom Navigatora 6. Dostępna jest ona w trzech wersjach na telefony komórkowe i PDA. Oprogramowanie zostało podzielone na takie, które zawiera mapę regionu (Polska, Czechy, Węgry i Słowacja) lub mapę Europy Zachodniej. To drugie można kupić na dwóch różnych nośnikach: płycie DVD bądź karcie miniSD. Lista kompatybilnych urządzeń jest dostępna na stronie producenta. W skrócie: do PDA wystarczy Windows Mobile, a w telefonach komórkowych podstawą jest system Symbian.

Nawigacja + telefon = ?

Niestety, model mojego telefonu (Nokia 6120) nie ma wbudowanego odbiornika GPS, dlatego byłem zmuszony do podłączenia zewnętrznego. Użyłem Globalsata BT-359. Stwierdziłem, że SiRFstarIII v2 dobrze sprawdzi się w swojej roli. Istotne jest to, że odbiornik ten można połączyć z telefonem za pomocą łącza Bluetooth. Zatem nie plątały mi się zbędne kable. Szybko i sprawnie urządzenie połączyło się z moją Nokią, a także zlokalizowało pozycję w niecałe 20 sekund. Następnie zabrałem się za instalację TomToma w systemie Symbian 3 w mojej komórce. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że trzeba na początek przekopiować całą zawartość dostarczonej karty miniSD na microSD, pasującą do mojego telefonu. Po dokonaniu rejestracji i innych czynności zabezpieczających przed „piractwem" przystąpiłem do testu.

Nawigacja + telefon = ?

Zacznijmy od menu głównego. Tutaj TomTom Navigator oferuje nam wszystko to, co dostępne jest chociażby w modelu TomTom One XL. Ustawienia preferencji trasy, zmiana koloru mapy, zarządzanie punktami UM, a także korzystanie z funkcji TT Plus. Wybranie miejsca docelowego nie stanowi problemu. Mapę można oczywiście przybliżać i oddalać. Nie jest to niestety tak płynne jak w przypadku standardowego ekranu dotykowego, ale da się do tego przyzwyczaić. O szczegółowości mapy w zasadzie nie trzeba się rozpisywać. We Wrocławiu nie miałem problemu ze znalezieniem konkretnego adresu. Mapa ta ma dość dobre pokrycie, choć daleko jej do konkurencji w postaci AutoMapy czy GPMapy.

Nawigacja + telefon = ?

Przejdźmy do części praktycznej. Lokalizacja za sprawą odbiornika zewnętrznego przebiegła szybko i sprawnie, tak samo jak szybka kalkulacja trasy. Gorzej jest w trakcie jazdy. Zdarza się, że telefon nie nadąża z obliczaniem trasy. I tak przykładowo wytyczyłem trasę we Wrocławiu z ul. Czerniawskiej do ul. Kniaziewicza. Problem był taki, że od głównej ulicy gdzie trzeba było skręcić w lewo w Kniaziewicza, odchodzi jeszcze kilka innych ulic równoległych, umieszczonych blisko siebie. Zatem jadąc z dozwoloną w mieście prędkością Nokia wskazywała mi „trochę" za późno moment skrętu. A że nie miałem na samochodzie napisu, że testuję „opóźnioną" nawigację, spotkałem się z nieprzyjaznym trąbieniem w momencie zawracania. Po dojechaniu na miejsce wyłączyłem telefon, gdyż chciałem jeszcze trochę podzwonić, a włączona nawigacja i Bluetooth sprawiły, że po godzinie miałem mniej o kilka kresek wskazujących stan baterii.


Strony: 1 2 z 2 |dalej